piątek, 28 grudnia 2018

Kristin Hannah - Słowik

Miłość pokazuje nam, kim chcemy być.
Wojna pokazuje, kim jesteśmy.

Dwie siostry, Isabelle i Vianne, dzieli wszystko: wiek, okoliczności, w jakich przyszło im dorastać, i doświadczenia. Kiedy w 1940 roku do Francji wkracza armia niemiecka, każda z nich rozpoczyna własną niebezpieczną drogę do przetrwania, miłości i wolności.
Zbuntowana Isabelle dołącza do ruchu oporu, nie zważając na śmiertelne niebezpieczeństwo, jakie ściąga na całą rodzinę. Opuszczona przez zmobilizowanego męża Vianne musi przyjąć do swego domu wroga. Cena za uratowanie własnego życia i dzieci z czasem staje się dramatycznie wysoka…
Inspirowana życiorysem bohaterki ruchu oporu Andrée de Jongh opowieść o sile, odwadze i determinacji kobiet zachwyciła miliony czytelniczek na całym świecie.


Ta powieść długo leżała na mojej półce, jakoś ciągle coś innego wpadało w moje ręce, a ona cierpliwie czekała na swoją kolej...
Muszę teraz przyznać, ze zupełnie niepotrzebnie, bo książkę przeczytałam w dwa dni, zupełnie nie mogąc się od niej oderwać. Chociaż początek wcale nie wróżył TAKIEJ lektury. Ciężko było mi przebić się przez kilka pierwszych rozdziałów, rozpoczynających powieść od retrospekcji i wspomnień jednej z naszych bohaterek, która walcząc ze śmiertelną chorobą postanawia dość niespodziewanie przyjąć zaproszenie na wielką galę do Paryża, na galę, gdzie spotka swoją przeszłość, którą skrzętnie ukrywała przed synem... pokazując mu tylko część swojej osobowości...
We wspomnieniach wraca do lat wojennych, które to już na zawsze zdeterminowały losy jej i jej siostry.
Obie nasze bohaterki osierocone przez matkę i porzucone przez ojca zupełnie inaczej rdzą sobie z życiem. Vianne zakochuje się szybko w poznanym chłopaku,pobierają się, zachodzi w ciążę i sielsko egzystują na francuskiej prowincji. Isabelle to niepokorna dusza, która ucieka z coraz to nowych szkół i zakładów dla panien z dobrych domów. 

Obie kobiety zaskakuje wojna... nie trudno przewidzieć, jaką postawę przyjmie każda z nich... Jednak rzeczywistość wojenna niejednokrotnie je zaskoczy i zmusi do podjęcia decyzji, o które same siebie by nie podejrzewały. Bolesne wybory i rozstania, trudne decyzje i walka o kolejny dzień - tym razem we francuskiej rzeczywistości. Ja bardzo lubię ten okres w powieściach obyczajowych i zawsze czytam je z dużym zainteresowaniem, mimo, ze to najczęściej trudna lektura. 
Tym razem autorka przedstawiła historie na wskroś prawdziwą, bez takiego wygładzonego francuskiego nalotu, który cechuje obrazy wojenne z tego kraju, czy to filmowe, czy książkowe. Tutaj są wielowymiarowe bohaterki, które udowadniają swój wojenny heroizm na całkiem innym polu, czasem większą sympatią obdarzamy nieprzewidywalną, ale niezwykle odważną Isabelle, czasem zachowawczą, ale waleczną Vianne. Zaskakująca, nieoczywista, wciągająca i zapadająca w pamięć... polecam gorąco!

czwartek, 27 grudnia 2018

Anna Karpińska - Zostań ze mną


Matka i jej niemal czterdzieści lat temu oddana do adopcji córka zaczynają się do siebie zbliżać. Ale w życiu nic nie jest proste. Droga do pojednania, zrozumienia i wybaczenia okazuje się wyboista, tym bardziej że każda z kobiet, tak bliskich i tak dalekich sobie jednocześnie, boryka się z własnymi problemami. 
Bożena jest poważnie chora i uwikłana w skomplikowane relacje z adopcyjną córką. Dagmara stara się utrzymać przejętą w spadku księgarnię i posklejać życie rodzinne, przeżywając jednocześnie uczuciowe wzloty i upadki. 
Czy uda im się odnaleźć drogę do siebie? Ile zależy od losu, a ile od nas samych?, pyta autorka, prowadząc czytelnika krętą drogą ludzkich uczuć i charakterów. 

Zostań ze mną to powieść nie tylko o Bożenie i Dagmarze, ale i o ich rodzinach i przyjaciołach. Czy wystarczą dobre chęci, żeby posadzić wszystkich przy wspólnym stole? Może jednak los nie okaże się łaskawy?



Często jest tak, że książki kontynuacje okazują się być dużym rozczarowaniem, pozostawiając niedosyt sprawiają, ze radość z lektury gdzieś umyka. Ta powieść to wyjątek od reguły, bowiem nie dość, że trzyma poziom, to jest nawet trochę bardziej skomplikowana i złożona niż tom pierwszy. Autorka udowadnia w niej, że można się postarać prezentując czytelnikowi kontynuację, od której ciężko sie oderwać, a po lekturze chce się więcej! Co najlepsze akcja jest tak skonstruowana, ze zalakuje niejednokrotnie, a autorka dla każdego z naszych bohaterów przygotowała niespodzianki od losu...

Mimo, że dzieje się dużo, pełno zwrotów i zaskoczeń to jednak tym samym nie ma chaosu, który sprawiłby, że lektura męczy, wręcz przeciwnie nagromadzenie wątków i dobre pomysły na ich powiązanie sprawiają, że z przyjemnością przekręca się kolejną stroną w oczekiwaniu na to, co się wydarzy na kolejnej!

Oczywiście główny wątek - pojednania matki z odnalezioną po latach biologiczną córką - jest dominujący. Autorka jednak pokazuje, że droga do szczęścia wcale nie jest łatwa i prosta, bowiem odnalezienie po latach to tylko pierwszy krok na drodze która okazuje się być zawiła i wyboista. Dodatkowo sytuację utrudnia pojawianie się zapowiedzi najnowszej powieści Bożeny, która osnuta jest na wątkach autobiograficznych. Co z kolei bardzo nie spodoba się Dagmarze...
Sytuację będzie próbowała uratować Zosia, która decydując się, nieco rozczarowana życiem w Anglii na powrót do Polski, postanawia odwiedzić nieznaną jej wcześniej babcię, w której to odnajduje swoistą przyjaciółkę. Czy poważna choroba Bożeny i jej problemy z adoptowana córką zbliżą kobiety do siebie?
Również relacje Dagmary i jej siostry okażą się być dużo bardziej skomplikowane, bowiem romans ich matki i jego konsekwencje udowodnią obu, że ich życie tak naprawdę dotąd było tylko fasadą budowana na kanwie kłamstw i tajemnic.
Czy autorka dla Dagmary ma przygotowany jakiś pozytywny scenariusz?Mogę napisać tyle, że scenariusz zawiera w sobie element romansu... jednak do szczęśliwego finału droga będzie jednak długa...
Polecam gorąco, jest to bowiem jedna z lepszych powieści obyczajowych, którą ostatnio przeczytałam.


wtorek, 18 grudnia 2018

Małgorzata Rogala - Ważka

Agata Górska rozpoczyna prywatne śledztwo w tajemnicy przed przełożonymi, gdy okazuje się, że śmierć jej koleżanki, Leny, nie była przypadkowa. Jedynym tropem jest tajemnicza broszka w kształcie ważki, o której Lena wspomniała podczas ich ostatniego spotkania.

Tymczasem partner Agaty, Sławek Tomczyk, prowadzi dochodzenie w sprawie zabójstwa wyrachowanego dziennikarza – jego zwłoki odnaleziono w redakcji gazety internetowej. Zamordowany nie wahał się sięgać po niemoralne środki w pogoni za sensacją i wywlekał na wierzch brudy mieszkańców Warszawy, więc krąg podejrzanych nieustannie się rozszerza.

Czy sprawa zabójstwa Woźnickiego oraz śmierci Leny są ze sobą powiązane? Jaki sekret skrywa broszka w kształcie ważki?




Kolejny tom przygód mojego ostatnio ulubionego duetu policyjno - kryminalnego nie zawodzi i tym razem. Agata Górska i Sławek Tomczyk tym razem prowadzą śledztwo w sprawie zabójstwa dziennikarza, brutalnie zamordowanego, który ze względu na swoje mało przychylne, czy wręcz obraźliwe artykuły w gazecie internetowej naraził się wielu osobom. Okazuje się, że chętnych do popełnienia tej zbrodni było całe mnóstwo, aż ciężko wybrać z grona podejrzanych tego, którego chęć zemsty była najsilniejsza... 
W toku prowadzonego przez mój ulubiony duet śledztwa okazuje się, ze każdy z podejrzanych ukrywa znacznie więcej niż mogłoby się początkowo wydawać. A nienawiść do niespełnionego dziennikarza jest najmniejszym z popełnionych przez nich przewinień...

Tajemnice z teraźniejszości i przeszłości, dawne i aktualne romanse, historie, które nie powinny się wydarzyć i te, których konsekwencje okazały się być gorsze i trudniejsze, niż wydawało się to na początku... Dzieje się mnóstwo, do tego w pewnym momencie elementy śledztwa zaczynają się zazębiać z prywatnym śledztwie Górskiej, które poszukuje zabójczyni swojej dawnej przyjaciółki ( o tym wydarzeniu przeczytacie tutaj). Kim okaże się sprawdza? Czy będzie ich dwóch, czy to ta sama osoba? I jaki miała motyw?

Po raz kolejny Rogala nie zawodzi serwując czytelnikowi kryminał wielowątkowy z dobrze zarysowaną warstwą psychologiczną i obyczajową. Do tego dobry pomysł na samą akcję... czego chcieć więcej? No może tylko tego, żeby cała seria okazała się równie dobra!

niedziela, 16 grudnia 2018

Grażyna Nowak - Balcer - Miś Koralik

W grudniu niepodzielnie króluje u nas Miś Koralik. Ten mały Miś przedstawia najmłodszym czytelnikom przeżywając różnorakie przygody, na co powinniśmy zwrócić uwagę i, co jest ważne. Każda z małych książeczek pięknie zilustrowanych przez Annę Zboiną przedstawia inną historię. 
W książce o Bulbulu nasz niesforny przyjaciel poszukuje tajemniczego Bulbula, który zawsze pojawia się, kiedy leci woda. Swoje poszukiwania zamyka konkluzję, ze wodę trzeba oszczędzać, bo zużywamy jej naprawdę dużo, a Bulbul pojawi się bez względu na to, ile wody będziemy zużywać. 
W historii z rysą Miś wybiera się na wycieczkę do parku, gdzie zabiera ze sobą hulajnogę. Świat mijany szybko podczas przejażdżki okazuje się być tak ciekawy, że nasz bohater nie patrzy przed siebie i wpada na słupek. Odtąd rysa na ukochanej hulajnodze będzie mu przypominać, że musi uważać.

W historii ze skarpetkami pokazuje najmłodszym, że nawet w trudnej sytuacji można znaleźć wyjście alternatywne. Bezowocne poszukiwania skarpet do pary skłaniają mamę naszego bohatera do zaproponowania mu zabawy, w której wykorzystują pojedyncze skarpetki - zabawa w skarpetkowe pacynki i teatr, w którym grają nasi niecodzienni znajomi okazuje się się strzałem w dziesiątkę. 
W ostatniej książeczkę z serii udajemy się z Misiem na poszukiwania magicznych okularów - różowych, które to w przeciwieństwie do okularów dziadka pozwalają zobaczyć tylko uśmiechnięte twarze :) Też chcielibyśmy takie okulary mieć, prawda?

Na zakończenie każdej z historyjek autorka proponuje nam podsumowujące pytanie - najpierw takie sprawdzające, czy dzieci uważnie słuchały, a później takie, czy zrozumiały przesłanie opowiadania.
Do tego w każdej z części najmłodsi mają możliwość wykazania się plastycznie, autorka powiem stawia przed nim zadania związane z treścią przeczytanej historii. Do ich wykonania potrzeba będzie pomoc dorosłego, ale za to stanowi doskonałe zwieńczenie wspólnej lektury. 




Nowa seria dla najmłodszych czytelników z przesympatycznym bohaterem Misiem Koralikiem!


Miś Koralik to wyjątkowa seria stworzona z myślą o dzieciach do drugiego roku życia. Każdy z tomów opowiada nieskomplikowane, ale przy tym bardzo zabawne historie. Książki są bogato ilustrowane, opowieści są dostosowane do wieku i wiedzy dziecka

wtorek, 4 grudnia 2018

Małgorzata Rogala - Dobra matka




Czy wiesz, co może się stać, gdy nie pilnujesz swojej prywatności?

W Lesie Kabackim zostaje zastrzelona młoda kobieta, matka kilkuletniej dziewczynki. Niedługo po tym w podobnych okolicznościach ginie druga kobieta – także matka. Obie ofiary nieustannie dzieliły się prywatnością swoją i swoich dzieci. Tuż przed śmiercią każda z nich otrzymała tajemniczą wiadomość o treści „bądź dobrą matką”.

Policjanci Agata Górska i Sławek Tomczyk prowadzą skomplikowane i wielowątkowe śledztwo, podczas którego odkrywają wiele brudnych tajemnic sprzed lat. Poza schwytaniem seryjnego mordercy starsza aspirant Agata Górska będzie musiała zmierzyć się także ze swoją przeszłością…



Ach jakież te kryminały Małgorzaty Rogali są prawdziwe i niesamowicie aktualne. Autorka zwraca uwagę na takie problemy, które stając się dla nas codziennością zatracając tym samym element niebezpieczeństwa, na które powinniśmy zwracać uwagę. Tym razem autorka na tapetę wzięła umieszczanie przez matki nadmiernej ilości zdjęć w internecie, gdzie chęć pokazani potomka i pochwalenie się nim jak największemu gronu znajomych na facebooku jest silniejsza niż umiar i zdrowy rozsądek. A sytuacja ta stanowić może idealną pożywkę dla pedofilów i jak w tym przypadku wymierzającemu nieuważnym matkom sprawiedliwość mordercy. 

Oprócz wątku śledztwa autorka sporo miejsca poświęca również wątkom obyczajowym związanym z parą głównych bohaterów policjantom Agacie Górskiej i Sławkowi Tomczykowi. Wraz z pojawieniem się w śledztwie postaci z przeszłości Agaty mamy szansę poznać elementy z jej życia sprzed wstąpienia do policji, kiedy to całe dnie spędzała obserwując życie w szemranym lokalu. Znajomi z tego czasu okazują się być zamieszani w to, co dzieje się współcześnie, a dawna przyjaciółka Agaty zostaje potrącana przez pędzące na nią auto na oczach naszej bohaterki, z każdą stroną robi się coraz ciekawiej, a akcja plącze się, zawraca, skręca, by doprowadzić do rozwiązania, które tak naprawdę stanowi zapowiedź kolejnego tomu przygód naszego duetu. 

Niezwykła celność obserwacji, dobry pomysł na wątek kryminalny, dopracowany watek obyczajowy, właściwe tempo i dużo zaskoczeń - wszystko to sprawa, ze od książek Rogali ciężko się oderwać, a na kolejny tom czeka się z ogromną niecierpliwością... ja już kolejny zaczęłam, a a  wy?

niedziela, 2 grudnia 2018

Emilia Dziubak - Niezwykłe przyjaźnie. W świecie roślin i zwierząt

Kotu Homerowi brakuje prawdziwego przyjaciela… Postanawia wyruszyć w świat w jego poszukiwaniu. Najpierw musi się jednak zastanowić, co w przyjaźni jest dla niego najważniejsze. Czy opiekowanie się sobą nawzajem, czy bezinteresowność i pełne oddanie, a może wierność? W swej podróży pozna niezwykłe pary: mrówki i mszyce, rybę podnawkę i rekina, sikorę i drozda, koźlarza babkę i brzozę, zawisaka powojowca i floksa oraz wiele innych stworzeń. Czy znajdzie bratnią duszę?



Emilia Dziubak w piękny sposób łączy opowieść o przyjaźni z ciekawostkami z życia zwierząt i roślin.





Emilia Dziubak to pewniak w świecie książek dla dzieci. Każda propozycja sygnowana jej imieniem daje gwarancję, że lektura będzie udana. Tak jest i tym razem, zwłaszcza, że tutaj zarówno treść, jak i obrazki są autorstwa ulubionej autorki wielu maluchów i starszaków. 
Tym razem autorka postanawia przybliżyć dzieciom zagadnienie przyjaźni - tutaj z perspektywy kota, który przytłoczony obecnością i aktywnością innych zwierzaków w swoim domu postanawia poszukać sobie nowego towarzysza gdzie indziej. 

W swoich poszukiwaniach spotyka niezwykłe duety ze świata roślin i zwierząt. To co najważniejsze autorka nie skupia się na prostych relacjach, ukazuje również związki trudne i nieoczywiste, żeby dzieciom pokazać, że można inaczej, że trzeba szukać własnej drogi, takiej, która będzie pasowała nam najbardziej. Z drugiej strony pokazuje, jak dużo obliczy i stron może posiadać jedno uczucie... A wszystko to przedstawione w sposób prosty i przystępny dla młodego czytelnika. Mamy tutaj przyjaciół opiekunów, przyjaciół na dobre i na złe, nieświadomego przyjaciela, przyjaciela idealnego i fałszywego, mamy zarówno przyjaciela zakochanego jak i z pracy, czy od święta


Na każdej ze stron autorka prezentuje duet rysunkiem oraz krótkim opisem, na czym polega ta znajomość. Część z nich to oczywiste przyjaźni, dzięki reszcie możemy poznać nowe zwierzaki jak chociażby mój ulubiony dziwogon żałobny :) Autorka pokazuje również elementy, które z pewnością zainteresują ciekawskich przedszkolaków ( kupa ;))
Na koniec bonus -pierwszy psychotest dla dzieci, z którego mogą dowiedzieć się, jakimi są przyjaciółmi, a na osłodę po wynikach mogą w labiryncie pomóc krewetce odnaleźć drogę do jej przyjaciółki. 





czwartek, 29 listopada 2018

Ina Rybarczyk - Łowcy smaków cztery pory roku

Ina Rybarczyk to autorka bloga True Taste Hunters (adres tutaj), nam znana już jest również ze swojej poprzedniej książki (recenzja tutaj), tym razem proponuje czytelnikom propozycje przepisów na cztery pory roku. Muszę przyznać, ze ta książka przypadła nam do gustu dużo bardziej i już nawet po pierwszym przekartkowaniu każdy z domowników zaznaczył wiele przepisów do wypróbowania. Co ważne i dla mnie cenne to autorka zapoznaje czytelników już we wstępie z tym, czego mogą się spodziewać w jej książce - są to jednocześnie rady, które mogą okazać się zbawienne dla tych, którzy rozpoczynają przygodę z kuchnią roślinną. Pierwszy rozdział to podstawowe przepisy, z których produkty możemy wykorzystywać do potraw proponowanych przez autorkę w kolejnych 
rozdziałach. 




Każda pora roku to całe mnóstwo przepisów na każdą porę dnia. Ina bowiem przedstawia konkretne propozycje na:
-początek dnia
- coś konkretnego oraz
-coś na osłodę. 

To, co najważniejsze przepisy mają być przygotowane ze składników zarówno dostępnych tylko w danej porze roku, jak i takich, które można w kolejnych porach modyfikować sezonowym dodatkiem. Autorka przedstawia taką paletę przepisów, że czerpiąc z bogactw dostępnych w danym czasie mamy okazję posmakować czegoś ciekawego, za jej pomocą poznać smaki, których może się obawialiśmy, albo może nigdy nie pomyśleliśmy, ze możemy je tak połączyć. Mimo tej niezwykłości są to przepisy z produktów powszechnie dostępnych, trudno tu doszukiwać się kulinarnych udziwnień, czy niezwykle wyszukanych smaków. Jest za to całe mnóstwo propozycji, które trafią do gustu nawet niejednemu niejadkowi - wiem, co pisze, sprawdziłam! Do tego piękne zdjęcia - polecam!


Kuchnia roślinna bez glutenu i cukru rafinowanego tym razem wychodzi naprzeciw tym, którzy chcą oprzeć swoją dietę na produktach sezonowych!

To przepisy zdrowe oraz pełne smaków i kolorów, czyli wszystko, za co pokochali Inę Rybarczyk czytelnicy Łowców smaków!

Książka zawiera kalendarz sezonowych owoców i warzyw oraz nowe sposoby ich wykorzystania w pyszny i zdrowy sposób.

niedziela, 25 listopada 2018

Agnieszka Krawczyk - Tylko dobre widomości

Dziennikarka Izabela Oster z dnia na dzień rzuca pracę w telewizji. Nie wszystko jednak toczy się po jej myśli. Nowe oferty pracy nie spływają, a pracodawcy nie pukają do jej drzwi. Na szczęście przyjaciółka, Kamila Rudnicka-Clement, składa jej propozycję nie do odrzucenia. 
Kobieta odziedziczyła bowiem podupadające pismo dla pań, natomiast Izabela ma jej pomóc w odzyskaniu dawnej świetności magazynu.
Muszą tylko przeprowadzić się do Krakowa… 
Obydwie przyjaciółki stają przed bardzo trudnymi decyzjami. Ale właściwie dlaczego miałyby nie podjąć wyzwania?
Życie pisze różne scenariusze, a do odważnych świat należy.
Kobiety rzucają się w wir pracy. Los przygotował dla nich wiele niespodzianek: porywającą wenecką podróż, odzyskaną przyjaźń, wiosenny Kraków odkrywany na nowo, a wreszcie miłość…
Bo wszystko jest możliwe, tylko trzeba chcieć i odważnie spoglądać w przyszłość. 

Romantyczna opowieść, która zabierze Was do klimatycznego miasta nad Wisłą, pięknej, słonecznej Wenecji, i wszędzie tam, gdzie warto się zakochać.


To taka ciepła opowieść o odkrywaniu tajemnic. Okazuje się bowiem, że każde z bohaterów ma coś do ukrycia. 

Kamila i Iza to przyjaciółki od zawsze, chociaż każda z nich inna, to doskonale się rozumieją. Kiedy życie każdej z nich diametralnie się zmienia (Iza traci pracę, Kamila zamyka swoje małżeństwo rozwodem) niepodziewany spadek w postaci wyjątkowo specyficznej gazety ukazującej się w Krakowie okazuje się być punktem zwrotnym dla obu pań. Decydują zmienić podupadające czasopismo w poczytną gazetę dla nowoczesnych kobiet. Zadanie, które początkowo uważały za trudne, okazuje się być dla nich wspaniałą przygodą, tworzenie czegoś nowego zaskakującym wyzwaniem, a skutek niespodziewanych splotów wydarzeń zaprowadzi je w zupełnie nieznane miejsca i ciekawe okoliczności.

Niby wszystko w tej powieści powinno zagrać, bo sama fabuła wydaje się dość ciekawa, mimo szablonowego otwarcia - kobiety na życiowym zakręcie - to jednak wykonanie okazuje się być już dużo gorsze. Muszę przyznać, że to chyba najsłabsza powieść autorki. Miał być zgodnie z zapowiedzią romans z humorem, a wyszła średnia powieść obyczajowa z humorystycznym elementem - dwoma lokalsami spod bloku, którzy ubarwiają naszym bohaterkom egzystencję. Owszem los stawia na drogach naszych bohaterek mężczyzn, którym przyjdzie odegrać rolę wiadomą, ale nie ma w tych historiach ani napięcia, oczekiwania, czy pewnej czytelniczej ciekawości. Jest natomiast dość nudno i bez napięcia. 

niedziela, 18 listopada 2018

Sabina Waszut - Dobra - noc

Rok 1934. W maleńkiej wsi Dobra leżącej nieopodal Częstochowy małżeństwu Jadwidze i Michałowi Pecynom rodzi się siódma córka. Według dawnych wierzeń siódma córka w rodzinie mogła stać się zmorą – duszą, która w nocy wychodzi ze śpiącego ciała i dusi wybraną ofiarę, sprowadzając chorobę, a czasem nawet śmierć. I choć w XX wieku teoretycznie nikt już w zmory nie wierzy, a do wsi małymi krokami wchodzi nowoczesność, dziewczyna jest przez wieś odsunięta i traktowana z rezerwą. Jadwiga, która pragnęła syna i po narodzinach Krysi podupadła na zdrowiu, nie potrafi w pełni zaakceptować najmłodszej córki. Nie potrafi obronić jej przed odtrąceniem.

Wszystko zmienia się, gdy do Dobrej przyjeżdża bratanek młynarza – Jura. Chłopak wyraźnie interesuje się Krysią. Młodzi spotykają się w owianej ponurą sławą leśniczówce, w której podczas wojny Niemcy zamordowali partyzantów i leśniczego. Gdy Jura, po spotkaniu z dziewczyną, nagle się rozchorowuje i zostaje przewieziony do szpitala, wrogość wsi narasta. Ktoś podburza mieszkańców przeciwko dziewczynie.

Powoli na jaw zaczynają wychodzić inne tajemnice rodziny Pecynów oraz społeczności Dobrej.

"Dobra-noc" to powieść o izolacji, osamotnieniu i niezrozumieniu inności, ale także o toczącej się w połowie XX wieku walce obyczajów i ludowych wierzeń z nowoczesnością.

To taka historia, w której łączy się paradoksalnie zmiana z pradawnym zabobonem. W 2018 roku zderzenie uprzedzeń sprzed wieku z nowoczesnością wypada jeszcze bardziej karykaturalnie. Wydaje się, że takie przesądy, których absurd wydaje się nam przekraczać racjonalne granice zdeterminował życie naszej bohaterki.

Krysia to siódma córka, która miała być synem, córka ze zrośniętymi brwiami, która swoimi urodzinami sprowadziła na swoją matkę przedziwną chorobę, która pozbawiła ją sił. Dziś wiemy, że to depresja, kiedyś od samego początku skazywała małą istotkę na wykluczenie. 
Od tej pory przezwisko "zmora" przylgnie do Krysi niczym druga skóra, powodując, ze jej życie zawsze będzie miało miejsce gdzieś na uboczu... Zwłaszcza, ze dziewczyna lunatykuje, śni niesamowite sny i przeczuwa więcej niż inni.

Mijają lata, a dziewczyna tkwi w ramach, które narzuciło jej lokalne społeczeństwo. Dość niespodziewanie pojawia się w życiu Krysi dawny znajomy, chłopak, którego poznała w dzieciństwie, a który to w przeciwieństwie do innych nie boi się kobiety. Ale Krysia się boi, że Jurek odkryje prawdę, dlatego ucieka, robi uniki, mając nadzieję, że on odpuści. Bojąc się odrzucenia ucieka od uczucia, które ma szansę uratować ją i zmienić jej życie. 

Tymczasem młodzi dość niespodziewanie trafiają na tajemnicę z przeszłości... tajemnicę, która długo skrywana niespodziewanie ujrzy  światło dziennie, mimo, że miała pozostać w ukryciu na zawsze.

Sabina Waszut ma niezwykłą umiejętność tworzenia historii wyjątkowych, wciągających czytelnika od pierwszej strony, nie pozostawiając ani przez chwilę obojętnym. 
Tak jest i tym razem - opowieść o życiu kobiety wyobcowanej w lokalnej społeczności, z niezwykłą wrażliwością chwyta za serce od pierwszej strony. Zabobony i dawne przesądy tak absurdalne w dzisiejszym świecie pokazują nam świat, gdzie oprócz Boga liczą się pradawne zwyczaje i odwieczne wierzenia. Klimatyczna historia o zagubionej kobiecie, na której drodze los postawił miłość i swoistą nowoczesność... czy one ją uratują?


wtorek, 13 listopada 2018

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska - Okruchy dobra





W Boże Narodzenie samotność staje się wyjątkowo dokuczliwa. Dla Anny to pierwsze święta po rozwodzie. Jowita również nie ma nadziei na powrót męża do domu, co więcej, musi to jakoś wytłumaczyć swojej córeczce. Roman samotnie wychowuje dorastającego syna, jednak ich relacja jest bardzo burzliwa. Małgorzata w ogóle nie ma kontaktu z córką, jeśli nie liczyć kartek pocztowych przesyłanych kilka razy do roku.
Losy siedmiorga bohaterów krzyżują się podczas dwóch przedświątecznych grudniowych dni w Krakowie. Każda z osób, mimo że pogrążona we własnych problemach, zdobywa się na drobny altruistyczny gest wobec bliźniego. W ten sposób uruchamiają lawinę wydarzeń, które nieoczekiwanie zmienią życie bohaterów.





W pewnej kamienicy w Krakowie splatają się losy kilkorga bohaterów, z których każdy z nich raczej nie czeka z niecierpliwością na nadchodzące święta. Samotność, rezygnacja, choroby i trudne problemy, z którymi przyszło im się zmierzyć skutecznie uniemożliwiają im radosne oczekiwanie i wypatrywanie pierwszej gwiazdki.

Jowita to porzucona przez męża matka małej dziewczynki, której właśnie skończyły się pieniądze i nie ma za co kupić nawet prezentu dla córeczki. 
Jej sąsiadka ekscentryczna starsza pani - Małgorzata dawno straciła kontakt z jedyną córką i nie wie, jak mogłaby go odzyskać. 

Anna - opuszczona w chorobie przez męża, uwikłana w teoretycznie udany romans z byłym szwagrem, tak naprawdę okłamuje sama siebie wmawiając sobie, ze jest szczęśliwa...
Roman to samotny ojciec z bagażem trudnych doświadczeń zupełnie nie radzi sobie z dorastającym synem. Syn za to wini ojca za wypadek, w którym zginęła jego matka.

Czasem tak niewiele wystarczy,żeby zmienić życie w niezwykłą przygodę. Naszym bohaterom pomada impuls i splot dość niespodziewanych wydarzeń. Spontaniczna decyzja o wyprawieniu świątecznej, składkowej wigilii okazuje się być remedium na dręczące naszych bohaterów problemy. W ten magiczny dzień nikt nie powinien być sam... Nasi poszukiwacze szczęścia decydują się spędzić ten dzień z bliżej nieznajomymi sąsiadami i ludźmi poznanymi dość przypadkowo. Okazuje się, że to jest waśnie to, tą niepodziewany magiczny dar rozwiąże wiele problemów naszych bohaterów. 

Najnowsza powieść autorstwa duetu Bednarek & Kaczanowska gwarantuje opowieść magiczną, może troszeczkę przewidywalną, ale czy w gruncie rzeczy w tym szczególnym czasie nie oczekujemy takich historii? Tym razem nie jest jednak błaho, czy cukierkowo, autorki pokusiły się o historie z życia wzięte, niełatwe, czasem dość pokręcone i pozornie bez wyjścia. Okazuje się, że magia działa... przekonajcie się sami..

czwartek, 8 listopada 2018

Dobranocki na Gwiazdkę

Zastanawialiście się, jakie gwiazdkowe historie mogą Was jeszcze zaskoczyć? Czy ich ilość na rynku i niestety dość często sztampowość i powtarzalność w innych lub lekko tylko zmodyfikowanych odsłonach graficznych daje szansę na zaciekawienie młodych czytelników czymś nowym?


Po raz kolejni po "Dobranockach na pogodę i niepogodę" (nasza recenzja tutaj) wydawnictwo Nasza Księgarnia przedstawia tym razem w bożonarodzeniowej odsłonie zbiór historii zimowych autorstwa znanych i lubianych autorów, chociaż nie zawsze przez dzieci.

Tym razem poznany historie pióra następujących autorów:
Grażyny Bąkiewicz, Justyny Bednarek, Pawła Beręsewicza, Zofii Beszczyńskiej, Manueli Gretkowsiej, Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel, Barbary Kosmowskiej, Beaty Ostrowickiej, Zofii Staneckiej, Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby, Agnieszki Tyszki. 
A wszystko to usupełnione klimatycznymi obrazami i ilustracjami autorstwa Ewy Beniak-Haremskiej. 

W ten szczególny czas oczekiwania i ukrytego za entuzjazmem, ale jednak strachu dzieciom towarzyszyć będą w tym roku historie nowoczesne, aktualne i takie dziecięco życiowe. Nie będą to opowieści z zamierzchłych czasów, które trudno pojąc maluchom, ale historie odzwierciedlające rzeczywistość, z którą mamy do czynienia. 
Przekaz jest oczywisty - bez względu jak spędzasz ten czas, może być ona dla ciebie wyjątkowy. Czy to przewrotnie postanowisz sprezentować coś Świętemu Mikołajowy, czy raczej Mikołaj sprawi ci trochę inny prezent niż długo wyczekiwana lalka to będzie to najpiękniejszy czas w roku. 
Dla tych bardziej dociekliwych mamy tez grudniowy dziennik z życia Świętego Mikołaja - to jedna z naszych ulubionych historii - oraz historię o kulinarnych talentach naszego ulubionego świętego.
Co ciekawe książka nie unika problemów trudniejszych - jak rodzinna walka o życie karpia, czy opowieści o samotności i zagubionych wędrowcach. Jest klimatycznie, ale nie za słodko.
Polecamy tym młodszym i tym starszym!

Kto daje prezenty Świętemu Mikołajowi? Do kogo trafi zabłąkana Florentyna na wigilijną wieczerzę? Jak spędzić święta, gdy tata jest daleko? Gdzie się podziały listy do Świętego Mikołaja? Czy da się odczarować święta? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w dobranockowych historiach dla małych i dużych. Poza tym przeczytacie w nich także o pysznych mikołajowych naleśnikach z cynamonem, o psiaku imieniem Gwiazdka, który uratował pewne święta, o niespodziewanym gościu i o królu-niemowlaku w korycie na paszę oraz o karpiu Cyprianie, siedemnastym pomocniku Aniołka.

poniedziałek, 5 listopada 2018

Nathan H. Lents - Człowiek i błędy ewolucji

Nathan Lents jest profesorem biologii, uczącym, jak donosi wikipedia, w koledżu Johna Jay'a w Nowym Jorku. Specjalizuje się w biologii, genetyce i naukach kryminalistycznych. Podczas jego pracy naukowej doszedł do wniosku, że ludzkie ciało zawiera mnóstwo błędów ewolucyjnych, od niepotrzebnych elementów, do błędów w kodzie genetycznym.
Autor pochodzi i pracuje w Stanach Zjednoczonych, w związku z czym styl pisania książek naukowych i popularnonaukowych charakteryzuje się znaczną przystępnością treści dla czytającego. Nie zakłada się tutaj, że czytający ma wiedzę ekspercką w jakiejś dziedzinie, ale raczej, że jest laikiem, łaknącym ciekawostek na określony temat. Dlatego też spodobała mi się ta książka, jedną rzeczą muszę się z Wami podzielić. Zostałem nauczony jednej istotnej rzeczy o witaminach - że nie są syntetyzowane przez organizm człowieka. O ile z witaminą D to już sprawa dyskusyjna, to odnośnie witaminy C dowiecie się niesamowitej rzeczy - w wyniku mutacji genów i pseudogenów nasz materiał genetyczny uległ zmianie podczas ewolucji i utraciliśmy zdolność jej produkowania !
(oczywiście nie stało się to w ostatnim tysiącleciu - witaminę C nie są w stanie wyprodukować wszystkie naczelne)

Te i inne problemy naszego ciała są omawiane w ciekawy i przystępny sposób. Pozycja warta przeczytania, oczywiście nie jest to zajmująca powieść do czytania przed kominkiem z wypiekami na twarzy, ale ja z przyjemnością dowiedziałem się o paru 'swoich wadach'.


My, ludzie, lubimy myśleć o sobie jak o wysoce rozwiniętych istotach. Skoro jednak jesteśmy najdoskonalszym wytworem ewolucji, to dlaczego nasze kolana są tak wadliwe? Dlaczego tak często się przeziębiamy? Dlaczego przeważająca część naszego genomu niczemu nie służy? Czy naprawdę musimy oddychać i przełykać tą samą cienką rurką?

Profesor biologii Nathan Lents wyjaśnia, że historia naszej ewolucji to nic innego jak jeden wielki zbiór pomyłek – a każda kolejna bardziej niezręczna, czasem wręcz bezlitosna. Ludzki organizm jest niezwykłą mozaiką kompromisów. Zarazem jednak świadczy to o naszej wielkości, gdyż – jak pokazuje badacz – mając tak wiele wad konstrukcyjnych, stajemy się mistrzami w ich obchodzeniu.

Człowiek i błędy ewolucji  to bardzo atrakcyjnie opowiedziana, pouczająca historia niekonwencjonalnego bilansu kosztów naszego sukcesu.

Karolina Głogowska, Katarzyna Troszczyńska - Dwanaście życzeń

Niewątpliwie Wigilia i ten swoisty magiczny czas bywa dla niektórych przełomowy, tak, że można bez trudu stwierdzić, że magia Świąt Bożego Narodzenia działa. 

Bohaterki jednej ze świątecznych książkowych nowości - tym razem od wydawnictwa WAB - wydają się być dość dalekie od tych kobiet, które za cel stawiają sobie celebrację magicznych chwil pod świątecznym drzewkiem. 
Większość z nich raczej jak może to omija świąteczne posiadówki przy rodzinnym stole. Dagna to dziennikarka telewizyjna, której celem życia jest kariera w stolicy i znalezienie drugiej połowy. Tinder oczywiście ma jej w tym pomóc. Oczywiście nie planuje powrotu na Święta w rodzinne strony, których - zarówno stron jak i najbliższych się wstydzi. Zupełnie nie może tego zrozumieć jej siostra - obdarzona rozwiniętym instynktem rodzinnym i rodzicielskim - Bogusia. Bogusia, która w tej swojej rodzinności trochę się jednak zatraca i stwierdza, że mąż ją zdradza... Dość niespodziewanie sensacyjny materiał na nietypowy reportaż trafia się naszej dziennikarce w jej rodzinnej miejscowości. 

Kobiety z rodziny Dagny i Bogusi jakoś nie ułożyły sobie życia. Babcia Róża przez całe życie tęskniła za ukochanym z czasów młodości, jej synowa Rita porzucona przez męża z ośmioletnią córeczką nie potrafi od tej pory związać się z nikim na stałe, tłamsząc w sobie nienawiść do byłego męża. Jej córka Basia nigdy ojcu nie wybaczyła, teraz los daje jej szansą, bowiem ciężko chory ojciec zaprasza ją wraz a jej przyjaciółką Alą na Wigilię do swojej rodziny. Czy Basi uda się przeżyć ten jeden wieczór z apodyktyczną macochą i przyrodnią siostrą Polą? okazuje się, że również dla tej ostatniej grudzień nie był szczęśliwym miesiącem - porzucona tydzień przed ślubem, postanawia popełnić samobójstwo...

Dzieje się dużo, los naszych bohaterek nie oszczędza, serwując im emocjonalny i życiowy rollercoster - a wszystko to w zaledwie dwa dni. Każdej z nich sprezentuje niejedną niespodziankę, która odmieni ich życie niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Taka magia świątecznej opowieści. Tym razem w wydaniu bardzo życiowym, niezbyt przesłodzonym - takim w sam raz. Magia świąt bez lukru! Polecam gorąco. 

Magia świąt dosięga nawet tych, którzy w nią nie wierzą…

 

Dziennikarka z wielkiego miasta, fryzjerka z małej wsi, niedoszła panna młoda, pokłócona z ojcem córka, kobieta w obliczu przemijania i staruszka przeżywająca drugą młodość. Bohaterki tej książki są różne, tak jak ich życzenia. Zanim zabłyśnie pierwsza gwiazdka, ich życie wywróci się do góry nogami. Będzie dużo śmiechu i trochę łez, bez których nie da się odnaleźć właściwej drogi. Komu życzenia się spełnią, a kto dostanie w prezencie coś, czego się nie spodziewał?
Kobieca, ciepła opowieść, idealna lektura na przedświąteczną gorączkę!

niedziela, 4 listopada 2018

Joanna Opiat-Bojarska - Kryształowi. Świeża Krew

Cała brudna prawda o polskiej policji i jej związkach z gangsterami.

- Marek, były funkcjonariusz BSWP

Nadużywają władzy, siłą wymuszają zeznania, ochraniają narkotykowe transporty, kiedy tylko mogą – świecą służbową legitymacją. Skorumpowani policjanci uwikłani są w niebezpieczne relacje z gangami. By ich wyeliminować i oczyścić własne szeregi, powołano elitarne Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Funkcjonariusze Biura nazywani są "kryształowymi", choć bezustanny emocjonalny rollercoaster sprawia, że i oni sięgają po dragi, są uzależnieni od adrenaliny i mają skłonność do autodestrukcji.

Walkę ze sprzedajnymi glinami rozpoczyna też antyterrorysta, Paweł Dobrogowski, pseudonim Driver. Outsider z konieczności, rozwodnik z wyboru, policjant z krwi i kości. Jego pierwsze zadanie – ma znaleźć haki na kumpla z pododdziału, który pracuje dla narkogrupy. Rozpoczyna niebezpieczną i ryzykowną grę. Giną kolejni ludzie. Zostaje zamordowana kochanka jego przyjaciela. On sam nie ufa już nikomu ze swojego otoczenia. Nawet osobie, na której zlecenie działa. Kto właściwie jest dobrym policjantem, a kto fałszywym gliną?


Jeżeli kiedykolwiek zastanawiało Cię, jak daleko sięgają gangsterskie wpływy do komisariatów policji ta książka pokaże ci, że w tym zakresie nie ma określenia za daleko...

Autorka bowiem obnaża całą prawdę nie tylko o gangsterach, ale przede wszystkim o policjantach. Tutaj nie ma bohaterów pozytywnych, czy takich,którzy wzbudzają jakąkolwiek sympatię czytelnika. Tutaj brutalność, seks, zakłamanie i lewe interesy otaczają wszystkich, wikłając ich w układy, które nie powinny mieć miejsca, a już na pewno nie wśród policjantów. 
Tutaj nawet przez chwilę nie ma miejsca na spadek adrenaliny! Policjanci, którzy tak naprawdę powinni mieć jej pod dostatkiem, okazuje się, że poza pracą uciekać muszą się do coraz to nowych podniet i bodźców, by poziom pobudzenia utrzymać na wysokim poziomie - narkotyki, seks i nielegalne wyścigi to ich swoiste hobby. 
Okazuje się również, że ci, którzy powinni nas bronić i chronić są źródłem niezliczonych przecieków, które uniemożliwiają złapanie tych, których miejsce powinno być za kratkami.
Rodzinne życie naszych stróżów prawa okazuje się być zwykłą ułuda, bo gdzieś tam zawsze kryje się kochanka, a denerwującą żonę można po prostu odstrzelić, w końcu gdzieś trzeba rozładować stresy związane z pracą, prawda?
Kiedy w mieście pojawia się Nowy - narkotykowy król, który zamierza przejąć całość interesów i zgarnąć zyski dotychczasowego króla nasi stróże prawa będą mieć jeszcze więcej pracy. Nowy bowiem wydaje się być sprawcą porwania syna dotychczasowego narkokróla. Poszukiwania dziecka, poszukiwania Nowego doprowadzą policjantów do zaskakujących odkryć. 
Czy Driverowi uda się znaleźć winnego i odkryć miejsce przecieku? Kto tak naprawdę stoi za porwaniem? Czy to porwanie to tylko jednorazowa akcja, czy ciąg zdarzeń, który trzeba powstrzymać?
Inna, brutalna, szczera i w dużym stopniu odkrywcza - taka jest najnowsza powieść autorki. Jeżeli napięcie będzie stopniować czytelnikom narastająco, to nie mogę się doczekać kolejnego tomu!

wtorek, 30 października 2018

Anna Starmach - Pyszne kolacje

Najnowsza książka popularnej autorki książek kulinarnych oraz jurorki programu MasterChef Anny Starmach poświęcona jest tym razem pomysłom na kolacje - jak pisze sama autorka - jedynemu posiłków w ciągu zabieganego dnia, kiedy mamy szansę spotkać się przy wspólnym stole.
60 pomysłów Anny podzielone jest na następujące rozdziały:

- Na szybko
- Na gorąco
- Na słodko

Natomiast zamiast klasycznego spisu treści mamy zdjęcia potraw, tak, żeby szukając pomysłu na posiłek najpierw móc zobaczyć propozycję autorki. 

Książka zawiera również dodatek autorstwa Bogumiły Wiśniewskiej, z którego dowiemy się podstawowych rzeczy o winie- jak czytać etykiety, jak przechowywać wino i jak łączyć wino z jedzeniem. Super bonus zawierający rzeczywiście podstawowe, ale kluczące informacje, które przydadzą się nie tylko początkującym kucharzom.

Jeżeli chodzi o same przepisy to zdecydowanie są to propozycje dość klasyczne, niewyszukane i z łatwo dostępnych składników. Co niewątpliwie stanowi zaletę książki, ale mnie bowiem nie ma nic bardziej bezużytecznego jak przepisy, w których zawarte są przepisy, do których nie jestem w stanie zdobyć produktów. Owszem zawiera kilka propozycji ze składnikami, które aktualnie są dość trendy np. jarmuż, co pewnie spodoba się wszystkim tym, którzy lubią dość "nowe" połączenia. Dla fanów klasyki autorka proponuje chociażby placki ziemniaczane, czy sałatkę jarzynową.
To, co mi nie do końca pasuje w tej książce to wspomniane powyżej przepisy nazwałabym je oczywistymi, czy wyjątkowo prostymi, które są już jakimś standardem, a nie ciekawą kulinarną propozycją oraz niektóre słodkie propozycje na kolacje, które są raczej deserami  (bezy czy tiramisu) niż słodkimi propozycjami dania na zakończenie dnia. 


Ania Starmach, jurorka MasterChefa i MasterChefa Juniora, dzieli się swoimi najlepszymi pomysłami na wyjątkowe kolacje.

Pachnące świeżymi ziołami pasty i hummusy, apetyczne zapiekanki i smakowite tosty, do tego pieczone warzywa z aromatycznym farszem, lekkie, soczyste sałatki albo sycące naleśniki. I jeszcze coś, co osłodzi twój wieczór: pyszny deser w postaci kruchych ciasteczek lub owoców pod gorącą kruszonką.

Kolacja to często jedyna okazja w ciągu zabieganego tygodnia, aby spotkać się przy jednym stole. Warto się postarać, by był to czas wyjątkowy.


„Pyszne kolacje” to zestaw kulinarnych pewniaków. Przepisów, dzięki którym szybko i z łatwo dostępnych składników wyczarujesz wspaniały posiłek dla siebie i swoich bliskich. W książce znajdziesz też praktyczne porady, jak dobrać odpowiednie wino do potrawy, jak je smakować i przechowywać, aby móc w pełni cieszyć się jego walorami.


poniedziałek, 29 października 2018

Justyna Bednarek - Pięć sprytnych kun

Wyobraźcie sobie, ze obok nas żyją bardzo przedsiębiorcze zwierzaki, które to - podobnie jak my - mają swoje słabostki, pomysły na biznesy, upodobania kulinarne i czasem - nie tylko dla zabawy postanawiają ludziom coś ukraść... Brzmi abstrakcyjne? Otóż nie - sympatyczne kuny - uwielbiające na podwieczorek dżem  mirabelkowy okazują się być bardziej pomocne niż nam się wydaje. Oto bowiem nasi bohaterowie zostają uwikłani w nie lada historię. Otóż Prot Eustachy i Tomasz Montana postanawiają otworzyć restaurację serwującą przysmaki. Jako lokal idealnie się do tego nadający wyznaczyli lokal, gdzie  kiedyś można było zjeść kebaba. Niestety nie są jedynymi, którzy wpadli na ten pomysł, albowiem niejaki Kręciworst - niecny typek, typek ludzki - za sprawą tajemniczych,a le  przepysznych po realizacji przepisów zdobytych nie do końca legalnie postanawia wykorzystać ten sam lokal... Czy sprytnym kunom uda się storpedować plany niecnego drania?
O tym będziecie musieli przekonać się sami. Jednego możecie być pewni - ta historia nie pozwoli wam się nudzić ani przez chwilę. Zabawna, pełna humoru, z pysznymi przepisami - w wersji wierszowanej i ilustrowanej oraz zupełnie tradycyjnej - trochę z przymrużeniem oka, mimo, że dla dzieci napisana z dbałością o wszystkie szczegóły i detaliki zapewni nie tylko dzieciom dobą zabawę na cały wieczór!




Pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji detektywistyczno-kulinarna historia o buszującym na warszawskich Bielanach gangu sprytnych i sympatycznych kun.

Prot Eustachy, Tomasz Montana, Euzebiusz, Pani Patrycja i Purchawka w brawurowym stylu udaremniają zamach na życie i niebiańskie przepisy kulinarne pani Elizy i demaskują spisek w wyższych sferach gastronomicznych. Na koniec w zapyziałej kebabiarni otwierają kultową knajpkę.

W książce znajdziemy również świetne przepisy pani Patrycji (kuny) i pani Elizy (nie-kuny).

wtorek, 23 października 2018

Thiago de Moraes - Atlas mitów

Wejdź do królestwa bogów w tej wyjątkowej wyprawie do świata legend i mitów. Poznaj bogów, herosów, ich wrogów, sprytne i fantastyczne bestie z dwunastu mitologii – egipskiej, nordyckiej, azteckiej, japońskiej, polinezyjskiej, słowiańskiej, greckiej, rdzennych Amerykanów, irlandzkiej, hinduistycznej, plemienia Janomamów i ludu Joruba.

Niezwykłe mapy każdego z mitycznych światów wzbogacone o dowcipnie napisane opowieści oraz fakty sprawią, że „Atlas mitów” zachwyci nie tylko dzieci, lecz także dorosłych.







Nie wiem, jak wy, ale ja nigdy nie byłam fanką mitów. Zawsze te opowieści wydawały mi się zbytni przerysowane, zbyt abstrakcyjne i zupełnie niedostosowane do możliwości percepcyjnych uczniów. Tym bardziej teraz często sięgam po nowe wersje proponujące uczniom swoją wersję czy raczej swój przekaz. Tym razem poznaliśmy "Atlas mitów" autorstwa Thiago de Moraesa - nowość z wydawnictwa Nasza Księgarnia.

Książka w dużym formacie, bogato ilustrowana oferuje czytelnikom podróż po świecie następujących mitów:
- irlandzkich
- Indian Ameryki Północnej
- azteckich
-Janomamów
-Jorubów
-greckich
-egipskich
-nordyckich
-słowiańskich
-hinduistycznych
-japońskich
-polinezyjskich
Brzmi egzotycznie i nieznajomo? Bez obaw po lekturze wszystko będzie jasne :)
Każdy z rozdziałów podzielony jest za wstęp, który wprowadza w temat wierzeń i mitów, potem mamy mapę mitologicznej rzeczywistości, następnie trafiamy do świata opowieści, które odtwarzają mity i legendy wspomnianych grup, by zakończyć przygodę na artefaktach proponujące więcej ciekawych informacji wraz z momentami przerażającymi potworami ;)
Całe mnóstwo ciekawostek przedstawionych w sposób przystępny dla młodszego czytelnika znajdziecie w każdym z rozdziałów. Musze przyznać, że zarówno forma, jak i zawartość pozostawiła mnie pod ogromnym wrażeniem. Tak dla przykładu co my Słowianie wiemy o naszych przedchrześcijańskich mitach...? Niewiele, prawda? Tutaj niejeden fakt was z pewnością zaciekawi. Rozdziały poświęcone mitom nazwijmy je dla uproszczenia "nieeuropejskimi" stanowią bogate źródło wiedzy o tym, co mimo, że trochę egzotyczne, ciekawi ogromnie.







poniedziałek, 22 października 2018

De Latour Daniel, Bednarek Justyna - Skarpetka na tropie czyli kto ukradł złoty guzik

Mama i Tata małej Be wybierają się na randkę. Przeglądając garderobę, Mama orientuje się, że jej ulubiony, elegancki żakiet nie ma guzika. Jedna ze skarpetek odkrywa w sobie żyłkę tropcielki i postanawia odnaleźć zgubę; wyrusza na poszukiwania. Po drodze musi rozwikłać jeszcze wiele zagadek: kto zjadł całą czekoladę mamy chomika? Jak pomóc aktorom, którzy zapomnieli, jakie role odgrywają w przedstawieniu? Skarpetka ma na wszystko radę, ale złodzieja nie ma i nie ma. Czy będzie mogła liczyć na pomoc sroki? A może złodziej ukrył się w kawiarni, do której poszła Mama? Dzieci tropią rzezimieszka wraz z dzielną skarpetką-detektywem: przechodzą przez labirynt, rozwiązują krzyżówki, rebusy i po nitce do kłębka dochodzą do rozwiązania zagadki.



Autorka znów pokazuje, że dla chcącego nic trudnego i warto podążać za głosem intuicji, a wtedy wiele rzeczy lepiej się uda. Także ta bohaterka pomaga wielu napotkanym bohaterom i zmienia ich los – a dzieci razem z nią.


Jak mówi sam podtytuł książka ta porcja zagadek, kolorowanek, śmiechu i zabawy. Ty razem dla młodych fanów przygód niesfornych skarpetek autorzy proponują książkę aktywizująca, w której to młodzi czytelnicy znajdą różnorakie zadania - kalambury, zagadki, quizy, kolorowanki oraz ćwiczenia rozwijające pamięć i wyobraźnię. 



Wraz z naszymi ulubionymi bohaterami będziemy szukać zagubionych guzików, ozdabiać sukienki mamy Be,z  której to dziwnym trafem poodpadały wszystkie ozdoby, pomagamy skarpetom odnaleźć się w labiryncie oraz w ciemnościach piwnicznych. Co najważniejsze zadania mają różne poziomy trudności - znajdziemy coś zarówno dla przedszkolaka (zgadywanki, labirynty), jak i dla umiejącego pisać ucznia (krzyżówki). To, co mi się podobało to fakt, że nie jest to typowa książka z zadaniami, zawiera bowiem jeszcze całe mnóstwo krótkich historyjek, które urozmaicają dzieciom wykonywanie ciekawych zdań, które proponują autorzy. 


Książka ta to nie lada gratka zarówno dla fanów skarpetek i rodziny BE, jak i dla tych, dla których to spotkanie może być pierwsze, ale z pewnością nie będzie ostatnie!

Katarzyna Bajerowicz - Rafa koralowa

W ciepłym piasku właśnie wykluły się żółwiki. Teraz pokonują szeroką plażę, by dotrzeć do morza. W jego falach spędzą całe swoje dorosłe życie. Na rafie koralowej spotkają mnóstwo zwierząt: rozmaite gatunki ryb, krewetki, kraby, rozgwiazdy i wiele innych stworzeń. Odwiedź z nimi morskie głębiny i odkryj ten fascynujący podwodny świat! Przy okazji rozwiąż, wyszukując poukrywane na ilustracjach szczegóły!




Ta książka nie tylko do czytania, lecz także do oglądania, zgadywania i opowiadania. Ćwiczy spostrzegawczość dziecka, uczy kreatywności, pobudza zainteresowanie światem, rozwija wiedzę na temat przyrody i jej ochrony, ale przede wszystkim jest fantastyczną zabawą oraz sposobem na miłe i twórcze 
spędzenie czasu.

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda rafa koralowa? Ja niejednokrotnie - owszem widziałam jej ujęcia na różnych zdjęciach i filmach, ale to i tak nie zmienia faktu, ze zawsze chciałam ja zobaczyć na żywo i niezmiennie mnie ona fascynuje. 


Całe szczęście, że mam dzieci, wtedy pewne rzeczy mogę odkrywać razem lub na nowo. Tym razem dane nam było wybrać się na rafę koralową.

Z książką Katarzyny Bajerowicz poznajemy kolejno - młode żółwiki, które dzielnie pokonują szeroka plażę, żeby dostać się do morza, kraba pustelnika, krabiki w ich naturalnym środowisku, rozgwiazdy o setkach maleńkich nóżek, przepiękne kolorowe ryby, ośmiornice oraz całe mnóstwo żyjątek, o których istnieniu nie mamy pojęcia, a które to na stałe zamieszkują rafę. 

Co ciekawe autorka poprzez przepiękne ilustracje pokazuje nam rafę zarówno tętniącą za dnia feerią kolorowych barw, przykuwającą oko całym mnóstwem kolorowych kombinacji, jak i w nocy, kiedy to rafa wydaje się być straszna, ale i przepiękna kiedy pojawiają się w niej ławice fosforyzujących rybek.



Śmieci - to problem, z którym również borykają się rafy koralowe i ich mieszkańcy. Autorka zwraca dziecięca uwagę na to, jaka krzywdę wyrządzają plastikowe torby czy zużyte puszki. Taka przemycona ekolekcja :)
Oprócz uczty dla oczu autorka proponuje 
również ciekawe zadania dla przedszkolaków - Związane z tematem książki. Maluchy mogą bowiem wyhodować swojego żółwia oraz przygotować morskie akwarium.
Jesteśmy zauroczeni tą książką. czekamy na kolejne propozycje od autorki!!


piątek, 19 października 2018

Grażyna Bąkiewicz - Ale historia… Mamy niepodległość!



Grupa nastolatków przenosi się do Polski z dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Muszą sprawdzić, czy Polacy zawdzięczają wolność sobie samym, czy sytuacji międzynarodowej. Ale to nie wszystko, dzieciaki mają tajny plan. Chcą odnaleźć monety, na które przetopione zostały korony i berła
polskich królów, i odtworzyć z nich te korony. Dziwne? Wcale nie! W niedalekiej przyszłości nauka historii wygląda zupełnie inaczej… Szczególnie gdy nauczycielem jest pan Cebula.





Jestem zauroczona tą niecodzienną propozycją skierowaną dla uczniów, tak wiem, mój czas uczniowski mam już dawno za sobą, tym niemniej z dużym zainteresowaniem przeczytałam książkę pokazującą naszą drogę do niepodległości w sposób zarówno alternatywny, jak i niezmiernie ciekawy. Taka propozycja na miarę swoich czasów, kiedy wymagania rosną, a przekaz pozostaje do przekazania. Bo w końcu jak uczniom wpatrzonym w smartfony przekazać historię walk o niepodległość w sposób ciekawy? 

Otóż Grażyna Bąkiewicz - autorka i Artur Nowicki - ilustrator pokusili się o propozycję niecodzienną - połączenie powieści przygodowej z elementami komiksu.

Z jednej strony mamy historię uczniów pewnej szkoły, którzy to za sprawą specjalnej maszyny mają możliwość podróżowania w czasie. Tym razem ich nieco ekscentryczny nauczyciel historii - pseudo Cebula - powierza im niecodzienne zadanie - przenosi ich w wiek XIX i w na początek XX, mają misję odnaleźć zaginione/ukradzione regalia polskich królów. Powrót będzie możliwy dopiero wtedy, kiedy usłyszą "Mamy niepodległość". Dwie grupy uczestniczą w tym niecodziennym wyścigu poznając historię niejako "na żywo" spotykając postacie historyczne - jak chociażby młodego Piłsudskiego czy Emilię Plater, szukając nie tylko zagubionych klejnotów, ale również odpowiadając na pytania o sens walk powstańczych, przyczyny ich niepowodzeń, motywów zrywów oraz zwykłej codzienności z ubiegłych wieków (brawo za motyw z kapłonem!). Cała historia jest przeplatana jest ilustracjami oraz ciekawymi wątkami zaprezentowanymi w postaci komiksów - jak chociażby polskie przywary narodowe ;)

Niecodzienna lekcja, na którą zabierają nas autorzy to super propozycja nie tylko dla uczniów. Naładowana faktami, przemycająca je w sposób przystępny i całkowicie niebolesny, zachwyci nie tylko młodszych czytelników!

poniedziałek, 15 października 2018

Anne B. Ragde - Kochankowie

Mimo sekretów, zawirowań i nieporozumień życie rodu Neshov powoli toczy się dalej. Margido cieszy się, że Torunn dba o jeszcze do niedawna zrujnowane rodzinne gospodarstwo, a do tego z wielkim zapałem angażuje się w pracę w jego biurze pogrzebowym. Erlend prowadzi bajecznie
wystawne życie, w którym największym zmartwieniem jest restrykcyjna dieta Krumme, jego partnera oraz kosztowny remont właśnie odziedziczonej willi. Wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku, ale Tormond Neshov jeszcze nie opowiedział swojej łamiącej serce historii z czasów wojny, od której nie może uciec. Bo przecież nie sposób uciec od własnych wspomnień...

Ragde w mistrzowski sposób prezentuje opisy środowiska i skandynawskiej mentalności, co sprawia, że powieść pisarki doskonale oddaje współczesne realia życia w Norwegii. Niespiesznie prowadzona narracja daje szansę nie tylko na zżycie się z nietypową rodziną Neshov, ale także pozwala rozsmakować się w pełnej napięcia, ale i pozytywnej energii historii hołdującej życiu i sile, którą odkrywamy dopiero wtedy, gdy przyjdzie nam zmierzyć się z najtrudniejszym. To porywająca, słodko-gorzka opowieść ze skandynawskim krajobrazem w tle, napisana z niezwykłą dbałością o każdy detal.

„Kochankowie” to piąty tom „Sagi rodziny Neshov” opowiadającej o burzliwych losach skandynawskiej familii.


Niecodzienna rodzina, skrywająca w swojej przeszłości całe mnóstwo sekretów. Saga, która bardziej skupia się na codzienności, niż na ich odkrywaniu...
Przewrotne? Może trochę...ale na wskroś przesycone norweską mentalnością. Niemal do bólu precyzyjnie nakreśloną przez autorkę, tak, że na tle bohaterów to właśnie norweska mentalność i codzienność wybija się na pierwszy plan. Wydawać by się mogło, że taka forma narracji i taki pomysł na powieść trąci nudą i zwyczajnością. Jednak mało zajmująca codzienność bohaterów wciąga, powodując, że nie sposób oderwać się od tej książki. Fenomenalna drobiazgowość, detaliczne opisy i perspektywa wielu bohaterów - członków rodziny sprawia, że niczym w kalejdoskopie przekręcamy kolejną stronę zafascynowani tym, jakie prostota daje możliwości.

Tormond Neshov  zamknięty w pokoju domu spokojnej starości wraca wspomnieniami do lat wojny i swojej wielkiej niespełnionej miłości, która okazuje się być zgoła inna niż można było się spodziewać. Starszy pan odkrywa również luksusy współczesnego świata - posiadanie własnych pieniędzy, możliwości jakie to daje oraz fascynację możliwością ich wydania nie tylko na siebie.
Jego wnuczka Torunn przywracając do normalności stary dom i rodzinne gospodarstwo odkrywa u siebie talent projektanta wnętrz. Z ogromną obawą o reakcję członków rodziny prezentuje im swoje dzieło. Jednocześnie decyduje się na pracę w domu pogrzebowym Margida. Niespodziewana śmierć tego ostatniego skłoni członków rodzinny do niechcianego spotkania i wizyty w starym domu. Jak będzie wyglądało to spotkanie? Zapraszam do rodzinnej siedziby rodziny Neshov, żebyście sami mogli się przekonać!