Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 grudnia 2020

Pucio po raz kolejny

 Pucio, ukochany bohater dzieci i rodziców, do przytulania, zasypiania, na spacery i do zabawy!

Ta urocza maskotka sprawi radość każdemu maluchowi. Jest świetnym uzupełnieniem serii książek wspierających rozwój mowy autorstwa Marty Galewskiej-Kustry z ilustracjami Joanny Kłos.

Święty Mikołaj zna nasze marzenia i ulubionych bohaterów, więc tym razem w świątecznym worku miał naszego ukochanego Pucia - cudowna maskotkę w sam raz do malej rączki, która odkąd się pojawiła w naszym domu, towarzyszy synowi codziennie. Musimy się chyba zaopatrzyć w drugi awaryjny egzemplarz, tak, aby ewentualnej zguby nie musieć szukać ;) Malutki, niepozorny chłopiec, który zdobył serca małych czytelników (i ich rodziców) pojawił się w namacalnej wersji, tak aby moc maluchom towarzyszyć zarówno podczas snu, jak i w trudnych sytuacjach życiowych.


Oprócz cudownej maskotki dostaliśmy również najnowsze puzzle dla maluchów, oczywiście z Puciem w roli głównej

Tym razem wraz z naszym bohaterem zasłuchamy się w przyrodzie, która pokaże nam i da usłyszeć całą masę  dźwięków, dzięki którym bliżej poznany mieszkańców pewnego drzewa. Oczywiście, tak, jak za każdym razem oprócz niewątpliwej przyjemności układania samych puzzli mamy tutaj również element edukacyjny - odgłosy przyrody, wyrazy dźwiękonaśladowcze, a dla tych ciut starszych fanów Pucia również sylaby do przeczytania. 





wiek: 2+

W pudełku znajdziecie duży obrazek składający się z 12 elementów, a na nim Pucia i Misię w otoczeniu dźwięków natury.

Nadstawcie uszu i razem z ulubionymi bohaterami posłuchajcie ćwierkania ptaków, bzyczenia owadów, tuptania mrówek, chrupania wiewiórki, szczekania psa czy szumu wiatru. Może po ułożeniu obrazka sami wydacie okrzyk zdumienia jak Pucio lub zaśmiejecie się radośnie jak Misia?

poniedziałek, 7 grudnia 2020

Nikola Kucharska - Fakty i plotki o smokach

 Najwybitniejsze dzieło architektury cukrowej to zamek zbudowany z kostek cukru – fakt czy plotka? Najwięcej złóż krotoskały, smoczego przysmaku, znajduje się blisko jądra Ziemi – fakt czy plotka? Smoki potrafią polizać swój łokieć – fakt czy plotka?



Ta niezwykła książka zawiera bardzo dużo faktów i jeszcze więcej plotek o smokach, ich zwyczajach i życiu. Dowiesz się z niej, kto wymyślił liczbę dyrdymalną, z kim smoki grają w bingo i czego uczą się w szkołach.


Fenomenalna! I na tym właściwie mogłabym skończyć naszą recenzję :)

Uwielbiamy takie propozycje! Po pierwsze cudowane iloustracje, od których nie sposób oderwać oczu, przybliżające dzieciom postacie, których nigdy nie uda im się zobaczyć na żywo. Smoki w wykonaniu Nikoli Kucharskiej pełne są dopracowanych detali, szczegółów i szczególików, które można oglądać bez końca. 

Po drugie cała masa informacji, które zawiera każda ze stron. Mamy tutaj historię smoczego życia, opisy różnych rodzajów smoków, ich edukację, zajęcia, słynne smoki, smocze choroby i dolegliwości oraz smoczą dietę, która podobnie jak cała reszta jest równie niezwykła.

Po trzecie to wyjątkowe przymrużenie oka, zastosowane przez autorkę, które sprawia, że kolejny srony przegląda się z coraz szerszym uśmiechem na twarzy. 

Po czwarte to ogromna dawka humoru wzbudzającego mnóśtwo radości podczas lektury i pomysły autorki - nieceodzienne, ale jakże chwytliwe!

Historię powstawania tej książki opisuje autorka na swoim blogu, mozecie więcej się dowiedzieć się w tym wpisie





niedziela, 6 grudnia 2020

Małgosia Piątkowska - Rok w górach

Zabieramy was dzisiaj na wycieczkę w góry. Poznamy bardziej i mniej znane górskie zwierzęta i podpatrzymy, co robią o różnych porach doby i roku. Spotkamy górala, owce oraz leśnego duszka, czasami płatającego figle. Włóżcie wygodne buty, spakujcie do plecaka bidon z wodą i kanapkę i chodźcie podziwiać świat górskiej przyrody!

Na pogórzu wartko płynie potok, pluskają się w nim pstrągi, a nad łąką fruwają kolorowe ważki. Można się natknąć na sarny, czasami drogę przebiegnie lis albo zając. Zimą w zagrodzie mieszkają owieczki, które zeszły z hal. Na reglach stok jest już mocno nachylony, można się porządnie zmęczyć na spacerze. Ale widoki wynagrodzą wszelki trud! Rozrabiają tu borsuki i kuny, fruwają puchacze, jarząbki, sikorki i nietoperze. Z kolei najwyższe piętro gór, hale i turnie, zamieszkują świstaki, kozice, koziorożce oraz ogromne orły. Oprócz tego jest tu pełno małych gryzoni, chrząszczy i innych ciekawych żyjątek.

„Rok w górach” zawiera dwanaście rozkładówek pokazujących zmiany zachodzące w ciągu roku na różnych piętrach górskich – pogórzu, reglach, turniach i halach. Dzięki temu młody czytelnik pozna bogactwo flory i fauny gór. Dwie dodatkowe rozkładówki zawierają prezentację bohaterów oraz interaktywną zabawę. „Rok w górach” zapewnia rozrywkę na wiele godzin. Pobudza wyobraźnię, rozwija spostrzegawczość, zdolność logicznego myślenia, szukania związków przyczynowo-skutkowych i umiejętność opowiadania.


To kolejne spotkanie z serią "Rok w.." tym razem w podróż po górach zabiera nas Małgosia Piątkowska. Poprzez dwanaście miesięcy poznajemy z miesca z widokiem na górki szczyt zmiany zachodzące w przyrodzie oraz w życiu mieszkańców górskiej polani i rzeczki. 

Taka forma obrazkowa skłania dzieci po pierwsze do poznawania konkretnego regionu, czy miejsca, jego mieszkańców oraz pokazuje następstwo pór roku oraz mieniajace się wraz z nimi życie. Co ważne również młodzi obserwatorzy mogą w dość przyjemny sposób przekonać się, jak działa w przyrodzie przyczyna i skutek.

Na wstępie autorka przedstawia czytelnikom wszystkich bohaterów wraz z jednym dość nietypowym - Leśnym duszkiem, który to nie może się w ciagu tych dwunastu miesięcy czy woli bardziej psocić, czy pomagać. 

Sama oprawa graficzna zachwyci przede wszystkim młodsze dzieci, jest bowiem wyważona i umiarkowana jezeli chodzi o dobór kolorów. 

Oczywiście na samym końcu mamy jeden z naszych ulubionych bonusów - wyszukiwanie róznic pomiędzy dwoma obrazkami. 






Emilia Dziubak - Co budują zwierzęta?

 


Zwierzęta to prawdziwi mistrzowie architektury! Emilia Dziubak w swym niezwykłym atlasie przedstawia ich najciekawsze dokonania: budowle naziemne i podziemne, domy na wodzie i pod wodą, domy jednorodzinne i kawalerki, osiedla, domy przenośne i tymczasowe. Wśród licznych przykładów znalazły się między innymi: gniazdo uszyte przez krawczyka, gniazda ze śliny, jedna z największych ptasich budowli, czyli kopiec lęgowy nogala zmiennego, spiżarnia dzięciura żołędziowego, ogromna konstrukcja tkaczy towarzyskich, altanka ogrodnika brunatnego, papierowe gniazdo osy pospolitej, gniazdo pszczół i innych owadów, kopce mrówek, ale również mosty i tratwy mrówek legionistek, termitiery, pułapki pająków, kawalerki larw chruścików, rozbudowane nory golców piaskowych, żeremia bobrów, krecie tunele i wiele innych.



Są tacy ilustratorzy, którzy zapewniają sukcesy każdej książce, której nadają oprawę wizualną. Tak jest zawsze z Emilią Dziubak, jej ilustracje do kazdej, z książek jej autorstwa są po prostu fenomenalne. Tak jest i tym razem. Ta książka to hit, nie tylko dla zafacynowanych zwierzętami dzieci, ale i dla ich rodziców. Jest po prostu piękna, a dodany do ilostracji tekst - oczywiście ciekawy i wciągajacy dla czytelnika to jednak tylko dodatek ;)
My nie mogliśmy oderwać oczu przez długie godziny.

Tym razem Emilia Dziubak zabiera nas w krainę domów i budowli, których twórcami są zwierzęta. I to nie tylko takie zwierzęta, o których całkiem sporo wiemy, ale również czesto fascynujący budowniczowi, o których istanieniu nie mieliśmy pojęcia. 
We wstępie autorka przedstawia rodzje domów, a następnie materiały używane do ich budowy.
Następnie zabiera nas w przepiękną historię w świat, często nam nieznany.
Każdej z ilustracji wprowadzającej do mieszkania naszego bohatera dołączona jest krótka historia o nim i jego niezwykłych umiejętnościach. Całe mnóstwo wiedzy, ciekawostek, które dzieci chłoną w tak przyjemnym dla oka wydaniu.
Zobaczcie sami:






wtorek, 1 grudnia 2020

Jola Richter-Magnuszewska - Dzika książka o dzikach

 Dlaczego dzik jest leśnym ekologiem? I czy po kąpieli błotnej rzeczywiście wyciera grzbiet ręcznikiem?


Odpowiedzi na te oraz inne pytania znajdziecie w książce Joli Richter-Magnuszewskiej, która mieszka na skraju lasu i każdego dnia odkrywa jego tajemnice.

W swojej niezwykłej wycinankowej opowieści autorka ukazuje miejsce dzika w wierzeniach naszych przodków, jego miłość do najbliższych krewnych (czy wiedzieliście, że lochy śpiewają warchlakom kołysanki?), zaskakująco podobne do ludzkich zwyczaje (na przykład ścielenie łóżka), a także skomplikowany język. Na tym jednak nie koniec, ponieważ dzikowi towarzyszą tu jego kuzyni, jak choćby uwielbiany przez dzieci guziec czy świnia – być może najmądrzejsze i najbardziej uczuciowe spośród znanych nam zwierząt.

„Dzika książka o dzikach” to pozycja obowiązkowa w biblioteczce małego (i nieco większego) przyrodnika. Uczy empatii i szacunku dla wszystkich istot oraz uświadamia, jak fascynujące i zagadkowe są stworzenia, które żyją tuż obok człowieka. Część dochodu ze sprzedaży książki wydawnictwo przeznaczyło na działalność Chrumkowa – pierwszego w Polsce schroniska dla świń.


Pamiętacie piosenkę z Akademii Pana Kleksa "Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły, kto spotyka w lesie dzieka, ten an drzewo szybko zmyka.."... piosenka ta bowim opowiada o wszytskich naszych obawach i sterotypach dotyczących dzików. Jednak autorka jednej z najnowych propozycji wydwnictwa Nasza Księgarnia postanowiła sobie za cel odczarowanie tych zwierząt i przybliżenie młodszym czytelnikom tego zmierzęcego bohatera. 

To co najmniej mi się podoba w tej książce to jej szata graficzna, zwierzęta- wycinanki do mnie nie przemawiają, są dość smutne i chyba taka ich wizja nie do końca moim zdaniem sprzyja odczarowywaniu naszych bohaterów.

No wszystko jednak rekompensuje doskonała treść, która zachwyci nie tylko młodszego czytalnika. Nie ma tutaj aspektu, dotyczącego życia dzików który nie został poruszony. Autorka w sposób ciekawy i dość momentami zaskakujący predstawia nam pochodzenie tgo swierzęcia jego budowę, sposób życia. Opowiada dużo o watasze, zwyczajach dzików oraz miejscu i ważności poszególnych osobników i grup w stadzie. Na stronach książki mamy również przedstawioni język dzików, ich zróżicowanie geograficzne, opisane gatunki oraz ulubione domy naszych bohaterów. Żeby nie było całkiem książkowo autorka obala mity dotyczące dzików, wprowadza całą masę historyjek i opowieści o dzikach z różnych stron świata oraz proponuje aktywizujące zgaduj- dzikule.

Gorąco polecamy wszystkim fanom zwierząt!







niedziela, 22 listopada 2020

Chihiro Maruyama - Detektyw Pierre w labiryncie. Dziwny przypadek Zamku na Niebie

 Pierre, labiryntowy detektyw, znowu ściga złoczyńców!


Pierre i Carmen przybywają do Miasta Kanałów, aby wziąć udział w święcie na cześć Jaja Zamętu. Szybko jednak odkrywają, że spiskowcy z tajemniczej (dez)organizacji znanej jako Ruch Wyzwolenia Labiryntów chcą wykraść bezcenne jajo. A jaki udział mają w tej intrydze Żelazne Maski? Pomóż detektywom, zanim całe miasto pogrąży się w chaosie! 




Pierre to jeden z naszych ulubionych detektywów! Odkąd syn sięgnął po pierwszą z książek
( recenzja tutaj )o przygodach detektywa rozwiązującego zagadki w labiryntach przepadł... Mimo, że wcześniej były one często zbyt trudne i wzbudzały często dużą frustrację, to sympatia trwa niezmiennie od kilku lat.

Tym razem młodzi czytelnicy szukają wraz z detektywem i jego przyjaciółką Carmen nie tylko złoczyńców, ale i samego jaja... a także całego mnóstwa innym bardziej lub mniej tajemniczych rzeczy, klucząc i ścigając się w coraz to nowych labiryntach. 

Trzeba przyznać, że to niewątpliwie propozycja dla wytrwałych poszukiwaczy i fanów - poszukiwaczy , która niezmiennie fascynuje całą mnogością detali i szczególików, o które po raz kolejny zadbał autor. Książka ta to nie tylko poszukiwania, ale niesamowicie ciekawa propozycja dla tych starszych dzieci, którzy dalej zafascynowani są książkami obrazkowymi - tutaj mają wersję dla starszaków, która nierzadko jest wyzwaniem i ucztą dla oczu również dla rodziców.




środa, 11 listopada 2020

Zofia Stanecka - Jeżyk z parku. Tuli Tuli opowiada, kto gdzie mieszka

 


Jestem Tuli Tuli. Duszek opiekuńczy. Mieszkam na Ziemi. Wędruję po jej zakątkach. Zaglądam tam, gdzie jest życie. A ono jest wszędzie! W powietrzu. Na lądzie. W wodzie. Na najwyższych szczytach gór i w najgłębszych głębinach. Dziś opowiem wam o parku…


W parku na świat przychodzą dwa jeżyki – Tycia i Tuptuś. Poza nimi żyje tu tyle zwierząt i ptaków! Niektóre są groźne. Trzeba uważać i szybko zwinąć się w kolczastą kulkę. Tycia musi się wiele nauczyć. Na przykład co to jest zima i jak się do niej przygotować.


„Tuli Tuli opowiada, kto gdzie mieszka” to przepięknie zilustrowana seria edukacyjna dla najmłodszych. Każda książka to inne środowisko życia i nowy bohater. Dzieci śledzą jego przygody, a przy okazji poznają wiele przyrodniczych ciekawostek.


Z każdej kupionej książki 1 zł przekazujemy na Fundację Primum ratującą jeże.


Tym razem nasz ulubiony duszek Tuli Tuli zabiera nas w podróż po świecie typowo jesiennych zwierzątek - jeży. Tuli Tuli to duszek opiekuńczy, a każde z nim spotkanie uświadamia młodszym czytelnikom jak ważna jest przyroda, dbanie o naturę i naszych przyjaciół. 

Nasi bohaterowie to Tycia i jej brak Tuptuś - żyją w parku, gdzie wraz z mamą uczą się jak żyć i przetrwać, kto jest ich przyjacielem, kto wrogiem. 

Dzięki tej niesamowitej historii maluchy poznają bliżej świat jeży - jak się rozwijają, co jedzą oraz jak się zachowują, kiedy grozi im niebezpieczeństwo. Oprócz historii maluchów autorka wprowadza całe mnóstwo ciekawostek dotyczących nie tylko kolczastych bohaterów, ale równie innych mieszkańców parków i lasów. 

Do tego mali czytelnicy mogą się dowiedzieć mnóstwa informacji dotyczących obywania pożywienia, następstw pór roku oraz zmian zachodzących w przyrodzie. Autorka również obala znany wszystkim mit o jeżach lubiących jabłka, pokazując maluchom, czym tak naprawdę żywią się jeże. 




Na sam koniec historii - co szczególnie cenne - dowiadujemy się o tym, jak możemy pomagać tym malutkim zwierzątkom, sposobom dostępnym nawet tym najmłodszym czytelnikom. 

wtorek, 20 października 2020

Katarzyna Kozłowska - Feluś i Gucio poznają emocje

 


Feluś jest przedszkolakiem i każdego dnia doświadcza różnych emocji. Wizyta u lekarza okaże się próbą odwagi. Przygotowanie śniadania dla rodziców będzie powodem do dumy. A kiedy kolega przebiegnie po świeżo zbudowanym zamku z piasku, Felusia ogarnie złość. Czy te doświadczenia wydają się Wam znajome?

Jak zawsze Felusiowi towarzyszy ukochany miś Gucio, który tłumaczy zawiły język emocji na bliskie i zrozumiałe każdemu maluchowi doświadczenia zmysłów – dla Gucia radość ma słodki smak, spokój przypomina dźwięki harfy, a tęsknota jest jak deszczowy dzień.

Podczas lektury książki mały czytelnik znajdzie się w wielu dobrze znanych sobie sytuacjach. Razem z Felusiem i Guciem nauczy się rozpoznawać, nazywać i akceptować swoje emocje. Będzie też wiedział, skąd się biorą, w jaki sposób można je wyrażać i jak sobie z nimi radzić.


Feluś i Gucio to od jakiegoś czasu ulubieni bohaterowie mojego m lodszego syna, wprawdze ten drugi ma pseudonim Bucio ;) to jednak wiadomo, o co chodzi.

Tym razem autorka zabiera maluchów wraz z ich dobrymi przyjaciółmi w świat emocji. Każde odczucie i doznanie ukazane jest na dwóch stronach - za pomocą obrazków i krótkiego opisu, kiedy możemy daną emocję odczuwać i w jaki sposób. Tekst jest dopasowany idealnie do możliwości poznawczych dziecka, a sytuacje doskonale znane z życia młodego czytelnika, pozwalające idealnie dopasować je do codzienności przedszkolaka. Emocje poznaje również jego kompan Gucio, który każdorazowo na sam koniec krótkiej przygodny z nowym uczuciem pokazuje młodszym czytelnikom, jak on ją odczuwa, a Feluś zadeje przyjacielowi pytania, które mają skłonić przedszkolaków do odpowiedzi na nie, aby rodzic tym samym mógł sprawdzić, czy dziecko zrozumiało to, co mu przeczytaliśmy.

Oczywiście dla samych rodziców autorka przygotowała niezwykle pomocne wprowadzenie, będące z jednej strony wskazówką i radą, jak towarzyszyć maluchom w lekyurze książki, ale przede wszystkim zawiera cenne rady, jak pomóc im w przyjany sposób przeżywać te emocje. 

Jako fani Felusia i Gucia polecamy gorąco - dzieciom i rodzicom :)





wtorek, 13 października 2020

Puzzlowa jesień z Naszą Księgarnią

 Kiedy pogoda za oknem nie sprzyja długiemu wychodzeniu z domu, a klocki już są  nudne ;) z ogromną przyjemnością sięgamy zawsze po puzzle. Jeden i drugi z naszych synów ogromnie lubię układanie i dopasowywanie kolejnych elementów układanki. Jako, że pierwszoklasista właśnie rozpoczął swoją przygodę z poznawaniem liter z dużym zainteresowaniem spotkała się u nas układanka Alfabet, wydziergana przez Aleksandrę Salamon. Wcześniej już zdążyliśmy polubić książkę - także wydzierganą (tutaj znajdziecie naszą recenzję) - tym bardziej byliśmy ciekawi puzzli w tym samym klimacie. Dostajemy tym razem do ułożenia dużą planszę z literami alfabetu, każda z nich zawiera w sobie element zaczynający się na właściwą literkę. U nas to rozwiązanie - połączenie literka -rzecz sprawdza sie idealnie. Starszy syn pokazuje literkę, młodszy szuka rzeczy zaczynającej się odpowiednio na wspomnianą literę. Świetna zabawa z miłymi dla oka obrazkami gwarantuje dobrze spędzone popołudnie :)


Niezwykły szydełkowy alfabet znany z „Literkowej książki” Anny Salamon teraz także w formie puzzli. O to osa, M to motyl, Ł to łąka… Każda literka coś w sobie kryje. Czy zgadniecie co? Układajcie puzzle i poznawajcie litery. 



Puzzle przeznaczone dla dzieci od 2 lat. Składają się z 35 dużych elementów, a obrazek po ułożeniu ma wymiary 54 x 39 cm. 

Nasz młodszy syn jest fanem Pucia ( a kto nim nie jest?) - tym razem puzzlowa zabawa z ulubionym bohaterem uczy młodsze dzieci sekwencyjności zdarzeń - podczas rodzinnej soboty poznajemy rozkład wolnego dnia w rodzinie Pucia i Misi. Możemy dzięki różnorodności puzzli tworzyć różne scenariusze, co mogło się wydarzyć. Mamy oczywiście przygotowaną przez autorkę historyjkę, która pomoże dzieciom w sposób właściwy uporządkować wydarzenie, u nas jednak rozwiązania alternatywne sprawdzają się dużo lepiej. Kolejne puzzle skonstruowane są w taki sposób, że każdy puzzel to dane wydarzenie, do którego dziecko może ułożyć historyjkę- opowiadając, co się na danej ilustracji wydarzyło. 

Autorka dołączyła również dla rodziców wskazówki, jak mogą wykorzystać te puzzle - zarówno w sposób łatwiejszy - dla maluchów, jak i trudniejszy - dla trochę starszych dzieci. Oczywiście, mamy tutaj również opowiadanie, które może być pomocne, dla tych, którzy lubią korzystanie z gotowych scenariuszy :)



W pudełku jest 15 elementów. Każdy z nich przedstawia fragment jednego dnia w rodzinie Pucia. Po ich ułożeniu otrzymacie ciąg obrazków opowiadających o całej rodzinnej sobocie.

W dołączonej do zestawu instrukcji znajdziecie propozycje wielu ciekawych zabaw. Każda z nich ćwiczy wszystkie lub niektóre z następujących umiejętności: rozumienie słuchanego tekstu, uwagę słuchową, rozumienie sekwencji zdarzeń, umiejętność opowiadania, logiczne myślenie, pamięć, spostrzegawczość. Wzbogaca także słownictwo.


Zestaw zawiera również przykładowe opowiadanie, które możecie wykorzystać podczas zabawy.

Nie musicie się ograniczać do zabaw zaproponowanych w instrukcji. Korzystajcie z wyobraźni i wymyślajcie własne!

Jak mamy jesień to mamy również kolejną odsłonę z naszą ulubioną ilustratorką książek dla dzieci ( myślę, ze nie tylko naszą ) - Emilią Dziubak. Tym razem będzie to kolejne spotkanie z uwielbianymi prze nas bohaterami książki "Rok w lesie". recenzja tutaj

Moi chłopcy stwierdzili, że te puzzle ze względu na dobór jesiennych kolorów są dość wymagajace, jednak nie odpuścili i ułożyli je jednego wieczora opowiadając sobie historie  wszystkich bohaterów z otrzymanego obrazka. Dlatego między innymi, pomimo upływu lat Rok w lesie króluje u nas niezmiennie - autorka poświęca całe mnóstwo miejsca każdemu z

  bohaterów - w tym robakom i wszystkim małym zwierzątkom, które niezmiennie fascynują naszych synów. 


Czy wiecie, jakie kolory ma las jesienią i co się w nim wtedy dzieje? Jakich przysmaków szukają dziki? Gdzie chowa zapasy na zimę wiewiórka? Które ptaki odlatują do ciepłych krajów, a które zostają? Kogo można spotkać podczas zbierania grzybów? Układajcie puzzle i poznawajcie mieszkańców lasu. 


Puzzle dla najmłodszych autorstwa Emilii Dziubak, którą mali czytelnicy znają między innymi z książek „Rok w lesie”, „Opowiem ci, mamo, co robią dinozaury” i „Niezwykłe przyjaźnie. W świecie roślin i zwierząt”.


Puzzle składają się z 88 elementów, a obrazek po ułożeniu ma wymiary 47 x 33 cm. 


niedziela, 6 września 2020

Marta Maruszczak - Wzrok, słuch, smak dają znak, czyli podróż do świata zmysłów

Co to jest kubek smakowy?

Po co owady wysyłają zapachowe esemesy?

Gdzie jest ukryty twój własny GPS?

Czym się zajmuje papuga przeciwlotnicza?

Dlaczego łokieć jest nieczuły?

Które zwierzę używa ogona jako klimatyzacji?

Po co ptakom żelazne kulki w uszach?

Kiedy pies zachowuje się jak kompas?

Dlaczego ryby płynące w ławicy nie zderzają się ze sobą?

Jak ludzie i zwierzęta odbierają sygnały z otoczenia i z głębi ciała?


Odpowiedzi znajdziecie w tej pełnej dowcipnych ilustracji książce. A żeby lepiej wytłumaczyć działanie narządów zmysłów, dodaliśmy kilka prostych eksperymentów, które wyjaśnią, jak one działają.


Jeżeli jakąkolwiek książkę ilustruje Artur Gulewicz, to wiadomo, że to będzie hit. Tak jest i tym razem, ilustracje tym, którzy znają autora będą znane i wiadomo, czego się spodziewać, tutaj dodatkowo mamy niesamowitą bombę, jeżeli chodzi o wiadomości zawarte w tej książce, co sprawia, że całość jest unikatem.


Mamy tutaj całą masę faktów o zmysłach, ich funkcjach, ludzkich zachowaniach, odczuciach i wszystkim tym, co można ze zmysłami połączyć. Nawet dla dorosłego wiele z tych faktów może okazać się ciekawych, a co dopiero dla poszukujących odpowiedzi na tysiące pytań starszych przedszkolaków i uczniów. Oprócz faktów i zagadnień dotyczących człowieka mamy także rozdziały poświęcone zwierzętom i możliwościom, które im dają ich własne zmysły. 

Wszystkie fakty podane są w przystępny i łatwy sposób, tak, żeby nie trzeba było ich tłumaczyć dodatkowo, przekaz jest w sam raz - żeby przekazać, ale nie znudzić ;)



Co wyjątkowo cenne to propozycja całej masy prostych doświadczeń, które autorka proponuje na każdej ze stron, a dotyczą zagadnienia przedstawionego na danej stronie zagadnienia.






Thomas Flintham - Labirynty i łamigłówki nie z tej ziemi

 Książka Thomasa Flinthama to zbiór zabaw na papierze znanych już niektórym czytelnikom z „Labiryntów nie z tej ziemi” i „Łamigłówek nie z tej ziemi”. Znajdziecie tu mnóstwo zadań ćwiczących koncentrację, spostrzegawczość oraz umiejętność logicznego myślenia, a będziecie je rozwiązywać w nie byle jakim towarzystwie: z Astropiotrkiem zwiedzicie sąsiednie galaktyki, poznacie latające królikowęże i może nawet uratujecie króla przed okrutnym czarnoksiężnikiem? Przed wami świat labiryntów, w których przyjemnie się zgubić, i łamigłówek, nad którymi miło się głowić!



To doskonała propozycja dla wszystkich fanów zagadek, łamigłówek oraz tych rodziców, którzy nie mogą znieść kolejnego "nudzę się". Albowiem autor obiecuje młodym czytelnikom poznanie pięknych miejsc i przeżycie niezwykłych przygód! W przygodach na kolejnych stronach towarzyszyć nam będzie Astropiotrek- najlepszy astronauta w Krainie Labiryntów.

Niewątpliwie jest to gratka dla cierpliwych dzieci lubiących zagadki i szczegóły, które lubią szukać, kombinować i rozwiązywać zagadki unikając pułapek. Bo zadania na kolejnych kolorowych kartach książki nie są wcale łatwe, ale trafią w gusta wielu maluchów, bo różnorodność plansz  i zadań  oraz bohaterów jest bardzo duża - są kwiaty, zwierzaki,góry i ulice-oczywiście nasze ulubione ;), domy, góry, koła prostokąty i całe mnóstwo innych propozycji, które nigdy nie wydawałyby się wam propozycją do stania się labiryntem, a jednak...



Wszystkie te zadania maja na celu ćwiczyć spostrzegawczość, koncentrację oraz umiejętność logicznego myślenia. Oprócz labiryntów znajdziemy tutaj także nasze ulubione połącz kolejno kropki :)

Jedyny minus to dla nas sposób otwierania/sklejenia książki-dość ciasny uniemożliwiający swobodne otwarcie. 

wtorek, 1 września 2020

Artur Nowicki - Rok na placu budowy

 W miasteczku rusza budowa garażu ze stacją obsługi pojazdów i myjnią. Na placu budowy pojawia się Jeep Budowniczy ze swoją liczną ekipą: Koparką, Walcem, Spychaczem, Żurawiem, Betoniarką i 

wieloma innymi specjalistami. Trzeba uporządkować teren, przesadzić drzewo, wylać fundamenty, postawić ściany, otynkować je, wreszcie odebrać budynek… Praca wre. Dzielnym maszynom niestraszne pogoda i trud, jednak inwestor jest bardzo wymagający, a uroczyste otwarcie przewidziane na święta. Czy zdążą na czas?

„Rok na placu budowy” zawiera dwanaście rozkładówek z kolejnymi miesiącami jednego roku. Dwie dodatkowe są poświęcone prezentacji bohaterów i interaktywnej zabawie. W każdym miesiącu plac budowy się zmienia. Zapraszamy młodych fanów motoryzacji do śledzenia dokonań nietypowych budowniczych i kibicowania im.

Książkę można oglądać godzinami. Dzięki szczegółowym obrazkom dziecko ćwiczy spostrzegawczość, umiejętność opowiadania, ale przede wszystkim doskonale się bawi.



Nie wiem, kto u nas bardziej ucieszył się z tej książki - rodzice, czy syn. Ta propozycja klimatem nawiązuje do naszej ulubionej - pierwszej, przeczytanej prawie 6 lat temu! - Opowiem ci mamo, co robią auta. Teraz nasz starszy syn to już pierwszoklasista, tym niemniej i on zafascynowany oglądał tą książkę kilka długich wieczorów, niemal dalej tak samo zafascynowany jak przed laty!










Książka ma format podobny do kilku poprzednich książek Naszej Księgarni - życie naszych bohaterów, którzy mają za zadanie - nowa budowa przed nimi - mają rok na wybudowanie stacji obsługi pojazdów oraz myjni. Na kolejnych stronach - rozkładówkach, z których każda poświęcona jest jednemu miesiącowi - obserwować możemy postępy w pracach budowlanych oraz oczywiście ich efekt ostateczny. Na każdej ze stron pojawiają się również nasi bohaterowie, których poznajemy na pierwszej stronie - wprowadzeniu. Budowę nadzoruje kierownik Inżynier Quad, którego wspomagają Jeep Budowniczy, Koparka, Walc, Spychacz, Żuraw, Betoniarka oraz całe mnóstwo mniejszych i większych bohaterów, którzy swoimi poczynaniami, wyposażeniem oraz zadaniami zafascynują niejednego fana motoryzacji i budowli.

Każda ze stron zawiera całe mnóstwo szczegółów i szczególików, które mogą przykuć uwagę młodszych czytelników na długo. Tak, jak pisałam,  w klimacie, za sprawą autorka książka ta podobna jest do kultowych aut, więc tym, którzy je znają nie trzeba jej polecać, tym, którzy nie znają żadnej z nich powinni poznać obie, my polecamy!



poniedziałek, 10 sierpnia 2020

Tove Jansson - Niebezpieczna podróż

 Zuzanna od rana jest w złym humorze. Nawet letnie słońce i zieleń trawy ją drażnią. Chciałaby, żeby wreszcie coś się zaczęło dziać. Nawet najgorszego… Wypowiedziane na głos życzenie nagle się spełnia. Mech leśny zamienia się w grząskie błoto, robi się ciemno i strasznie. Dziewczynka wyrusza w fascynującą podróż, podczas której spotyka bohaterów książek o Muminkach.

To taka historia, która stanowi realizację ostrzeżenia - uważaj o czym marzysz, bo może się spełnić. Tym razem marzenia, o tym, żeby w końcu coś zaczęło się dziać spełniają się w przypadku naszej znudzonej bohaterki Zuzanny. Znudzona dziewczynka bardzo pragnęła, żeby w końcu w jej życiu COŚ się wydarzyło, żeby jej stary kot, w dodatku leniwy przestał ją denerwować i wraz z nią przeżył Przygodę. Nawet taką straszną. Pewnego dnia jej marzenie się spełnia, wrzucając Zuzannę w świat strachów, lęków i potworów. W miejsca, gdzie zza każdego rogu może wyłonić się coś strasznego. Całe szczęście autorka nie zostawiła naszej bohaterki samej, stawiając na jej drodze kompanów i towarzyszy, z którymi łatwej będzie przeżyć tą straszną przygodę. Znajomi ci znani są czytelnikowi z powieści o Muminkach, więc fani z pewnością z dużą chęcią przeczytają, o tym jaką rolę w tej nietypowej podróży/przygodzie odegrają Paszczak, Topik i Topcia oraz Ryjek. 

Zmęczeni i przerażeni bohaterowie w swojej nietypowej podróży tafią w końcu do Doliny Muminków, gdzie w końcu odetchną, zostawiając ciężkie i wyczerpujące przeżycia za sobą. 

niedziela, 19 lipca 2020

Lois Lowry - Rodzeństwo Willoughby

„Powinniśmy chyba być sierotami, prawda?” – zasugerowało pewnego dnia jedno z rodzeństwa
Willoughby. Wszyscy czworo należą do rodziny w staroświeckim stylu, a ich rodzice… no cóż, pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Dzieci, przypominając sobie bohaterów i bohaterki książek takich jak „Ania z Zielonego Wzgórza” czy „Pollyanna”, zawiązują diaboliczny spisek, aby móc się zmienić w szlachetne i ujmujące sieroty. Nie wiedzą jeszcze, że pan i pani Willoughby sami zaczęli już pracować nad swoim do cna nikczemnym planem, zainspirowanym inną znaną i lubianą bajką na dobranoc: opowieścią o Jasiu i Małgosi…
W tej niezwykłej książce pojawiają się złoczyńcy, dobroczyńcy, rzeczowe nianie, porzucone niemowlęta, dawno zaginieni spadkobiercy i miłość w jesieni życia. Autorka składa hołd klasyce literatury tą przezabawną i zdecydowanie „staroświecką” parodią.


Nie oglądaliśmy jeszcze ekranizacji tej książki w Netflixowym wydaniu. Zostawiliśmy sobie tą przyjemność na później - po zakończonej lekturze tej powieści.

Muszę przyznać, że ta historia to przede wszystkim opowieść, która spodoba się rodzicom, czytającym młodym książkę, młodsi czytelnicy pewnych niuansów być może nie będą w stanie zrozumiem i dużo szybciej przemówi do nich historia z telewizora. 
opowieść o rodzeństwie porzuconym przez dość ekscentrycznych rodziców, którzy tak naprawdę żadnego z nich nie lubili, a o najmłodszej córce, to w zasadzie nie pamiętają jest historią alternatywną, czy raczej należałoby powiedzieć z przymrużeniem oka. 
Całe szczęście w przypływie resztek uczuć rodzice zatrudnili do swoich potomków nianię, która podobnie, jak wszyscy nasi bohaterowie trochę odbiega od standardów, ale dzięki temu bez problemu znajduje wspólny język z porzucona czwórką, pokazując im trochę inny świat, w którym nawet owsiankę z rodzynkami można polubić, co więcej niania dość niespodziewanie postanawia pomóc naszemu rodzeństwu i nie dopuścić do sprzedaży domu, w którym mieszkają, odstraszając potencjalnych kupców pozując niczym Afrodyta/Wenus ;)

To naprawdę dość alternatywna historia, która momentami zabawna wprowadzi czytelnika w całkiem inny świat. Niestety myślę, że nie dal każdego młodego czytelnika będzie on zrozumiały, pewne zawiłości (patologicznych rodziców chociażby) ciężko niestety im wyjaśnić w sposób przystępny. 

poniedziałek, 6 lipca 2020

Agnieszka Sowińska - Przekroje: owoce i warzywa

Warzywa i owoce są zdrowe! Czyli właściwie jakie? Żeby to zrozumieć, warto poznać ich mieszkańców. Na przykład Pektyna cały dzień uwija się i sprząta. Z kolei Białko roślinne to prawdziwy siłacz, choć czasem zdarza się mu też leniuchować. Magnez jest zawsze w dobrym humorze. Witamina A lubi o siebie dbać, a Witamina B długimi godzinami ślęczy nad książkami. Poza nimi są także Wapń, Potas, Likopen, Witamina E i C oraz wiele, wiele innych. Wszystkie bardzo ważne. To dzięki nim właśnie jedzenie owoców i warzyw wychodzi nam na zdrowie!
Duży format, przekroje kilkunastu najpopularniejszych owoców i warzyw, wypełnione szczegółami ilustracje, edukacja połączona z zabawą i humorem to tylko niektóre z zalet tej niezwykłej książki. Żaden niejadek nie przejdzie obok niej obojętny!






To trochę nietypowa propozycja, autorka bowiem zabiera najmłodszych czytelników - często wybrednych niejadków w podróż wgłąb owoców i warzyw, dając szansę poznania, co dzieje się w ich środku. 

Na 22 stronach mamy tutaj rozpisane , co dzieje się wewnątrz danego warzywa i owocu. Dzięki temu nasi młodzi czytelnicy mają szansę, zobaczyć, co może się dziać wewnątrz i wokół naszych bohaterów. 
Dla ułatwienia - na początku autorka zrobiła ciekawe wprowadzenie -pokazując postacie, które pojawiają się na kolejnych stronach - witaminy, mikroelementy, barwniki itp. oraz opisując, jakie zadanie spełniają.



Na końcu książki mamy labirynt z zadaniem oraz ważne przesłanie o spożywaniu codziennie 5 porcji warzyw i owoców. A same propozycje menu, które zawiera owoce i warzywa wydaje się być dość kuszące z perspektywy dziecka - sok, czy knedle :)
Ta propozycja to trochę takie owocowo - warzywne "Było sobie życie", które pokazując "wewnętrzną" codzienność zwiększa świadomość co jemy, po co jemy i dlaczego, jest tak ważne to, żeby każdy z naszych bohaterów pojawiał się regularnie w naszej diecie - posiłkach. Do tego sami bohaterowie są wyjątkowo przyjaźni - autorka zadbała o wiele szczegółów, które to są wyjątkowo ważne dla ich pracy i zadań, które mają przed sobą. A to na pewno nie było łatwe, bo jak pokazać w ciekawy sposób pracę witaminy C?
Agnieszce Sowińskiej to się udało - w nietypowy sposób, ale zarazem bardzo przystępny zarówno dla trzylatka, jak i siedmiolatka - sprawdziliśmy - przedstawiła to, z czym często borykają się rodzice siląc się na wyszukaną i chwytliwą odpowiedź - dlaczego musimy jeść brokuły ;) Polecamy tym starszym i tym młodszym!