
Autor książki Indie czyli świat zabiera nas w bajkowy, indyjski świat. Świat, który istnieje naprawdę. Przeniesiemy się do misternie zdobionych pałaców Rajasthanu, do Taj Mahal czy na gwarne bazary oraz w te mniej znane dla turystów miejsca. Autor zbacza z najczęściej uczęszczanej ścieżki, aby poznać, to co zwykle jest nie jest w kręgu zainteresowań podróżników. To relacja z długiej wędrówki, pachnąca orientalnymi smakami. W książce jest zabawa, ale jest i śmierć, i indyjska bieda, i święte krowy. Opowieść złożona jest z wielu niesamowitych wrażeń, które razem tworzą spójny obraz egzotycznej części tego różnobarwnego azjatyckiego państwa.
INDIE CZYLI ŚWIAT - ZAJRZYJ DO MIEJSC, O KTÓRYCH NIE MIAŁEŚ POJĘCIA

Autor - Marek Pindral, którego książki recenzowałam już wcześniej - tym razem postanowił zabrać czytelników w swoją podróż właśnie po tym kraju.
To, co zaskakuje przede wszystkim to prawdziwy obraz, który autor nam przedstawia bez upiększeń, przewodnikowych zachwytów, czy miejsc, które zwiedzić trzeba. To książka, w której jeden z rozdziałów, może trochę na przekór, może specjalnie przeznaczona jest szczurom, które to stają się obok mnichów, dzieci sierot stają się bohaterami książki.

Nie ukrywam, że mnie najbardziej zachwyciły rozdziały z barwnymi fotografiami jedzenia oraz te ascetyczne z mnichami zatopionymi w medytacji. Feria barw i zaduma w mantrze. Dwie skrajności pokazujące, jak wiele kraj ten ma odwiedzającemu do pokazania.
Z dużą przyjemnością ruszyłam z autorem w podróż po tym kraju pokazywanym poprzez jego blaski i cienie, bez sztuczności z dużym autentyzmem. Do tego urzekające zdjęcia, które kuszą, by samemu wybrać się w taką podróż...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz