sobota, 14 lipca 2018

Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska - Ogród Zuzanny. Odważ się kochać





Poruszająca powieść o miłości, przyjaźni, pokonywaniu własnych słabości i zmienianiu życia na lepsze
Książka opowiada o losach trzech przyjaciółek ze Starej Leśnej oraz ich rodzin: Zuzanna układa sobie życie u boku odzyskanego ukochanego, Kazia staje przed widmem utraty księgarni, a Wiola postanawia zawalczyć o zmianę swojego życia na lepsze. Tymczasem mieszkańcami Starej Leśnej wstrząsa tajemnicza śmierć Jana Marii Sochackiego…










Z ogromną niecierpliwością czekałam na kontynuację "Ogrodu Zuzanny", byłam bardzo ciekawa, jak potoczą się losy przyjaciółek ze Starej Leśnej, czy uda im się poukładać swoje życie, przezwyciężyć przeciwności oraz odnaleźć miłość?

Musze przyznać, że autorkom udało się mnie zaskoczyć, bowiem w tym tomie w życiu każdej z naszych bohaterek dzieje się sporo. Zuzanna stoi przed niebezpieczeństwem utraty ukochanego dworku, który na nowo połączył ją z ukochanym. Nawet nie zgadniecie kto i w jaki sposób przyjdzie jej z pomocą...
Wiola, to chyba najmniej szczęśliwa z całej trójki - bolesna przeszłością, bojąca się podejmować ryzyko i wiecznie wikłająca się w toksyczne związki. Żeby zmienić swoje życie postanawia rozpocząć terapie DDA. Jak się okazuje uczestnictwo w niej pomoże jej nie tylko uporać się z przeszłością.
Kazi, której wydawało się już, że w końcu jej biznes wychodzi na prostą, los zsyła niemiłą niespodziankę, którą obwieszcza biznesowy partner Jan Maria Sochnacki...
Załamana Kazia nie potrafi znaleźć wyjścia, grozi jej bowiem utrata ukochanej księgarni.
Tymczasem kilka dni później Jan Maria Sochnacki zostaje znaleziony martwy w kawiarnianej toalecie.
Prowadzone śledztwo ujawnia, ze całkiem spora ilość mieszkańców Starej Leśnej nie darzyła zamordowanego sympatią, inni wręcz życzyli mu śmierci...

Walka o swoje życie, szczęście i miłość - tak streścić można by drugi z tomów powieści. Nie zabraknie tutaj również całej plejady bohaterów drugoplanowych, którzy również przeżywają swoje dramaty i chwile uniesień. Wile seretów, tajemnic, niedopowiedzeń, miłości, no i w końcu w finale ślub. Do tego niebanalny humor i ciepły klimat powieści sprawia, ze po raz kolejny nie sposób się oderwać. Polecam gorąco!

środa, 11 lipca 2018

Ryszard Ćwirlej - Masz to jak w banku

Jest rok 1989. W modzie królują niepodzielnie marmurkowe dżinsy. Na ulicach miast pojawiają się przedsiębiorczy handlarze, którzy wprost z toreb, walizek i składanych stolików sprzedają deficytowe towary przywiezione z Zachodu. W Warszawie trwają obrady Okrągłego Stołu, a ludzie mówią, że już niedługo handel walutami przestanie być w kraju zakazany. Jeszcze nikt o tym nie wie, ale za chwilę PRL rozsypie się jak domek z kart, a rządząca partia, przewodniczka narodu, przestanie istnieć.

Tymczasem w Poznaniu dochodzi do tajemniczych morderstw dokonanych na miejscowych handlarzach dewizami. Wszystko wskazuje na to, że ktoś chce przejąć walutowy interes szefa poznańskich cinkciarzy Grubego Rycha. Śledztwo w sprawie zabitych handlarzy walutą przejmuje komenda wojewódzka milicji. Szef zespołu dochodzeniowo-śledczego powierza je kapitanowi Mirkowi Brodziakowi, który prywatnie jest dobrym znajomym Rycha. Sprawy zaczynają się komplikować, gdy wysłany na miejsce przestępstwa porucznik Teofil Olkiewicz znika bez śladu, a sprawą cinkciarzy zaczyna interesować się poznańska SB.


To moje pierwsze - i z pewnością nie ostatnie - spotkanie z tym autorem. Któremu udało się mnie zaskoczyć fabułą, która nie dość, ze przenosi nas w czasy trochę sentymentalne, czasy, o których powieści - zwłaszcza takich - jest wyjątkowo mało, tak jakby nie chciało się takich powieści tworzyć.
Tymczasem czas przemian ustrojowych, za których raczej nie podążały zmiany mentalne, okazały się wyjątkowym tłem wydarzeń dla tajemniczych zabójstw cinkciarzy. Postaci, o których wszyscy wiedzą czym się trudnią, to jednak nikt ich nie tyka, ani policja, ani gangsterzy... Tymczasem okazuje się, że właśnie tych poznańskich tyka, bo giną po kolei, zabici nietypowo, bo strzałem z broni palnej. Milicjanci w końcu są niezwyczajni takich zabójstw. Może jedno to byłby przypadek, ale kolejne sprawiają, że śledztwo należy potraktować poważnie. Czy milicjantowi - kapitanowi Mirkowi Brodziakowi, który może doświadczony, to jednak , jak wszyscy inni nie wylewający za kołnierz, uda się rozwikłać zagadkę?
Poczuje się on dodatkowo zmotywowany, kiedy o pomoc poprosi go znajomy, któremu udało się uniknąć zabójstwa - szef cinkciarskiego światka w Poznaniu - Gruby Rych. Jakby problemów było mało na miejscu przestępstwa ginie Teofil Olkiewicz....
Teraz trzeba znaleźć nie tylko zabójców, ale i kolegę z milicji...
To jedyny w swoim rodzaju kryminał - po pierwsze tło społeczno-ustrojowe , specyficzne czasy, jeszcze bardziej charakterystyczni bohaterowie, bo przecież trudno polubić policjantów, którzy więcej piją, niż pracują, brak głównego bohatera jako takiego, mieszanka wielu wątków, obrazów i postaci, które ostatecznie łączą się w całość, sprawiając, ze czytelnik musi powieści naprawdę poświecić  wiele uwagi, żeby w tym policyjno - cinkciarskim świecie nie zagubić się przed finałem...

wtorek, 10 lipca 2018

Marta Krzemińska - Królik Franek i prawda o zaginionym telefonie oraz historia nieśmiałego misia

Królik Franek to sympatyczny przedszkolak, który musi się zmierzyć z problemami właściwymi dla swojego wieku ;) W najnowszych książeczkach problemy okazują się niezwykle ważne.


Pewnego dnia obok rodziny Franek sprowadzają się nowi sąsiedzi - rodzina misiów. Radość Franka jest ogromna, albowiem okazuje się, że mają oni synka w jego wieku, z którym królik ma ogromną ochotę się zaprzyjaźnić i wspólnie bawić. Okazuje się jednak, ze nie jest to proste, bo miś jest bardzo nieśmiały i chyba troszeczkę boi się innych. Zarówno na placu zabaw, jak i w przedszkolu Frankowi nie udaje się zaprosić misia do wspólnej zabawy. Całe szczęście  z pomocą przychodzi obu przedszkolanka pani Lea, która szybo pomaga Frankowi i Mikusiowi znaleźć zajęcie, które uspokoi jednego, a ośmieli drugiego ;)








Druga sprawa, z którą zmierzyć się musi Franek to mówienie prawdy, które jest dla niego dość trudne i niestety nie zawsze mu się udaje. Królik często wymyśla wymówki i koloryzuje rzeczywistość. Niestety zabranie telefonu siostrze i kłamstwo, które się z nim wiązało szybko

wychodzi na jaw, kiedy okazuje się, że telefon dzwoni w kieszeni Franka...Całe szczęście z pomocą przychodzi kochany dziadek, który naszemu maluchowi wyjaśnia o co chodzi z tym mówieniem prawdy...







Proste, życiowe historyjki, których bohaterami są sympatyczne zwierzaki mają przybliżyć przedszkolakom problemy, z którymi się zmagają, pokazać, jak uporać się z ich rozwiązaniem a pomocnicze pytania podsumowujące na końcu każdej z historii pomagają zapamiętać i przyswoić sobie to, co najważniejsze w danej opowieści. Polecamy te i inne części z tej serii. 



Królik Franek to seria książeczek przedstawiająca różne sytuacje, 
z którymi muszą niekiedy mierzyć się dzieci w wieku przedszkolnym. Historia oraz pytania na końcu książeczki pozwolą na zrozumienie problemu 
i prawidłową reakcję. 

Seria powstała w konsultacji z psycholog dziecięcą Martą Żysko-Pałubą.

poniedziałek, 9 lipca 2018

Teresa Blanch, Anna Gasol - Wielka księga wartości. Opowiadania o szczerości, tolerancji i innych ważnych sprawach

„Wielka księga wartości” to szesnaście niezwykłych opowieści, dzięki którym nauczymy się stawiać czoła trudnym sytuacjom i szukać ich rozwiązania. Dowiemy się, na czym polegają tolerancja, uprzejmość, solidarność, szczerość oraz empatia i jakie mają znaczenie w życiu każdego człowieka. Odkryjemy też, jak ważne jest akceptowanie siebie.

To książka, którą można czytać bez końca. To książka, która uczy nas zrozumienia i empatii. To książka, która pokazuje, jak żyć.

Przepięknie zilustrowana „Wielka księga wartości” pomoże również dorosłym, którzy chcieliby w przystępny sposób opowiedzieć dzieciom, czym kierować się w życiu.



To rzeczywiście książka, którą można czytać wielokrotnie... Nawet samemu, niekoniecznie z dzieckiem ;)

Te kilkanaście ciepłych opowieści mają za zadanie przybliżyć najmłodszym system ważnych wartości, które są ważne w życiu. Za najważniejsze autorzy uznali:

-tolerancję
-wysiłek
-życzliwość
-solidarność
-wspólnota
-uczciwość
-poczucie własnej wartości
-empatia

Każdej z wartości poświęcone są dwa opowiadania - tak, żeby dzieci mogły lepiej zrozumieć, przekaz autorów. Część z tych historii jest współczesnych, część ma charakter opowieści z dawnych czasów - w formie swoistej bajki. Do każdej z nich dołączone są piękne i klimatyczne ilustracje autorstwa Valentíego Gubianasa.
To niezwykle ważne przesłanie każdej z opowieści przedstawione jest w sposób przystępny dla najmłodszych czytelników, którym pojęcia chociażby solidarności i empatii mogą nie być znane, a ciężko je wytłumaczyć rodzicom w sposób nie będący swoistą abstrakcją, czy górnolotną opowiastką z przykładami z życia dorosłych. Polecamy!


piątek, 6 lipca 2018

Nikola Kucharska - Jak to działa? Ciało człowieka

Zainteresowanie ciałem człowieka pojawia się u każdego malucha. Tak jest u naszej bohaterki - Klary. I naszego syna również ;)
Z pomocą Klarze zainteresowanej tym, jak działają nasze organizmy przychodzi jak zawsze dziadek Ignacy i postanawia pokazać Klarze co i jak:



Na profesjonalnych rysunkach przedstawia prosto, chociaż z humorem i przymrużeniem oka, które docenią raczej starsi czytelnicy, jak jesteśmy zbudowani, co dzieje się wewnątrz nas, do czego co służy i jakie procesy zachodzą w nas samych. Zobaczcie sami:






Nawet zawiłe pytania, bez jednoznacznych odpowiedzi i nieoczywiste fakty dziadek Ignacy przekazuje swojej wnuczce i innym maluchom w taki sposób, że nie będą mieć problemów ze zrozumieniem co i jak. Docenią jego starania również rodzice, którzy zyskają sprzymierzeńca w udzielaniu odpowiedzi na trudne pytania ;)


Klara fascynuje się światem wokół. Chciałaby zrozumieć, jak funkcjonuje człowiek, a w przyszłości zostać lekarzem albo pielęgniarką. Każdą wolną chwilę poświęca na zdobywanie wiadomości. Pomaga jej dziadek, który swymi zabawnymi rysunkami cierpliwie odpowiada na kolejne pytania wnuczki. Dlaczego jesteśmy podobni do naszych rodziców? Po co nam pępek? Czy to prawda, że na starość człowiek się kurczy? Skąd się biorą śpiochy w oczach i motyle w brzuchu? Dlaczego jedno jedzenie jest zdrowe, a inne nie? Dlaczego po karuzeli kręci się nam w głowie? Po co nam łzy i ślina? Dlaczego burczy nam w brzuchu, a kupa brzydko pachnie? Jak powstaje strupek? Co chroni nas przed chorobami?




Duży format, wypełnione szczegółami ilustracje, edukacja połączona z zabawą i humorem to tylko niektóre z zalet tej niezwykłej książki o tym, jak działa ciało człowieka.

czwartek, 5 lipca 2018

Krystian Nowak - Wszyscy ludzie których znam są chorzy psychicznie

Krystek jest prężnym copywriterem, który trzaska masę ambitnych prodżektów. Tak można by go opisać na Fejsie. Jednak tak naprawdę Krystian jest kulturoznawcą, który żyje z pisania ogłoszeń klepanych aut dla komisu samochodowego i marzy o wydaniu swojej powieści. Stara się trzymać fason, popijając latte, i nie odstawać od standardów lewackich znajomych. 

Kiedy udziela pierwszego wywiadu jako literat, jego życie nabiera tempa, a on sam wpada w wir niecodziennych zdarzeń. Szasta lajkami, płaci swoim fejmem. Toczy filozoficzne dyskusje z kotami. Wpada na znanych ludzi w metrze i ucina sobie z nimi surrealistyczne pogawędki, choć już od dawna są martwi.

Krystian to bohater na miarę naszych czasów, w których ważne są filtry na Instagramie, a miłości poszukuje się za pomocą geolokalizacji. 

Pełna czarnego humoru i sarkazmu powieść o millenialsach robiących kariery inne, niż im obiecywano. O rozczarowaniu i próbie radzenia sobie z rzeczywistością znacznie mniej nasyconą, niż ta na Insta. 


To alternatywna książka. Nawet bardzo, zresztą pod wieloma względami. Muszę przyznać, że również wymagająca i niejednoznaczna. W związku z powyższym ciężko mi napisać jej recenzję....

To, co przede wszystkim uderza najmocniej - przynajmniej w moim odbiorze - to głęboka satyra czasów, w których żyjemy. Świat oczami Krystka - naszego trochę antybohatera - to zmedializowana rzeczywistość, w której za kawę zapłacić można lajkami, a obowiązkowym elementem każdej pracy jest posiadanie karty multikulti... Brzmi znajomo? Takich elementów rzeczywistości znajdziecie w tej książce dużo więcej, przerysowane, specjalnie zaznaczone pokazują jak bardzo nasze życie została zdeterminowane przez media i zunifikowane przez to, co wszyscy nam oferują, a każdy grzecznie przyjmuje, bierze, bo przecież to bonus, do tego łatwo dostępny, więc czemu nie brać?

To nie jest powieść, w której możecie przez chwilę chociaż poczuć sympatię do głównego bohatera, który szyderczy, ironiczny i przekonany o własnej wartości na tle innych, jak w tytule- chorych psychicznie - wybija się ponad przeciętność. Nie wiadomo tylko dlaczego pracuje w firmie, która składa się z dwóch osób, a on pisze ogłoszenia, chociaż tak naprawdę jako Krystian zajmuje się pisaniem POWIEŚCI... Idzie mu ciężko, bo przecież mimo ułatwień codzienności, czasu ciągle brakuje.
Krystek jest specyficzny - prowadzi dysputy ze swoimi kotami, rozmawia ze zmarłymi pisarzami, którzy starają mu się pomóc w napisaniu TEJ powieści. 
Momentami trudna i gorzka, okraszona wulgaryzmami i antypatycznym bohaterem pokazuje cała prawdę o młodym pokoleniu. Może trochę przerysowaną, ale jednak...

środa, 4 lipca 2018

Paulina Wyrt - Opowiem ci, mamo, co robią psy


Poznaj Felera, trochę nieokrzesanego, ale uroczego psiaka, któremu dom i miłość ofiarowuje sympatyczna Lila. Wprawdzie musi nad nim jeszcze trochę popracować (na przykład nauczyć go, że kot to też przyjaciel), ale jest na dobrej drodze. A radość z posiadania tak wiernego druha wynagradza wszelkie trudy.

„Opowiem ci, mamo, co robią psy” to zabawna książka obrazkowa nie tylko o Felerze. Wraz z bohaterami odwiedzisz weterynarza, salon piękności, plac zabaw dla zwierząt i wiele innych ciekawych miejsc. Dowiesz się, jak odpowiedzialną pracę wykonują niektóre psy, poznasz ich rasy, zwyczaje i umiejętności. Nauczysz się także opiekować tymi zwierzętami, a przy okazji sprawdzisz swoją spostrzegawczość, wyszukując ukryte szczegóły i rozwiązując zagadki.




Opowiem ci, mamo... to jedna z naszych ulubionych serii. Musze przyznać, że mimo upływu czasu większość z nich jest w ciągłym użyciu, nawet znalezione po jakimś czasie, odkrywane niejako na nowo, wzbudzają ciągle emocje.
Tym razem emocji było dużo więcej, bo najnowsza książka z serii dotyczy ukochanego zwierzaka, poświęcona jest psom. Jej autorką jest Paulina Wyrt - postać nowa w serii, która od lat tworzy czołówki do programów telewizyjnych, teledyski, filmy edukacyjne, a także ilustracje do książek dla dzieci i nie tylko. W swoich pracach łączy tradycyjne techniki z nowoczesnymi technologiami. Od lat prowadzi warsztaty poświęcone filmowi animowanemu, a od 2016 roku, jako asystentka na UAP, zaraża swoją pasją i kształci kolejne pokolenie profesjonalnych animatorów. 

Muszę przyznać, ze nowy autor wnosi trochę świeżości do znanej serii. 
Autorka proponuje najmłodszym czytelnikom następujące zagadnienia dotyczące psiego życia:

- trochę historii
- poszukiwania właściciela (wraz z labiryntem :):)
- wizyta u weterynarza (wraz z poszukiwaniem ważnych i niezbędnych dla zdrowia psa rekwizytów)
- wizyta w pieskim salonie piękności
-d omowa rzeczywistość z nowym członkiem rodziny (najczęściej te trudne i nie zawsze przyjemne)
- spacery - i planszowa gra związana ze spacerami z psem
- rodzaje psów
- misje specjalne
- psia mowa ciała
- pieskie zabawy i zadanie odnalezienia swojego pana
- przez okrągły rok z psem, czyli kiedy uważać na psa
- wyjazd z psiakiem
- pieskie przekąski
- jak pies  z kotem, czyli dlaczego ci dwaj się nie lubią..

Jestem pod ogromnym wrażeniem ogromu wiadomości i informacji, jakie autorka przemyciła w jednej książce! Odtąd życie psa/ z psem nie będzie już zagadką dla maluchów, autorka bowiem przybliża wszystkie jego aspekty. Co ważne, o ile nie najważniejsze, przedstawia również to, co może nas zaskoczyć w posiadaniu psa- niekoniecznie pozytywnie. O czym często dzieci pragnące ukochanego pupila w ogóle nie myślą. Autorka również nie unika tematów trudnych - pojawia się temat schronisk i błąkających się psów. 
To tego niemal na każdej stronie maluchy mają przed sobą zadanie, czy zagadkę do rozwiązania. Czego chcieć więcej? Polecamy gorąco!






Liliana Fabisińska - Zielarnia nad Sekwaną

A gdyby tak na twoim biurku pojawił się nagle bilet do Paryża w klasie biznes i opłacona rezerwacja pokoju z widokiem na Sekwanę?

Nina i Natalia nie zamierzają nigdzie lecieć.

Nina ma na głowie firmę, rozrastającą się znacznie szybciej niż planowała, i rodzinną awanturę, która może na zawsze rozdzielić nierozłączne dotąd siostrzyczki Drop.
Natalia, zamiast cieszyć się emeryturą, musi zmierzyć się z niespodziewaną sławą i wybrać między dwoma mężczyznami, energicznie starającymi się o jej rękę.

Bilet do Paryża, dostarczony nieoczekiwanie w różowej kopercie bez nazwiska nadawcy, uruchamia lawinę zdarzeń. Nina trafia do paryskiego więzienia, a nagranie wideo wskazuje ją bez cienia wątpliwości jako bezwzględną morderczynię. Natalia rusza jej na pomoc... i trafia w sam środek historii, o której od pięćdziesięciu lat bardzo stara się zapomnieć.

Rozpoczyna się szalona podróż przez Hel, Warszawę, oba brzegi Sekwany, małą wyspę z wielką historią i pewne ciche (do czasu!) uzdrowisko. A wszystko to w towarzystwie najbardziej niedobranych przyjaciółek na świecie, wśród smaków i aromatów francuskich dań, o których istnieniu nie ma pojęcia większość Francuzów…


Jeżeli znacie tą niecodzienną parę Nina-Natalia  to wiecie czego się spodziewać!
Ja z wielką chęcią powróciłam do  przygód tych dwóch przyjaciółek, które mają niecodzienny dar do komplikowania sobie życia i pakowania się w kłopoty.
Tym razem problemy będzie miała Nina, która posądzona o zabójstwo trafia do paryskiego więzienia.

Oczywiście pomóc jej może Natalia i nieoceniony jak zawsze inspektor Szprot. Kiedy ginie dawny ukochany Niny tylko oni mogą pomóc jej wywinąć się z kłopotów. Okazuje się bowiem, ze ktoś zadał sobie wyjątkowo dużo trudu, żeby wmanewrować ją w tą zbrodnię. Kto to taki? Odpowiedź będzie interesująca - to mogę Wam obiecać.
 Historia ukazana w ostatnim tomie przygód duetu N to również historia miłości i romansów, które nie zawsze udane i nie zawsze szczęśliwe znacznie ubarwiają lekturę. Do tego okazuje się, że każda z naszych pań bohaterek ma dużo trudnych historii z przeszłości, które chciałaby ukryć i o których wolałaby zapomnieć. Tymczasem przeszłość upomina się o siebie, skrywane sekrety wychodzą na kaw w całkiem nieoczekiwanym momencie, komplikując im życie jeszcze bardziej...

Muszę przyznać, że ostatni tom przygód Niny i Natalii podobał mi się najmniej, sama intryga, mimo, ze z ciekawym finałem, to jednak mnie nie wciągnęła. Sprawiała do tego wrażenie, że toczyła się jakby obok, a na plan pierwszy wysuwały się zdarzenia z przeszłości bohaterek. Wszystko to dawało wrażenie pewnej sztuczności, czy odklejenia od siebie obu tych wątków. 




wtorek, 3 lipca 2018

Sergio Olivotti - Zwierzoobjaśniarka. Wynalazek, który zmienił świat

TO NAJLEPSZA KSIĄŻKA, JAKĄ CZYTAŁAM. NIE LICZĄC „MISTRZA I MIAUGORZATY”.

PLAMKA WLAZŁKOCIŃSKA-NAPŁOTKIEWICZ




Zapomnij o przykrych nieporozumieniach między tobą a twoim zwierzęciem! Dzięki zwierzoobjaśniarce dowiesz się w końcu, o czym myśli pies, co interesuje kota, czego pragnie kura. Tajemniczy świat owiec, złotych rybek i karaluchów wreszcie stanął przed nami otworem.

Dzięki temu niezwykłemu wynalazkowi Jurij Gagaryb poleciał w kosmos, Frank Sinatra zaśpiewał z Pandą Minelli, a prezydent Eisenhauhauer i pan Nowak, przedstawiciel związku zawodowego listonoszy, zawarli historyczny 
rozejm! 





Wyobraźcie sobie wynalazek, który zrewolucjonizował świat - maszynę, która potrafi objaśniać myśli, uczucia i zachowania zwierząt. Wszystkie te chociażby kocie zagrywki staną się dla nas ludzi zupełnie jasne. I nie będziesz już miał problemów z odczytaniem tego, co chce ci powiedzieć koci ogon. Zwierzoobjaśniarka bowiem, bo o niej tutaj mowa wyjaśni ci wszystko:


Zaskoczeni? Takich zaskoczeń i ciekawostek ma dla ciebie ta innowacyjna maszyna bowiem uprości twoją komunikacją z ulubionym pupilem, czy odwiedzającymi cię zwierzakom - zarówno tym znanym nam bliżej, jak i tym mniej przyjaznym, jak karaluchy, czy pająki.

Zwierzoobjaśniarka to wynalazek, dzięki któremu życie wygląda zupełnie inaczej, a pewne znane nazwiska należy już czytać zupełnie inaczej: Pablo Bykasso to jeden z przykładów.

Czy jednak w dobie tak rozwiniętej komunikacji potrzeba nam również tych skomplikowanych maszyn, żeby dogadać się z własnym pupilem?


Wojciech Chmielarz - Farma lalek

Krotowice – miasteczko zagubione gdzieś w Karkonoszach. Jedenastoletnia Marta nie wraca do domu na noc. Policja rozpoczyna poszukiwania i szybko odnajduje pedofila, który przyznaje się do gwałtu i zabójstwa. Ale to tylko początek. Stare uranowe sztolnie kryją bowiem wiele tajemnic.

Dla komisarza Jakuba Mortki staż w Krotowicach miał być odpoczynkiem i spokojną chwilą na przemyślenie własnego życia. Zamiast tego będzie zmuszony szukać sprawcy makabrycznej zbrodni, której okrucieństwo przerasta wszystko, z czym do tej pory się spotkał.








Wojciech Chmielarz to kolejne do tej pory mało znane mi nazwisko polskiego autora powieści kryminalnych. Jako, że kryminały uwielbiam i z przyjemnością sięgam po autorów nie znanych mi do tej pory byłam również bardzo ciekawa, co zaoferuje mi ten autor.

Małomiasteczkowa - niczym w najnowszym przeboju Dawida Podsiadło - rzeczywistość - trochę senna, znana i zdawałoby się nudna. W taką rzeczywistość zostaje zesłany Jakub Mortka - warszawski śledczy, który jest tu teoretycznie w ramach specjalnego programu wymiany, praktycznie za karę. 
Tymczasem okazuje się, że małe miasteczko niedaleko Jeleniej Góry skrywa o wiele więcej tajemnic, niż mógłoby się wydawać. Obok siebie mieszkają tu również dwie społeczności - polska i romska, przy czym druga z nich staje się podejrzana o wszystko, co tajemnicze i sprzeczne z prawem. Czy to rzeczywisty winowajca, czy winnego należałoby szukać gdzie indziej?

Zaginięcie dziewczynki, która zostaje odnaleziona wraz ze zwłokami kobiet w pobliskiej kopalni, stanowi punkt wyjścia do śledztwa, które z dnia na dzień staje się coraz bardziej skomplikowane, a zbrodni i zagadek przybywa w tempie, które uniemożliwia określenie co z sobą się łączy, kto pociąga za sznurki, a kto prowadzonym śledztwem manipuluje.

Muszę przyznać, ze początkowo miałam dość mieszane uczucia co do lektury. Niby było ciekawie, coś tam się działo, jakieś niewiadome, zakulisowe ruchy, animozje narodowościowe i śledczy z Warszawy w samym środku... to jednak jakby czegoś brakowało, może trochę tempa? Może nagromadzenia zagadek, które powoduje, że nie można się oderwać? 
Jednak wraz z rozwojem akcji okazało się, ze autor potrafi zaskoczyć, a wszystko, co wydawać by się mogło błahe i bez związku w finale - bardzo dobrym - wskoczy na swoje miejsce i odegra przypisaną sobie rolę. Nie ukrywam, ze udało się autorowi mnie zaskoczyć. 
Z ciekawością sięgnę po kolejne książki Wojciecha Chmielarza. 

poniedziałek, 2 lipca 2018

Ilona Gołębiewska - Miłość ma twoje imię

Dwudziestopięcioletnia Anna Janowska mimo młodego wieku ma już za sobą niejedno bolesne doświadczenie. Prowadzi bardzo intensywne życie – jest psychologiem, pracuje jako terapeutka w poradni, udziela się w fundacji „Zdrowy Jaś”, występuje w zespole rockowym „Abradon”. Wszystko po to, by nie myśleć o przeszłości, z którą wciąż nie może się rozliczyć. Nie potrafi wyrzucić z pamięci bolesnych wspomnień i podjąć odważnych decyzji odnośnie własnej przyszłości.


Rodzinna tragedia sprzed lat całkiem zniszczyła jej sielankowe życie na wsi, gdzie wychowywała się, gdy była nastolatką. Nagła śmierć matki, ucieczka brata, wyjazd ojca za granicę – te doświadczenia zdeterminowały jej życiowe wybory i sprawiły, że przeprowadziła się do Warszawy. Opuszczona przez bliskich Anna musi sama radzić sobie w wielkim mieście. Towarzyszący jej codziennie strach, brak zaufania do samej siebie i do innych ludzi, ciągłe postrzeganie przyszłości w najczarniejszych barwach powodują, że nie potrafi cieszyć się życiem. Od zawsze nazywa siebie kobietą poszukującą, ponieważ szuka miłości, własnego miejsca na ziemi, satysfakcji z życia i klucza do zrozumienia własnych myśli i uczuć.

Gdy na jej drodze staje Michał Gebert, mężczyzna po przejściach i z dawno wyczerpanym limitem życiowych błędów i upadków, Anna wie, że już nic nie będzie takie jak przedtem. Czasem wystarczy jedno niespodziewane spotkanie, by wszystko zmieniło się nie do poznania...


Nie miałam do tej pory do czynienia z twórczością autorki. Byłam bardzo ciekawa spotkania z jej książką - nowością, która trafiła do mnie niedawno.

To opowieść przede wszystkim o młodej dziewczynie, z ogromnym bagażem doświadczeń za sobą. Anna straciła w młodości mamę, ojciec nie potrafiąc zaopiekować się dziećmi uciekł do pracy za granicę. Ukochany brat Seweryn także nie podjął się opieki nad młodszą siostrą. Targany wyrzutami sumienia, posądzając siebie o śmierć matki uciekł nie wiadomo dokąd, a przez lata w ogóle nie kontaktował się z młodszą siostrą. Anna wychowywana przez ukochaną ciotkę postanowiła realizować się w pomocy innym i została psychologiem. Po zakończeniu studiów zaczęła prace jako terapeutka, dodatkowo udzielając się w fundacji pomagającej chorym dzieciom. Jej jedynym hobby jest gra w zespole rockowym. 
Całkiem niespodziewanie, z dnia na dzień zostaje bez dachu nad głową i trochę wbrew sobie godzą się zamieszkać ze znajomą z fundacji w domu bogatego małżeństwa architektów, którzy w zamian za opiekę nad domem podczas ich nieobecności zapewniają kobietom mieszkanie.
Okazuje się, że mają oni również syna Michała. Michał to typowy przykład dziecka bogatych rodziców, które gdzieś po drodze się zagubiło, szukając swojego miejsca pośród alkoholu, narkotyków i szemranego środowiska. Rodzice są bezradni, Michał nie zgadza się na pomoc mu oferowaną, nie chce poddać się terapii.
Jak nietrudno się domyśleć tych dwoje połączy uczucie, a terapeutka Ania będzie musiała się zając pacjentem, który w jej sercu zajmuje szczególne miejsce.  Finał czeka nas może nie zaskakujący, ale przyjemny.

Moje odczucia po lekturze? Niestety mimo tego, ze książkę czytało się przyjemnie i autorka zadała sobie sporo trudu w doborze wątków pobocznych, które znacznie ubarwiają historię miłosną - mamy tutaj historie podopiecznych fundacji, problem z przyjaciółmi i tragiczną przeszłość, czy nawet epizody z policja w tle - to jednak sama historia jest boleśnie przewidywana, trącąca nudą i niestety to raczej historia dla młodych dwudziestolatek niż kobiet, które wczesną młodość mają już za sobą ;) Dla nich raczej nie będzie to podróż sentymentalna, tylko banalna opowieść ze znanym wcześniej zakończeniem. 

czwartek, 28 czerwca 2018

Dorota Gąsiorowska - Antykwariat spełnionych marzeń

Emilia kocha książki. W malutkim antykwariacie przy Siennej, otoczona aromatem kawy z kardamonem, czyta niezwykłe opowieści i snuje marzenia o prawdziwym szczęściu.
Pewnego dnia w jej życiu pojawia się tajemniczy Szymon. Pełne uniesień chwile nie dają o sobie zapomnieć. Ale los ma dla Emilii również inne niespodzianki. Ludzie, których od dawna zna i kocha, okazują się skrywać mroczne tajemnice.

Gdy Emilia zaczyna gubić się w ich labiryncie, dostaje od losu cenny dar. Książkę, która przechodząc z rąk do rąk, zmienia życie tych, którzy zajrzeli w jej karty.
Czy tajemnicza książka pomoże również Emilii? I co się stanie, kiedy na jaw wyjdą skrywane przez lata sekrety?





Emilia to taka zdecydowanie niedzisiejsza panienka, która jednak potrafi urzec nie tylko czytelników. Historia Emilii to historia przede wszystkim sekretów i tajemnic, które niemal wszyscy w jej otoczeniu skrywają.
Dziewczyna pracuje w antykwariacie u starszego pana - bibliofila Franciszka, który to wraz z ukochaną żoną Zosia opiekowali się Emilią w dzieciństwie. Oboje poniekąd zastępowali dziewczynce rodziców, którzy po rozwodzie nie mogli bądź nie potrafili zająć się nią. Matka Emilii - Lili to narcystyczna kobieta, której dziecko raczej przeszkadza w życiu, ojciec natomiast szczęśliwie zakochany w Róży - miłości jego życia przeniósł się wraz z nią do Trójmiasta. I tak oto starsze bezdzietne małżeństwo i zagubiona dziewczyna we wzajemnych relacjach i kontaktach odnaleźli to, czego im brakowało w życiu...
Po śmierci Zosi do Krakowa przyjeżdża jej przyjaciółka z lat młodości - Sara. Wraz z jej przyjazdem okazuje się, że każdy z trójki starszych ludzi ma coś do ukrycia, czego nigdy Emilii nie powiedział. 

Jak się okazuje nie tylko oni mają swoje sekrety. ma je również ukochana macocha, matka romansująca z chłopakiem w wieku swojej córki oraz poznany tajemniczy mężczyzna, w którym to Emilia się zakochała oraz przyjaciółka dziewczyny od przedszkola - Iga.
Ciekawa plejada bohaterów, dobrze zgrane wątki, dużo zakamarków, zakrętów i ciekawych zwrotów akcji. Do tego klimatyczne otoczenie jesiennego Krakowa i nadmorskich plaż, a na dokładkę korzenna kawa, którą Emilia co rano pije w antykwariacie z Franciszkiem. I jest niemal idealnie, chociaż nie nazbyt słodko. Niemal, bo tajemnic i sekretów jak na jedną powieść jest zdecydowanie za dużo. ich nagromadzenia, narastające napięcie wraz z ich kumulacja sprawia, że po wyjaśnieniu zagadek i sekretów akcja dramatycznie spowalnia i nie zostaje nic, co mogłoby napięcie do końca powieści utrzymać. A szkoda.

środa, 27 czerwca 2018

Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz - Awaria małżeńska





Jak wygląda dom bez żon? Pewnego dnia Mateusz i Sebastian, dwaj obcy
sobie faceci, stają się bliźniakami syjamskimi złączonymi wspólnym losem
tymczasowych samotnych ojców.
Tylko czy dadzą radę sprostać wyzwaniom?











Najlepsza książka obyczajowa, którą przeczytałam od dawna, dawna, dawna...
Do tego uśmiałam się niesamowicie...Ta historia to niemal spełnienie marzeń niejednej matki i żony. Wyobraźcie sobie bowiem, że na skutek wypadku dwie kobiety zostają unieruchomione w gipsie i mają przebywać w szpitalu minimum trzy tygodnie. Z dziećmi w tym czasie zostają mężowie, którzy dotychczas raczej mało angażowali się w życie rodzinne. Tym razem przyjdzie im zmierzyć się z nie lada wyzwaniem, albowiem zaraz rozpoczęcie roku szkolnego, pierwsze wywiadówki, prace plastyczne związane z jesienią, ale i codzienne życie z dwójką dzieci, z których jedno je tylko jajecznicę, a drugie jaja na twardo...
Szybko okaże się, że zwyczajne życie i jego codzienne wyzwania okażą się trudniejsze niż panom się wydawało i zaczną szukać kogoś do pomocy... Kto im pomoże? Zdradzę tylko tyle, że będzie to lukratywna prostytutka ;)
Muszę przyznać, że dawno się tak dobrze nie bawiłam podczas lektury, która okazałą się nad wyraz przyjemna i trochę taka życiowa. Nie ukrywam, że aż korci mnie, żeby tą książkę podsunąć mężowi, który ma tą przewagę, że wie do jakiego przedszkola uczęszcza syn i kto jest jego wychowawczynią, to jednak paru rzeczy mógłby się z niej nauczyć lub pewne wnioski wyciągnąć ;)

Polecam matkom w kryzysie, ojcom ku przestrodze, a całej reszcie życząc dobrej zabawy!

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Radosław Figura - Magda M. Ciąg dalszy nastąpił

Pamiętacie serial "Magda M"? Taki pierwszy inny, jakby zagraniczny, tak różny od tych prezentowanych na antenie do tej pory. Teraz Magda M powróciła, w nowej - książkowej - odsłonie, za sprawą twórcy i scenarzysty serialu Radosława Figury, który to postanowił pokazać nam Magdę Miłowicz o dziesięć lat starszą...





Ten poranek miał być jak wiele ich wspólnych poranków. Jednocześnie uroczy i przewidywalny.
Piotr czekał, aż przyjdzie do niego pod prysznic. Wiedziała, że będzie jej wybijał botoks z głowy. Była świadoma, że są piękniejsze kobiety od niej. Ale żadna nie miała tego, co on nazywał
światełkiem w oczach. Miał to być typowy dzień Magdy i Piotra. Ale nie był. Magda, zakochana, szczęśliwa i spokojna, nie przeczuwała, że już niebawem zmieni się cały jej świat, a starannie ułożone życie będzie trzeba poskładać na nowo.

Czy Magda M. poradzi sobie z nową rzeczywistością? Czy szczęście może być dane raz na zawsze?

Po dziesięciu latach od emisji popularnego serialu TVN Magda M. wraca dojrzalsza i pewniejsza siebie. Historia przedstawiona w powieści to nowe otwarcie w życiu bohaterki i jej przyjaciół.



Przepadłam całkowicie, dla książki, która przeniosła mnie w świat serialu, który oglądałam co tydzień niemal z wypiekami na twarzy. Może Magda M - trochę niezdecydowana i uczuciowo wycofana - po latach nie jest moją ulubioną bohaterką serialową, to jednak pozostaje bohaterką sentymentalną. Taka też i dla mnie byla ta lektura. Powieść, która przenosi nas dziesięć lat później, Piotr i Magda są razem, szczęśliwi niezmiennie. Pewnego dnia Magda znajduje w rzeczach Piotra pierścionek zaręczynowy, tego samego dnia na teście ciążowym pojawiają się również dwie kreski...

Jednak niestety szczęście bywa kruche i ulotne, o czym jeszcze tego samego dnia przekonuje się nasza bohaterka. Jak i czy w ogóle poradzi sobie ze stratą? Oczywiście - jak zawsze - liczyć może na pomoc przyjaciół Agaty, Karoliny i Sebastiana. Jak sobie poradzi z trudnymi przeżyciami i czy uda jej się odbudować równowagę?


Muszę przyznać, ze forma książki z jej ogromną dbałością o najmniejsze detale, rozbudowanymi opisani i wtrąceniami była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Od razu widać, że książka została napisana przez scenarzystę, bo warstwa stricte "opisowa" robi wrażenie. Niestety ma to również swoje minusy... ON mówi, że ją KOCHA, ONA odpowiada mu dwie strony dalej ;) Tym niemniej lektura powieści autorstwa scenarzysty okazała się miłą odmianą. 

Książka przeniosła mnie w świat serialu, za którym chyba trochę tęskniłam, do którego powróciłam z dużym sentymentem i przyjemnością czytelniczą, zaofiarował mi bowiem coś, czego zawsze mi brakuje po zakończonym serialu - ciąg dalszy... Czy to materiał na kolejne odcinki? Raczej nie, ale jako propozycja książkowa sprawdzi się w sam raz. Polecam fanom serialu i nie tylko!


Ałbena Brabowska - Lot nisko nad ziemią

Utrata bliskiej osoby to trauma, z którą ludzie radzą sobie różnie. Są tacy, którzy sobie nie radzą...


Weronika Przybyszewska dorasta w czasach, w których lepiej się nie wyróżniać i nie marzyć. Mimo to, realizuje pragnienia – pracuje w wymarzonym zawodzie i spotyka miłość, o jakiej marzą
wszystkie kobiety. W szczęśliwym życiu Weroniki dochodzi jednak do tragedii – Sławek, miłość jej życia, ginie w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę. W jednej chwili świat Weroniki rozsypuje się w proch. Czy uda się jej stworzyć nowy? Jakim kosztem? Lot nisko nad ziemią to studium powrotu do życia po trudnych doświadczeniach życiowych, które nie dają jednoznacznych odpowiedzi. To także doskonale napisane studium życia współczesnej kobiety – jej marzeń, szczęścia i rozpaczy, trzymające w napięciu od pierwszych stron, aż do zaskakującego zakończenia. 






Weronika to postać w pewien sposób nietuzinkowa, w żaden sposób się nie wyróżniająca, bo tak ją wychowano. Kobieta, która zadowala się swoistą miernością i nijakością, nie chcąc więcej, nie oczekując niczego ponad przeciętność. Pojawianie się w jej życiu Sławka - mężczyzny jej życia powoduje, ze kobieta się zmienia. Staje się odważniejsza, nie boi się przeciwstawić rodzicom, których ciężko posądzać o miłość do niej. Weronika rozkwita, cieszy się miłością, seksem, podarowaną nagle swoistą wolnością. 

Niestety sielanka nie trawa długo, okazuje się bowiem, że młode małżeństwo nie może mieć dzieci. Nie pomagają kuracje, zastrzyki, życie według kalendarzyka. Całe szczęście jest kochający mąż, który Weronikę ratuje po raz kolejny, udowadniając, ze można być szczęśliwym i bez dzieci. 

Niestety pewnego dnia Sławka zabraknie w życiu Weroniki, która pozbawiona oparcia męża będzie musiała poradzić sobie z trudną rzeczywistością... Czy jej się uda?

Muszę przyznać, że to zupełnie inna powieść, niż te, do których przyzwyczaiła nas autorka. Zdecydowanie bardziej psychologiczna, w pewien sposób trudniejsza w odbiorze, ale mimo to niezmiernie ciekawa z zaskakującym finałem. Finałem, który udowadnia, że nie zawsze to co widzimy jest prawdą, czasem wiele spraw pozostaje ukrytych.

Powieść o zabawieniu psychologicznym, z bohaterką, którą tak naprawdę ciężko darzyć sympatią, owszem, można jej współczuć i kibicować, ale ciężko polubić, pozostawia czytelnika w pewnym zawieszeniu, zastanowieniu i kropce... Więcej zdradzać nie będę - przeczytajcie sami!




środa, 6 czerwca 2018

Katarzyna Bonda - Czerwony pająk

Córka Saszy Załuskiej zostaje uprowadzona przez nieznanych sprawców i mimo wzmożonych wysiłków policji nie udaje się jej odnaleźć. Prywatne śledztwo Saszy wykazuje, że porwanie dziewczynki jest powiązane z zagadkowym samobójstwem byłego oficera wywiadu, pseudonim Dziadek, niegdyś przełożonego Załuskiej. To w jego posiadaniu znajdowało się archiwum kompromitujące najważniejszych polskich polityków. Teraz jednak dokumenty zniknęły. W ich poszukiwaniach biorą udział wszystkie zainteresowane strony – zarówno mafiosi, jak i politycy oraz służby specjalne – a komuś niezwykle zależy na tym, żeby to właśnie Sasza je odnalazła. Porywacze wiedzą, że aby ocalić życie córki, Załuska zgodzi się na wszystko.

W starej torpedowni w Gdyni nurek znajduje zwłoki kobiety. Jeszcze zanim badanie DNA potwierdzi tożsamość ofiary, komendant Robert Duchnowski rozpoznaje ciało…





Muszę przyznać, że mam bardzo mieszane odczucia po lekturze ostanie części serii Cztery żywioły. Z jednej strony książka dużo miejsca poświęca wyjaśnieniu tajemnic z przeszłości Saszy Załuskiej. Trzeba przyznać, ze są one zaskakujące i niecodzienne. Okazuje się bowiem, że poprzednie życie naszej bohaterki było zupełnie inne, a następstwa pewnych zdarzeń i ukrywanych tajemnic odbijają się boleśnie w obecnym życiu profilerki. Nie ukrywam, ze te retrospektywne wątki w powieści są dla mnie najciekawsze.

To, co zdecydowanie powoduje, że powieść mnie nie porwała to pierwsza część powieści - zdecydowanie zbyt długa i zbyt chaotyczna. Autorka niemal skacze po różnych okresach z życia naszej bohaterki, ale nie tylko jej, wprowadza do tego całe mnóstwo bohaterów, którzy wiążą się na różnych etapach z życiem Saszy. Wiążą się w różny sposób, tak, że ich nawał i rola, którą mają do odegrania tak naprawdę długo pozostaje niejasna, bądź z czasem się zmienia, powodując dla czytelnika pojawianie się kolejnej zagwostki - czy Pan X się już pojawił, czy on to ten sprzed lat itp. Wszystko to powoduje, ze książkę czyta się momentami ciężko, nawał postaci, wątków, mnóstwo odwołań do poprzednich powieści powodują, ze przez całą długą lekturę trzeba nieustannie "pilnować" wątków, odgrzebywać wcześniejsze.

Wątek - wydawałoby się przewodni - porwanie córki profilerki szybko również schodzi na plan dalszy ustępując miejsca wątkowi wiodącemu czyli połączeniu świata szpiegowskiego, polityki i biznesu, które to autorka na podstawie uwikłania w niego Saszy przedstawiła bardzo dokładnie. Światek szemranych interesów, tajnych układów szantaży i zabójstw na zlecenie został przestawiony wiarygodnie i z dużą dbałością o szczegóły. Aż chciałoby sie zapytać, czy to fikcja literacka, czy rzeczywistość... 

wtorek, 5 czerwca 2018

Marek Pindral - Indie czyli świat

Marek Pindral kolejny raz opowiada o swoich niesamowitych przygodach. Książka Indie czyli świat to opowieść o jednym z najpiękniejszych krajów na świecie pokazana z zupełnie innej, niż znane nam do tej pory, perspektywy. 




Autor książki Indie czyli świat zabiera nas w bajkowy, indyjski świat. Świat, który istnieje naprawdę. Przeniesiemy się do misternie zdobionych pałaców Rajasthanu, do Taj Mahal czy na gwarne bazary oraz w te mniej znane dla turystów miejsca. Autor zbacza z najczęściej uczęszczanej ścieżki, aby poznać, to co zwykle jest nie jest w kręgu zainteresowań podróżników. To relacja z długiej wędrówki, pachnąca orientalnymi smakami. W książce jest zabawa, ale jest i śmierć, i indyjska bieda, i święte krowy. Opowieść złożona jest z wielu niesamowitych wrażeń, które razem tworzą spójny obraz egzotycznej części tego różnobarwnego azjatyckiego państwa. 

INDIE CZYLI ŚWIAT - ZAJRZYJ DO MIEJSC, O KTÓRYCH NIE MIAŁEŚ POJĘCIA





Indie, nie ukrywam, kojarzą mi się dość stereotypowo, głównie w kontekście biznesowym, mam bowiem możliwość (specjalnie nie użyłam słowa przyjemność ;)) na codzień współpracować z Hindusami. Z drugiej strony wiem, ze to świat zupełnie inny od naszego kuszący, a zarazem odpychający. Świat skrajności.

Autor - Marek Pindral, którego książki recenzowałam już wcześniej - tym razem postanowił zabrać czytelników w swoją podróż właśnie po tym kraju. 

To, co zaskakuje przede wszystkim to prawdziwy obraz, który autor nam przedstawia bez upiększeń, przewodnikowych zachwytów, czy miejsc, które zwiedzić trzeba. To książka, w której jeden z rozdziałów, może trochę na przekór, może specjalnie przeznaczona jest szczurom, które to stają się obok mnichów, dzieci sierot stają się bohaterami książki.

Autor niejednokrotnie udowadnia, że warto, chociaż często ze strachem, który później da się oswoić, zejść z utartych szlaków i poznać Indie z zupełnie innej perspektywy niż ta z widokiem na Taj Mahal. 
Nie ukrywam, że mnie najbardziej zachwyciły rozdziały z barwnymi fotografiami jedzenia oraz te ascetyczne z mnichami zatopionymi w medytacji. Feria barw i zaduma w mantrze. Dwie skrajności pokazujące, jak wiele kraj ten ma odwiedzającemu do pokazania.
Z dużą przyjemnością ruszyłam z autorem w podróż po tym kraju pokazywanym poprzez jego blaski i cienie, bez sztuczności z dużym autentyzmem. Do tego urzekające zdjęcia, które kuszą, by samemu wybrać się w taką podróż...

Nowe propozycje dla najmłodszych


Nie bój się i pocałuj mnie!
Autor: Nastja Holtfreter
Ilustrator: Nastja Holtfreter

Z czarownicą nie ma żartów. Właśnie zamieniła księcia w żabę! I co teraz? Książę jest mały, zielony i musi żywić się muchami. O, nie! Podobno zły czar zdejmuje tylko pocałunek. Pomożecie księciu? Zaskakująca książeczka interaktywna, która rozbawi małych i dużych czytelników!


Jeżeli wasze dzieci uwielbiają książki aktywizujące do wykorzystania książki w sposób alternatywny to propozycja z pewnością dla nich!

Ta mała książeczka zawiera historię księcia, na którego wiedźma z kwaśna miną rzuciła czar, zmieniając księcia w żabę. Odczarować go może pocałunek, jednak hmm jeden nie wystarczy, a czynność tą jakże miłą trzeba powtarzać do skutku, mając nadzieję, że nasz bohater wróci w końcu do swojej wyjściowej postaci.
Kolorowe ilustracje, śmieszny pomysł, ciekawe i poznawcze opisy kolejnych zwierzaków - wszystko to sprawia, ze książka z pewnością stanie się ta ulubioną dla wielu dzieciaków.
















Co oni robią?
Autor: Artur Gulewicz
Ilustrator: Artur Gulewicz

Kilka postaci postanowiło porzucić swoje zajęcie i chociaż na chwilę stać się kimś innym. Listonosz, ogrodniczka, budowniczy, muzyk, naukowiec, dziennikarka, baletnica, kelner i podróżniczka – ubrani w charakterystyczny strój i otoczeni przedmiotami kojarzącymi się z ich zawodem – na kartach tej książki mogą zmienić swoje przyzwyczajenia. Co się stanie, jeśli listonosz chwyci w ręce gitarę i jednocześnie będzie żonglował ananasem? Albo kiedy podróżniczka zacznie kręcić piruety? Wszystko jest możliwe dzięki ilustracjom  podzielonym na trzy części, które gwarantują świetną zabawę! Na pewno nie będziecie się nudzić!




To jedna z ciekawszych propozycji dla najmłodszych czytelników, w formie, którą już znamy i lubimy. Tym razem autor na trzy części podzielił ludzi wykonujących różnorakie zawody. Podobnie jak poprzednio na jednej ze stron mamy obrazek - podzielony na głowę tułów i nogi, a po drugiej opis tego, czym dana osoba się zajmuje i gdzie. Tak samo, jak i poprzednio różne warianty - nawet te najbardziej nieprawdopodobne czy śmieszne są możliwe. Tutaj wyszukanie trzech pasujących elementów jest trochę trudniejsze niż w poprzedniej książce dotyczącej pojazdów, albowiem tło obrazków jest takie samo dla wszystkich zawodów i nie jest ono już podpowiedzią ;) Tym niemniej propozycja jest wyjątkowo udana i szybko z pewnością znajdzie swoich fanów. 







poniedziałek, 4 czerwca 2018

Piotr Rychel - Gdzie są różowe okulary detektywa Pozytywki?


Książka inspirująca do rysowania, kreatywności, a czasem i do łamania głowy. Nauczycie się z niej, jak narysować detektywa Pozytywkę i innych bohaterów serii Grzegorza Kasdepke. Dowiecie się, co pan Mietek robi po godzinach i co próbuje ujarzmić detektyw Pozytywka. A także: skąd w kamienicy wzięło się zębowo-wróżkowe zombie, na czym polega działanie kaktusa, tajnej broni detektywa, i dlaczego pewna pozytywka wprowadza ludzi w stan hipnozy… Uwaga: tylko dla użytkowników z poczuciem humoru!






No zazdroszczę synowi takiej książki....naprawdę. Aż żal, że jestem rodzicem ;), bo książka aż się prosi, żeby przysiąść do zadań w niej zawartych.

 Detektyw Pozytywka to postać znana z książek autorstwa Grzegorza Kasdepke. Tutaj nasz bohater występuje w całkiem nowej odsłonie - owszem są zagadki do rozwiązania, ale tym razem Pozytywka ma do pomocy całe mnóstwo młodych czytelników. 

Ta propozycja gwarantuje dobrą zabawę na bardzo długo. Oferuje albowiem młodym detektywom lub przynajmniej tym, którzy chcą nimi zostać, całe mnóstwo zadań, nie tylko detektywistycznych. Część z nich ma za zdanie ułatwić pracę detektywowi Pozytywce, część to zadania, które uczą dzieciaki jak ważne jest w pracy detektywa chociażby poszukiwanie informacji - i tak np. jednym z zadań jest poznanie historii jak poznali się rodzice młodego adepta i przedstawienie tej historii w formie graficznej. Oczywiście są tutaj także zadania podstawowe- jak chociażby połącz kropki, ale to, co ważne mimo, że zdanie wydawać by się mogło skomplikowane to często przemyca informacje dodatkowe - m.in dzieci dowiedzą się co to jest daktyloskopia czy akupunktura. 

Książka jest moim zdaniem dla tych, którzy mają zdecydowanie rozwiniętą wyobraźnię, lubią rysować i eksperymentować oraz nie obce mu poczucie humoru. Autor albowiem wymaga w zasadzie wszystkich tych cech od swoich odbiorców, tych, którym tego brakuje mogą czuć się trochę rozczarowani. Ci, którzy mają ich pod dostatkiem z pewnością nie będą mogli się od niej oderwać!

niedziela, 3 czerwca 2018

Caroline Craig, Sophie Missing - Pora na lunch






CAROLINE CRAIG i SOPHIE MISSING postanowiły „ugryźć” lunch ze wszystkich stron. W rozsądny sposób pokazują, jak możesz zaoszczędzić pieniądze i jak wykorzystać resztki z lodówki do przygotowania smacznego dania czy sosu. W zabawny sposób opisują także pomysły na proste i łatwo dostępne opakowania lunchowe.Wyjątkowe przepisy na szybkie dania lunchowe dla każdego: wegańskie, wegetariańskie, z dodatkiem mięsa lub ryb, na ciepło i na zimno. Każdy przepis pomysłowo podzielony jest na dwie części: to, co możesz przygotować w domu i to, jak powinieneś dokończyć danie tuż przed jedzeniem – kiedy dodać sos i przyprawy, żeby danie było najsmaczniejsze.
Sugerowana lista zakupów, podany czas i dokładny sposób przyrządzania posiłków oraz harmonogram wykorzystania zakupionych produktów ułatwi Ci zrobienie lunchu, który najbardziej lubisz!
Przygotuj i bądź dumny ze swojego lunchu: zawijas z ciasta filo z serem feta i pikantnym szpinakiem, pikantna zupa z soczewicy z mlekiem kokosowym, sałatka makaronowa ze szpinakiem, z pomidorami i fetą czy czekoladowa krajanka bez pieczenia i wiele, wiele innych!


Jedzenie do pracy to dla mnie zawsze zmora, najczęściej ograniczajaca się do spakowania naprędce ugotowanego na kolejny dzień obiadu lub włożenia do pudełka resztek z weekendowych kulinarnych popisów ;)

Nie ukrywam, że z dużym sceptycyzmem podeszłam do propozycji "Pora na lunch" - spodziewałam się przepisów zbyt udziwnionych, żeby na szybko można było się zorganizować lunchowo do pracy na kolejne dni.
Tymczasem dostałam zaskakująco ciekawe propozycje przepisów, które uratować mogą niejeden nudny lunchbox.

Co najważniejsze - przepisy są różnorodne - zarówno weganie, jak i miłośnicy mięsa znajdą tutaj coś dla siebie. Ukontentowani będą również ci, którzy lubią klasyczne jedzenie do pracy - czyli kanapki. Niektóre bardziej, inne mniej wyszukane, ale ciekawe z porcja złotych rad - mi.in jak uniknąć rozmiękczonej wilgotnej kanapki. 
Każdy z przepisów zawiera listę składników i czas potrzebny na jego przygotowanie. Do tego rozdziały poprzedzone są wstępem dotyczącym danego tematu - i tak np. rozdział poświęcony zupom zawiera informacje dotyczące termosów. Dla mnie zdecydowanie jednym z bardziej przydatnych rozdziałów okaże się zapewne ten dotyczący drugiego życia obiadowych resztek, chociaż nie ukrywam, ze wypróbuję przepisy również z innych rozdziałów. Na koniec wisienka na torcie, czyli rozdział poświęcony słodkościom, które pozwolą nam przekupić kolegów z pracy. Czy można chcieć więcej? Można - dokładką są śliczne zdjęcia i ciekawy układ przepisów.