
chrześcijan. W Królestwie narasta przerażenie i zamęt. Nad pustym tronem złowieszczo kołują herbowe bestie, a jedyny obrońca zamordowanego władcy tkwi w lochu. Nadchodzi wojna, z której nikt nie wyjdzie z honorem. Nie ma świętości nawet wśród duchownych. Ktoś jednak czuwa nad rozbitym krajem...
Nie czytałam pierwszej części trylogii, co zupełnie nie przeszkadzało w odbiorze tej powieści, która wciągnęła mnie od pierwszej strony tak, że ciężko było ją odłożyć. W tej powieści bowiem odnajdziemy wszystko to, co charakteryzuje książki Cherezińskiej - dbałość o najmniejsze niemal szczegóły - tak, że przy natłoki informacji historycznych i mnogości bohaterów naprawdę trzeba się skupić nad fabułą; doskonale skonstruowana akcja przenosząca nas w różne zakątki ówczesnej Polski i Europy z doskonałym odwzorowaniem klimatu epoki; niesamowici bohaterowie - mimo, że znani nam z lekcji historii tutaj zyskują całkiem inne oblicze. Okazuje się bowiem, że postać chociażby Władysława Łokietka ukazana w książce ma się nijak chociażby do tego, co możemy o nim przeczytać w Wikipedii (porównajcie, warto...). Oprócz bohaterów głównych - walczących o polską i nie tylko koronę - autorka wprowadza całe mnóstwo postaci pobocznych, które czasem wydawać by się mogło zupełnie nie pasują do wątków wiodących to w kulminacyjnym momencie odgrywają decydującą rolę.
To, co mnie nieustannie zaskakuje to również język, którym posługuje się autorka - mimo tła historycznego, mimo dodatku słów charakterystycznych dla epoki - język jest całkowicie współczesny, co moim zdaniem sprawia, ze powieść czyta się tak dobrze i szybko.
Na koniec dodam, że pojawia się smok...może nie taki z "Gry o tron", ale jednak... czy potrzebnie?
Świetna seria :)
OdpowiedzUsuń