Główna bohaterka z humorem i dystansem myślami wraca do przeszłości. Wiele z jej wspomnień dotyczy ludzi, których kiedyś poznała, pokochała, a nawet straciła. Jedni przemknęli przez jej życie niemal niezauważeni, drudzy pojawili się znienacka i równie niespodziewanie zniknęli, a jeszcze inni zadomowili się w nim na dobre. Kama korzysta więc z ich doświadczeń, ale też uczy się na własnych błędach. Ta słodko-gorzka historia, pełna barwnych postaci, zaskakujących wydarzeń, odważnych decyzji oraz wyborów, jest niepowtarzalną lekcją życia. Skłania do przemyśleń, inspiruje, bawi i wzrusza, a potem zostaje z nami na długo. Bo to, co wydaje się końcem, jest zarazem początkiem…
Kama to bohaterka, jakich pełno na naszych ulicach - przeciętna kobieta, której jak się okazuje nieprzeciętne do końca życie zaserwuje dużo niespodzianek zarówno tych dobrych, jak i tych złych. To bohaterka, która pokaże nam, ze życie to nie tylko czerń i biel, ale również całe mnóstwo kolorów dookoła. To kobieta, której historię przeczytałam z ogromną przyjemnością.

Tak jest i tutaj Kama to tłumaczka, kobieta przedsiębiorcza, która czasem uciekając od życia trafia w jeszcze większe życiowe tarapaty. Kama to kobieta która zaznała molestowania, to kobieta, która wie co to śmierć bliskich, kobieta, która wie jak smakuje sukces, to w końcu matka, żona i kochanka. Gwarantuję, ze każda z nas znajdzie w niej chociaż kawałek siebie. Musze przyznać, że historia życia naszej bohaterki wciągnęła mnie na kilka wieczorów, historia wydawać by się mogło zwyczajna ukazała mi bohaterkę nietuzinkową, silną o wielkiej mocy, udowadniającą, ze kobieta to siła i że każda z nas ma ją w sobie. Polecam wszystkim kobietom. Z nadzieją czekam również na kolejną powieść autorki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz