środa, 5 września 2012

Małgorzata Gutowska – Adamczyk - Serenada, czyli moje życie niecodzienne


Z racji tego, że bardzo cenię sobie późniejsze książki tej autorki postanowiłam sięgnąć po jej debiut.

Serenada to pełna wdzięku i błyskotliwa zabawa konwencją komedii romantycznej, w której humor i uczucia są zmieszane w idealnych proporcjach.
Życie trzydziestoletniej Kasi, niespełnionej aktorki Białostockiego Teatru Lalek, odmienia się nagle podczas pewnej podróży pociągiem. Zostaje dostrzeżona przez członka ekipy pracującej przy popularnym serialu "Życie codzienne". Takiej szansy nie może zmarnować. Wkrótce zastąpi odtwórczynię głównej roli. Jak się okaże, nie tylko na planie filmowym…
Czy uczuciowa i szczera dziewczyna z Podlasia odnajdzie się w pełnym fałszu świecie mediów, celebrytów i czerwonych dywanów?
Czy będzie umiała rozpoznać prawdziwą miłość?”

Gdyby nie to, ze książka nie należy do tych opasłych to z pewnością dałabym sobie spokój..


O czym jest ta książka – według mnie o jednym wielkiej naiwności głównej bohaterki, czy nawet należałoby powiedzieć głupocie i braku równowago emocjonalnej… A może ja jestem zbyt rozsądna na takie książki? Bo jak można sobie planować zakup ślubnej sukni i ułożenie życia z mężczyzną, z którym spędziło się kilka godzin na weselu? A następnie wpadać w rozpacz, kiedy okazuje się, że wybranej jest homoseksualistą? A Kasia w tej książce zakochuje się aż trzy razy…potem błądzi, gubi się, naiwnie wierzy we wszystko, rozczarowuje się, nie potrafi podjąć decyzji, a jak już je podejmuje to raczej są one zgubne w konsekwencjach. Kasia irytuje do bólu, aż chce się nią potrząsnąć i powiedzieć: „otrząśnij się kobieto”. Jeżeli oceniać książkę jako lekkie czytadło o romansowym zabarwieniu to myślę, że można znaleźć inne, lepsze książki tego typu. Ani nie bawi, ani nie odpręża - odetchnęłam z ulgą jak ją skończyłam. Do tego historia – nudna, przewidywalna, płytka i trywialna.
Jedyny plus to ukazanie świata celebrytów z drugiej, nieznanej na strony.  Świata, gdzie pracuje się niemal 24 godziny na dobę, gdzie rządzi fałsz i obłuda, a to co widzimy w kolorowych gazetach to ciągle jakaśtam gra o widza.

Moja ocena 3,5/10




2 komentarze:

  1. No to raczej nie mam wątpliwości, że... nie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo męcząca, więc nie polecam

      Usuń