środa, 6 czerwca 2018

Katarzyna Bonda - Czerwony pająk

Córka Saszy Załuskiej zostaje uprowadzona przez nieznanych sprawców i mimo wzmożonych wysiłków policji nie udaje się jej odnaleźć. Prywatne śledztwo Saszy wykazuje, że porwanie dziewczynki jest powiązane z zagadkowym samobójstwem byłego oficera wywiadu, pseudonim Dziadek, niegdyś przełożonego Załuskiej. To w jego posiadaniu znajdowało się archiwum kompromitujące najważniejszych polskich polityków. Teraz jednak dokumenty zniknęły. W ich poszukiwaniach biorą udział wszystkie zainteresowane strony – zarówno mafiosi, jak i politycy oraz służby specjalne – a komuś niezwykle zależy na tym, żeby to właśnie Sasza je odnalazła. Porywacze wiedzą, że aby ocalić życie córki, Załuska zgodzi się na wszystko.

W starej torpedowni w Gdyni nurek znajduje zwłoki kobiety. Jeszcze zanim badanie DNA potwierdzi tożsamość ofiary, komendant Robert Duchnowski rozpoznaje ciało…





Muszę przyznać, że mam bardzo mieszane odczucia po lekturze ostanie części serii Cztery żywioły. Z jednej strony książka dużo miejsca poświęca wyjaśnieniu tajemnic z przeszłości Saszy Załuskiej. Trzeba przyznać, ze są one zaskakujące i niecodzienne. Okazuje się bowiem, że poprzednie życie naszej bohaterki było zupełnie inne, a następstwa pewnych zdarzeń i ukrywanych tajemnic odbijają się boleśnie w obecnym życiu profilerki. Nie ukrywam, ze te retrospektywne wątki w powieści są dla mnie najciekawsze.

To, co zdecydowanie powoduje, że powieść mnie nie porwała to pierwsza część powieści - zdecydowanie zbyt długa i zbyt chaotyczna. Autorka niemal skacze po różnych okresach z życia naszej bohaterki, ale nie tylko jej, wprowadza do tego całe mnóstwo bohaterów, którzy wiążą się na różnych etapach z życiem Saszy. Wiążą się w różny sposób, tak, że ich nawał i rola, którą mają do odegrania tak naprawdę długo pozostaje niejasna, bądź z czasem się zmienia, powodując dla czytelnika pojawianie się kolejnej zagwostki - czy Pan X się już pojawił, czy on to ten sprzed lat itp. Wszystko to powoduje, ze książkę czyta się momentami ciężko, nawał postaci, wątków, mnóstwo odwołań do poprzednich powieści powodują, ze przez całą długą lekturę trzeba nieustannie "pilnować" wątków, odgrzebywać wcześniejsze.

Wątek - wydawałoby się przewodni - porwanie córki profilerki szybko również schodzi na plan dalszy ustępując miejsca wątkowi wiodącemu czyli połączeniu świata szpiegowskiego, polityki i biznesu, które to autorka na podstawie uwikłania w niego Saszy przedstawiła bardzo dokładnie. Światek szemranych interesów, tajnych układów szantaży i zabójstw na zlecenie został przestawiony wiarygodnie i z dużą dbałością o szczegóły. Aż chciałoby sie zapytać, czy to fikcja literacka, czy rzeczywistość... 

wtorek, 5 czerwca 2018

Marek Pindral - Indie czyli świat

Marek Pindral kolejny raz opowiada o swoich niesamowitych przygodach. Książka Indie czyli świat to opowieść o jednym z najpiękniejszych krajów na świecie pokazana z zupełnie innej, niż znane nam do tej pory, perspektywy. 




Autor książki Indie czyli świat zabiera nas w bajkowy, indyjski świat. Świat, który istnieje naprawdę. Przeniesiemy się do misternie zdobionych pałaców Rajasthanu, do Taj Mahal czy na gwarne bazary oraz w te mniej znane dla turystów miejsca. Autor zbacza z najczęściej uczęszczanej ścieżki, aby poznać, to co zwykle jest nie jest w kręgu zainteresowań podróżników. To relacja z długiej wędrówki, pachnąca orientalnymi smakami. W książce jest zabawa, ale jest i śmierć, i indyjska bieda, i święte krowy. Opowieść złożona jest z wielu niesamowitych wrażeń, które razem tworzą spójny obraz egzotycznej części tego różnobarwnego azjatyckiego państwa. 

INDIE CZYLI ŚWIAT - ZAJRZYJ DO MIEJSC, O KTÓRYCH NIE MIAŁEŚ POJĘCIA





Indie, nie ukrywam, kojarzą mi się dość stereotypowo, głównie w kontekście biznesowym, mam bowiem możliwość (specjalnie nie użyłam słowa przyjemność ;)) na codzień współpracować z Hindusami. Z drugiej strony wiem, ze to świat zupełnie inny od naszego kuszący, a zarazem odpychający. Świat skrajności.

Autor - Marek Pindral, którego książki recenzowałam już wcześniej - tym razem postanowił zabrać czytelników w swoją podróż właśnie po tym kraju. 

To, co zaskakuje przede wszystkim to prawdziwy obraz, który autor nam przedstawia bez upiększeń, przewodnikowych zachwytów, czy miejsc, które zwiedzić trzeba. To książka, w której jeden z rozdziałów, może trochę na przekór, może specjalnie przeznaczona jest szczurom, które to stają się obok mnichów, dzieci sierot stają się bohaterami książki.

Autor niejednokrotnie udowadnia, że warto, chociaż często ze strachem, który później da się oswoić, zejść z utartych szlaków i poznać Indie z zupełnie innej perspektywy niż ta z widokiem na Taj Mahal. 
Nie ukrywam, że mnie najbardziej zachwyciły rozdziały z barwnymi fotografiami jedzenia oraz te ascetyczne z mnichami zatopionymi w medytacji. Feria barw i zaduma w mantrze. Dwie skrajności pokazujące, jak wiele kraj ten ma odwiedzającemu do pokazania.
Z dużą przyjemnością ruszyłam z autorem w podróż po tym kraju pokazywanym poprzez jego blaski i cienie, bez sztuczności z dużym autentyzmem. Do tego urzekające zdjęcia, które kuszą, by samemu wybrać się w taką podróż...

Nowe propozycje dla najmłodszych


Nie bój się i pocałuj mnie!
Autor: Nastja Holtfreter
Ilustrator: Nastja Holtfreter

Z czarownicą nie ma żartów. Właśnie zamieniła księcia w żabę! I co teraz? Książę jest mały, zielony i musi żywić się muchami. O, nie! Podobno zły czar zdejmuje tylko pocałunek. Pomożecie księciu? Zaskakująca książeczka interaktywna, która rozbawi małych i dużych czytelników!


Jeżeli wasze dzieci uwielbiają książki aktywizujące do wykorzystania książki w sposób alternatywny to propozycja z pewnością dla nich!

Ta mała książeczka zawiera historię księcia, na którego wiedźma z kwaśna miną rzuciła czar, zmieniając księcia w żabę. Odczarować go może pocałunek, jednak hmm jeden nie wystarczy, a czynność tą jakże miłą trzeba powtarzać do skutku, mając nadzieję, że nasz bohater wróci w końcu do swojej wyjściowej postaci.
Kolorowe ilustracje, śmieszny pomysł, ciekawe i poznawcze opisy kolejnych zwierzaków - wszystko to sprawia, ze książka z pewnością stanie się ta ulubioną dla wielu dzieciaków.
















Co oni robią?
Autor: Artur Gulewicz
Ilustrator: Artur Gulewicz

Kilka postaci postanowiło porzucić swoje zajęcie i chociaż na chwilę stać się kimś innym. Listonosz, ogrodniczka, budowniczy, muzyk, naukowiec, dziennikarka, baletnica, kelner i podróżniczka – ubrani w charakterystyczny strój i otoczeni przedmiotami kojarzącymi się z ich zawodem – na kartach tej książki mogą zmienić swoje przyzwyczajenia. Co się stanie, jeśli listonosz chwyci w ręce gitarę i jednocześnie będzie żonglował ananasem? Albo kiedy podróżniczka zacznie kręcić piruety? Wszystko jest możliwe dzięki ilustracjom  podzielonym na trzy części, które gwarantują świetną zabawę! Na pewno nie będziecie się nudzić!




To jedna z ciekawszych propozycji dla najmłodszych czytelników, w formie, którą już znamy i lubimy. Tym razem autor na trzy części podzielił ludzi wykonujących różnorakie zawody. Podobnie jak poprzednio na jednej ze stron mamy obrazek - podzielony na głowę tułów i nogi, a po drugiej opis tego, czym dana osoba się zajmuje i gdzie. Tak samo, jak i poprzednio różne warianty - nawet te najbardziej nieprawdopodobne czy śmieszne są możliwe. Tutaj wyszukanie trzech pasujących elementów jest trochę trudniejsze niż w poprzedniej książce dotyczącej pojazdów, albowiem tło obrazków jest takie samo dla wszystkich zawodów i nie jest ono już podpowiedzią ;) Tym niemniej propozycja jest wyjątkowo udana i szybko z pewnością znajdzie swoich fanów. 







poniedziałek, 4 czerwca 2018

Piotr Rychel - Gdzie są różowe okulary detektywa Pozytywki?


Książka inspirująca do rysowania, kreatywności, a czasem i do łamania głowy. Nauczycie się z niej, jak narysować detektywa Pozytywkę i innych bohaterów serii Grzegorza Kasdepke. Dowiecie się, co pan Mietek robi po godzinach i co próbuje ujarzmić detektyw Pozytywka. A także: skąd w kamienicy wzięło się zębowo-wróżkowe zombie, na czym polega działanie kaktusa, tajnej broni detektywa, i dlaczego pewna pozytywka wprowadza ludzi w stan hipnozy… Uwaga: tylko dla użytkowników z poczuciem humoru!






No zazdroszczę synowi takiej książki....naprawdę. Aż żal, że jestem rodzicem ;), bo książka aż się prosi, żeby przysiąść do zadań w niej zawartych.

 Detektyw Pozytywka to postać znana z książek autorstwa Grzegorza Kasdepke. Tutaj nasz bohater występuje w całkiem nowej odsłonie - owszem są zagadki do rozwiązania, ale tym razem Pozytywka ma do pomocy całe mnóstwo młodych czytelników. 

Ta propozycja gwarantuje dobrą zabawę na bardzo długo. Oferuje albowiem młodym detektywom lub przynajmniej tym, którzy chcą nimi zostać, całe mnóstwo zadań, nie tylko detektywistycznych. Część z nich ma za zdanie ułatwić pracę detektywowi Pozytywce, część to zadania, które uczą dzieciaki jak ważne jest w pracy detektywa chociażby poszukiwanie informacji - i tak np. jednym z zadań jest poznanie historii jak poznali się rodzice młodego adepta i przedstawienie tej historii w formie graficznej. Oczywiście są tutaj także zadania podstawowe- jak chociażby połącz kropki, ale to, co ważne mimo, że zdanie wydawać by się mogło skomplikowane to często przemyca informacje dodatkowe - m.in dzieci dowiedzą się co to jest daktyloskopia czy akupunktura. 

Książka jest moim zdaniem dla tych, którzy mają zdecydowanie rozwiniętą wyobraźnię, lubią rysować i eksperymentować oraz nie obce mu poczucie humoru. Autor albowiem wymaga w zasadzie wszystkich tych cech od swoich odbiorców, tych, którym tego brakuje mogą czuć się trochę rozczarowani. Ci, którzy mają ich pod dostatkiem z pewnością nie będą mogli się od niej oderwać!

niedziela, 3 czerwca 2018

Caroline Craig, Sophie Missing - Pora na lunch






CAROLINE CRAIG i SOPHIE MISSING postanowiły „ugryźć” lunch ze wszystkich stron. W rozsądny sposób pokazują, jak możesz zaoszczędzić pieniądze i jak wykorzystać resztki z lodówki do przygotowania smacznego dania czy sosu. W zabawny sposób opisują także pomysły na proste i łatwo dostępne opakowania lunchowe.Wyjątkowe przepisy na szybkie dania lunchowe dla każdego: wegańskie, wegetariańskie, z dodatkiem mięsa lub ryb, na ciepło i na zimno. Każdy przepis pomysłowo podzielony jest na dwie części: to, co możesz przygotować w domu i to, jak powinieneś dokończyć danie tuż przed jedzeniem – kiedy dodać sos i przyprawy, żeby danie było najsmaczniejsze.
Sugerowana lista zakupów, podany czas i dokładny sposób przyrządzania posiłków oraz harmonogram wykorzystania zakupionych produktów ułatwi Ci zrobienie lunchu, który najbardziej lubisz!
Przygotuj i bądź dumny ze swojego lunchu: zawijas z ciasta filo z serem feta i pikantnym szpinakiem, pikantna zupa z soczewicy z mlekiem kokosowym, sałatka makaronowa ze szpinakiem, z pomidorami i fetą czy czekoladowa krajanka bez pieczenia i wiele, wiele innych!


Jedzenie do pracy to dla mnie zawsze zmora, najczęściej ograniczajaca się do spakowania naprędce ugotowanego na kolejny dzień obiadu lub włożenia do pudełka resztek z weekendowych kulinarnych popisów ;)

Nie ukrywam, że z dużym sceptycyzmem podeszłam do propozycji "Pora na lunch" - spodziewałam się przepisów zbyt udziwnionych, żeby na szybko można było się zorganizować lunchowo do pracy na kolejne dni.
Tymczasem dostałam zaskakująco ciekawe propozycje przepisów, które uratować mogą niejeden nudny lunchbox.

Co najważniejsze - przepisy są różnorodne - zarówno weganie, jak i miłośnicy mięsa znajdą tutaj coś dla siebie. Ukontentowani będą również ci, którzy lubią klasyczne jedzenie do pracy - czyli kanapki. Niektóre bardziej, inne mniej wyszukane, ale ciekawe z porcja złotych rad - mi.in jak uniknąć rozmiękczonej wilgotnej kanapki. 
Każdy z przepisów zawiera listę składników i czas potrzebny na jego przygotowanie. Do tego rozdziały poprzedzone są wstępem dotyczącym danego tematu - i tak np. rozdział poświęcony zupom zawiera informacje dotyczące termosów. Dla mnie zdecydowanie jednym z bardziej przydatnych rozdziałów okaże się zapewne ten dotyczący drugiego życia obiadowych resztek, chociaż nie ukrywam, ze wypróbuję przepisy również z innych rozdziałów. Na koniec wisienka na torcie, czyli rozdział poświęcony słodkościom, które pozwolą nam przekupić kolegów z pracy. Czy można chcieć więcej? Można - dokładką są śliczne zdjęcia i ciekawy układ przepisów. 

Kelsey Oseid - Co widzimy w gwiazdach? Ilustrowany przewodnik po nocnym niebie


Ciepłe wieczory sprzyjają spoglądaniu w niebo i szukaniu gwiazd. Prawda jest taka, że niestety większość z nas (rodziców) zna tylko podstawy dotyczące rodzajów gwiazd, kilka gwiazdozbiorów no i nazwy planet. Niestety to nie zawsze wystarcza rezolutnym przedszkolakom i starszakom, które zadają miliony pytań. Naszemu na pewno nie.

I tutaj na ratunek przychodzi propozycja wydawnictwa Nasza Księgarnia z pięknymi ilustracjami samej autorki.

Książka podzielona jest na następujące rozdziały:

Gwiazdozbiory
Droga mleczna
Księżyc
Słońce
Planety
Planetoidy, komety i meteory
Przestrzeń kosmiczna

Muszę przyznać, że wiele faktów przedstawionych przez autorkę zaciekawiło nawet mnie :)
Autorka zadała sobie bowiem wiele trudu, żeby przestawić informacje w sposób przystępny dla młodego czytelnika. Oprócz podstawowych faktów i ilustracji danych konstelacji itp. mamy tu całe mnóstwo ciekawostek, mitów i wierzeń, które odwołują się do przedstawianego niebiańskiego bohatera. Wykonanie, pomysł i ciekawe informacje wszystko to znajdziecie w tej propozycji. Polecamy nie tylko fanom gwiazd :)











Co widzimy w gwiazdach” to fascynujący, bogato ilustrowany przewodnik po nocnym niebie. Czytelnik znajdzie tu nie tylko zbiór podstawowych faktów z dziedziny astronomii, lecz także  

wyruszy wraz z autorką w niezwykłą podróż przez mity, legendy, wyobrażenia ludzkości na temat budowy wszechświata czy pochodzenia gwiazdozbiorów. Ta książka – dzięki swojej artystycznej formie – jest jednocześnie zachwycającym dziełem sztuki i najlepszym wprowadzeniem w tajemnice kosmosu dla starszych dzieci, młodzieży, a nawet dorosłych.

sobota, 2 czerwca 2018

Barbara Sęk - Nowakowie t.1 Kruchy fundament

Czasem wystarczyłoby wykreślić z kalendarza jeden dzień, jedną godzinę, jedno spotkanie, a życie potoczyłoby się zupełnie inaczej...
Wydawałoby się, że Małgorzata i Krzysztof tworzą parę idealną: ona – zadbana, energiczna i wyrozumiała domatorka, on – elegancki mecenas, czuły mąż i doskonały ojciec, zapewniający rodzinie dostatnie, wręcz luksusowe życie. I wszystko byłoby cudowne, gdyby nie ta druga. Kobieta, o której Krzysztof nie potrafi zapomnieć.
Kiedy podwójne życie Krzysztofa wychodzi na jaw, Małgorzata postanawia walczyć o swoją rodzinę i szczęście u boku męża. Ten natomiast – rozdarty między miłością do żony a kochanki – już wkrótce będzie musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, które z tych dwóch uczuć jest silniejsze.
Do czego kobieta jest w stanie się posunąć, by zatrzymać przy sobie mężczyznę swojego życia? Na ile stać kochankę, której partner wciąż wraca myślami do innej?


Trzy dni z życia, zwykła codzienność, czy arena dramatu rodzinnego... Co może się wydarzyć w zaledwie 72 godziny?
Zdziwicie się, jak dużo....

Z założenia nie przepadam za powieściami o rozwodach - wydają się być sztampowe, przewidywalne, dość jednostronne i często jawnie określające, po które stronie czytelnik powinien się opowiedzieć. I nie ukrywam, ze spodziewałam się, że z tą powieścią będzie podobnie.
Tymczasem otrzymałam powieść, która wbija w fotel, nie pozwala się oderwać, zaskakuje kreacja bohaterów, dbałością o szczegóły i wielostronnością narracji. Dawno żadna z powieści obyczajowych tak bardzo mnie nie zaskoczyła tkwiąc w głowie przez tak długo. Z niecierpliwością czekam na to, co autorka zaproponuje w kolejnych tomach.




To, co zaskakuje przede wszystkim to genialne skonstruowanie bohaterów, gdzie nikt nie jest bez winy, każdy ma coś na sumieniu, wszyscy wszystkich oskarżają stawiając na argumenty skrywane przez winnych głęboko w ich świadomości. Żona, która zdobywa męża ciążową wpadką i utrzymuje go przy sobie zachodząc w kolejne ciąże, mąż-kochanek od lat wiodący podwójne życie przykładny ojciec, ale mniej przykładny mąż zakochany w kochance, przywiązany do żony, kochanka - ta trzecia, która godzi się na układ bez przyszłości, w końcu również decydująca się na dziecko i bycie dla niej samotną matką. Żeby obraz był pełny mamy również trójkę prawie dorosłych dzieci, z których każde stara się, z różnym skutkiem odnaleźć w sytuacji, kiedy ukrywana prawda po latach wychodzi na jaw. Wydawałoby się, że są dorośli i dojrzali, życie rodzinne nie ma dla nich aż takiego znaczenia. Tymczasem jego rozpad wyzwala uczucia i instynkty, których do tej pory nie byli świadomi. Oprócz starszych dzieci mamy tutaj także przedszkolaka i noworodka, których rola w tym dramacie wydaje się być również kluczowa. Mamy w końcu teściów, despotycznych, którzy nigdy żony nie zaakceptowali. Jak zachowa się mąż, kiedy mozolnie budowane podwójne życie nagle się rozpadnie?

Autorka przedstawiając wielowarstwowo cała historię pokazuje, że tak naprawdę wina jest gdzieś po środku - niby banał, ale tutaj nie staje się piłeczka przerzucaną przez bohaterów między sobą. Ważne są kreacje, pełen obraz aktorów dramatu, który sprawia, ze nie sposób opowiedzieć się po któreś ze stron. Niebanalnie, trafnie, innowacyjnie i zaskakująco - gorąco polecam!