Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajemnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tajemnica. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 kwietnia 2021

Przemysław Wilczyński - Dwadzieścia lat ciszy

 


Bogna od dwudziestu lat poszukuje córki, którą ostatni raz widziano wsiadającą do czarnej furgonetki. W ten sam sposób znika Igor. Jego przyjaciel Niko rusza tropem tajemniczego sprawcy. Pomagają mu Bogna i Hubert – bezdomny były wojskowy, mający własne porachunki z siłami ciemności. Złowieszcza aura otaczająca zagadkowy pojazd przyciąga inne zło: Blacha, psychopatyczny uciekinier ze szpitala psychiatrycznego, wreszcie może bezkarnie wcielać w życie swoje chore fantazje, ale nie wie, że jest tylko narzędziem w rękach kogoś, a może czegoś, znacznie gorszego…





Tajemnicza czarna furgonetka to motyw przewodni całej powieści - furgonetka, w której giną dzieci. Jedną z pierwszych jej ofiar jest córka Bogdny Anastazja, zaginiona dwadziecia lat temu, do tej pory nieodnaleziona. Kiedy tajemnicze auto po raz kolejny pojawia się w mieście zrozpaczona i rozczarowana bezsilnością policji matka sama postanawia rozpoacząć śledztwo.

Dość niespodziewanie pomaga jej w tym były żołnierz, teraz samotnik walczący z demonami przeszłości Hubert. Mężczyna, który po raz pierwszy od lat ma misję do wykonania, a który to nie cofnie się przed niczym, żeby ją wykonać.

Do tego suetu dołącza Niko - chłopiec. którego przyjaciel ginie w tej tajamniczej furgonetce. Chłopiec, który tylko z pozoru jest zwyczjnym chłopcem - niezuważany przez rodziców widzi i czuje więcej niż każdy z nas. 

To trio okaże się być skuteczniejsze niż mało aktywna policja. 

Teoretycznie pomysł na akcję dobry, ciekawy, sami bohaterowie połaczeni w intrygujące trio, to jednak zdecydowanie coś nie zagrało, zabrakło jakby głównego założenia i dobrego finału, przez co część powieści jest po prostu przez bohaterów "przebiegana" i "przegadana". Zabrakło napięcia i przykucia uwagi czaytelnika. Niestety. 

czwartek, 18 marca 2021

Przemek Corso - Serca twego chłód

 Kuba jest bezwzględnym seryjnym mordercą. Tym razem jednak to nie on grasuje w Warszawie. To ktoś inny zabija, rzucając mu okrutne wyzwanie, zagrażając całej jego rodzinie.



Jak daleko Kuba będzie musiał się posunąć, żeby ratować swoją ciężarną żonę i fasadę szczęśliwego życia? Czy tak naprawdę w ogóle mu na tym zależy? I co ważniejsze, czy pomoc uzależnionego od narkotyków i alkoholu szwagra z policji, który od lat próbuje go zdemaskować, nie będzie dla niego jeszcze bardziej niebezpieczna niż porywający i katujący młode kobiety „Pan Żartowniś”?


Konfrontacja jest nieunikniona, a jedynym ratunkiem może się okazać nie dobro... tylko pożerający wszystko na swojej drodze mrok.


To taka historia z dreszczykiem w tle... Szanowany mąż robiący karierę w HR zabija w swoim dodatkowym życiu obok ludzi, którzy go denerwują... bezkarny od lat prowadzi swoje podwójne życie obok żony gwiazdy instagrama. Ich życie śledzi kilka tysięcy obserwatorów... nikt z nich nie wie, jaka jest prawda.

Justyna - żona Kuby ma brata policjanta, uzależnionego od narkotyków i alkoholu, z nieprzepracowaną traumą, z rozczarowaną żoną i cudownymi córkami bliźniaczkami. Pewnego dnia okazuje się, że po długi Andrzeja upomina się bandzior zdesperowany policjant postanawia ubłagać szwagra o pieniądze.... ten w zamian prosi go o przysługę, która to przysługa zmieni ich relacje i życie już na zawsze.

Okazuje się bowiem, że poza Kubą w grze jest jeszcze jeden morderca, który zaczyna zagrażać jemu i jego rodzinie... 

To mroczna historia o wyrafinowanym mordercy/mordercach... zabijaniu, ludzkich słabościach i mroku, który wielu z nas nosi w sobie.

To powieść wyjątkowa - oprocz tajemnic dostajemy również detaliczną opowieść o tym, co dzieje się w głowie mordercy... jak rozgrywa swój plan i tuszuje, to co trzeba ukryć...

Zainspirowany powieścią Grubson napisał singiel pod tym samym tytułem:

https://www.cgm.pl/news/utwor-grubsona-zainspirowany-ksiazka-doczekal-sie-ekranizacji/?fbclid=IwAR1hLzLmtCeMBtwY__gmpQsxsvVlka0AZwRD3TgtqcSO7isW8x_whEb3PwA


 

Karolina to popularna pisarka romansów, która poszukuje „tego jedynego” i pragnie – jak jej bohaterki – przeżyć przygodę życia. Marcin jest biznesmenem, który bez reszty poświęcił się pracy. Przeznaczenie powoduje, że tych dwoje wspólnie podejmie się rozwiązania tajemnicy z czasów II wojny światowej i zmazania hańby z osób niewinnie oskarżonych. Czy wspólne dążenie do prawdy zbliży ich do siebie? Czy zagmatwana przeszłość stanie się początkiem pięknej przyszłości? Nic nie jest przesądzone... Tym razem autorka przenosi nas w czasy wojennego Wrocławia i Ziemi Kłodzkiej. Co wspólnego z Gretą, babką Marcina ma Herman Göring? Czy pogłoski o skarbie ukrytym przez nazistów w Lesicy to prawda? Czym tak naprawdę zajmował się kapitan Friedrich von Welfow i jego adiutant Johan Bernstem? Co wspólnego z całą historią ma mała żydowska dziewczynka, Ilza Herscheles? Dlaczego Karolina wraz z podjęciem się rozwiązania zagadki z przeszłości otrzymuje oszczercze anonimy? Na te pytania znajdziecie odpowiedź w książce.


Wydawało mi się, że trafię na książkę obyczajową, lekką, dość przewidywalna i taką, jak wiele wczesniej już czytałam.

Tymczasem spotkało mnie duże zaskoczenie, owszem jest w niej cześć obyczajowa, z historią miłosną w tle. Ale przede wszyskim jej bohaterowie to nie kolejna para poszukujących się nawzajem we mgle ;)

Ta para to bohaterowie dość charakterstyczni i charakterni, a ich wzajemna relacja nie do końca jest ckliwą historią. Jest to raczej dynamiczna opowieść o burzliwym uczuciu, które nie zawsze oczywiste to jednak na tle wydarzeń w książce i dodatku tajmeniczo-historycznego dużo zyskuje.

Karolina i Marcin to przede wszytkim para, która za punkt honoru stawia sobie odkrycie prawdy o babci Marcina i jej wielkiem miłosci z czasów II wojny światowej. Greta bowiem swoją przeszłość skrzętnie ukryła, a dawny ukochany od zawsze był tajemniczą kartką w rodzinnej histori. Tych dwoje pragnąc wyjaśnić, co wydarzyło się kolkadziesiąt lat temu prowadzi swoje włąsne śledztwo, które z czasem odsłania wiele tajemnic z przeszłości.

To zdecydowanie najciekawsa część powieści, któr staje się motorem napędowym całośic, powodujać, e powieść obyczajowa znacznie zyskuje na wartości, odkrywając przed czytelnikiwm wiele nieznanych wątków...


niedziela, 14 lutego 2021

Jacek Galiński - Konkurenci się pani pozbyli


 Zofia Wilkońska, wywołując wokół siebie sensację, uzyskuje zainteresowanie i poparcie pewnych grup społecznych. Nie umyka to uwadze polityków, którym zależy na liderach mogących przyciągnąć wyborców. Zofia otrzyma propozycję startu w nadchodzących wyborach parlamentarnych z ramienia Polskiej Partii Emerytów. Czy podejmie wyzwanie, połknie bakcyla kampanijnego oraz co ją spotka w politycznym piekiełku – tego będzie można się dowiedzieć z czwartej części przygód zażywnej staruszki.







To moje pierwsze spotkanie z ekscentryczną staruszką, która wzbudzać ma zgodnie z zapowiedzią wzbudzać w czytelniku zarówno sympatię, jak i niechęć, więc do końca nie wiedziałam, czego mam się spodziewać. 

Tym razem starsza pani angażuje się w politykę, staje sie członkiem partii politycznej emerytów oraz mimo umieszczenia jej na ostatnim miejscu na liście wyborczej dość niespodziewanie - w następstwie śmierci partyjnego antypatycznego kolegi - staje się posłanką. Odtąd jej życie poniekąd swoista, raczej satyryczna, ale jednak komedia omyłek, która obnaży meandry polskiej polityki i światka zakulisowych rozgrywek i decyzji. 

To, co przede wszystkim mnie dziwiło to fakt, że to taka nie do końca komedia kryminalna, bo owszem jest trup, zagadka jego śmierci i pragnąca wyjaśnić jej okoliczności przedsiębiorcza staruszka, to jednak dla mnie to raczej satyra aktualnej sytuacji politycznej wszystkiego to, czego jesteśmy świadkami, a do czego to Zofia dostaje dostęp i ma szanse absurdy te poznać z bliska - jak wolna wokanda na skutek pracy posłów w nocy...- ale całość ma raczej elementy komediowe, niż jest stuprocentową komedią. 

Owszem sama ekscentryczna staruszka to postać nietuzinkowa i zapewni czytelnikom dobrą rozrywkę, to jednak chyba spodziewałam się ciut więcej. Może taki był zamysł autora,  żeby nietuzinkową starszą panią umieścić w politycznym tyglu, a jej przyjdzie się zmierzyć się z politycznym wyzwaniem i środowiskiem jej nieznanym, to jednak ja momentami byłam przytłoczona tym nagromadzeniem satyry na współczesność. Tym niemiej z chęcią sięgnę zarówno po poprzednie tomy, jak i kolejne, brakuje nam bowiem moim zdaniem takich barwnych bohaterek, jak Zofia, które samą swoją osobowością gwarantują udaną lekturę!





niedziela, 24 stycznia 2021

E.G Scott - Dlaczego właśnie ja

 

Trzydziestokilkuletnia Charlotte mieszka na Long Island i czuje się samotna, od kiedy załamała się jej obiecująca kariera neurochirurga. Na szczęście znajduje pocieszenie na czacie dla kobiet po przejściach, a także u przyjaciółki, która wspiera ją w najgorszych chwilach. Ma również Petera, nowego chłopaka, który nalega, aby ich związek pozostał całkowitą tajemnicą. 

Dlatego kiedy Peter znika bez słowa, Charlotte obawia się zgłosić jego zaginięcie. Kilka tygodni później policja kontaktuje się z nią w sprawie identyfikacji zwłok. Przekonana, że chodzi o ukochanego, Charlotte jedzie do kostnicy i z ulgą stwierdza, że leżące na stole ciało nie należy do Petera, lecz do nieznanej kobiety. Ulga szybko ustępuje konsternacji, a potem przerażeniu, gdy Charlotte uświadamia sobie, że policja interesuje się nią jako jedną z podejrzanych.

Dlaczego ofiara wskazała Charlotte jako kontakt w nagłych wypadkach? O co chodzi? Jakie miejsce w tym wszystkim zajmuje Peter? Charlotte rozpoczyna wyścig z czasem – musi poznać prawdę na temat zamordowanej kobiety i dowiedzieć się, co je łączyło. To, co                                           odkryje, przejdzie jej najśmielsze wyobrażenia.


Charlotte to kobieta z bolesną przeszłością, przeżywszy śmierć pacjenta na stole operacyjnym, zmuszona została do ułożenia sobie życia na nowo. Znakomity neurochirurg teraz zajmuje się akupunkturą ledwo wiążąc koniec z końcem. Jej gabinet nie cieszy się popularnością wśród klientów, a ona sama tylko rzekomo odbudowała swoje życie. Wspiera ją jedyna przyjaciółka masażystka Rachel i tajemniczy chłopak Peter, do którego to po raz pierwszy od lat coś poczuła. 

Niestety Pete to tylko tajemnicza postać z internetu, którego Rachel nie toleruje i zupełnie nie rozumie zauroczenia przyjaciółki. 

Chwiejna stabilizacja kobiety runie, kiedy okaże się, że zamordowana w parku młoda kobieta miała w ręku numer telefonu do niej. Charolotte jej nie zna, ale od momentu konieczności identyfikacji zwłok jej życie rozpada się na kawałki, dostaje tajemnicze przesyłki, bukiet, z Rachele nie potrafi się dogadać, a w dodatku zaczyna ją odwiedzać dziwnie zachowujący się chirurg, nieprzekonany do akupunktury. Do tego regularnie zaczynają ją odwiedzać śledczy prowadzący sprawę zamordowanej dziewczyny, w której to sprawie nasza bohaterka jest jedną z podejrzanych.

Dużo zwrotów akcji, ciekawa intryga, mnóstwo tajemnic skrywanych przez bohaterów tworzą dobre podstawy dla zaskakującego thrillera. Rozwiązanie zagadki okaże się byc zaskakujące nie tylko dla naszej bohaterki. Ciekawy kryminał z dobrym zakończeniem i lekko irytującą główną bohaterką to dobry pomysł na niedzielne popołudnie. 


niedziela, 3 stycznia 2021

Anna Potyra - Potwory

 W warszawskim lasku miejskim zostają odnalezione zwłoki kobiety. To wschodząca gwiazda polskiej sceny operowej. Piękna, młoda i utalentowana. I… poliamorystka. Uważała, że można kochać więcej niż jedną osobę, że pozostawanie w związkach otwartych może je wzbogacać. Nie miała wrogów, wszyscy mówią o niej dobrze.

A jednak została brutalnie zamordowana…


Obraz miejsca zbrodni nie pozostawia wątpliwości. Takiego czynu mogła dokonać jedynie osoba ogarnięta szałem nienawiści. Tylko do kogo była ona skierowana? Do zamordowanej kobiety? Dlatego że była wyznawczynią poliamorii, czy do kobiet w ogóle?

Czy odkrycie sekretów życia śpiewaczki pozwoli wyjaśnić tajemnicę jej śmierci? A może w Warszawie zaczęła grasować bestia, dla której zabicie drugiego człowieka nie znaczy nic w obliczu zaspokojeniu chorych popędów?

Śledczy ścigają się z czasem, pełni obaw, że ta zbrodnia jest początkiem krwawej serii.

Tylko, że nic w tej sprawie nie jest tym, na co wygląda.


Ten kryminał to historia, po której przecytaniu można sobie tylko zadawać pytanie "Czy to naprawdę miało szansę się wydarzyć...?". 

To przede wszsytkim historia o bardzo dobrym śledczym, który pozornie nie prowadząc śledztwa dotyczącego morderstwa chce tylko pomóc zagubinej Nataszy - utalentowanej śpiewaczce operowej, która jest znajomą zamordowanej, a wokół której wydaje się kręcić cała akcja. Zamordowana kobieta bowiem to rywalka zawodowa Nataszy, prywatnie kochanka jej męża we własnym domu uwikłana w dziwny poliamoryczny związek z mężem i drugą kobietą. 

Lorenz - wspomniany śledczy - aktualnie zawieszony w związku z pobiciem sąsiada - dość nieoczekiwanie zostaje wplątany w śledztwo, które doprowadzi go do zaskakującego finału. 

Odkrywanie kolejnych tajemnic z życia sławnej śpiewaczki, poznanie jej rodziny i ich tajemnic z przeszłości okaże się być śledztwem, którego on się zupełnie nie spodziewał, a zagnięcie Nataszy, jej podejrzenie o poełnienie zbrodni na zawodowej rywalce to tylko finał pozorny...

Bardzo dobry kryminał podejmujący dość trudne tematy molestowania dzieci oraz ich wpływu na dalsze losy całej rodziny. Na podstawie dwóch historii małych dziewczynek powiązanych osobą śledczego autorka zbudowała mroczny i brutalny obraz problemu, którego konsekwencje mogą doprowadzić do nieprzewidywanych konsekwencji. 

Iga Karst - Zapach prawdy

 

Ciało Adama Korczyńskiego, profesora Uniwersytetu Wrocławskiego, znanego w całym świecie orchidologa, zostaje znalezione w lesie. Policja stwierdza brutalny mord. W trakcie rutynowych czynności śledczych funkcjonariusze odkrywają tajemniczy zapisek. Ustalają też, że z domu denata zniknął rzadki, XIX-wieczny album botaniczny. Czy jego kradzież jest motywem zbrodni? A może ta wiąże się z cennym okazem storczyka? Sprawa komplikuje się dodatkowo wraz z ogłoszeniem testamentu profesora. Bardzo zaskakującego testamentu… Oficjalne śledztwo powierzone zostaje komisarzowi Michałowi Orskiemu. Na prośbę wnuka profesora zagadkę morderstwa stara się rozwikłać również mecenas Anita Herbst. W ogrodzie willi naukowca natrafia na szkielet, który znika tuż przed przyjazdem policji... Jaki rezultat przyniesie podwójne śledztwo? Pierwsza książka o dociekliwej mecenas Anicie Herbst i komisarzu Orskim z nowej serii kryminalnej Pensjonat Biały Dwór.


To druga powieść autorki, po którą sięgnęłam - zaczęłam oczywiście od drugiej części w wersji audiobook, tym razem wersja standardowa i część pierwsza. Muszę przyznać, że powieść okazała się być dużym zaskoczeniem. Początek zupełnie nie zapowiadał bardzo dobrego finału i TAKIEGO zakończenia, raczej po kilkunastu pierwszysch stronach spodziewałam się kolejnego kryminału, w którym sprawcą zbrodni jest ktoś z najbliższej rodziny. Ponieka tak jest, ale finał jest zupełnie niespodziewany, a tajemnica, którą odkryje duet komisarz i pani adwokat okaże się być tak zagmatwana i jednocześnie ciekawa, że warto wytrwać do końca.

To, co zdecydowanie jest dużym plusem tej powieści to jej bohaterowie - wspomniany już policjant po przejsciach życiowych, samotnie wychowujący pięcioletniego syna, pani adwokat z Wrocławia, która pierwszego dnia urlopu spędzanego u babci w pensjonacie odkrywa ciało zamordowanego profesora. Od tego momentu wie już, że urlop ten będzie zgoła inny niż planowała.

Oprócz tego duetu, który jak nietrudno się domyśleć połaczy coś więcej nie tylko tajemnicze morderstwo, kości i skarb powojenny mamy tutaj również całe mnóstwo postaci równie interesujacych, jak ta para. Mamy tutaj postać zamordowanego- nietuzinkowego profesora, którego sława przykryła nieudane życie osobiste, jego rodzinę - syna, którego jak się okaże nie był jego synem, dwie synowe i wnuka, który w młodości przyjaźnił się z Anitą - panią adwokat. Do tego dochodzi tajemnicza Róża - dawna miłość profesora...



wtorek, 1 grudnia 2020

Alek Rogoziński - Teściowe w tarapatach

 Kontynuacja hitu Teściowie muszą zniknąć.


Najlepszy prezent dla teściowych? Relaksująca wyprawa w Świętokrzyskie. I choć każda z pań ma inny plan podróży – Kazimiera pragnie zwiedzić wszystkie sanktuaria maryjne, a Maja skosztować trunków w lokalnych winnicach i zrelaksować się w tamtejszych SPA – to szybko okazuje się, że połączy je wspólny cel: ratowanie życia. Wplątane w morderstwo, za którym stoją członkowie tajemniczej organizacji znanej od wieków jako zakon Smoka, uciekające przed polującymi na nie bandytami, niemogące liczyć na pomoc policji, Kazimiera i Maja będą musiały wykazać się umiejętnościami godnymi agentek służb specjalnych. A przede wszystkim – nauczyć się współpracować.




To Alek Rogoziński w najlepszym wydaniu! Jest zabawnie, z humorem, jest tajemnica, komedia pomyłek, trup i zagadka do rozwiązania :)


Dwie teściowe z dwóch różnych światów, oprócz małeżeństwa swoich dzieci nie mające ze sobą nic wspołnego dość niespodziewanie i wbrew sobie, w sumie to nie wiadomo dlaczego postanawiają razem wyjechać na urlop. Każda z nich ma całkiem inne plany - jedna zamierza zwiedzać spa i winnice, druga sanktuaria i inne święte miejsca...

Po jednej z wypraw do winnicy, która przybiera dla nich dość niespodziewany obrót budzą się we pokoju hotelowym, gdzie na stoliku leży pistolet, a za oknem słuchać wycie syren policyjnych, które według recepcjonistki jadą po nie zdesperowane kobiety postanawiają uciec. Kiedy zatrzymują się na postoju w bagazniku auta znajdują trupa... i odtąd jest już tylko ciekawiej. Pojawi się kolejny trup i wielka tajemnica sięgająca czasów Władysława Warneńczyka, pojawi się zakon jego członkowie i tajemniczy przedmiot ukryty w kryptach królów na Wawelu. 

Przez całą powieść autor utrzymuje szybkie tempo akcji wprowadzając coraz to nowych bohaterów, nowe zagadki, nie dając naszym teściowym nawet na chwilę zlapać oddechu - a przez cały czas jest zabawnie i z pomysłem. Wyjątkowo udana komedia kryminalna - polecam!

środa, 11 listopada 2020

Robert Małecki - Żałobnica

 Zmarli zawsze zabierają tajemnice do grobu. Tym razem zrobili wyjątek.

Gdyby to był idealny związek, Anna jeszcze długo nie wyszłaby z żałoby po wypadku męża i pasierbicy. Ale to nie było idealne życie. Ani idealne małżeństwo. Anna bowiem nie była idealną żoną i macochą. W pogoni za szczęściem mogła znieść wiele, jednak śmierć bliskich zniszczyła wszystko z siłą sztormu.

Żałobnica, piękna kobieta po trzydziestce, dziedziczy po śmierci męża świetnie prosperujące przedsiębiorstwo i spory majątek. Niestety skrywane głęboko tajemnice po latach wypływają na wierzch i Anna orientuje się, że ktoś zaczyna manipulować jej życiem. Kobietę zalewa fala strachu, ale zanim wpadnie w nieprzeniknioną toń, będzie musiała stawić czoła mrocznej przeszłości. I zrobi to. Tym bardziej, że ukrywa jeszcze jeden sekret…

Hipnotyzujący thriller o samotności, sile rażenia kłamstw i toksycznej przyjaźni, która karmi żądzę zemsty.



Robert Małecki to autor, po którego powieści zawsze sięgam z dużym zainteresowaniem, tak było i tym razem, zwłaszcza, że autor tym razem w centrum akcji umieścił kobietę.

Kobietę po przejściach, taką, której raczej się nie darzy sympatią od pierwszego spotkania. Owszem można jej współczuć, w końcu niedawno straciła męża i pasierbicę, jednak wraz z rozwojem akcji okazuje się, że pierwsze wrażenie jest tak mylne...

Anna zdradzała męża z jego przyjacielem, a pasierbica jej nienawidziła... sama Anna też nie darzyła jej sympatią, oskarżając o nastawianie męża przeciwko niej... Jednak Anna ma również swoje tajemnice - te z głębokiej przeszłości, skrywane przed mężem i całym światem, jak i całkiem aktualne, jak dziecko, którego ojcem jest kochanek. Otoczona życzącą jej jak najgorzej rodziną męża, śledzona i niepewna każdego kroku... kiedy dziennikarz odkrywa karty jej przeszłości wydaje się, że Anna znalazła się w rozpaczliwej sytuacji...

Równolegle poznajemy również historię przyjaźni naszej bohaterki z Wiolą... nastolatką zaginioną przed laty. Nastolatką, która niczym nasza bohaterka jest jedną wielką tajemnicą skrywaną nie tylko przed rodzicami, ale i przyjaciółką.

To trochę taka powieść, w której nic nie jest oczywiste i jasne, powieść, która często zaskakuje i obnaża całkiem inną prawdę, niż moglibyśmy się jej spodziewać. To ciężka emocjonalnie powieść nie dla każdego, myślę, e spore grono fanów autora może być rozczarowanych takim wydaniem autora. Przeczytałam, autorowi udało się mnie zaskoczyć, ale raczej nie sięgnę po nią ponownie. 



czwartek, 5 listopada 2020

Bernard Minier - Dolina


 "Myślę, że ktoś tutaj zachowuje się tak, jakby uważał się za Boga…"


W odciętej od świata dolinie w Pirenejach dochodzi do serii straszliwych morderstw. Podejrzewa się, że jakąś rolę w sprawie pobliski opactwo kryjące wiele sekretów. Miasteczko ogarnia chaos, mieszkańcy postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Do akcji wkracza Martin Servaz, były komisarz policji w Tuluzie.





Mam nadzieję, że to finałowa część przygód Martina Servaza. Byłoby to dobre uwieńczenie całej serii. 

Wydawałoby się, że komisarz ma wyjątkowo pod górkę, samotnie wychowuje syna, z którym długo nie miał kontaktu, w pracy jest zawieszony - czeka na rozprawę w swojej sprawie, której wynik z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że zakończy jego pracę w policji.

Trochę zagubiony stara się poukładać sobie życie na nowo i rzucić palenie ;)

Tymczasem w nocy budzi go niczym głos z przeszłości tajemnicy telefon od zaginionej przed laty kobiety, której nie udało się do dziś odnaleźć, a którą on tak bardzo kochał...

Bezzwłocznie udaje się na poszukiwanie kobiety, szukając tym samym odpowiedzi na dręczące go latami pytania. Kiedy dociera do pirenejskiej doliny wpada w sam środek dziwnego ciągu wydarzeń, których finał zaskoczy wszystkich. Oficjalnie tylko się przypatruje, nieoficjalnie znów wraca do gry. Kolejne morderstwa, wybuch odcinający drogę wyjazdową z miasteczka i uwięzienie społeczności wraz z nieobliczalnym mordercą powoduje, e napięcie narasta. 

Śledztwo w sprawie morderstw prowadzi dawna znajoma komisarza Irene Zajder, a w pewnym momencie obie zagadki zaczynają się z sobą wiązać...

Dobry pomysł na zakończenie, długo utrzymujące się napięcie i postać nietuzinkowego komisarza sprawiają, że książkę czyta się bardzo dobrze, ale myślę, ze autor takim właśnie akcentem powinien serię zakończyć, kolejny tom byłby moim zdaniem zbyteczny. 


niedziela, 1 listopada 2020

Claire Douglas - Odwet

 



Choć Libby Hall potrzebuje chwili wytchnienia, nigdy nie rozważała wzięcia urlopu. Aż do momentu, gdy dostaje ulotkę o z atrakcyjną propozycją zamiany domów, którą bez wahania przyjmuje. Po przeprowadzce do posiadłości Heywoodsów dziewczyna zaczyna jednak popadać w paranoję, że jest obserwowana. W jej domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Gdy Libby postanawia wrócić do swojego komfortowego, ale niedoskonałego życia, jest już za późno. Odkrywa sekret Heywoodsów. Ktoś zastawił na nią pułapkę. Rozpoczyna się niebezpieczna gra. Nic już w życiu Libby nie będzie takie samo. Mocny thriller z nieoczywistym, zaskakującym zakończeniem.




Libby Hall wiele w życiu przeszła, jednak o jej przeszłości wiemy niewiele, a jak się okaże w toku powieści tajemnice z przeszłości tak skrzętnie skrywane okażą się kluczowe...

Libby pracuje jako nauczycielka, niedawno uratowała  z pożaru dzieci w szkole, krótko po tym zdarzeniu traci ciążę.... Rozpaczliwie poszukuje odskoczni od tego, co ją w życiu spotkało, kiedy więc pewnego dnia znajduje ulotkę proponującą zamianę domów namawia swojego męża na ten poniekąd szalony pomysł. A wyjazd do luksusowego domu, na który ich nigdy nie będzie stać wydaje się spełnieniem marzeń i idealną receptą na zmianę w życiu. 

Jednak już od samego początku okazuje się, że nie wszystko jest tak idealne, jak mogłoby się wydawać. Libby ciągle wydaje się, że ktoś ich obserwuje, do tego do jej męża zaczyna wydzwaniać jego poprzednia dziewczyna...

Z pewną ulgą wracają do domu, w którym jak sie okazuje nikt podczas ich nieobecności nikt nie mieszkał, a bogata rodzina, u której mieszkali nie ma dziecka, o której wspominał jej przez telefon właściciel domu...

Tutaj wraz z Libby przenosimy się do lat jej młodości i podróży do Azji Południowo-Wschodniej, gdzie wydarzyło się coś, co na zawsze zamieniło życie naszej bohaterki. 

Bohaterki, która od samego początku niestety irytuje, powodując, że ciężko się skupić na akcji powieści, jej infantylność, dziwne zachowania i decyzje powodują, że niestety lektura jest momentami męcząca. Owszem sam finał rekompensuje dużo, jednak po lekturze pozostaje niedosyt, że mogłoby być lepiej. 

środa, 7 października 2020

Mariusz Czubaj - Cios kończący

 Pora na wielki finał. Czytelników, którzy przez ponad dekadę śledzili losy jednego z najpopularniejszych bohaterów gatunku, czeka mocne zakończenie. „Cios kończący” to przesycony mrokiem, duszny i lepki od krwi, mistrzowsko napisany kryminał.

O tej serii Marek Krajewski pisał „to już klasyka polskiej powieści kryminalnej”, wtórował mu Zdzisław Pietrasik z „Polityki”, zwracając uwagę, że Czubaj „imponuje potoczystością narracji, dbałością o szczegół, wreszcie poczuciem humoru”. Pierwsza z przygód Rudolfa Heinza otwierająca serię „Polski psychopata” z miejsca uhonorowana została Nagrodą Wielkiego Kalibru – najważniejszym wyróżnieniem, jakie przyznaje się twórcom kryminałów w Polsce. Wydane od tamtego czasu pięć kolejnych części cieszyło się niesłabnącą popularnością wśród czytelników i uznaniem krytyków gatunku. Niezaprzeczalny talent literacki, świetne przygotowanie merytoryczne (autor zanim wziął się na dobre do pisania kryminałów recenzował je m.in. na łamach „Polityki”), posada saksofonisty w zespołach Zgniłość i Kornet Olemana, tytuł profesora antropologii kultury i czarny pas karate czynią z Czubaja jednego z najciekawszych pisarzy gatunku. Nic dziwnego, że powołany przez niego do życia Rudolf Heinz urósł przez lata do miana postaci kultowej. 

Ponad dekada spędzona z najlepszym w kraju profilerem dobiega właśnie końca. „Cios kończący” zapowiada się na najmocniejszą, a na pewno najbardziej mroczną z całego cyklu. Przez lata Heinz był samotnym łowcą tropiącym seryjnych morderców. Niechętny innym ludziom, zdystansowany do świata, rozczarowany tym, jak potoczyło się jego życie, uciekał w pracę. Gdyby mógł, pewnie wiele rzeczy w przeszłości zrobiłby inaczej, ale teraz było na to już za późno. Wiek zmusił go do odejścia na emeryturę. Miał teraz dużo (za dużo) wolnego czasu, żeby oddać się ostatniej przyjemności, która mu została – grze na gitarze. Instynkt łowcy trudno jednak w sobie zdusić. Kiedy niespodziewanie zostaje poproszony o pomoc w sprawie brutalnego zabójstwa na Śląsku, były komisarz bez reszty angażuje się w nieoficjalne śledztwo. Okazuje się, że łączy się ono z serią tajemniczych zaginięć i zabójstw. Pewnego wieczoru znika także sam Heinz.



Zaryzykowałabym stwierdzenie, że to taki klasyk. Jak autor sam wspominał w poslowiu do książku w jego powieściach postac profilera poawiała się zanim ktokolwiek zdążył o tym pomyśleć, czyniąc tą profesję sławną. Rudolf Heinz jako bohater, dość mroczny, z zagmatwaną przeszłością i niejasną przyszłoscią to też taki standard kryminalny, do ktrego jestemy przyzwyczajeni, niejako kanon dobrego kryminau. Tak jest i tutaj, kryminał jest bardzo dobrym finałem wieńczącym całą serię.

Emerytowany profiler, który już nic nie musi zostaje poproszony o pomoc w rozwiązaniu tajemniczego morderstwa młodej kobiety. Trochę z nudów podejmuje wyzwanie,  z czasem odkrywając coraz to nowe wątki powiązane z zabójstwem.

Do tego pewnego dnia dzwoni do niego znajoma sprzed lat Gotycka Jolka prosząc o pilny kontakt... Heinz do niej nie oddzwania, kilka dni poźniej okazuje się, że Jolka nie żyje. W głowie profilera pojawia się pytanie, czy to nie było zabójstwo... 

A póżniej pojawia się wszystko to, co już znamy - dobrze poprowadzona akcja, napięcie i emerytowany profiler w dobrze nam znanym wydaniu - w zderzeniu z mordercą, z którym musi stoczyć nie tylko intelektualną rozgrywkę, jednocześnie szukając odpowiedzi, kto jest drugim zabójcą...

Oczywiście nie zabraknie znanego nam tajemniczego karateki Greka, który jak zawsze będzie miał do odebrania swoją rolę.

Polecam wszystkim tym, którzy Heinza już znają i tym, którzy powinni go poznać.

Dobry finał serii. 



czwartek, 1 października 2020

Greta Drawska - Rytuał

Wokół głowy przybitej do drzewa krążą muchy. W jednym oku tkwi włócznia, a wyryty pod spodem pogański symbol wskazuje na to, że na wzgórzu odbył się makabryczny rytuał. Prokurator Wanda Just dobrze wie, że pierwsze tropy najczęściej są fałszywe, a im mniejsze miasteczko, tym więcej do ukrycia.
Wanda każdego dnia coraz bardziej żałuje powrotu w rodzinne strony. Zatraca się w pracy i robi wszystko, żeby nikt nie pytał o jej przeszłość. Zwłaszcza podkomisarz Dereń, jej dawny kolega, który wydaje się zbyt poczciwy do tej roboty.
Śledztwo nabiera tempa w najmniej spodziewanym momencie. Zbrodniarz perfekcyjnie zaciera ślady i podejmuje zuchwałą grę z prokurator Just. W pozornie zwyczajnym miasteczku toczy się brutalna walka o wpływy, a przeszłość odkrywa swoją mroczną twarz. Tutaj dawnych grzechów nie zapomina się nigdy.






Z ogromną chęcią i zainteresowaniem zawsze sięgam po debiuty, po autorach znanych wiemy, czego się spodziewać, spotkanie z debiutantem to dla mnie zawsze duża doza niepewności, ale i spore oczekiwania. Zwłaszcza lubię debiutujących autorów kryminałów.

Tym razem Greta Drawska zaserowowała nam kryminał, który spełnim według mnie poładane w nim moje duże oczekiwania, jednoczesnie pozostawiając duży niedosyt i nadzieję na więcej w przyszłości. Nasi bohaterowie nie odkryli bowiem wszystkich swoich kart...

Wanda Just to kobieta po prześciach, zamykając rozdział pt. małżeństwo powraca w rodzinne strony, bo odpocząć. Początkowo prowadzi dość błahe sprawy, jak to w małym miasteczku, penego upelnego dnia dwójka nastolatków znajduje nad jeziorem zmasakrowane ciało, które wygląda, jakby dokonano na nim modu rytualnego.

W prowadzeniu śledztwa pani prokurato będzie pomagać znajony z dawnych lat komisarz Dereń. 

Piotra i Justynę łączą bolesne wsponienia z przeszłości, niechlune historie znajomości ich ojców...

Tym razem przyjdzie im się zmierzyć z przeciwnikiem, który nawiązujc do wirzeń sprzed lat, mitów i legend, co w połączeniu z masakrycznym zabójstwem ulubionego dentysty zaczynają wzubudza coraz większy strach w ieszkańcach Drawska Pomorskiego.

Oprócz dawnych wierzeń i nieznanego mordercy naszym bohaterom przyjdzie zmierzyć się ze swoją własną bolesną przeszłością, roliczyć nieudane małżeństwa i zamknąć pewne drzwi już na zawsze. Nie jest to łatwie, kiedy okazuje się, że jednym z podejrzanych moze być były mąż pani prokurator.

Jeżeli dodamy do tego całe mnóstwo tajemnic małego miasteczka, które powoli wychodzą na jaw w toku prowadzonego śledztwa to otrzymany bardzo dobry kryminał, który zapowiada świetną serję. Mam nadzieję, że autorce uda się utrzymać podobny poziom w kolejnych częściach, za co mocno trzymam kciuki.



niedziela, 6 września 2020

Max Czornyj - Wielbiciel

 Stali się niewolnikami nieobliczalnego człowieka, który porwał ich córkę, a potem zawładnął ich życiem.

Porwana dziewczynka, okrutna śmierć, tajemnice z przeszłości i szantaż.

Trzy różne osoby, trzy różne historie, jedna obsesja. 

W kulminacyjnym momencie kampanii wyborczej ginie kandydatka na prezydenta.

Wstępne ustalenia nie dają odpowiedzi na najważniejsze pytanie: czy było to samobójstwo, czy morderstwo?

Tymczasem z przydomowego ogrodu kontrkandydata zmarłej zostaje porwana jego kilkuletnia córka.

Wydaje się, że za wszystkie sznurki pociąga jedna osoba. Kim jest? Patologicznym prześladowcą, podglądaczem czy bezwzględnym mordercą?

Co miała na celu od wielu lat opracowując swój chory plan? 

Prawdziwy Wielbiciel chce stać się tym, kogo wielbi.

Wie wszystko i nie można przed nim uciec.


Ależ to jest dobry kryminał! Od dawna czekałam na powieść tego autora, która mnie porwie i zachwyci i to jest właśnie taka propozycja.

Nowatorka przede wszystkim dlatego, że to, co się dzieje poznajemy z perspektywy trzech osób.

Jedna z nich to medialny kandydat na prezydenta, którego poznajemy w kulminacyjnym momencie kampanii, kiedy na skutek śmierci kontrkandydatki wydaje się mieć wygraną w kieszeni. Jego szczęście nie trwa długo, bowiem ktoś porywa jego ukochaną córeczkę. Porywacz do tego wydaje się znać wszystkie niechlubne tajemnice z jego przeszłości.... A zdesperowany ojciec nie ma innego wyjścia niż odegrać rolę, którą rozpisał dla niego porywacz i zmuszony do tego szantażem wycofuje się z kampanii...

Drugą z osób jest policjant alkoholik, którego doświadczenie podpowiada, że zaginiecie kandydatki to nie samobójstwo. Nie zważając na konsekwencje podejmuje się własne śledztwo. Niestety w tle rozgrywa się dramat w jego życiu osobisty - zostawia go żona i syn.

Nawet to jednak nie jest w stanie go powstrzymać przez poznaniem prawdy, nie zatrzyma go również nieprzychylny mu przełożony oraz towarzyszący mu od samego rana alkohol. 

Trzecia osoba, dzięki której poznajemy to, co się dzieje to ambitna młoda dziennikarka, która desperacko szuka wspaniałego newsu i tematu, który zapewni jej sławę i wynagrodzenie. 

Tym razem jest naprawdę zdesperowana i nie cofnie się przed niczym, żeby odkryć prawdę.

Zakończenie - zaskakujące, dobre, idealne!

Gratuluję autorowi i czeka na więcej takich. 

sobota, 22 sierpnia 2020

Joanna Jodełka - Córka nieboszczyka

Pierwsza część kryminalnego cyklu, którego bohaterkami są przyrodnie siostry: konserwatorka dzieł sztuki Tycjana i charakteryzatorka teatralna Angelina. Poznają się na pogrzebie ojca, bibliote karza z Pracowni Zbiorów Masońskich. Ekscentryczna ciotka jako jedyna wątpi, że ich ojciec zmarł śmiercią naturalną. Podejrzani są wszyscy: stary antykwariusz, kolekcjoner masoników, brat naukowiec, właścicielka sklepu ezoterycznego, kuzynki bliźniaczki, młoda instagramerka, a nawet ogrodnik.

 



 M
imo pierwotnej niechęci siostry zmuszone są jednak rozpocząć własne śledztwo. Stawką jest nie tylko dotarcie do prawdy, ale też odnalezienie cennego miniaturowego portretu. Czas nagli… ginie kolejna osoba, a w śledztwo wplątuje się nadużywający alkoholu ekspolicjant Jarota.


Akcja wartko płynącej powieści toczy się w Poznaniu, a jej bohaterem są również – największe w Europie – zbiory masoników.

 



To przezabawna historia z dobrym - rodzinnym można byłoby nawet napisać - wątkiem kryminalnym. Trochę klimatem przypomina niektóre z powieści Joanny Chmielewskiej, chociaż myślę, ze nad silniejszym przyciągnięciem uwagi czytelnika no i tym samym większym napięciem autorka musi jeszcze popracować, to tym niemniej widać potencjał, który daje nadzieję na przyszłość, zwłaszcza, ze po zakończonej lekturze wiadomo, że przewiduje ciąg dalszy, n który będę czekać z dużym zaciekawieniem.

Śmierć znanego historyka użądlonego  śmiertelnie przez pszczoły, staje się przyczynkiem do szalonego śledztwa prowadzonego przez ekscentryczną ciotkę, podejrzewającą wszystkich o wszystko. Do śledztwa zatrudnia byłego policjanta z burzliwą przeszłością, którego działania daleko odbiegają od standardowych metod. Sytuacja się komplikuje, kiedy na pogrzebie pojawia się wyjątkowo ekscentryczna i barwna nieślubna córka zmarłego, która dzień później wprowadza się do mieszkania nieznanego jej ojca. Tym samym zamieszka z Tycjaną, wyrzuconą z domu przez swojego byłego męża, której to przyjdzie zmierzyć się ze śmiercią ojca, niespodziewaną przyrodnią siostrą, tak inną od niej samej, a do tego współpracować z denerwującym ją byłym policjantem. Początkowo Tyjana nie wierzy ciotce znanej ze swoich przeczuć i teorii spiskowych, kiedy jednak z pokoju ojca ginie cenna miniatura samy z pieskiem Tycjana zmienia zdanie i postanawia rozwikłać tą niecodzienną zagadkę,  zwłaszcza, że samą śmierć ojca poprzedzała cała masa dziwnych zdarzeń. Kiedy niedługo potem ginie brat jej ojca w upozorowanej cenie niczym z masonistycznego spektaklu sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej...

To, co zdecydowanie jest największym plusem tej powieści to cała asa ciekawych postaci, które autorka wprowadziła do powieści. Każda z nich jest nietuzinkowa, a autorka przydzieliła im wszystkim wyjątkowe zadanie. Mamy tutaj starsze panie bliźniaczki, wożące w wózeczku mopsa o imieniu Księżna, mamy infuencerkę, promującą się na instagramie, która nawet na cmentarzu strzela sobie selfie, będącą jednocześnie partnerką chirurga plastycznego, zajmującego wysokie stanowisko w społeczności masońskiej. Do tej niecodziennej plejady autorka dołączyła również antykwariusza Hieronima oraz żonę stryja zajmująca się czakrami, energią przepływów oraz mocą kamieni. 

To wyjątkowo udana komedia kryminalna, czasem również komedia pomyłek, dająca nadzieję, na ponowne udane spotkania z siostrami Raj.

wtorek, 4 sierpnia 2020

Lauren North - Zdrada doskonała

Tess jest załamana po niespodziewanej śmierci męża. Pozostał jej już tylko syn Jamie – zrobiłaby
wszystko, aby go chronić, ale w tej chwili nie bardzo radzi sobie z życiem. Wszystko się zmienia, kiedy do drzwi ich domu puka Shelley, która zajmuje się pomaganiem osobom zmagającym się z utratą kogoś bliskiego. Wyrozumiała i życzliwa kobieta obiecuje, że pomoże Tess przetrwać ten najtrudniejszy okres w życiu.

Kiedy jednak dochodzi do serii niepokojących wydarzeń i pojawiają się różne pytania w związku ze śmiercią męża, Tess zaczyna podejrzewać, że Shelley może mieć ukryty motyw. Wie, że musi dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo Jamiemu – lecz nigdy jeszcze nie czuła się równie bezbronna. A na dodatek nikt nie chce jej słuchać…

"Zdrada doskonała" to oryginalny thriller z ciekawie poprowadzoną fabułą. Dajemy się wodzić za nos i na koniec zaskoczyć!


To taka trochę mroczna historia, o kobiecie, która kilka tygodni temu straciła ukochanego męża. Sześć tygodni temu wydarzyła się największa tragedia w życiu Tess, jej mąż zginał w wypadku lotniczym, a ona została sama z synem. Z synem, z którym nie jest w stanie się do końca porozumieć... z synem, który podobnie jak ona nie jest w stanie się odnaleźć, w sytuacji, w której się znaleźli.
Czas jest tym bardziej rudny, ze wkrótce Jamie ma obchodzić swoje ósme urodziny. Czy jego załamana mama znajdzie w sobie siłę, żeby cieszyć się tym dniem? Pogrążona w żałobie kobieta z trudem radzi sobie z kolejnym dniem, a co dopiero z dniem, w którym wskazane jest się cieszyć. Szargają nią różne uczucia, ale dominującym zdecydowanie nie jest radość.
W przezwyciężeniu problemów i odbudowaniu normalności Tess pomaga Jessie - młoda kobieta, która kiedyś również straciła bliską osobę, a która to teraz pomaga takim osobom, jak nasza bohaterka. Z czasem Jessie coraz częściej pojawiając się w domu Tess zaskarbia sobie sympatię jej i jej syna. Co więcej jej przywiązanie do Jaremiego staje się coraz silniejsze, a zarazem chłopiec odczuwa coraz większą sympatię do nowo poznanej kobiety, której zachowania zaczynają wykraczać poza ramy, których nalazłoby się spodziewać w tej sytuacji.
Dodatkowo Tess zaczyna nachodzić brat jej zmarłego męża, który nalega na to, by Tess spłaciła wysoki dług, który to miałby zaciągnąć jej zmarły mąż u swojego brata... Ta dość trudna i skomplikowana sytuacja staje się dla Tess, ale również i dla czytelnika coraz trudniejsza a zarazem coraz bardziej zagmatwana.
To, co ciekawe - narracja w tej wielopłaszczyznowej powieści ma wiele swoich odsłon. Poznajemy Tess, która budzi się w szpitalu i rozpaczliwie stara się sobie przypomnieć, gdzie jest jej syn i co się z nim stało, relacja ta jest prowadzona w formie zapisów z rozmowy pacjentka - lekarz. Dodatkowo mamy również zeznania przyjaciółki i szwagra Tess, którzy odnoszą się do tego, co się wydarzyło zarazem starając się przedstawić siebie w jak najlepszym świetle. Na koniec mamy retrospektywną narrację Tess, która opowiada nam o tym, co działo się w ich życiu po śmierci męża. 
Do tego samo zakończenie - zaskakujące i niespodziewane.
To dobra powieść psychologiczna, ukazująca kulisy zmagania się z żałobą i bólem po stracie najbliższej osoby, jednak momentami niestety zbyt "amerykańska", by cieszyć się jej lekturą w pełni. 

środa, 1 lipca 2020

Katarzyna Tubylewicz - Bardzo zimna wiosna

Współczesny Sztokholm. Pewnej niedzieli przypadkowy klient znajduje na parkingu przed supermarketem opuszczone volvo, a w nim zwłoki staruszki, której ktoś wypchał usta pogniecionymi gazetami. Ale komu mogłoby zależeć na śmierci osiemdziesięcioparoletniej Grety Sjöwall, zamożnej i szanowanej obywatelki, udzielającej się charytatywnie? Inspektorzy kryminalni Jens Vikander i Björn Fågel z komisariatu w Nacka Strand badają kilka tropów. Najbardziej obiecujący wiąże się z młodymi uchodźcami z Afganistanu, którzy często gościli w domu Grety. Swoje tajemnice ma także Ewa, Polka, która od niedawna opiekuje się panią Sjöwall. Rozwiązania sprawy nie ułatwia kryzys coraz mocniej trapiący szwedzką policję.






Ten kryminał to doskonały dowód na to, ze polscy autorzy te mogą napisać kryminały w klimacie "skandynawskim". Dość mroczne, zimne, z tajemnicą w tle i bardzo dobrze skonstruowaną akcją, od której ciężko się oderwać. 
Do tego tutaj mamy bardzo dobre połączenie rodzimych wątków - choć może nie najłatwiejszych, bo w postaci kobiety maltretowanej przez męża, która ucieka do Sztokholmu - ze śledztwem i historią prowadzoną w Szwecji. To, co mi się najbardziej podobało to doskonale oddany klimat współczesnego Sztokholmu, obraz malowany przez obcokrajowca, ukazującego wszystkie blaski i cienie społeczności szwedzkiej i życia w tym kraju. Zaciekawiło mnie to zdecydowanie bardziej niż sam watek kryminalny, któremu również nie sposób nic zarzucić, no może momentami miał trochę słabsze tempo, ale całość równoważona przez połączenie tajemnicy z przeszłości uciekinierki z Niemiec, początków jej życia w szwedzkiej społeczności z wielkimi pieniędzmi, tajemnica zabójstwa oraz problemu uchodźców tworzy tak dobrą konstrukcję, że otrzymujemy powieść wyjątkową i niespotykaną. 

Ewa - wspomniana wcześniej Polka ucieka przed znęcającym się nas nią mężem do Sztokholmu, tutaj dość szybko znajduje pracę, jako opiekunka starszej pani - dawnej uciekinierki z Niemiec, a współcześnie zamożnej filantropki Grety. Początkowo nieufność obu kobiet zostaje zastąpiona przez zaufanie i tak Ewa poznaje historię młodej kobiety, która w trudnych czasach, podobnie jak ona postanowiła przypłynąć do Sztokholmu.
Tą niezwykła znajomość przerywa zabójstwo starszej pani.
Samo śledztwo prowadzone przez dwóch śledczych, ze sporym bagażem własnych tajemnic i problemów - Jens i  Björn - w toku śledztwa odkryją całą masę tajemnic, które szczętnie ukrywane przez głównych bohaterów pokażą ich oblicze z całkiem innej strony, udowadniając, że nie zawsze rozwiązanie najłatwiejsze i oczywiste jest tym właściwym.




Hanna Greń - Chodzi lisek koło drogi

Kiedy do gry wkracza zespół bielskich policjantów, oznacza to, że zabawa się skończyła.
W okolicach Bielska-Białej ktoś w niezwykle brutalny sposób morduje prostytutki. Narzędziem zbrodni okazuje się skórzany pas z ciężką klamrą, jednak tym, co szczególnie zwraca uwagę podkomisarz Marioli Koniecznej, jest mała figurka lisa, zostawiana przy zwłokach jako swego rodzaju „podpis” sprawcy.
Podczas śledztwa Mariola odkrywa, że pierwsza z ofiar uczestniczyła krótko przed śmiercią w imprezie urodzinowej odbywającej się niedaleko miejsca zbrodni. Policjantka bierze na cel pozostałych gości tej imprezy, jednak sytuacja komplikuje się, kiedy wychodzi na jaw, że jest wśród nich dwoje policjantów. Konieczna przy pomocy komisarza Sokołowskiego wpada na trop, który prowadzi ją do trudnego wyboru pomiędzy przyjaźnią a obowiązkiem.



Hanna Greń to autorka kryminałów, które łączą ze sobą ciekawy element kryminalny z dokładnym opisem czynności śledczych, dzięki jej powieściom czytelnik może dowiedzieć się, co dokładnie dzieje się " na zapleczu", czym zajmują się śledczy i jaką drogę odbywają do momentu odnalezienia przestępcy. 
Tym razem zbrodnia, którą mają zająć się policjanci jest szczególnie brutalna, zmordowana kobieta została bowiem zatłuczona na śmierć, paskiem z metalową klamrą. W toku postępowania okazuje się, że zmarła była prostytutką, która życie i matka alkoholiczka zmusiły do zajęcia się czyś innym, niż spełnianie marzeń.
Krótko potem zostaje znaleziona kolejna zamordowana w ten sam brutalny sposób kobieta. Okazuje się, że obie kobiety się kiedyś znały...
Czy takich kobiet jest więcej? Jeżeli tak, to kto dolny jest do takich czynów i dlaczego?
Śledztwem zajmuje się podkomisarz Mariola Konieczna, a pomagać jej ma policjant, którego nie darzy ona sympatią - komisarz Sokołowski.
W toku prowadzonego śledztwa okazuje się, że jedną, z kobiet była zmarła matka ich kolegi z pracy Wolfa, który to dość niespodziewanie ostatnio poznał swoją siostrę przyrodnią, która osierocona przez ojca zjawia się nieoczekiwanie na progu mieszkania Wolfa. 
Bardzo dobre, tak jak zawsze w przypadku tej autorki, połączenie wątków kryminalnych z życiem policjantów, wnikliwa analiza i opisy pracy policjantów i dobrze skonstruowana intryga kryminalna gwarantują bardzo dobrą lekturę!


niedziela, 14 czerwca 2020

Julie Clark - Ostatni lot

Dwie kobiety. Dwa loty. Jedyna szansa, żeby zniknąć.
Claire Cook wiedzie idealne życie u boku Rory’ego, wspaniałego męża. Związek z zamożnym politykiem, luksusowe mieszkanie na Manhattanie i żadnych powodów do zmartwień. Ale to tylko pozory. Za zamkniętymi drzwiami ich domu nic nie jest takie, jak się wydaje. Apodyktyczny mąż nie potrafi zapanować nad swoim wybuchowym charakterem i wyładowuje agresję na żonie, a armia jego lojalnych pracowników śledzi każdy ruch Claire. I choć Rory kontroluje żonę przez całą dobę, to nie wie, że Claire od miesięcy planuje ucieczkę.
Podróż służbowa, w którą Claire ma się udać sama, to dla niej niepowtarzalna szansa, by wreszcie uwolnić się od męża psychopaty. Na lotnisku w jednym z barów kobieta przypadkowo spotyka Evę, z równą determinacją próbującą zerwać z przeszłością. Strach i pragnienie ucieczki są tak silne, że dwie nieznajome kobiety podejmują spontaniczną decyzję, która na zawsze odmieni ich życie. Zdesperowane postanawiają wymienić się kartami pokładowymi: Claire poleci jako Eva do Oakland, a Eva do Portoryko jako Claire. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i nikt nie odkryje prawdy, zostawią przeszłość za sobą i zaczną nowe życie.
Kiedy po wylądowaniu w Oakland Claire dowiaduje się o katastrofie lotniczej z udziałem samolotu lecącego do Portoryko, ma w głowie mętlik. Eva wspomniała, że jest pogrążoną w żałobie wdową i nikt nawet nie zainteresuje się jej zniknięciem. Czy to nie idealna okazja, by przejąć tożsamość tragicznie zmarłej kobiety i bezpowrotnie zostawić za sobą przeszłość? Claire nie wie jednak, że Eva ją okłamała, a życie, o którym opowiadała, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Przejmująca fabuła, nieustanne, stopniowo budowane napięcie, zwroty akcji oraz nieprzewidywalne zakończenie. Julie Clark napisała hipnotyzujący thriller o silnych kobietach, które stają w obliczu ogromnego wyzwania.


Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak ludzie znikają powinieneś przeczytać tą książkę...
To fascynująca opowieść o dwóch silnych kobietach, które odważą się zamknąć za sobą wszystkie drzwi, zawalczyć o swoją wolność, uciekając od dotychczasowego życia. 

Clarie Cook zdawałoby się ma wszystko - jest żoną bogatego i wpływowego polityka, który za chwilę ogłosi swoją chęć startowania w wyborach do senatu. Clarie ma wszystko oprócz wolności - maltretowana przez męża, kontrolowana na każdym kroku, pozbawiona przyjaciół i bliskich, zdesperowana postanawia uciec. Przygotowanie ucieczki jest nie lada wyzwaniem, kiedy mąż i jego pracownicy rozliczają ją z każdej minuty...
Wydawałoby się, że jej misterny plan runie, kiedy maż dość niespodziewanie zmienia jej plany co do wylotu... Jej wybawieniem staje się, tak samo jak ona zdesperowana i uciekająca przed swoim dotychczasowym życiem Eva. 
Eva to sierota, której życie nie rozpieszczało, niechciana, nieakceptowana, za to nieprzeciętnie zdolna z przedmiotów ścisłych pewnego dnia zakochuje się nieszczęśliwie, a jej wybranek najpierw nakłania ją do produkcji narkotyków, później wydaje policji, przez co ona zostaje relegowana ze studiów. Podejmując się pracy dla kolejnego dilera odsuwa się od ludzi, uzależnia od "pracodawcy" niezmiennie ją kontrolującego, przegrywa swoje życie. 

Dopiero znajomość z wspierającą ją sąsiadką, pokazuje kobiecie, jak dużo traci rezygnując z normalności. Zdesperowana Eva postanawia uciec...
Kobiety spotykają się na lotnisku, wymieniając się biletami... Żadna z nich nie przypuszcza bowiem, że to dopiero początek ogromnych trudności i zmian, które napotkają na swojej nowej drodze...
W całej tej historii nie ma ani chwili, w której tempo zwalnia, ani momentu, w którym  masz ochotę odłożyć tą książkę, bo cię nudzi. Wielokrotnie, odkrywając tajemnice Clarie i Evy czytelnik jest zaskoczony, do końca nie wiedząc, kto napisał do niej scenariusz...
Bohaterowie niejednoznaczni, często skrywają przed czytelnikiem swoje prawdziwe oblicze, czy zadanie, którym im wyznaczyła autorka...
Bardzo dobry thriller, od którego ciężko się oderwać. Polecam!



czwartek, 11 czerwca 2020

Marta Guzowska - Detektywi z tajemniczej 5 Zagadka ducha Chopina

Piąty tom serii detektywistycznej o młodych śledczych z Tajemniczej 5!



Anka, Piotrek i Jaga (oczywiście razem ze szczurem Sherlockiem) są na wycieczce w Żelazowej Woli. Piotrek wcale się z tego nie cieszy – uważa, że nie ma nic ekscytującego w zwiedzaniu starego dworku pełnego zakurzonych pamiątek. Szybko jednak zmienia zdanie, gdy w tajemniczych okolicznościach ginie rękopis wielkiego kompozytora, a konserwatorka stwierdza, że list wykradł… duch Chopina.   



„Detektywi z Tajemniczej 5” zostali wymyśleni na wyraźne życzenie dzieci Marty Guzowskiej – dotąd autorki powieści kryminalnych dla dorosłych. Seria książek o śledztwach Anki i Piotrka łączy przygodową fabułę, elementy wiedzy o nauce i sztuce oraz interaktywną formę, gdyż każdy tom wymaga od czytelnika logicznego myślenia i rozwiązywania zagadek.



No u nas to jest hit! To idealna propozycja (tak jak poprzednie części z serii) dla młodych fanów zagadek i rozwiązywania tajemnic.

Tym razem z naszym detektywistycznym trio (plus szczur Sherlok) trafiamy do Żelazowej Woli, nasi bohaterowie mają w planach zwiedzanie dworku, które wydaje im się być wyjątkowo nudnym planem na niedzielne popołudnie. Kiedy w upale docierają na miejsce, okazuje się, że zwiedzania nie będzie, bowiem wartościowy manuskrypt poddawany akurat tego dnia konserwacji zaginął...

I tutaj wkraczają nasi bohaterowie, którzy nie wierzą, że tajemniczy duch mógł ukraść rękopis i postanawiają rozwikłać tą zagadkę. Piotrek, jak zawsze zaopatrzony w detektywistyczny notes zapisuje najważniejsze fakty, rozwikłując po drodze wraz z pomocą Anki i Jagi cale mnóstwo tajemnic, które skrywają pracownicy dworku.

Oczywiście niestrudzeni detektywi rozwiążą tajemnicę zniknięcia manuskryptu.
Autorka jak zawsze pomaga czytelnikom zadając pytania dotyczące kolejnego rozdziału, by razem z bohaterami powieści znaleźć rozwiązanie. Na koniec w krótkim podsumowaniu dotyczącym Żelazowej Woli i Fryderyka Szopena Marta Guzowska przemyca treści edukacyjne.