Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 marca 2021

Liz Fosslien, Mollie West Duffy - Jak ogarniać emocje w pracy dla ambitnych i wrażliwych

 O emocjach w pracy i o tym, jak pomagają nam odnieść sukces zawodowy.


Wyjątkowo zabawny, ciepły, dowcipny i mądry przewodnik, pokazujący jak inteligentnie pogodzić emocji z profesjonalizmem. Obala mit, że w pracy nie ma miejsca na emocje. Nie można komunikować się zrozumiale, dopóki nie będzie się świadomym własnych uczuć i emocji, które wywołuje się u innych. Nie można budować produktywnych relacji w pracy, jeśli pokazuje się siebie jak robota.


Ta książka pomoże zbudować dyscyplinę emocjonalną, której potrzeba, aby odnieść sukces.


W książce znajdują się krótkie komiksy - zabawne i pouczające.



Pomyślałam sobie - kolejny poradnik... tymczasem zaskoczenie i to duże!

Bo oczywiście formę ma poradnikową, ale trochę nie do ko nca konwencjonalną. Po pierwsze widać,  że autorki wiedzą o czym piszą - same przeszły pewną drogę, przez którą poprowadzą w sposób praktyczny czytelnika. Co ważne - i kilkukrotnie powtarzane w tej książce - każda z nich jest inna i każda z nich podchodzi często do wyjaśnianych zagadnień inaczej, co daje każdemu czytelnikowi, szukającemu w tej książce praktycznych odpowiedzi znaleźć coś dla siebie. Z drugiej strony mamy również całą masę praktycznych wskazówek dla wszystkich, takich, które praktycznie to określajac mają uporządkować emocje okołopracowe i poukłądać pewne rzeczy w głowie. 

Niewątpliwym plusem ksiązki są komiksy - momentami przezabawne, momentami boleśnie prawdziwe, ale także pomocne, szczególnie dla wzrokowców.

Książka to idealna propozycja dla pracowników korporacji, ale nie tylko, myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie, z chęcią również sięgnęłabym po pdobną propozycję napisaną przez Polaków z ich doświadczeniami i wskazówkami, ciekawe czy ich obserwacje byłyby podobne?

poniedziałek, 28 grudnia 2020

Grzeszne i gorące Święta

 Ostatnio dużą popularnością na polskim rynku wydawniczym cieszą się powieści z wątkami erotycznymi, wydawać by się mogło, że przez wiele lat powieści takie były niszowe, teraz stają się bestselerami. Wystarczy spojrzeć w którejkolwiek księgarni internetowej na listę top, czy obejrzeć listę bestselerów Legimi. 

W tym roku kilka wydawnictw pokusiło się również o wydanie zbiorów opowiadań z erotycznym zabarwieniem, chcąc zapewnić czytelniczką trochę inną lekturę na święta niż standardowe powieści z motywami świątecznymi. Byłam bardzo ciekawa, jaką te książki przybiorą formę, czym będą różnic sie od popularnych romansideł, które można kupić w kiosku. To, co przekonało mnie do sięgnięcia po dwie tego typu propozycje to plejady poczytnych autorek, które pokusiły się o zmierzenie z trudnym zadaniem - ma być ciekawie, świątecznie, z pomysłem a do tego erotycznie.

Muszę przyznać, ze moje zaskoczenie było dość duże, bo okazało się, że zadanie udało się im wykonać w sposób, którego sie nie spodziewałam, a całość wypadła wyjątkowo dobrze. 


Co może bardziej rozgrzać atmosferę świąt niż kilka opowieści z pieprzykiem? 

Zwłaszcza autorstwa popularnych autorek polskich powieści erotycznych. 

Świetnie znane czytelnikom i początkujące autorki piszą własną wersję wymarzonych gwiazdek. Będzie wzruszająco, namiętnie, niebo zadrży od przeżywanych orgazmów, a i łza się w oku zakręci od wymarzonych kochanków, których los zsyła w prezencie od Mikołaja.

Autorkami opowiadań zebranych w książce "Gorąca gwiazdka" są Katarzyna Berenika Miszczuk, K.A. Figaro, Alexa Lavenda, Patrycja Strzałkowska, Małgorzata Oliwia Sobczak, Jagna Rolska, Katarzyna Mak, Joanna Dubler, Kaja Łęcka, Maya Frost, Alicja Skirgajłło i Elżbieta Kozłowska.



„Grzeszne święta” to dziesięć gorących, wigilijnych opowiadań na zimne wieczory. Za oknami śnieg i mróz, a w ciepłym wnętrzu, rozświetlonym blaskiem ognia igrającego w kominku, spotykają się spojrzenia, splatają się palce, usta łączą się w pocałunku. Zamiast szelestu papieru towarzyszącego rozpakowywaniu prezentów słychać szelest ubrań zsuwających się na podłogę. Wśród autorek - mistrzynie gatunku: Paulina Świst, K.N. Haner, Anna Wolf, Agata Suchocka czy  Agnieszka Siepielska. Gwiazdka jeszcze nigdy nie była tak pociągająca!


środa, 16 grudnia 2020

PS I życzę Ci dużo miłości Zbiór opowiadań

 „PS I życzę Ci dużo miłości” najpopularniejsze polskie autorki literatury obyczajowej stworzyły tom najpiękniejszych opowieści o miłości, która narodziła się dzięki świątecznej kartce. W antologii „PS I życzę Ci dużo miłości” czytelniczki odnajdą cały wachlarz szczerych emocji i wzruszeń. W gronie autorek znalazły się: Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Katarzyna Misiołek czy Ilona Gołębiewska.



Każdy z nas zastanawiał się z pewnością, jak to jest, kiedy się dostaje kartkę, czy list z przeszłości, która to kartka ma szansę odmienić czyjeś życie.

W tym światecznym zbiorze opowiadań najpoczytniejsze polskie autorki powieści o0byczajowych zmierzyły się ze znalezieniem odpowiedzi na pytanie - co by było gdyby...

Osiem historii pokazujących co by było gdyby kartka trafiła do właściciela, czy raaczej, jak zabłąkana czy schowana kartka może odmienić życie. 

Wielu z naszych bohaterek zabłąkane akrtki dały drugą szansę na miłość, rozplątanie poplątanych ścieżek i drugą szansę. 

Osiem ciepłych historii w świątecznym klimacie to idealna propozycja na zimowe grudniowe wieczory, dające nadzieję i przejemnie otulające, idelane na taki czas.


niedziela, 1 listopada 2020

Holly Miller - Nas dwoje

Są książki, które sprawiają, że serce czytelnika rozpada się na milion kawałków. Poruszają, skłaniają do refleksji i wywołują morze łez. Taką powieścią jest "Nas dwoje", zachwycający debiut literacki Holly Miller. To historia o miłości z góry skazanej na niepowodzenie oraz o trudnych wyborach i decyzjach, które zaważają na całym życiu. Jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku!

Joel jest singlem od czasu, gdy poprzysiągł sobie, że już nigdy się nie zakocha. Wie, że jeśli obdarzy kogoś uczuciem, tę osobę może spotkać coś złego. Kiedy jednak na swojej drodze spotyka przeuroczą Callie, jest przekonany, że długo nie wytrwa w swoim postanowieniu. Dziewczyna ma być dla niego szansą na szczęście.

Callie niedawno straciła najlepszą przyjaciółkę, która zginęła w wypadku. Wciąż jeszcze nie doszła do siebie po tragedii, nadal w jej życiu dominują smutek i przygnębienie. Z powodu śmierci koleżanki porzuciła marzenia o karierze ekologa, by pomóc mężowi Grace w prowadzeniu kawiarni. Ale wystarczy, że spojrzy na wpadającego coraz częściej na kawę i ciastko Joela, by wiedzieć, że właśnie trafiła na miłość swojego życia. Oboje wydają się dla siebie stworzeni. Młodzi, spragnieni ciepła i bliskości, poszukujący sensu życia. Ich historia dopiero się zaczyna, ale Joel już wie, jak się skończy...



To taka opowieść o mężczyźnie  przeszłością i kobiecie po przejściach, którym kiedyś w życiu los podarował szansę i postawił ich na swojej drodze uruchamiając machinę, której nie da się zatrzymać... machnę zwaną zakochaniem.

Żadne z nich nie jest do końca zwykłym bohaterem - ona niedawno straciła przyjaciółkę, mieszkanie, a jedyną jej pociechą jest ukochany pies, którego musi ukrywać przed kolejnymi wynajmującymi jej mieszkanie. Ma pracę, która tylko połowicznie jest spełnieniem jej marzeń - uwikłana zobowiązaniem sama przed sobą boi się z niej zrezygnować podążając za marzeniami.

On - trochę zdziwaczały, od lat zapisujący swoje prorocze sny w tajemniczym zeszycie. Sny, które powodują, że nie może żyć normalnie, ponieważ prędzej czy później zaczyna zachowywać się dziennie, w stosunku do ludzi, których spotyka na swojej drodze. W obawie przed śmiesznością popada w ostracyzm izolując się od ludzi, którym nie zawsze jawnie stara się uratować życie. Trochę taki nieudany supermen...  

Tych dwoje wpada na siebie w kafejce, w której pracuje Callie, od razu czując, ze to coś wyjątkowego. Kiedy jakiś czas później ona wprowadza się do tego samego budynku, w którym on mieszka, a jej pies od razu łasi się do nowego znajomego Callie wiadomo, że uczucie to ma przed sobą przyszłość...

Czy na pewno? Pewnego dnia on śni o ich przyszłości, która niestety nie ma szczęśliwego zakończenia... Co zrobi Joel?

To niekonwencjonalna opowieść o miłości - może nie takiej banalnej, cukierkowej, w sam raz n jesienne wieczory, raczej historia, która nie daje czytelnikowi nawet na chwile odpocząć, pokazując, że nie wszystko w życiu da się zaplanować i przewidzieć, a miłość niejedno ma oblicze...

niedziela, 25 października 2020

Ilona Gołębiewska - Pragnienia

 Wciągająca. Seksowna. Pełna emocji.

"Pragnienia" to wyjątkowa historia o młodych ludziach, którzy muszą nauczyć się walczyć o to, czego pragną najbardziej – o siebie nawzajem.

On ma udane życie - pochodzi z zamożnej rodziny, cieszy się ogromnym powodzeniem u kobiet, jest gwiazdą koszykówki w drużynie Red Shadows. Po wygranych mistrzostwach dostaje propozycję nie do odrzucenia. Ona, choć zawsze marzyła o studiach artystycznych i pasjonuje się fotografią, jest studentką ekonomii. Rezygnuje z marzeń, ma wiele problemów, jest samotna. Wszystko za sprawą toksycznego ojca, który szykuje ją na następczynię swojego biznesu.

Z pozoru Janka i Wiktorię różni dosłownie wszystko. Łączy? Niewytłumaczalna chemia. Spotkanie tej dwójki jest jak zderzenie się dwóch potężnych żywiołów! Przypadkowo poznają się w klubie Hades 66. Ukradkowe spojrzenia, intrygująca rozmowa i zmysłowy taniec niemal natychmiast przeradzają się w pełen namiętności wieczór. Odtąd nie mogą przestać o sobie myśleć. Wkrótce jednak w życiu Janka zdarzy się coś, co zmieni je już na zawsze, zrujnuje karierę, marzenia i dobrze zapowiadającą się przyszłość.

Czy ta znajomość jednak okaże się dla nich najważniejsza w życiu?

Dla prawdziwej miłości – pełnej pożądania i beztroskich chwil – oraz pewności, że spotkało się właściwą osobę, człowiek jest w stanie poświęcić wszystko.

Ale czy miłość naprawdę jest warta tej ceny?


Tym razem autorka splata ze sobą losy dwojga wyjątkowych młodych ludzi. On wschodząca gwiazda koszykówki u progu kariery świętuje w klubie sukces z kolegami... Ona córka lokalnego przedsiębiorcy  chce się rozerwać w klubie z przyjaciółką, która wyjeżdża za granicę. Przypadkowe spotkanie w  klubie, wspólny taniec, chwile, które zostaną w ich pamięci na długo.

Mimo, że młodzi, życie ich doświadczy, dając jednocześnie szansę na ponowne spotkanie. On traci w wypadku rodziców i pełną sprawność w nodze, ona uwikłana w układ w pracy pomiędzy despotycznym ojcem, a będącym marionetką w jego rękach Oskarem - stara się żyć po swojemu. Ponowne spotkanie tych dwojga sprawi, że postanowią wspólnie zawalczy o lepszą przyszłość. Nie będzie to łatwe, Janek musi bowiem pozamykał wiele rozdziałów z przeszłości, Wiktorii przyjdzie zmierzyć się z nękającym ją byłym chłopakiem oraz ojcem, który stara się nią sterować jak marionetką. Oboje nie wiedzą, jak będzie wyglądać ich przyszłość, wiedzą, ze chcą spędzić ją razem. 


Z przykrością muszę przyznać, że to najsłabsza powieść autorki, spośród tych, które przeczytałam do tej pory. Niby ciepła i przyjemna, taka w sam raz na jesienne wieczory, jednak ostatecznie zbyt przesłodzoną i cukierkowa. Brak tutaj trochę czegoś, co odciągnąć może uwagę czytelnika od miłosnego wątku, oprócz zmagań młodych i ich uczucia mało się dzieje, momentami jest wręcz nudno. A szkoda, bo znam twórczość autorki i wiem, że stać ją na więcej. 



czwartek, 30 lipca 2020

Abby Jimenez - To tylko przyjaciel

Kristen Peterson ceni w życiu niezależność i przyjaźń. Nie ma czasu dla facetów, którzy nie rozumieją jej poczucia humoru, ma go za to zawsze dla przyjaciół, ukochanego psa i własnej firmy, którą prężnie rozwija. Chciałaby mieć czas także dla swojego chłopaka Tylera, niestety on wiecznie nieobecny robi karierę w armii na zagranicznych
kontraktach. Czas na macierzyństwo nigdy dla Kristen nie nadejdzie, niedługo przejdzie operacje, po której nie będzie mogła mieć dzieci. Wcześniej jednak odbędzie się ślub jej najlepszej przyjaciółki, Sloan. Kristen pomaga w przygotowaniach do wesela. Kiedy poznaje drużbę pana młodego, czuje że pojawia się między nimi niewytłumaczalnie silna chemia. Josh Copeland jest zabawny, seksowny, świetnie reaguje na jej sarkastyczne komentarze i wie, że kiedy Kristen robi się zła, trzeba po prostu dać jej dobrze zjeść. Jest jednak coś, co sprawia, że Josh może być dla Kristen jedynie przyjacielem, nigdy kimś więcej. Josh marzy o dużej rodzinie, a Kristen przecież nie mogłaby mu jej dać. Decyduje się więc na ryzykowny status relacji: friends with benefits. Choć taki układ teoretycznie wydaje się prosty, w praktyce jednak będzie bardzo skomplikowany…


Na początku myślałam, że będzie to historia, jakich wiele, babskie czytadło na latko, mało angażujące, ale sprawiające wrażenie, że się już je kiedyś czytało, a historie opowiedzianą przez autorkę już się zna.
Owszem, to wrażenie utrzymywało się przez kolka pierwszych rozdziałów, o których myślałam, że to raczej kolejne czytadło zagranicznej autorki, gdzie ona i on się spotykają, trochę wbrew sobie spędzają ze sobą dużo czasu, a wraz z jego upływem zakochują się w sobie. Owszem są jakieś przeszkody - jej chłopak - ale wszystko, łącznie z najbliższymi przyjaciółmi naszych bohaterów sprzyjają zakochanym, akcja zbliża się do nieuchronnego happy endu.
Jednak autorka pokusiła się o historię zupełnie inną, w tą dość typową opowieść wplatając wątki już nie tak oczywiste. Okazuje się bowiem, że Kristen wychowywana przez despotyczną matkę nie radzi sobie ze stresem i z relacjami ze swoją rodzicielką, do tego wszystkiego cierpi na poważne schorzenie ginekologiczne i nie będzie mogła mieć dzieci, których tak bardzo pragnie zakochany z niej Josh. Dlatego postanawia z nim zerwać, dając szansę na spotkanie kobiety, która będzie w stanie urodzić mu gromadkę dzieci. Decyzja ta załamie ich oboje.
To jedna z niewielu powieści, która podejmuje problem kobiecej bezpłodności i która to w tak momentami dosadny sposób obrazowo opisuje kobiece odczucia, problemy stricte fizyczne, a co za tym idzie nastroje i trudności życiowe determinujące egzystencję tych kobiet.
Z ckliwej powieści dostajemy prawdziwą historię (bazującej na prawdziwej historii znajomej autorki) opowiadającą o ludzkich, tragediach, dylematach, decyzjach, determinacji no i oczywiście miłości.
Co szczególnie ciekawe w tej powieści to perspektywa narracji - dostajemy historie opowiedzianą oczami obojga bohaterów. Jeden z rozdziałów widzimy oczami Kristen, po to by za chwilę w kolejnym popatrzeć na sytuację oczami Josha.
Każdy kolejny rozdział serwuje nam w ten sposób kolejne niespodzianki. Idealna lektura na lato - polecam!

niedziela, 14 czerwca 2020

Julie Clark - Ostatni lot

Dwie kobiety. Dwa loty. Jedyna szansa, żeby zniknąć.
Claire Cook wiedzie idealne życie u boku Rory’ego, wspaniałego męża. Związek z zamożnym politykiem, luksusowe mieszkanie na Manhattanie i żadnych powodów do zmartwień. Ale to tylko pozory. Za zamkniętymi drzwiami ich domu nic nie jest takie, jak się wydaje. Apodyktyczny mąż nie potrafi zapanować nad swoim wybuchowym charakterem i wyładowuje agresję na żonie, a armia jego lojalnych pracowników śledzi każdy ruch Claire. I choć Rory kontroluje żonę przez całą dobę, to nie wie, że Claire od miesięcy planuje ucieczkę.
Podróż służbowa, w którą Claire ma się udać sama, to dla niej niepowtarzalna szansa, by wreszcie uwolnić się od męża psychopaty. Na lotnisku w jednym z barów kobieta przypadkowo spotyka Evę, z równą determinacją próbującą zerwać z przeszłością. Strach i pragnienie ucieczki są tak silne, że dwie nieznajome kobiety podejmują spontaniczną decyzję, która na zawsze odmieni ich życie. Zdesperowane postanawiają wymienić się kartami pokładowymi: Claire poleci jako Eva do Oakland, a Eva do Portoryko jako Claire. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i nikt nie odkryje prawdy, zostawią przeszłość za sobą i zaczną nowe życie.
Kiedy po wylądowaniu w Oakland Claire dowiaduje się o katastrofie lotniczej z udziałem samolotu lecącego do Portoryko, ma w głowie mętlik. Eva wspomniała, że jest pogrążoną w żałobie wdową i nikt nawet nie zainteresuje się jej zniknięciem. Czy to nie idealna okazja, by przejąć tożsamość tragicznie zmarłej kobiety i bezpowrotnie zostawić za sobą przeszłość? Claire nie wie jednak, że Eva ją okłamała, a życie, o którym opowiadała, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Przejmująca fabuła, nieustanne, stopniowo budowane napięcie, zwroty akcji oraz nieprzewidywalne zakończenie. Julie Clark napisała hipnotyzujący thriller o silnych kobietach, które stają w obliczu ogromnego wyzwania.


Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak ludzie znikają powinieneś przeczytać tą książkę...
To fascynująca opowieść o dwóch silnych kobietach, które odważą się zamknąć za sobą wszystkie drzwi, zawalczyć o swoją wolność, uciekając od dotychczasowego życia. 

Clarie Cook zdawałoby się ma wszystko - jest żoną bogatego i wpływowego polityka, który za chwilę ogłosi swoją chęć startowania w wyborach do senatu. Clarie ma wszystko oprócz wolności - maltretowana przez męża, kontrolowana na każdym kroku, pozbawiona przyjaciół i bliskich, zdesperowana postanawia uciec. Przygotowanie ucieczki jest nie lada wyzwaniem, kiedy mąż i jego pracownicy rozliczają ją z każdej minuty...
Wydawałoby się, że jej misterny plan runie, kiedy maż dość niespodziewanie zmienia jej plany co do wylotu... Jej wybawieniem staje się, tak samo jak ona zdesperowana i uciekająca przed swoim dotychczasowym życiem Eva. 
Eva to sierota, której życie nie rozpieszczało, niechciana, nieakceptowana, za to nieprzeciętnie zdolna z przedmiotów ścisłych pewnego dnia zakochuje się nieszczęśliwie, a jej wybranek najpierw nakłania ją do produkcji narkotyków, później wydaje policji, przez co ona zostaje relegowana ze studiów. Podejmując się pracy dla kolejnego dilera odsuwa się od ludzi, uzależnia od "pracodawcy" niezmiennie ją kontrolującego, przegrywa swoje życie. 

Dopiero znajomość z wspierającą ją sąsiadką, pokazuje kobiecie, jak dużo traci rezygnując z normalności. Zdesperowana Eva postanawia uciec...
Kobiety spotykają się na lotnisku, wymieniając się biletami... Żadna z nich nie przypuszcza bowiem, że to dopiero początek ogromnych trudności i zmian, które napotkają na swojej nowej drodze...
W całej tej historii nie ma ani chwili, w której tempo zwalnia, ani momentu, w którym  masz ochotę odłożyć tą książkę, bo cię nudzi. Wielokrotnie, odkrywając tajemnice Clarie i Evy czytelnik jest zaskoczony, do końca nie wiedząc, kto napisał do niej scenariusz...
Bohaterowie niejednoznaczni, często skrywają przed czytelnikiem swoje prawdziwe oblicze, czy zadanie, którym im wyznaczyła autorka...
Bardzo dobry thriller, od którego ciężko się oderwać. Polecam!



Katherine Center - To, co bliskie sercu

Cassie Hanwell wiedzie spokojne i poukładane życie. Pracuje w straży pożarnej w teksańskim mieście Austin i jako jedna z nielicznych kobiet regularnie uczestniczy w wielu akcjach. Pewnego dnia niespodziewany telefon od matki burzy jej spokój. Poważnie chora kobieta, która przed laty porzuciła męża i córkę, teraz potrzebuje jej pomocy.
Staroświecka jednostka strażacka w Massachusetts, gdzie przenosi się Cassie, w niczym nie przypomina jej poprzedniego miejsca pracy. Brakuje funduszy i nowoczesnego sprzętu, a nowi koledzy są nieokrzesani i mają swoje grubiańskie zwyczaje. Nie są zachwyceni, gdy do ich męskiego zespołu dołącza kobieta. Sumienna i obowiązkowa Cassie staje przed dużym wyzwaniem: musi odnaleźć się w nowym środowisku, a oprócz tego naprawić relacje z matką i uporać się z koszmarami z przeszłości. Na jej drodze staje też zabójczo przystojny strażak, przez którego trzymanie się zasady: "Nigdy nie umawiaj się z nikim z pracy" może się okazać niewykonalne.
Wkrótce uczucia do kolegi z jednostki okażą się jej najmniejszym zmartwieniem. Splot dramatycznych wydarzeń wystawi odwagę Cassie na próbę. Czy dziewczyna okaże się wystarczająco silna i zdeterminowana, by zawalczyć o to, co dla niej najważniejsze?


Powiem szczerze, że nie spodziewałam się aż tak dobrej książki po tej zapowiedzi. Myślałam, ze będzie to raczej lektura na leniwe popołudnie, a okazało się, że sprezentowano i naładowaną emocjami historię o życiu. Owszem samo zakończenie jak dla mnie było zbyt cukierkowe i trochę przesłodzone, to jednak lektura okazała się być pomimo tego wyjątkowo przyjemna. 
Cassie to młoda kobieta, która mimo młodego wieku ma już spory bagaż doświadczeń. Porzucona kiedyś przez matkę, wychowywana przez dość zachowawczego ojca doskonale realizuje się w pomaganiu innym - pracując w straży pożarnej, ratując ludziom życie, czy w końcu prowadząc kursy samoobrony. 
Spotkanie podczas wielkiej gali, na której powinna odebrać nagrodę za swoje zasługi spotyka człowieka, który kiedyś wyrządził jej wielką krzywdę staje się przyczynkiem do zmian w jej życiu, których w ogóle nie planowała. Prośba matki, której nie widziała przez lata, o to, aby Cassie z nią zamieszkała, którą to młoda kobieta początkowo odrzuca, staje się dla niej szansą na zawalczenie o siebie. 
Trafia do małego miasteczka, zaczyna pracę w miejscowej jednostce straży pożarnej, w której z trudem starzy pracownicy będą akceptować nowego pracownika, w dodatku kobietę...
Dla nich bynajmniej nie będą się liczyć jej sprawność, wiedza i osiągnięcia...
W tym samy dniu wraz z Cassie do tej samej jednostki trafia kolejny nowicjusz, pierwszy mężczyzna, którego to nasza bohaterka po raz pierwszy od lat zacznie traktować inaczej niż kumpla.
Oprócz trudności w pracy Cassie przyjdzie zmierzyć się z trudnymi uczuciami do matki, która nade wszystko pragnie wybaczenia córki.
Przeprowadzka, zmiany w życiu, uczucia, których nie doświadczała oraz bolesna przeszłość okażą się ogromnym wyzwaniem, z którym przyjdzie jej się zmierzyć.
Naładowana emocjami ciepła opowieść o życiu, wybaczeniu i miłości :)

poniedziałek, 25 maja 2020

Ilona Gołębiowska - Kochaj coraz mocniej




Lilianna Horczyńska wśród pamiątek rodzinnych odnajduje stare zdjęcie i listy, dzięki czemu trafia
na ślad dwóch tajemniczych kobiet. Prawda, którą odkrywa, nie tylko zmieni jej życie, ale i zburzy spokój całej rodziny. Oparciem będzie dla niej Miłosz, mężczyzna poznany przed laty w niezwykłych okolicznościach. Jego rodzinę i rodzinę Horczyńskich łączą bolesne wydarzenia sprzed lat. Czy zła przeszłość wpłynie na uczucie rodzące się między dwojgiem młodych ludzi? Czy Lilka sprosta piętrzącym się problemom? Czy odzyska upragniony spokój?




To kolejny tom przygód kobiet z rodziny Horoczyńskich. Tym razie główną bohaterką jest Liliana - niezwykle uzdolniona muzycznie młoda pianistka, którą poznajemy, kiedy z dużym sukcesem kończy studia pierwszego stopnia we Wiedniu i postanawia wakacje spędzić w rodzinnym dworku.
Tak jak poprzednio autorka stawia i Lilianę na życiowym zakęcie, zmuszając ją do trudnych decyzji.
Tym razem na jej decyzję wpłynie splot wydarzeń - choroba babci i jej operacja, spotkanie z tajemniczym nieznajomym poznanym w dzieciństwie oraz tajemnicze listy pradziadka, które skłonią ją do poszukiwań tajemniczej Marii i jej córki Elizy.
Oprócz tych wątków w tle autorka wprowadzi całe mnóstwo innych, pokazując losy bohaterów znanych nam wcześniej z poprzednich tomów. Co ciekawsze za sprawą Miłosza - właściciela miejscowego tartaku poznany również losy mieszkańców miasteczka, których życie nie oszczędza. Tym razem autorka splata z losami Liliany losy młodej utalentowanej dziewczyny, której rodzice nie chcą się zgodzić na naukę w szkole muzycznej. Do tego jej ojciec jest pracownikiem wspomnianego przeze mnie tartaku, pracownikiem, któremu grozi wyrzucenie ze względu na nadużywanie alkoholu.
W tym tomie dane nam będzie również poznać ojca Liliany, bogatego biznesmena pracującego w Stanach, który na skutek błędnej decyzji biznesowej musi całkowicie zrezygnować z dotychczasowego życia.
To poniekąd powieść o przełomie nie tylko w życiu naszej bohaterki, ale również o przełomach w życiu jej najbliższych, zapadnie tu bowiem wiele kluczowych decyzji, których konsekwencje zmienią dużo.
Niestety jednak to według nie najsłabszy tom o przygodach rodziny Horoczyńskich, cała historia bowiem okazała się być zbyt cukierkowa i momentami nawet dość odrealniona (duże korporacje mają problemy z powołaniem do życia przyzakładowego żłobka czy przedszkola, tutaj udaje się to młodemu właścicielowi tartaku), odbiegająca od możliwych rozwiązań w rzeczywistości. Nie jest to raczej element bajkowy, raczej zbytnie naciągnięcie tego, co w takim nadmiarze pozytywów ma małe szanse na realizację. 

wtorek, 24 marca 2020

Ilona Łepkowska - Idealna rodzina

To taka opowieść, że ciągle się zastanawiasz, czy autorka pisze o sobie... Bo bohaterką w końcu uczyniła sławną scenarzystkę, która dzięki sukcesowi jednego scenariusza, na podstawie którego nakręcono serial tasiemiec gromadzący przed telewizorami miliony Polaków, stała się rozpoznawalna.
Kobieta sukcesu, która ma wszystko, królowa, która rządzi, a której wszyscy się boją, szef kontrolujący wszystko i wszystkich... matka, która nie wie, co lubią jej dzieci i żona, której mąż jest już dla niej dawno obcy. 
Pojawienie się dwójki głównych bohaterów ze stworzonego przez nią serialu, bohaterów, którzy mają konkretną misję - na nowo uczłowieczyć znowu Annę i zwrócić jej uwagę, na to, co w życiu ważne - a których to widzi tylko nasza scenarzystka. Nieistniejące postacie i jej walka z nimi, nie tylko na słowa wpędza Annę w coraz to większe kłopoty, aż w końcu zostaje posądzona o brak psychicznej równowagi. 
Jej chwilowa "niedyspozycja" i przejęcie sterów w firmie Anny szybko uświadomią Annie, jak bardzo jej wizja pracy, współpracowników, no i w końcu własnego męża różni się od tego, co przez lata sobie wmawiała.
Z czasem Anna, choć z trudem, uświadomi sobie to, co chcieli jej przekazać Bogusia i Kazio...

To może trochę rozdmuchana historia o wielu polskich rodzinach, tutaj przejaskrawiona pod kątem środowiska, w którym się rozgrywa i głównych bohaterów, to jednak pokazuje dokąd niestety zmierzamy jako rodziny. Rodziny, gdzie sukces rodzica nie oznacza sukcesu wspólnoty i miłości.
Myślę, że w obecnym czasie, kiedy sytuacja wymogła na nas konieczność spędzenia ze sobą zdecydowanie więcej czasu przesłanie autorki staje się tym bardziej aktualne, skłaniając do refleksji nad rodzinami, nie zawsze idealnymi. 
Duży minus moim zdaniem to niestety wyjątkowo słabe, przewidywalne i przesłodkie zakończenie, zdecydowanie psujące odbiór całości.




Anna Sobańska jest scenarzystką i producentką ulubionego serialu Polaków „Idealna rodzina”, który od lat jest dla widzów niedoścignionym wzorem życia rodzinnego. Za to życie samej Anny całkowicie odbiega od tego wzoru. Bez reszty zajęta pracą i karierą kobieta kompletnie nie interesuje się córką, synem i swoim mężem. Jest też powszechnie znienawidzona przez współpracowników. Nie ma to dla niej jednak żadnego znaczenia – nie szanuje ludzi, nie liczy się z nimi, dla niej ważna jest tylko skuteczność działania.

Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia w jej domu zjawiają się… dwie główne postacie z jej serialu.

Ilona Łepkowska w swojej nowej książce uświadamia nam, jak łatwo w codziennym biegu przegapić to, co najważniejsze. Przypomina, że na zmiany nigdy nie jest za późno – często wystarczy odrobina dobrej woli, by życie znowu stało się lepsze.


Humor, lekkość, cudna autoironia. Okazuje się, że fikcja literacka może nieźle namieszać w naszym życiu, ale i pokazać, o co tak naprawdę w nim chodzi.


niedziela, 9 lutego 2020

Ilona Gołębiewska - Zaczekaj na miłość

Klara Horczyńska ma niespełna trzydzieści lat, jest wziętą modelką, szturmem podbija rynek mody. Nagły wyjazd do Paryża okazuje się pasmem sukcesów. Nowe znajomości, udział w pokazach, sesje fotograficzne dla znanych pism z branży. Dobra passa kończy się nieoczekiwanie osobistym dramatem i rozstaniem z ukochanym.

Poturbowana przez życie i samotna wraca do Polski, marzy tylko o tym, żeby uciec przed światem i zaszyć się w swoim mieszkaniu. Nie radzi sobie jednak ze stratą i emocjami. Prosi o pomoc babcię Anielę, która zabiera ją na Podlasie do dworu na Lipowym Wzgórzu, będącego od pokoleń ostoją rodu Horczyńskich.

Klara zatrudnia się w Akademii Sztuk Anielskich, na nowo odkrywa malarską pasję i myśli o powrocie na studia artystyczne. Niespodziewanie otrzymuje wiadomość o śmierci ojca, który nigdy nie utrzymywał z córką kontaktu i tym samym skazał ją na samotne dzieciństwo. To wydarzenie stawia na jej drodze osoby, z którymi łączą ją więzy krwi, a dzieli krzywdząca przeszłość. Nawiązuje z nimi bliskie relacje i przez to naraża siebie samą na niebezpieczeństwo. Jej nadzieją staje się Jakub – mężczyzna poznany w zaskakujących okolicznościach, mający zagadkową przeszłość. Jakie są jego prawdziwe zamiary? Czy Klara upora się z sekretami rodziny? Czy odnajdzie szczęście?

Utkana z emocji, tajemnicza i piękna opowieść o życiu budowanym na pozorach, potrzebie rozliczenia się z przeszłością i sile rodzinnych więzi. Autorka subtelnie pokazuje, jak drobne decyzje mogą wywołać lawinę niekorzystnych zdarzeń, jak łatwo pogubić się w relacjach z innymi i dlaczego czasami warto zacząć wszystko od nowa.

Ta powieść to kolejna odsłona przygód i rodzinnych perypetii członków rodziny Horoczyńskich. Tym razem w centrum akcji autorka umieszcza Klarę - starszą z wnuczek Anieli. 

Klara to wzięta modelka, której życie wydawałoby się jest spełnieniem marzeń wielu młodych kobiet - wzięta modelka, która mieszka w Paryżu może odcinać kupony od słaby. Rozchwytywana przez realizatorów kolejnych kampanii, ulubienica fotografów. Wydawałoby się, że również spełniona prywatnie, u boku ukochanego cieszy się swoim szczęściem. Okazuje sie jednak, że to szczęście jest dość ulotne - oszukana przez Viktora, po osobistym dramacie ucieka z Paryża, by w Polsce pozbierać elementy swojej życiowej układanki. W zaciszy Lipowego Wzgórza odnajduje równowagę.

Jednak, jak się okaże podczas lektury los będzie miał dla niej przygotowane całe mnóstwo, nie zawsze do końca przyjemnych niespodzianek. 

Dość niespodziewanie dostaje wiadomość o śmierci ojca, który kiedyś boleśnie ja zranił i odrzucił. Nękana wyrzutami sumienia postanawia uczestniczyć w pogrzebie, podczas którego poznaje swoją drugą babcię i przyrodniego brata, o którego istnieniu nie miała pojęcia. A który to jak się okaże przysporzy jej całe mnóstwo trosk... Odpowiedzialna i uparta Klara jak nietrudno się domyśleć postanowi za wszelką cenę pomóc odnalezionemu bratu.

Nasza bohaterka spotka również swoją miłość. Nie będzie to łatwa znajomość, bowiem jej wybranek, podobnie jak ona, nie zamknął wszystkich drzwi do przeszłości. 

Ciepła opowieść, w której niczym ż życiu dzieje się bardzo dużo, los nie oszczędza naszych bohaterów stawiając na ich drodze całe mnóstwo wyzwań. Trochę się obawiałam, jak autorka poradzi sobie w kolejnym tomie, tymczasem okazało się, że ta cześć chyba najbardziej przypadła mi do gustu. Pozytywna bohaterka, ciepła atmosfera i szczęśliwe zakończenie - to dobry pomysł na niedzielne popołudnie. 


niedziela, 27 października 2019

Ilona Gołębiewska - Pozwól mi kochać

Sabina Horczyńska jest kobietą sukcesu – pracuje jako wykładowca na uczelni, świetnie zarabia, cieszy się uznaniem. Jednak z dnia na dzień traci posadę i dobre imię, na które pracowała całe życie. Wszystko za sprawą oskarżenia o oszustwo i przyjęcie łapówki.



Córka namawia ją, żeby wyjechała do rodzinnego dworu na Podlasiu. Sabina nie ma ochoty odwiedzać Lipowego Wzgórza ze względu na matkę, z którą od lat żyje w konflikcie. W końcu decyduje się na wyjazd, bo matka wyrusza akurat w długą podróż. Sabina nie przypuszcza nawet, jak wielkie zmiany zapoczątkuje w jej życiu ta pozornie błaha decyzja.



Angażuje się w działalność Akademii Sztuk Anielskich, pomaga prowadzić dworski pensjonat i poznaje dwóch intrygujących mężczyzn. Pierwszy dzieli się z nią swoją niezwykłą pasją – zielarstwem. Drugiego ratuje przed niechybną śmiercią, gdy w trakcie szalejącej burzy znajduje go pobitego na poboczu drogi. Pomiędzy nimi szybko rozkwita uczucie, ale Sabina nie wie, że ten gorący romans może być dla niej tragiczny w skutkach. Musi też zmierzyć się z przeszłością. Czy przez lata żyła w kłamstwie? Czy jest winna zarzucanych jej czynów? Jakie sekrety skrywa jej matka?



Mocna, tajemnicza i przejmująca opowieść o przewrotności losu i o tym, że nic nie jest nam dane raz na zawsze. Autorka z doskonałym wyczuciem pokazuje jak trudna może być relacja między matką i córką, jak kłótnie i ukrywane przez lata tajemnice mogę doprowadzić do rozpadu rodziny.



To drugi tom ( link do recenzji tomu pierwszego) klimatycznej powieści o rodzinie silnych kobiet, których zagmatwane losy zajmują czytelniczki przez kolejne jesienne popołudnia. Tym razem główną bohaterką jest córka Anieli Sabina, kobieta której życie wydaje się być równie skomplikowane, jak jej matki.

Sabina to wykładowca, zanany i szanowany, który na skutek intrygi zostaje posądzona o oszustwo w badaniach, które prowadzi i za które rzekomo przyjęła pieniądze od jednego z koncernów. Załamana kobieta, na skraju depresji, trochę wbrew sobie za namową jednej z córek postanawia wyjechać do dworu matki na Podlasiu. Decyzja ta jest o tyle dziwna, że Sabina i jej matka Aniela nie mogą znaleźć ze sobą wspólnego języka. Sabina oskarża Anielę o zostawienie jej pod opieką dziadka w dzieciństwie na rzecz kariery i bywania w wielkim świecie. Pełna żalu i rozgoryczenia do matki nie stara się nawet zrozumieć jej motywów, czyniąc z matki swojego największego wroga. Całe szczęście na czas pobytu córki we dworze Aniela postanawia udać się w podróż ze swoim mężem Witkiem.

Pobyt we dworze, który dla Sabiny miał być tylko krótkim przystankiem na złapanie dystansu i oddechu, okaże się być przełomem w każdym aspekcie jej życia.

Młoda kobieta po pierwsze ratuje od śmierci tajemniczego mężczyznę, który pozostanie w jej życiu na dłużej niż jej się wydawało. Jednak zanim do tego dojdzie Sabinie przyjdzie się również zmierzyć z tajemnicą przez niego ukrywaną.

Po drugie zaintrygowana skutecznością maści, mikstur i kremów produkowanych przez lokalnego Znachora postanawia sama spróbować zielarstwa i zacząć produkować swoje własne. Magiczny świat nęci i Znachor okazuje się również być całkiem inną osobą, niż wszyscy go postrzegają. Okaże się również, że rola , jaką odegra w życiu Sabiny będzie zgoła inna, niż mogłoby się wydawać.

Ciepła i klimatyczna historia o rodzinnych tajemnicach, decyzjach, które odmieniają życie. 

Opowieść, która jednak pomimo swojego klimatu jest nieco przewidywalna i czasem zbyt cukierkowa. Mam nadzieję, że autorka pokusi się o napisanie tomu kolejnego, który będzie bardziej podobny, do pierwszego.







niedziela, 23 czerwca 2019

Ilona Gołębiewska - Podaruj mi jutro

Dwór na Lipowym Wzgórzu należy do rodziny Horczyńskich niemal od dwustu lat. Stanowi także wielką atrakcję dla turystów odwiedzających Podlasie. Jego właścicielką jest Aniela, słynna malarka. Zmęczona światowym życiem postanawia osiąść w rodzinnych stronach. Zakłada na Lipowym Wzgórzu Akademię Sztuk Anielskich, której pomysł narodził się dzięki lokalnej legendzie o aniołach. Czy zyska poparcie kobiet z rodziny Horczyńskich, czyli Sabiny, Klary i Lilianny? 

Przyjazd redaktora prowadzącego program „Maluchem przez Polskę”, niesforna przyjaciółka podbijająca internet motywującymi filmikami, odkrycie podziemnych korytarzy we dworze, poszukiwanie przez Anielę ukochanego Witka, który przed laty zniknął bez wieści… Wszystko to sprawia, że życie mieszkańców dworu pełne jest atrakcji, humoru, ale czasem także trosk. 

Zmartwieniem Anieli jest również konflikt Horczyńskich i ich sąsiadów Gajowiczów. W czasie wojny na Czarnym Szańcu doszło do pogromu oddziału partyzantki, w którym zginęli członkowie obydwu rodzin. Czy odnalezienie dzienników z czasów wojny pozwoli Anieli oczyścić dobre imię ojca, którego podejrzewano o zdradę? 

Tajemnicza, intrygująca i pełna emocji opowieść o potrzebie bycia kochanym, poszukiwaniu szczęścia i roli przeznaczenia. Autorka udowadnia, że trzeba podążać za głosem serca, otaczać się życzliwymi ludźmi i realizować swoje życiowe pasje.

To idealna propozycja na lato - ciepła wzruszająca opowieść z pozytywnym przesłaniem. Ja - jako wielbicielka sag wszelkich tym bardziej zauroczona jestem tą książką. Zwłaszcza, ze akcja powieści rozgrywa się na Podlasiu - w małej miejscowości, w starym, odzyskanym po latach rodzinnym dworze, gdzie splatają się losy i wątki wielu bohaterów,  z których życia można byłoby napisać oddzielne historie. 
Mamy tutaj Anielę - sławną malarkę, której życie prywatne nigdy nie było szczęśliwe. Opuszczona w młodości przez miłość swojego życia - Witka, z do tej pory nieznanych jej powodów - przez całe życie o z pustką nigdy nie była szczęśliwa. Ucieka do Lipowego Dworu, miejsca, o którego odzyskanie włączył jej ojciec przez wiele lat, co jej w końcu się udało, ale czy to również jej marzenie, czy tylko chęć zrealizowania marzenia rodziciela?

W prowadzeniu dworu pomagają Anieli jej przyjaciółki, dla których zamieszkanie we dworze i znalezienie tam sobie zajęcia stanowić będzie ratunek dla życia. Jednej z nich - Kalinie - matce rannego w Iraku żołnierza Emila przyjdzie również o to życie zawalczyć, dosłownie... Emilowi, który pracuje jako zarządca we dworze, życie każe wybrać pomiędzy dawną narzeczoną, a tajemniczą nieznajomą, która dość niespodziewanie pojawi się w Lipowcach. 

W ramach promocji dworu Emil zaprasza trochę szalonego redaktora - autora popularnej telewizyjnej serii "Maluchem przez Polskę", który to poprzez emisję programu o Lipowcach ma przysporzyć naszym bohaterom klienteli. Okazuje się, że pojawienie się redaktora Rakoczego będzie przyczynkiem wielu zmian we dworze i w życiu jego mieszkańców. Wiele tajemnic bowiem ciągle będzie czekało na odkrycie, a prawda, o którą zawsze walczyła Aniela okaże się być zaskakująca. 
Muszę przyznać, że książka parokrotnie mnie zaskoczyła, akcja powiem, po której aż tak wiele się nie spodziewałam, okazała się być znacznie ciekawsza niż moje założenia. Autorka splotła ze sobą wiele wątków, które spotykając się w Lipowym Dworze stworzyły barwna całość. To również powieść o afirmacji życia, różnych jego odsłonach, walce o każdy dzień i radości z każdej minuty. To bohaterowie, którzy w tej właśnie codzienności znajdują szczęście. 

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Agnieszka Dydycz - Dzisiaj należy do mnie

„Dzisiaj należy do mnie” to ciepła i napisana z ogromną dozą optymizmu opowieść o prawdziwych miłościach, przyjaźniach, sile i odwadze, która jest w każdym z nas, oraz o ponadczasowej determinacji w poszukiwaniu własnej drogi do szczęścia. Dla każdego innej, w innym miejscu na ziemi. 
Główna bohaterka z humorem i dystansem myślami wraca do przeszłości. Wiele z jej wspomnień dotyczy ludzi, których kiedyś poznała, pokochała, a nawet straciła. Jedni przemknęli przez jej życie niemal niezauważeni, drudzy pojawili się znienacka i równie niespodziewanie zniknęli, a jeszcze inni zadomowili się w nim na dobre. Kama korzysta więc z ich doświadczeń, ale też uczy się na własnych błędach. Ta słodko-gorzka historia, pełna barwnych postaci, zaskakujących wydarzeń, odważnych decyzji oraz wyborów, jest niepowtarzalną lekcją życia. Skłania do przemyśleń, inspiruje, bawi i wzrusza, a potem zostaje z nami na długo. Bo to, co wydaje się końcem, jest zarazem początkiem…




Kama to bohaterka, jakich pełno na naszych ulicach - przeciętna kobieta, której jak się okazuje nieprzeciętne do końca życie zaserwuje dużo niespodzianek zarówno tych dobrych, jak i tych złych. To bohaterka, która pokaże nam, ze życie to nie tylko czerń i biel, ale również całe mnóstwo kolorów dookoła. To kobieta, której historię przeczytałam z ogromną przyjemnością. 

Kama opowiada nam o swoim życiu retrospektywnie rozpoczynając swoją historię od dawnych miłości i zauroczeń. I jeżeli ci się wydaje, że tak już pozostanie to się to jesteście w dużym błędzie. Zycie Kamy bowiem to życie mozaika, które podobnie jak u każdej z nas składa się z miliona kawałków, które przylegając do siebie tworzą wielobarwną całość i cieszą oko. Niektóre z nich wydają się czasem nie do końca dopasowane, bądź przy układaniu ranią palce układającego jednak w ostatecznym odbiorze stanowią spójną całość, a układający po jakimś czasie zapomina o bólu zranienia. 

Tak jest i tutaj Kama to tłumaczka, kobieta przedsiębiorcza, która czasem uciekając od życia trafia w jeszcze większe życiowe tarapaty. Kama to kobieta która zaznała molestowania, to kobieta, która wie co to śmierć bliskich, kobieta, która wie jak smakuje sukces, to w końcu matka, żona i kochanka. Gwarantuję, ze każda z nas znajdzie w niej chociaż kawałek siebie. Musze przyznać, że historia życia naszej bohaterki wciągnęła mnie na kilka wieczorów, historia wydawać by się mogło zwyczajna ukazała mi bohaterkę nietuzinkową, silną o wielkiej mocy, udowadniającą, ze kobieta to siła i że każda z nas ma ją w sobie. Polecam wszystkim kobietom. Z nadzieją czekam również na kolejną powieść autorki. 

czwartek, 18 kwietnia 2019

Mariusz Koperski - Giełda milionerów

Zakopane. Komendant Derebas prosi komisarza Karpiela o pomoc w ostatniej sprawie, którą prowadzi przed odejściem na emeryturę. W biurze fundacji założonej przez małżeństwo
ekscentrycznych milionerów doszło do morderstwa. Właściciele uważają, że ktoś celowo chce ich skompromitować, bowiem fundacja, oprócz działalności kulturalnej, prowadzi współpracę ze Stowarzyszeniem Ochrony Zabytków w Zakopanem i skupuje zagrożone wyburzeniem stare budynki. Dzięki swoim poczynaniom fundacja zyskała rozgłos, pojawili się jednak również wrogowie...

Ofiarą zabójstwa jest Jan Lewcun, były kierownik różnych miejskich instytucji, który, jak się w toku śledztwa okazuje, ma niejedno na sumieniu… Co było zatem motywem zbrodni – walka o wpływy w mieście czy wyrównanie osobistych porachunków?

Niespodziewanie policjanci otrzymują wskazówkę od tajemniczej osoby o pseudonimie Sprzątacz. Czy to morderca podjął z nimi grę, czy rzeczywiście ktoś usiłuje im pomóc?

Ależ to jest historia - wydawałoby się, że dość banalna z pozoru. Są pieniądze, jest morderstwo. Motyw tak powszechny, że poświęcono mu wiele historii. Wydawałoby się, ze nic odkrywczego ani zaskakującego tutaj się nie wydarzy. A jednak autorowi udało się z pozoru dość leniwą i mało zaskakującą historię poprowadzić w sposób, który prowadzi do jeszcze bardziej zaskakującego finału.
To, co niewątpliwie jest pewne to wszechobecna tajemnica, która niejako spowija Zakopane, które uwikłane liczne sekrety i niedomówienia, skrywa więcej niż pozornie mogłoby się wydawać. 
Mamy tutaj trójkę policjantów, których łączy swoista i raczej nieoczywista przyjaźń, którzy to przez moment znajdując się niejako na marginesie policyjnych działań zdecydują się pod naciskiem jednego z nich zająć się poszukiwaniem sprawcy morderstwa, które to chwilę później dane im będzie zobaczyć na nagraniu z monitoringu.
Nagranie to dostarcza im wspomniany Sprzątacz - czy to sprawca? Czy ktoś, komu naprawdę zależy na rozwikłaniu zagadki.
Okazuje się, ze morderstwo to wierzchołek góry sekretów, które każdy z bohaterów ukrywa przed innymi - nie są to tylko sekrety związane ze śledztwem, ale całe mnóstwo takich osobistych, które zaskakująco zaczynają się wiązać z osobą zamordowanego, którego drugie oblicze, skrzętnie ukrywane przez lata okazuje się być silnym motywem zbrodni nie tylko dla tego, który dokonał morderstwa, ale również dla sporej rzeszy mieszkańców miasta.
Do tego ekscentryczny milioner, dawny hipis i jego umierająca na raka żona, którzy przypadkiem wygrali na loterii więcej, niż wszystkie kumulacje lotka w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Pieniądze, które jednak nie uratowały żony szefa fundacji. Wspiera go w tym trudnym czasie przyjaciółka żony, której rola w całości okaże się być zgoła inna niż ta zakładana na początku.
Wielka nieoczywistość, dużo zwrotów akcji i dobre zakończenie, wszystko to sprawiło, ze lektura okazała sie być zaskakująco ciekawa, zaskakująco inna. Polecam gorąco.



czwartek, 3 stycznia 2019

Sabina Waszut - Zielony byfyj

Zielony byfyj, kuchenny kredens Zosi Zaleskiej, stoi teraz w nowym mieszkaniu rodziny. Wiatr przegnał już wspomnienia o zimnej izbie w ponurej suterynie. Nastają nowe czasy, gdzie łazienki i chleb na stole pozwalają uwierzyć, że można żyć normalnie. Naznaczeni cierpieniem i wojną ludzie pragną wreszcie doświadczyć szczęścia. Dla jednych oznacza ono wychowywanie dzieci, dla innych, budowę nowego, doskonałego systemu, w którym zabraknie miejsca na indywidualizmy.

Tymczasem czas i historia zataczają koło, aby ponownie spleść losy rodziny Trauterów i Zaleskich. Nikt już nie cierpi głodu, ale strach o życie nadal towarzyszy Zosi i Władkowi. Kto z rodziny wytrzyma, kto uzna, że życie jest gdzie indziej? Zalescy są sobie bliscy jak nigdy przedtem, rodzina wspiera się, aby przetrwać kolejny trudny okres, który wielu Polakom wciąż przypomina mroczne czasu okupacji.

A jednak życie toczy się dalej, przychodzą na świat kolejne pokolenia, które chcą żyć i cieszyć się wolnością. Wnuczka Zofii, Oliwia, podejmuje walkę o zachowanie jedynej pamiątki po pradziadkach. Stare domy i kuźnia odradzają się wraz z pewnością, że nie ma na świecie takiej siły, która mogłaby odebrać ludziom nadzieję i wiarę w lepszą przyszłość.


Ostatni tom z cyklu Rozdroża (tutaj możecie przeczytać wcześniejsze recenzje) to swoistego rodzaju podsumowanie historii rodziny Zaleskich. Narracja prowadzona jest tutaj dwutorowo. Z jednej strony niczym migawki z powojennego życia Zosi i jej najbliższych poznajemy losy członków rodziny Zaleskich. Historie te obejmują zarówno momenty przełomowe, kolejne rocznice, punkty zwrotne, jak i całkiem zwyczajne radości życia w siermiężnych czasach PRLu. Swoiste wspomnienia i podsumowania losów rodziny kończą się na początku lat siedemdziesiątych.

Drugi tor narracji to czasy współczesne i historia w której dominującą postacią jest Oliwia wnuczka Zofii, która właśnie jest w ciąży, a oczekiwanie na nowego członka rodziny i pożegnanie najstarszego - babci, która zmarła we śnie - sprzyjają wspomnieniom, odkrywaniu tajemnic przeszłości oraz nowych faktów z życia rodziny. 
Dość niespodziewanie okazuje się bowiem, że jest możliwość odzyskania starego domu babci Zosi. Familoki kojarzone również z mieszkań gorszego sortu z pomocą rodziny i dotacji uda się nawet młodym, ciągle poszukującym swojego miejsca w wynajmowanych mieszkaniach, wyremontować i zaadoptować do swoich potrzeb. W pogoni za nowoczesnością nasi bohaterowie wrócą sentymentalnie do przeszłości, która swoją prostotą i ciepłem skusi młode małżeństwo. W toku walki o odzyskanie starych zabudowań okaże się również, ze historia rodzinna skrywa również swoje tajemnice, a spadkobierców do rodzinnej schedy może być więcej...
Tom ostatni przygód rodziny Zaleskich, których historia wzorowana jest na historii rodzinnej samej autorki to ciekawe zakończenie cyklu, niestety pozostawiające lekki niedosyt. Na tle pierwszych dwóch ostatni wypada jednak troszeczkę słabiej. Ciekawe podsumowanie, o które pokusiła się autorka stanowi taką kropkę nad i. Jednak pozostaje żal, ze ta kropka mogłaby być dłuższa ;)

niedziela, 18 listopada 2018

Sabina Waszut - Dobra - noc

Rok 1934. W maleńkiej wsi Dobra leżącej nieopodal Częstochowy małżeństwu Jadwidze i Michałowi Pecynom rodzi się siódma córka. Według dawnych wierzeń siódma córka w rodzinie mogła stać się zmorą – duszą, która w nocy wychodzi ze śpiącego ciała i dusi wybraną ofiarę, sprowadzając chorobę, a czasem nawet śmierć. I choć w XX wieku teoretycznie nikt już w zmory nie wierzy, a do wsi małymi krokami wchodzi nowoczesność, dziewczyna jest przez wieś odsunięta i traktowana z rezerwą. Jadwiga, która pragnęła syna i po narodzinach Krysi podupadła na zdrowiu, nie potrafi w pełni zaakceptować najmłodszej córki. Nie potrafi obronić jej przed odtrąceniem.

Wszystko zmienia się, gdy do Dobrej przyjeżdża bratanek młynarza – Jura. Chłopak wyraźnie interesuje się Krysią. Młodzi spotykają się w owianej ponurą sławą leśniczówce, w której podczas wojny Niemcy zamordowali partyzantów i leśniczego. Gdy Jura, po spotkaniu z dziewczyną, nagle się rozchorowuje i zostaje przewieziony do szpitala, wrogość wsi narasta. Ktoś podburza mieszkańców przeciwko dziewczynie.

Powoli na jaw zaczynają wychodzić inne tajemnice rodziny Pecynów oraz społeczności Dobrej.

"Dobra-noc" to powieść o izolacji, osamotnieniu i niezrozumieniu inności, ale także o toczącej się w połowie XX wieku walce obyczajów i ludowych wierzeń z nowoczesnością.

To taka historia, w której łączy się paradoksalnie zmiana z pradawnym zabobonem. W 2018 roku zderzenie uprzedzeń sprzed wieku z nowoczesnością wypada jeszcze bardziej karykaturalnie. Wydaje się, że takie przesądy, których absurd wydaje się nam przekraczać racjonalne granice zdeterminował życie naszej bohaterki.

Krysia to siódma córka, która miała być synem, córka ze zrośniętymi brwiami, która swoimi urodzinami sprowadziła na swoją matkę przedziwną chorobę, która pozbawiła ją sił. Dziś wiemy, że to depresja, kiedyś od samego początku skazywała małą istotkę na wykluczenie. 
Od tej pory przezwisko "zmora" przylgnie do Krysi niczym druga skóra, powodując, ze jej życie zawsze będzie miało miejsce gdzieś na uboczu... Zwłaszcza, ze dziewczyna lunatykuje, śni niesamowite sny i przeczuwa więcej niż inni.

Mijają lata, a dziewczyna tkwi w ramach, które narzuciło jej lokalne społeczeństwo. Dość niespodziewanie pojawia się w życiu Krysi dawny znajomy, chłopak, którego poznała w dzieciństwie, a który to w przeciwieństwie do innych nie boi się kobiety. Ale Krysia się boi, że Jurek odkryje prawdę, dlatego ucieka, robi uniki, mając nadzieję, że on odpuści. Bojąc się odrzucenia ucieka od uczucia, które ma szansę uratować ją i zmienić jej życie. 

Tymczasem młodzi dość niespodziewanie trafiają na tajemnicę z przeszłości... tajemnicę, która długo skrywana niespodziewanie ujrzy  światło dziennie, mimo, że miała pozostać w ukryciu na zawsze.

Sabina Waszut ma niezwykłą umiejętność tworzenia historii wyjątkowych, wciągających czytelnika od pierwszej strony, nie pozostawiając ani przez chwilę obojętnym. 
Tak jest i tym razem - opowieść o życiu kobiety wyobcowanej w lokalnej społeczności, z niezwykłą wrażliwością chwyta za serce od pierwszej strony. Zabobony i dawne przesądy tak absurdalne w dzisiejszym świecie pokazują nam świat, gdzie oprócz Boga liczą się pradawne zwyczaje i odwieczne wierzenia. Klimatyczna historia o zagubionej kobiecie, na której drodze los postawił miłość i swoistą nowoczesność... czy one ją uratują?


niedziela, 4 listopada 2018

Joanna Opiat-Bojarska - Kryształowi. Świeża Krew

Cała brudna prawda o polskiej policji i jej związkach z gangsterami.

- Marek, były funkcjonariusz BSWP

Nadużywają władzy, siłą wymuszają zeznania, ochraniają narkotykowe transporty, kiedy tylko mogą – świecą służbową legitymacją. Skorumpowani policjanci uwikłani są w niebezpieczne relacje z gangami. By ich wyeliminować i oczyścić własne szeregi, powołano elitarne Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Funkcjonariusze Biura nazywani są "kryształowymi", choć bezustanny emocjonalny rollercoaster sprawia, że i oni sięgają po dragi, są uzależnieni od adrenaliny i mają skłonność do autodestrukcji.

Walkę ze sprzedajnymi glinami rozpoczyna też antyterrorysta, Paweł Dobrogowski, pseudonim Driver. Outsider z konieczności, rozwodnik z wyboru, policjant z krwi i kości. Jego pierwsze zadanie – ma znaleźć haki na kumpla z pododdziału, który pracuje dla narkogrupy. Rozpoczyna niebezpieczną i ryzykowną grę. Giną kolejni ludzie. Zostaje zamordowana kochanka jego przyjaciela. On sam nie ufa już nikomu ze swojego otoczenia. Nawet osobie, na której zlecenie działa. Kto właściwie jest dobrym policjantem, a kto fałszywym gliną?


Jeżeli kiedykolwiek zastanawiało Cię, jak daleko sięgają gangsterskie wpływy do komisariatów policji ta książka pokaże ci, że w tym zakresie nie ma określenia za daleko...

Autorka bowiem obnaża całą prawdę nie tylko o gangsterach, ale przede wszystkim o policjantach. Tutaj nie ma bohaterów pozytywnych, czy takich,którzy wzbudzają jakąkolwiek sympatię czytelnika. Tutaj brutalność, seks, zakłamanie i lewe interesy otaczają wszystkich, wikłając ich w układy, które nie powinny mieć miejsca, a już na pewno nie wśród policjantów. 
Tutaj nawet przez chwilę nie ma miejsca na spadek adrenaliny! Policjanci, którzy tak naprawdę powinni mieć jej pod dostatkiem, okazuje się, że poza pracą uciekać muszą się do coraz to nowych podniet i bodźców, by poziom pobudzenia utrzymać na wysokim poziomie - narkotyki, seks i nielegalne wyścigi to ich swoiste hobby. 
Okazuje się również, że ci, którzy powinni nas bronić i chronić są źródłem niezliczonych przecieków, które uniemożliwiają złapanie tych, których miejsce powinno być za kratkami.
Rodzinne życie naszych stróżów prawa okazuje się być zwykłą ułuda, bo gdzieś tam zawsze kryje się kochanka, a denerwującą żonę można po prostu odstrzelić, w końcu gdzieś trzeba rozładować stresy związane z pracą, prawda?
Kiedy w mieście pojawia się Nowy - narkotykowy król, który zamierza przejąć całość interesów i zgarnąć zyski dotychczasowego króla nasi stróże prawa będą mieć jeszcze więcej pracy. Nowy bowiem wydaje się być sprawcą porwania syna dotychczasowego narkokróla. Poszukiwania dziecka, poszukiwania Nowego doprowadzą policjantów do zaskakujących odkryć. 
Czy Driverowi uda się znaleźć winnego i odkryć miejsce przecieku? Kto tak naprawdę stoi za porwaniem? Czy to porwanie to tylko jednorazowa akcja, czy ciąg zdarzeń, który trzeba powstrzymać?
Inna, brutalna, szczera i w dużym stopniu odkrywcza - taka jest najnowsza powieść autorki. Jeżeli napięcie będzie stopniować czytelnikom narastająco, to nie mogę się doczekać kolejnego tomu!

poniedziałek, 15 października 2018

Cristina Caboni - Strażniczka miodu i pszczół

Angelica jedynie wśród pszczół czuje się dobrze. Całą wiedzę na ich temat zdobyła jako dziecko, na Sardynii, która była kiedyś jej domem. To tam spędziła najszczęśliwsze i zarazem najtrudniejsze lata swojego życia. Wszystkiego nauczyła ją ukochana ciotka Jaja, która wychowała ją jak własne dziecko, podczas gdy jej matka Maria co rusz znikała gdzieś na kilka dni, pozostawiając dziewczynkę samą. Pewnego dnia Maria wróciła z nowo poślubionym mężczyzną i zabrała dorastającą córkę do Rzymu. Od tamtej pory młoda bohaterka nigdzie nie zdołała zapuścić korzeni. Spędziła całe lata na przemierzaniu Europy kamperem, który służył jej za dom. Po trudnych przeżyciach rodzinnych jest nieufna, pełna strachu i zawsze gotowa do ucieczki. Od przeszłości, miłości i matki.

Teraz dostała od losu swoją szansę. Na malowniczej wyspie, na której była niegdyś szczęśliwa, czeka na nią piękny, malowniczo położony dom z ogromnym ogrodem, otoczony fioletowymi polami, lazurowym morzem i pasieką. I właśnie tam pełna rozterek i wątpliwości Angelica szuka swojego miejsca na ziemi. A także utraconej przed laty miłości.


To niezwykle ciepła i pachnąca miodem opowieść o poszukiwaniu siebie, swojego miejsca i przywracaniu wiary w ludzi.

Angelica to młoda kobieta, która podróżując kamperem po całej Europie pomaga pszczelarzom rozwiązywać ich problemy. Jest doskonałym doradcą, a wszystko, co umie przekazała jej dawno temu ukochana ciotka. Angelica jest cenionym specjalistą w swojej dziedzinie, ratując jednak pszczoły ciągle nie potrafi znaleźć ratunku dla siebie. Kamper jest jej jedynym domem, a przemierzając setki kilometrów tak naprawdę ucieka od stabilizacji, której nie zna i na którą nie umie się zdecydować. Pewnego dnia matka - z którą nigdy nie miała bliskiego kontaktu - przekazuje jej wiadomość, ze ukochana ciotka, którą dziewczyna uważała za zmarłą, umarła niedawno, zostawiając Angelica swój dom na Sardynii. Szok i niedowierzanie łączą się z ogromną ochot powrotu do swoistej sielskości znanej kobiecie z dzieciństwa, wspomnień, które jako jedyne trzymały ja w ryzach.
Powrót na Sardynię okaże się dla Angelici nie tylko podróżą do tajemnic z przeszłości, będzie również możliwością walki o całkiem nowe jutro nie tylko dla niej, ale i dal mieszkańców małego miasteczka. W dodatku dawna miłość Angelici także postanawia wrócić na Sardynię...

To niezwykle ciepła opowieść, po której ma się ogromna ochotę na skosztowanie chociażby jednego z opisywanych w powieści rodzajów miodu. Mimo pewnej dozy słodkości nie jest to jednak lukrowana opowieść o wielkiej miłości sprzed lat, czy ratowaniu dziedzictwa małego miasteczka. To raczej historia o poszukiwaniu swojego miejsca i odkrywaniu prawdy, często bolesnej. Albowiem, jak pisze autorka:

"W życiu zdarzają się rożne rzeczy. Z pozoru straszne wydarzenia niespodziewanie nabierają zupełnie innego znaczenia. Nie zawsze ich konsekwencje są negatywne. Często wskazują nowe możliwości. Sekret polega na tym, by umieć je rozpoznać".





poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Agnieszka Dydycz - Marzenia z terminem ważności

Siostry, Anna i Alicja, zaczynają mieć dosyć swojego dotychczasowego życia. Obydwie od dawna marzą o zmianie, więc może by tak… zamienić się miejscami? W pierwszym momencie wydaje się to niemożliwe, wręcz absurdalne, bo przecież dzieci, mężowie, praca… Jednak wkrótce coraz bardziej im się ten pomysł podoba. Ich rodzinom także, ale każdemu z zupełnie innego powodu. Anna przeprowadza się do Warszawy, a Alicja wyprowadza się na wieś. I chociaż na nowym miejscu okazuje się, że jest nieco inaczej niż miało być, nikt już nie ma ochoty na powrót do poprzedniego życia…

Tak zaczyna się historia pewnej nieprzeciętnej i niezwykle interesującej rodziny, na czele której stoi osiemdziesięciopięcioletnia Apolonia, która choć w teorii jest seniorką rodu, w praktyce jest najmłodsza duchem.






Niezwykle ciepła i urzekająca książka nie tylko na lato...

Rodzina jakich wiele - dwie siostry, które za sobą nie przepadają, bo każdej wydaje się, że ta druga jest z innego świata, brat rodzynek, uwielbiany przez ekscentryczną babcię. Pilot, model, któremu jednak dość trudno jest znaleźć tą jedyną . Uwielbiany przez siostrzeńców wujek, który nagle uświadamia sobie, ze warto byłoby postać się o własne potomstwo. 

Babcię, która cieszy się szczęściem u boku narzeczonego, sporo od niej młodszego, babcię, która w głębi duszy skrywa pewną mroczną tajemnice, której boi się wyjawić najbliższym.
Są oczywiście i rodzice, którzy kiedyś się rozwidli, nie mówiąc nic swoim dzieciom, w rocznicę ślubu postanawiają znów powiedzieć sobie "tak". To niezwykłe wydarzenie wyzwala w ich córkach chęć na zmianę życia, o której każda z nich podświadomie marzy. Anna chce w końcu zaczerpnąć z dobrodziejstw wielkiego świata, umożliwiając tym samym dzieciom lepszy start w Warszawie. Alicja, zmęczona stolicą i wieczną gonitwą marzy o spokoju wsi i oddechu od wielkiego miasta. Czy mężom sióstr także spodoba się ta niespodziewana zamiana miejsc? Jak na wsi poradzi sobie wielki prezes? A w mieście gapowaty Misiek?

Życie dla całej czwórki przygotuje całe mnóstwo niespodzianek i pokus (!), z którymi będą musieli sobie poradzić.

Dawno nie czytałam poniekąd prostej, ale jednak nie infantylnej, czy cukierkowej powieści obyczajowej, która okazała się wyjątkowo wciągająca. Ta właśnie taka jest - urzeka od pierwszej strony, pokazując historię całkiem zwyczajnej rodziny, wraz ze wszystkimi przeciwnościami, z którymi przyjdzie im się zmierzyć. Pokazując, ze marzenia i ich spełnianie są możliwe, może nie zawsze tak jakbyśmy początkowo zakładali, ale robi to w sposób zwyczajny i całkowicie realny, co dość rzadkie w powieściach obyczajowych. Miłe zaskoczenie, udana lektura, gorąco polecam!