Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla uczniów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla uczniów. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 grudnia 2020

Jola Richter-Magnuszewska - Dzika książka o dzikach

 Dlaczego dzik jest leśnym ekologiem? I czy po kąpieli błotnej rzeczywiście wyciera grzbiet ręcznikiem?


Odpowiedzi na te oraz inne pytania znajdziecie w książce Joli Richter-Magnuszewskiej, która mieszka na skraju lasu i każdego dnia odkrywa jego tajemnice.

W swojej niezwykłej wycinankowej opowieści autorka ukazuje miejsce dzika w wierzeniach naszych przodków, jego miłość do najbliższych krewnych (czy wiedzieliście, że lochy śpiewają warchlakom kołysanki?), zaskakująco podobne do ludzkich zwyczaje (na przykład ścielenie łóżka), a także skomplikowany język. Na tym jednak nie koniec, ponieważ dzikowi towarzyszą tu jego kuzyni, jak choćby uwielbiany przez dzieci guziec czy świnia – być może najmądrzejsze i najbardziej uczuciowe spośród znanych nam zwierząt.

„Dzika książka o dzikach” to pozycja obowiązkowa w biblioteczce małego (i nieco większego) przyrodnika. Uczy empatii i szacunku dla wszystkich istot oraz uświadamia, jak fascynujące i zagadkowe są stworzenia, które żyją tuż obok człowieka. Część dochodu ze sprzedaży książki wydawnictwo przeznaczyło na działalność Chrumkowa – pierwszego w Polsce schroniska dla świń.


Pamiętacie piosenkę z Akademii Pana Kleksa "Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły, kto spotyka w lesie dzieka, ten an drzewo szybko zmyka.."... piosenka ta bowim opowiada o wszytskich naszych obawach i sterotypach dotyczących dzików. Jednak autorka jednej z najnowych propozycji wydwnictwa Nasza Księgarnia postanowiła sobie za cel odczarowanie tych zwierząt i przybliżenie młodszym czytelnikom tego zmierzęcego bohatera. 

To co najmniej mi się podoba w tej książce to jej szata graficzna, zwierzęta- wycinanki do mnie nie przemawiają, są dość smutne i chyba taka ich wizja nie do końca moim zdaniem sprzyja odczarowywaniu naszych bohaterów.

No wszystko jednak rekompensuje doskonała treść, która zachwyci nie tylko młodszego czytalnika. Nie ma tutaj aspektu, dotyczącego życia dzików który nie został poruszony. Autorka w sposób ciekawy i dość momentami zaskakujący predstawia nam pochodzenie tgo swierzęcia jego budowę, sposób życia. Opowiada dużo o watasze, zwyczajach dzików oraz miejscu i ważności poszególnych osobników i grup w stadzie. Na stronach książki mamy również przedstawioni język dzików, ich zróżicowanie geograficzne, opisane gatunki oraz ulubione domy naszych bohaterów. Żeby nie było całkiem książkowo autorka obala mity dotyczące dzików, wprowadza całą masę historyjek i opowieści o dzikach z różnych stron świata oraz proponuje aktywizujące zgaduj- dzikule.

Gorąco polecamy wszystkim fanom zwierząt!







poniedziałek, 10 sierpnia 2020

Tove Jansson - Niebezpieczna podróż

 Zuzanna od rana jest w złym humorze. Nawet letnie słońce i zieleń trawy ją drażnią. Chciałaby, żeby wreszcie coś się zaczęło dziać. Nawet najgorszego… Wypowiedziane na głos życzenie nagle się spełnia. Mech leśny zamienia się w grząskie błoto, robi się ciemno i strasznie. Dziewczynka wyrusza w fascynującą podróż, podczas której spotyka bohaterów książek o Muminkach.

To taka historia, która stanowi realizację ostrzeżenia - uważaj o czym marzysz, bo może się spełnić. Tym razem marzenia, o tym, żeby w końcu coś zaczęło się dziać spełniają się w przypadku naszej znudzonej bohaterki Zuzanny. Znudzona dziewczynka bardzo pragnęła, żeby w końcu w jej życiu COŚ się wydarzyło, żeby jej stary kot, w dodatku leniwy przestał ją denerwować i wraz z nią przeżył Przygodę. Nawet taką straszną. Pewnego dnia jej marzenie się spełnia, wrzucając Zuzannę w świat strachów, lęków i potworów. W miejsca, gdzie zza każdego rogu może wyłonić się coś strasznego. Całe szczęście autorka nie zostawiła naszej bohaterki samej, stawiając na jej drodze kompanów i towarzyszy, z którymi łatwej będzie przeżyć tą straszną przygodę. Znajomi ci znani są czytelnikowi z powieści o Muminkach, więc fani z pewnością z dużą chęcią przeczytają, o tym jaką rolę w tej nietypowej podróży/przygodzie odegrają Paszczak, Topik i Topcia oraz Ryjek. 

Zmęczeni i przerażeni bohaterowie w swojej nietypowej podróży tafią w końcu do Doliny Muminków, gdzie w końcu odetchną, zostawiając ciężkie i wyczerpujące przeżycia za sobą. 

niedziela, 19 lipca 2020

Lois Lowry - Rodzeństwo Willoughby

„Powinniśmy chyba być sierotami, prawda?” – zasugerowało pewnego dnia jedno z rodzeństwa
Willoughby. Wszyscy czworo należą do rodziny w staroświeckim stylu, a ich rodzice… no cóż, pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Dzieci, przypominając sobie bohaterów i bohaterki książek takich jak „Ania z Zielonego Wzgórza” czy „Pollyanna”, zawiązują diaboliczny spisek, aby móc się zmienić w szlachetne i ujmujące sieroty. Nie wiedzą jeszcze, że pan i pani Willoughby sami zaczęli już pracować nad swoim do cna nikczemnym planem, zainspirowanym inną znaną i lubianą bajką na dobranoc: opowieścią o Jasiu i Małgosi…
W tej niezwykłej książce pojawiają się złoczyńcy, dobroczyńcy, rzeczowe nianie, porzucone niemowlęta, dawno zaginieni spadkobiercy i miłość w jesieni życia. Autorka składa hołd klasyce literatury tą przezabawną i zdecydowanie „staroświecką” parodią.


Nie oglądaliśmy jeszcze ekranizacji tej książki w Netflixowym wydaniu. Zostawiliśmy sobie tą przyjemność na później - po zakończonej lekturze tej powieści.

Muszę przyznać, że ta historia to przede wszystkim opowieść, która spodoba się rodzicom, czytającym młodym książkę, młodsi czytelnicy pewnych niuansów być może nie będą w stanie zrozumiem i dużo szybciej przemówi do nich historia z telewizora. 
opowieść o rodzeństwie porzuconym przez dość ekscentrycznych rodziców, którzy tak naprawdę żadnego z nich nie lubili, a o najmłodszej córce, to w zasadzie nie pamiętają jest historią alternatywną, czy raczej należałoby powiedzieć z przymrużeniem oka. 
Całe szczęście w przypływie resztek uczuć rodzice zatrudnili do swoich potomków nianię, która podobnie, jak wszyscy nasi bohaterowie trochę odbiega od standardów, ale dzięki temu bez problemu znajduje wspólny język z porzucona czwórką, pokazując im trochę inny świat, w którym nawet owsiankę z rodzynkami można polubić, co więcej niania dość niespodziewanie postanawia pomóc naszemu rodzeństwu i nie dopuścić do sprzedaży domu, w którym mieszkają, odstraszając potencjalnych kupców pozując niczym Afrodyta/Wenus ;)

To naprawdę dość alternatywna historia, która momentami zabawna wprowadzi czytelnika w całkiem inny świat. Niestety myślę, że nie dal każdego młodego czytelnika będzie on zrozumiały, pewne zawiłości (patologicznych rodziców chociażby) ciężko niestety im wyjaśnić w sposób przystępny. 

czwartek, 11 czerwca 2020

Marta Guzowska - Detektywi z tajemniczej 5 Zagadka ducha Chopina

Piąty tom serii detektywistycznej o młodych śledczych z Tajemniczej 5!



Anka, Piotrek i Jaga (oczywiście razem ze szczurem Sherlockiem) są na wycieczce w Żelazowej Woli. Piotrek wcale się z tego nie cieszy – uważa, że nie ma nic ekscytującego w zwiedzaniu starego dworku pełnego zakurzonych pamiątek. Szybko jednak zmienia zdanie, gdy w tajemniczych okolicznościach ginie rękopis wielkiego kompozytora, a konserwatorka stwierdza, że list wykradł… duch Chopina.   



„Detektywi z Tajemniczej 5” zostali wymyśleni na wyraźne życzenie dzieci Marty Guzowskiej – dotąd autorki powieści kryminalnych dla dorosłych. Seria książek o śledztwach Anki i Piotrka łączy przygodową fabułę, elementy wiedzy o nauce i sztuce oraz interaktywną formę, gdyż każdy tom wymaga od czytelnika logicznego myślenia i rozwiązywania zagadek.



No u nas to jest hit! To idealna propozycja (tak jak poprzednie części z serii) dla młodych fanów zagadek i rozwiązywania tajemnic.

Tym razem z naszym detektywistycznym trio (plus szczur Sherlok) trafiamy do Żelazowej Woli, nasi bohaterowie mają w planach zwiedzanie dworku, które wydaje im się być wyjątkowo nudnym planem na niedzielne popołudnie. Kiedy w upale docierają na miejsce, okazuje się, że zwiedzania nie będzie, bowiem wartościowy manuskrypt poddawany akurat tego dnia konserwacji zaginął...

I tutaj wkraczają nasi bohaterowie, którzy nie wierzą, że tajemniczy duch mógł ukraść rękopis i postanawiają rozwikłać tą zagadkę. Piotrek, jak zawsze zaopatrzony w detektywistyczny notes zapisuje najważniejsze fakty, rozwikłując po drodze wraz z pomocą Anki i Jagi cale mnóstwo tajemnic, które skrywają pracownicy dworku.

Oczywiście niestrudzeni detektywi rozwiążą tajemnicę zniknięcia manuskryptu.
Autorka jak zawsze pomaga czytelnikom zadając pytania dotyczące kolejnego rozdziału, by razem z bohaterami powieści znaleźć rozwiązanie. Na koniec w krótkim podsumowaniu dotyczącym Żelazowej Woli i Fryderyka Szopena Marta Guzowska przemyca treści edukacyjne.


poniedziałek, 4 maja 2020

M.Scott J.Chabot - Roboty i Drony

W ręce wpadła mi kolejna pozycja z serii Naukomiks, tym razem opowiadająca jak sam tytuł wskazuje o robotach i dronach. 

W komiksie tym poruszane jest kilka ważnych kwestii związanych z robotami - pierwszą z nich jest próba wyjaśnienia czym jest robot a czym nie jest i zgodnie z tą definicją Pouli próbuje nauczyć nas różnicy. Pouli to bohater tej książeczki - sztuczny ptaszek, który był "pierwszą maszyną, która wzbiła się w niebo." I szczerze mówiąc coś mi się w jego tłumaczeniu nie zgadza - według niego fontanna, która po wrzuceniu monety tryska wodą robotem jest, a zdalnie sterowany samochód, który pod wpływem impulsu radiowego się porusza już nim nie jest (bo nie jest w stanie ominąć ściany...) Na szczęście służyło to tylko zobrazowaniu różnicy pomiędzy zdalnie sterowanym autkiem i samobieżnym odkurzaczem.

Druga część to nazwijmy ją 'historią robotyki'  zaczyna opowieść od starożytnej Grecji z jej maszynami prostymi (i metalowymi ludźmi Hefajstosa), poprzez maszynę żakardową aż po nowoczesne komputery. Przeskakujemy do zastosowań robotów i ich głównych różnic w stosunku do ludzi (  w tym uwzględniając najważniejsze przesłanie - dlaczego człowiek nadal pozostanie niezastąpiony ), następnie o budowaniu robotów (z niezbyt wpasowujących się w tematykę stronach o Oporniku), aż po fikcję dotyczącą robotów. Od Asimova do Terminatora i Night Ridera (po polsku Nieustraszony). To właśnie fikcja literacka (i kinowa) sprawia, że wielu z nas uświadamia sobie jakim zagrożeniem mogą być roboty, zwłaszcza gdy staną się samoświadome (lub zostaną źle zaprogramowane). Po tak mocnym uderzeniu nagle autorzy próbują złagodzić tę straszną wizję proponując, żebyśmy w jednym z nich zamieszkali (Inteligentnym domu)

Mam mieszane uczucia - z jednej strony - dla dzieci - jest to naprawdę fajnie przygotowana lektura, pełna ciekawostek i wiedzy, a z drugiej, ma się wrażenie, strasznego chaosu w przedstawianiu tematu, pewne rzeczy są niedopowiedziane, a niektóre zupełnie niepotrzebnie wstawione. Jednak całość wychodzi na plus i z chęcią polecam  ją rodzicom kolegów naszego syna do czytania lub/i  jako prezent.

Jeśli chodzi o ilustracje (wszak to komiks) to są zachwycające - estetyczne, czytelne, wyraźne i ciekawe. Przypominają coś pomiędzy Asteriksem a "Było sobie życie". Polecamy fanom komiksów, robotów  i dronów - nie tylko tym najmłodszym :)

Przygotuj się do badania głębin oceanów, dalekiego kosmosu i wszystkiego po drodze! Wybuchy wulkanów, nietoperze wampiry, upierzone welociraptory i dużo więcej czeka na ciebie w NAUKOMIKSACH!
Roboty są wszędzie: w fabrykach, samochodach, telefonach i w powietrzu. Nawet w naszych domach! Na dodatek powstały dużo wcześniej, niż ci się wydaje! Towarzyszą ludziom, pomagają im i ochraniają ich od wieków. Od maszyn serwujących herbatę w feudalnej Japonii po współczesne łaziki badające powierzchnię Marsa.
Mechaniczny ptak Pouli, jeden z najstarszych robotów, odkryje przed wami wiele interesujących faktów: skąd się wzięły roboty, jak działają i co robią w tej niezwykłej książce!

ilustrator: Jacob Chabot

środa, 22 kwietnia 2020

Milada Rezková - Nie bój się! Wielka księga strachu (nie tylko) dla cykorków

Czy wiesz, co się dzieje w twoim mózgu, kiedy czujesz lęk?
Czy są ludzie, którzy nigdy się nie boją?
Czy można wykorzystać czyjś strach?
Czy wiedziałeś, że słonie boją się myszy, a rekiny – delfinów?

"Nie bój się!" to książka o strachu zarówno dla cykorków, jak i dla wielkich twardzieli. Możesz ją czytać od początku, od środka albo od końca. To bez znaczenia; strach jest częścią życia!
Spójrz na strach z różnych perspektyw. Wyobraź go sobie jako niepokój, panikę, fobię – lecz również jako odwagę. Towarzystwa dotrzyma ci chłopiec o imieniu Jurek, który przeżywa wiele przygód ze strachem. Jurek bardzo cię rozbawi! Ktoś, kto boi się krzaków, jak najbardziej może pójść do lasu. A ci, którzy przyznają się do swoich lęków, potrafią je nazwać i zrozumieć, lepiej radzą sobie w życiu.
Wszystkich tych i wielu, wielu innych rzeczy dowiesz się z tej właśnie książki!

Miałam ogromne oczekiwania co do tej książki, licząc na to, ze pomoże nam ona w oswojeniu obaw lęków i różnych innych strasznych przeciwności. 

Niestety książka nie spełniła moich oczekiwań, a rozczarowanie było całkiem spore.
Po pierwsze książka niestety zupełnie nie przemawia zarówno do mnie, jak i do mojego syna wizualnie. Jest po prostu brzydka, nie można tego nawet postrzegać  w formie jakieś alternatywnej propozycji (modernistycznej?) - ilustracje są minimalistyczne, mało jest koloru i chyba nie do końca przeznaczone są dla młodszego czytelnika. 
To jednak, z czym mam największy problem to przeznaczenie wiekowe tej książki. Z jednej strony zawiera wskazówki dla dzieci np. jakie jedzenie - bogate w magnes - pomaga radzić sobie ze stresem, z drugiej strony zawiera całą masę wskazówek dla dzieci starszych, których infantylne obrazki już raczej nie zaciekawią. Dodatkowo zastanawia mnie chociażby konieczność wprowadzenia przez autorkę wielu pojęć psychologicznych - jak chociażby strach wrodzy i wyuczony- które raczej nie zaciekawią nawet dość ciekawskich dzieci, prawda? Brzmi zbyt szkolenie i zbyt poważnie... 

Owszem, niektóre wskazówki są przydatne, fajne jest także rozwiązanie, że można lekturę zaczynać w dowolnym momencie i na dowolnej stronie, ale to w zasadzie jedyne plusy, które udało nam się znaleźć.

wtorek, 21 kwietnia 2020

Liliana Fabisińska, Anita Graboś - Halo! Historia komunikowania się





Znaki dymne, tam-tamy, tajemnicze symbole wyryte w kamieniach, supełki wiązane na sznurku, a wreszcie zalakowane koperty wystrzeliwane z armaty czy wysyłane gołębiem lub… wielbłądem pocztowym.
Ludzie próbują komunikować się z innymi – będącymi w sąsiednim pomieszczeniu, na drugiej półkuli albo na innej planecie – od tysięcy lat. A historia komunikacji jest fascynująca, zabawna i pełna przypadków, dzięki którym powstały przełomowe wynalazki.
Halo? Odebrałeś naszą wiadomość bez zakłóceń? Zatem wskakuj do kapsuły czasu i ruszaj z nami w tę szaloną podróż!





W dobie globalnej wioski, gdzie komunikacja za pomocą różnych elektronicznych ułatwień stała się tak prosta, ze nawet najmłodsi sobie z nią radzą ograniczenia i opóźnienia w tym zakresie wydają się dla wielu niewyobrażalne...
Tymczasem Liliana Fabisińska pokazuje jak bardzo sfera komunikacji przed wiekami różniła się od tego, czego doświadczmy dziś.
Książka podzielona jest na następujące rozdziały:
- MOWA
część ta poświęcona jest przede wszystkim językowi jako środkowi wymiany informacji. Znajdziemy tutaj informacje o języku międzynarodowym, językach sztucznych i wieży Babel.
- PISMO
to opowieści i historia  pisma - od hieroglifów, komunikacji za pomocą sznurka do współczesności
- OD A DO Z NA STO SPOSOBÓW
Tutaj autorka skupiła się na języku migowy, alfabecie Br oraz szyfrach :)
- POCZTA 
w tym rozdziale znajdziemy całą masę informacji na temat - czasem z naszego punktu widzenia alternatywnych - sposobach przesyłania wiadomości, które popularne były zarówno przed wiekami, jak i w ubiegłym stuleciu
- NIE TYLKO SŁOWA
To rozdział poświęcony komunikacji bez użycia słów. I tak mamy tutaj chociażby podrozdziały dotyczące kapsuł czasu, rysunkom w jaskiniach, latarniach morskich, języka kwiatów, chorągwiach i flagach, czy w końcu pułapkom językowym
- BEZ INTERNETU, BEZ KOMÓRKI
To najbardziej "współczesny" ze wszystkich rozdziałów, chociaż autorka w ogóle nie poświęca uwagi internetowi ;)
Mamy tutaj rozdziały poświęcone bardziej współczesnym, chociaż jakby już trochę mniej popularnym środkom komunikacji jak gazeta, radio, telewizja, czy telefon.


To niezwykła książka, która przedstawia każdy możliwy aspekt komunikacji od współczesności do teraźniejszości. Do tego w ciekawiej formie i w sposób przykuwający uwagę młodszych czytelników. Powiem więcej - wiele faktów zaciekawiło również i rodzica ;)

środa, 15 kwietnia 2020

Agnieszka Łubkowska - Sylaby. Nauka czytania






"Sylaby. Nauka czytania" to gra edukacyjna składająca się z dwóch talii kart oraz propozycji zabaw z dziećmi o dwóch poziomach trudności. Jedna talia zawiera sylaby, druga, dla bardziej zaawansowanych graczy, spółgłoski. Gry sylabowe, podczas których dzieci układają ze swoich kart wyrazy, pozwalają utrwalić sylaby i uczą ich szybkiej syntezy w słowa. Są także skuteczną alternatywą i uzupełnieniem tradycyjnych metod nauki czytania. Zapraszamy do wspólnej zabawy i nauki!




Bardzo się cieszę, ze na rynku pojawia się coraz więcej ciekawych pomocy do nauki czytania. Siermiężne i mało przyjazne elementarze to już przeszłość, teraz przedszkolaki i uczniowie mają do dyspozycji całą masę różnych, zupełnie innych od standardowych rozwiązań, które mają ich wspomóc w nauce.

Jedną z najnowszych propozycji są Sylaby wydawnictwa Nasza Księgarnia. Jeżeli dziecko nauczyło się już literek, przychodzi nas na sylaby i dwugłoski. Tutaj w postaci ciekawego rozwiązania - w postaci kart, które można ze sobą łączyć np. według wzoru, szukając drugiej połowy wyrazu, ale również - jak często u nas - w sposób alternatywny, tworząc własne wyrazy.

Poprzez formę zabawy i gry dziecko nie odczuwa przymusu nauki i  konieczności żmudnego literowania wyrazów, a sylaby są zdecydowanie łatwiej przyswajalne niż w znanych z czasów mojej nauki smutnych i mało ciekawych elementarzy. 
Autorzy proponują aż 3 możliwe warianty gry, które zastąpić mają tradycyjne metody nauki czytania, bądź je uzupełnić. A dodatkowo dają szansę na interakcję w grupie, czy to z rodzicami, rodzeństwem, czy rówieśnikami. Malutkie cegiełki dają też wrażenie swoistej dorosłości obojga partnerów, bo kojarzone są raczej z grą dla dorosłych ;)
Całości dopełniają piękne i jak zawsze klimatyczne ilustracje autorstwa Joanny Kłos, których my jesteśmy fanami :)
Polecamy!
\

niedziela, 8 marca 2020

Astrid Lindgren - Ronja, córka zbójnika

 Piękna i wzruszająca opowieść o dzieciach dwóch zwalczających się hersztów zbójników, Ronji i Birku. Mieszkają oni w starym zamku, a dni spędzają w wielkim lesie, w którym żyją dzikie konie, a także okrutne Wietrzydła, Szaruchy i Mgłowce zagrażające ich życiu. Początkowa wrogość Ronji i Birka przemienia się w przyjaźń, a potem w miłość. Dzięki sile tego uczucia udaje im się doprowadzić do pojednania zatwardziałych zbójników.



Ekranizacji tej ulubionej lektury dzieci i dorosłych podjęło się słynne Studio Ghibli. Ilustracje zawarte w książce nawiązują do telewizyjnej animacji.

Ta historia wydana wiele lat temu, pomimo upływu czasu wcale nie traci na swojej aktualności i zachwyca kolejne pokolenia młodych czytelników.
Tym razem publikacja najnowszego wydania zbiegła się w czasie z wyświetlaniem kolejnych  odcinków na kanale TVP ABC, dzięki czemu mamy możliwość przeczytać wieczorem to, co będziemy mogli obejrzeć w kolejnym odcinku :) Taki przyczynek o wyższości czytania nad oglądaniem ;)

Mój mąż kazał mi koniecznie napisać, że on jest zauroczony ilustracjami - autorstwa - Katsuye Kondō, z animowanej adaptacji studia Ghibli. Nawet nie wiem, czy nie chętniej niż nasz syn, po książkę sięga jego tata.

Do zdecydowanie ta książka autorstwa Astrid Lindgren, która skierowana jest dla starszych dzieci niż chociażby "Dzieci z Bullerbyn", ale przedstawiając dość uniwersalny motyw, które znajdą oni również później w całej masie książek czy filmów, pokazuje młodym czytelnikom, że nie zawsze to, co uznajemy za wrogie, rzeczywiście wrogie jest, a nieznane, zawsze można oswoić. 

To historia o przełamywaniu barier, przyjaźni i w końcu miłości - uniwersalna w przekazie, bez względu na czas, w którym jest czytana.
To także historia stricte przygodowa, która zauroczy młodych poszukiwaczy i odkrywców, pokazując świat, który wiele lat temu odkrywali ich poprzednicy. Uniwersalna, ciekawa, wciągająca, polecam nie tylko młodszym czytelnikom :)

Ben Handicott - Atlas cudów świata




Uruchom wyobraźnię i wyrusz w pełną przygód podróż dookoła świata.

Na każdym kontynencie zobaczysz oszałamiające cuda przyrody bądź wytwory ludzkiego geniuszu. Poznasz 31 niezwykłych miejsc na Ziemi. Zdobędziesz Mount Everest, opuścisz się na dno Rowu Mariańskiego, przemierzysz Dolinę Śmierci i zwiedzisz Zakazane Miasto – wystarczy, że pozwolisz tej książce pobudzić twoją fantazję.

„Atlas cudów świata” jest bogato ilustrowany i zawiera setki faktów oraz ciekawostek.







Ilustrowane atlasy pełne ciekawostek, w dużym formacie to zdecydowanie jedna z naszych ulubionych serii wydawnictwa Nasza Księgarnia. Poprzednie niepodzielnie królują u nas już od dawna, teraz dołączył do nich Atlas cudów świata. 



Pamiętam, kiedy w dzieciństwie ktoś mi pożyczył mi książkę o ośmiu cudach świata, czytałam ją tyle razy, ze znałam niemal na pamięć. I za każdym razem, kiedy czytamy z synami książki, które od tych znanych mi z mojego dzieciństwa dzielą wydawnicze lata świetlne cieszę się jak dziecko, ze mam szansę nadrobić to, czego nie miałam szans czytelniczo poznać w dzieciństwie.


To, co zdecydowanie zachwyca tutaj to ogrom faktów, ciekawostek i miejsc... czasem aż trudno  uwierzyć, ze cudów architektonicznych i przyrodniczych mamy aż tak dużo.
Podobnie jak w poprzednich częściach książka jest podzielona według lokalizacji geograficznej - kontynentów. 



Na każdej ze stron mamy krótkie wprowadzenie, najważniejsze fakty przyrodnicze, historyczne, architektoniczne, dużą ilustrację i całe mnóstwo, krótko wspomnianych ciekawostek, które uzupełniają tekst główny. 

poniedziałek, 2 marca 2020

Bart Rossel - Niezwykła księga owadów

W życiu każdego przedszkolaka przychodzi taki czas, kiedy fascynacja owadami sięga zenitu. Każdy napotkany/złapany owad/robak to ogromny sukces. 
Zdecydowanie w takim momencie rodzicowi i dziecku przyda się pomoc, żeby nie zagubić się w tym, jednak wyjątkowo mało znanym świecie. 
Zdecydowanie pomocna okazała się u nas "Niezwykła księga owadów" autorstwa Barta Rossela z ilustracjami Medy Oberendorff. 

Jest to swojego rodzaju encyklopedia, która w wyjątkowo przystępny sposób przekazuje najmłodszym czytelnikom całą masę informacji o naszych bohaterach. Do tego wyjątkowo oddziałuje na wyobraźnię przedstawiają. Kluczowe pojęcia, słowa klucze są wyszczególnione w tekście inną czcionka, a dołączone ilustracje zafascynują nie tylko tych najmłodszych czytelników. 
Mnóstwo faktów, ciekawi bohaterowie ogrom ciekawostek i ilustracji, zobaczcie sami:







Są rekordzistami niemal we wszystkim – owady wszelkich rozmiarów i kształtów, wielkie jak twoja dłoń i tak małe, że mieszczą się na włosku. To najsilniejsze, najpożyteczniejsze, najskuteczniejsze i najbardziej dokuczliwe zwierzęta na Ziemi.


Przeczytaj o ich dziwnym życiu rodzinnym, niecnych sztuczkach, znajomości liczb pierwszych i talencie do pokazów światła!



Autorzy pogrupowali naszych bohaterów w następujące grupy tematyczne:
- owady, które odznaczają się wyjątkowi zdolnościami samoobrony
- znani przyjaciele - mrówki
- niecne sztuczki owadów
- znajdziemy tutaj również rozdział o owadziej miłości 
- poznamy niecodzienne miejsca, w których mieszkają owady
- aż w końcu spotkamy uciążliwych przyjaciół

Czujecie się zaintrygowani? I własnie o to chodziło! Polecamy gorąco.


wtorek, 7 stycznia 2020

Nasze najnowsze fascynacje - Puzzle

Jak nietrudno się domyśleć ubiegłoroczny Mikołaj zaopatrzył naszych synów również w puzzle. A, że obaj lubią udało się mu zadowolić obu trafiając w gust i ulubionych bohaterów. 




Pucio. Pierwsze zabawy
 Autor: Marta Galewska-Kustra


Uwielbiany przez dzieci i rodziców bohater bestsellerowej serii Marty Galewskiej-Kustry, fenomenalnie ilustrowanej przez Joannę Kłos, w końcu wykracza poza karty książek i pojawia się także w grach edukacyjnych! Zapraszamy do wspólnej zabawy i nauki!



Pudełko zawiera 20 obrazków, 20 kartoników z podpisami oraz propozycje 6 zabaw z dziećmi rocznymi i starszymi.

Zestaw składa się z dwóch rodzajów kartoników. Na jednych znajdują się obrazki z wyrażeniem dźwiękonaśladowczym, a także obiektem lub zwierzęciem wydającym dany dźwięk oraz wizerunkiem Pucia – ulubionego bohatera maluchów. Na drugich są wyłącznie teksty – te same onomatopeje, które występują na kartonikach z obrazkami.



Wyrażenia dźwiękonaśladowcze są wypowiadane już przez roczne dzieci i stanowią bardzo istotny element rozwoju mowy. Zebrane w estetycznym pudełku obrazki dają okazję do rozmaitych zabaw, w zależności od możliwości intelektualnych i potrzeb dziecka: nauki nazywania obiektów, powtarzania i rozpoznawania wyrażeń dźwiękonaśladowczych, wyszukiwania wskazanych przez rodziców obiektów spośród kilku wybranych kartoników i wielu innych gier (opisanych w dołączonej do zestawu instrukcji). Zabawka może także stanowić pomoc w stawianiu pierwszych kroków w nauce czytania.






To, co najbardziej urzeka mnie w Puciu to jego uniwersalność. Najnowsze puzzle  z naszym ulubieńcem również dowodzą uniwersalności. Tym razem mamy Pucia wykonującego różnego rodzaju czynności, do których trzeba dopasować dwusylabowe wyrazy dźwiękonaśladowcze. O ile dla maluch to idealne ćwiczenie, które ma mu pomóc w nauce mówienia, to dla starszaka stanowi to wyzwanie i przyczynek do nauki czytania. Efekt - korzystają obaj, wspólnie. Tak, Pucio to zdecydowanie ulubieniec rodziców.









Dinozaury. Puzzle
Autor: Emilia Dziubak


Ilustracje: Emilia Dziubak

Liczba elementów: 88
Puzzle dla najmłodszych autorstwa Emilii Dziubak, którą mali czytelnicy znają między innymi z książek „Rok w lesie”, „Opowiem ci, mamo, co robią dinozaury” i „Niezwykłe przyjaźnie. W świecie roślin i zwierząt”.












Puzzle składają się z 88 elementów, a obrazek po ułożeniu ma wymiary 47 x 33 cm.








Przy tej propozycji wydawnictwa przepadł nasz mały fan dinozaurów, który niestety ciągle jest za mały, żeby samemu sobie układać te przepiękne puzzle, których autorki nikomu nie trzeba polecać, ale za to nasz starszy syn z przyjemnością pomaga młodszemu. 












Detektyw Pierre w labiryncie. Puzzle

Autor: Hiro Kamigaki & IC4DESIGN

Ilustracje: Hiro Kamigaki & IC4DESIGN

Liczba elementów: 200


W tym niezwykłym sklepie można znaleźć wszystkie łakocie, o jakich marzysz! Są tu słoje wypełnione landrynkami, okrągłe lizaki, batony czekoladowe i mnóstwo zabawek. Jeśli chcesz je dokładnie obejrzeć, ułóż obrazek. Dodatkowo możesz zabawić się w detektywa i spróbować odszukać wskazane na pudełku wybrane elementy.

Niezwykła gratka dla wszystkich fanów detektywa Pierre’a, znanego z serii książek „Detektyw Pierre w labiryncie”.

Puzzle składają się z 200 elementów, a obrazek po ułożeniu ma wymiary 47 x 33 cm.


Za to to jest zdecydowanie propozycja dla naszego fana Detektywa Pierre (książki o jego przygodach są u nas chyba najbardziej "sczytanymi" książkami z tego rodzaju zadaniami). Tym razem zadanie jest całkiem inne, nie tylko możemy wyszukiwać rożnych elementów ukrytych, ale musimy przede wszystkim sami ułożyć tło/scenerię do szukania. 


niedziela, 6 października 2019

Marta Guzowska - Detektywi z tajemniczej - Zagadka zbuntowanego robota

Anka, Piotrek i Jaga są na wycieczce w Centrum Nauki Kopernik. Nie mogą się
już doczekać przedstawienia słynnego teatru robotycznego - adaptacji bajki
Stanisława Lema. Ku zdumieniu publiczności podczas spektaklu ginie jednak
bez śladu mechaniczny aktor. Czy Anka i Piotrek rozwiążą tę dziwną sprawę i
odnajdą porywacza? A może rację ma Jaga, która uparcie twierdzi, że robot
się zbuntował... i uciekł?

"Detektywi z Tajemniczej 5" zostali wymyśleni na wyraźne życzenie dzieci
Marty Guzowskiej - dotąd autorki powieści kryminalnych dla dorosłych. Seria
książek o śledztwach Anki i Piotrka łączy przygodową fabułę, elementy wiedzy
o nauce i sztuce oraz interaktywną formę, gdyż każdy tom wymaga od
czytelnika logicznego myślenia i rozwiązywania zagadek.

To jedna z tych serii dla starszych dzieci, które czyta z przyjemnością również rodzic. Całe szczęście są jeszcze takie, bo niestety dość często rodzicowi przychodzi zmierzyć się z różnymi propozycjami, które często bardziej interesują młodszych niż starszych.

Tym razem wraz z naszymi bohaterami - detektywami - amatorami, którzy jednak okazują się niezwykle skuteczni - wybierzmy się do Centrum nauki Kopernik, by tam wraz zafascynowanym światem robotów Piotrkiem oraz jego przyjaciółką rozwikłać kolejną zagadkę. Piotr, Anka i Jaga mają w planach obejrzenie przedstawienia na podstawie twórczości Stanisława Lema, w którym to zagrają roboty. Dość nieoczekiwanie w środku przedstawienia gaśnie światło, a w czasie awarii ze sceny znika jeden z robotów. Takiej okazji nie będą mogli przepuścić nasi detektywi, tym bardziej, że zafascynowany robotami Piotrek za punkt honoru postawi sobie odnalezienie zguby. 

Oczywiście - podobnie jak w poprzednich tomach - mamy tutaj podobny układ - pod koniec każdego rozdziału następuje podsumowanie, które ma doprowadzić do rozwiązania zagadki. Podsumowanie kończą pytania, które mają to ułatwić. Co wartościowe - na końcu książki autorka dokonuje podsumowania najważniejszych informacji i faktów, które mogą dodatkowo zaciekawić młodych czytelników - tutaj mamy informacje o robotach i przedstawienie postaci Stanisława Lema. 
Powiem szczerze, że bardzo żałuję, że za moich czasów był tylko rozwiązujący zagadki Pan Samochodzik, teraz nasze dzieci całe szczęście mają więcej możliwości wyboru, my ze swojej strony wszystkim fanom zagadek i robotów polecamy oczywiście tą.

środa, 7 sierpnia 2019

Joe Flood - Rekiny Najlepsi myśliwi w przyrodzie

Od ponad 400 milionów lat rekiny uważane są za najgroźniejsze morskie drapieżniki. Są podstawowym elementem ekosystemu, jednak strach nie pozwala nam docenić ich znaczenia, mimo że prawie w ogóle nie zagrażają człowiekowi.
Zanurkuj z różnymi gatunkami rekinów! Ta książka jest po brzegi wypełniona oszałamiającymi ilustracjami i ostrymi jak brzytwa faktami, które rzucają światło na te fascynujące stworzenia.







Autorka - odwołując się do pojawiającego się w młodych czytelników etapu "na rekiny" postanowiła sprostać wyzwaniu i wyjść na przeciw oczekiwaniom zabierając dzieci w podróż przez oceany świata, gdzie będą miały szansę poznać te budzące strach i grozę zwierzęta. A że jest biologiem morskim możemy się spodziewać, że będzie to podroż niezapominana pełna wrażeń i ciekawostek, wielu nieznanych.  
Punkt wyjścia dla autorki stanowi fakt, że rekiny, ze względu na postrach, jaki sieją, są najmniej rozumianymi zwierzętami, w dodatku zagrożonymi. Dlatego też, potrzebują od nas tak wiele uwagi i pomocy. 
Książka wydana jest w serii NAUKOMIKS czyli jak nazwa wskazuje - przekazanie wiedzy jest w postaci komiksu. W wielu całkiem ładnych, z czytelną kreską, obrazach mamy dużo informacji na temat samych rekinów i ich zwyczajów, poznajemy również nowe sformułowania i dowiem się, które rekiny uprawiają coś w rodzaju kanibalizmu wewnątrzmacicznego (cytat z książki). Komiks jest sposobem na dotarcie do młodzieży i nawet jeśli informacje zawarte tam nie są zbyt łatwo przyswajalne (jak powyższy cytat) to zachowanie formy komiksowej powoduje, że te około 120 stron czyta się przyjemnie i ma ochotę na kolejną część.
Jednym z moich ulubionych fragmentów komiksu są strony wypełnione informacjami na temat złej sławy rekinów i skąd ona się tak naprawdę wzięła, wspomniany jest film szczęki, ale nie tylko. Opisane są tutaj przypadki ataków rekinów na ludzi, jednakże podawane są również wyjaśnienia dlaczego rekiny postąpiły w ten, a nie w inny sposób.






poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Iris Gottlieb - Cały świat jest cudem. Ilustrowany przewodnik po tajemnicach przyrody



Od największej czarnej dziury aż po najmniejszą komórkę: ta niezwykła książka odkrywa przed czytelnikami tajemnice otaczającego nas świata, a także objaśnia zachodzące w nim procesy. Wiedzę z zakresu nauk przyrodniczych – o życiu, Ziemi i kosmosie – autorka przedstawia w fascynujący i
bardzo przystępny sposób, również dzięki realistycznym ilustracjom. Zajrzyj do środka, jeśli chcesz się dowiedzieć, dlaczego lepiej mieć zieloną głowę niż żółtą, ile procent genów masz wspólnych z drożdżami piekarniczymi i jak zdobyć mi­łość… gromadząc śmieci.






Posiadanie dzieci ma wiele zalet. Jedną z nich jest niewątpliwie fakt, że można czytelniczo odkrywać to, co nie dane nam było na skutek ograniczeń systemu i braku możliwości, w czasach kiedy my byliśmy dziećmi. 
Tak jest i w przypadku tej książki. Nasz syn jest wprawdzie jeszcze trochę za mały, żeby w pełni cieszyć się tym, co oferuje ten niezwykły przewodnik, to jednak dzięki temu rodzice mają możliwość przeczytać o wielu ciekawostkach dotyczących cudów przyrody. Z jednej strony są to fakty dość znane, jak chociażby zjawisko fotosyntezy, czy pewne fakty z teorii ewolucji, to już ciekawostki o długości włosów na rękach, czy udowadnianie przez autorkę zalet gołębi (introwertyków i wegan) to już całkiem inne historie, które pozwolą popatrzeć na niektóre zjawiska z całkiem innej perspektywy. 
Książka podzielona jest na trzy części:
nauki o życiu
nauki o ziemi
i zdecydowanie najtrudniejsze i dla ciut starszych czytelników nauki fizyczne.
W każdej z części autorka omawia zjawiska i teorie powiązane z motywem przewodnim danego rozdziału. Każdemu zjawisku czy bohaterowi poświęcono dwie strony, z opisem i tematyczną ilustracją. Te właśnie ilustracje dla mnie stanowią jedyny minus książki, bo są najprościej ujmując mało zachęcające. Za to treść -k krótka i ciekawa rekompensuje wizualne niedostatki.




środa, 3 lipca 2019

Katarzyna Sowula - Kto wymyślił wakacje

Kto wymyślił wakacje? Jak podróżuje się jachtostopem? Czy hippika to jazda na hipopotamach? Czy woda w jeziorze może się gotować, a plaża świecić na niebiesko? Czy półkolonie to pół kolonii? Gdzie powstał Rezerwat Dzikich Dzieci? Czy miasto bywa planszą do gry? Czym jeździ się po
welodromie? Czym latem odżywia się mól książkowy? Jak stworzyć własny spacerownik i jakie pamiątki można przywieźć z wakacji? Poznaj odpowiedzi na te i wiele innych pytań z niezwykłej książki o wakacjach wypełnionej ciekawostkami, inspiracjami do rozmów i pomysłami na to, co można robić w wolnym czasie (nie tylko w wakacje!).






Tą niezwykłą propozycję w trochę retro klimacie - w dużym stopniu za sprawą ilustracji autorstwa Joanny Gębal - określić by można jako kompendium wiedzy o wakacjach. 

W krótkich - dwustronicowych historiach - anegdotach autorka przybliża dzieciom - tym trochę starszym - całe mnóstwo rzeczy związanych z tym najprzyjemniejszym czasem w roku. Są to tematy najróżniejsze - jest trochę historii - jak podróże dookoła świata, czy historia biur podroży, przez różnorakie wakacyjne aktywności - te całkiem nowoczesne jak joga, jak i te znane od dawna, jak półkolonie, aż po wędrówkę po ciekawych miejscach, które można w wakacje zwiedzać - w tym polskie pustynie :)

W każdej z takich opowiastek występuje całe mnóstwo nowych często dla młodego czytelnika słówek, które autorka wyróżnia w tekście innym kolorem i wielkimi literami, zwracając na nie szczególną uwagę, a wzrokowcom ułatwiając ich zapamiętywanie. 

Ta książka to też bardzo dobry przykład połączenia tego, co retro z tym, co nowoczesne i dostępne docelowej grupie czytelniczej na wyciągniecie ręki - mamy to oldskulową kometkę i całkiem nowoczesną dog-jogę. Czyli każdy znajdzie coś dla siebie :) A ci bardziej przyklejeni do smartfonów mają szansę poznać całkiem inne możliwości spędzania wolnego czasu podczas wakacji. 

Retro jest też strona wizualna książki - mi przypominająca trochę te książki z dzieciństwa, więc popatrzę na te strony z sentymentem, ale czy taką formą uda się przykuć uwagę przyzwyczajonych do pełnego przepychu współczesnego przekazu młodych czytelników?
Z pewnością na długo przykuje uwagę wszystkich ciekawych świata i szukających odpowiedzi - o tym jestem w pełni przekonana. 

środa, 26 czerwca 2019

Anna Garbal, Anna Rudak - Atlas miast

Zwiedzaj Polskę z tym ilustrowanym atlasem 30 miast z różnych regionów naszego kraju!

Poznaj słynnych ludzi, znane budynki, ośrodki kultury oraz miejsca przyjazne dzieciom dzięki szczegółowemu przewodnikowi, który zapewni wiele godzin dobrej zabawy zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

Odwiedź z książką wszystkie miasta wojewódzkie, a także wybierz się do innych uroczych miejscowości. Niech ten album stanie się inspiracją do samodzielnego odkrywania pięknych zakątków Polski, również tych, które się w nim nie zmieściły!






To cudowna propozycja dla wszystkich podróżników! Tych małych i tych dużych pokazujących, jak wiele mamy możliwości zwiedzania ciekawych miejsc w naszym kraju. Tym razem, po propozycji zagranicznej autorka zabiera nas w podróż po rodzimych miastach - tych wielkich i tych mniejszych, pokazując ciekawostki dotyczące każdego z nich. 



Napisałam, że to propozycja dla młodszych - za sprawą przystępności wizualnej i właściwego dla młodego czytelnika przekazu, ale zapewniam, że ci starsi też sięgną po nią z ogromną ciekawością. Przedstawia ona bowiem nie tylko oczywiste fakty i ciekawostki, ale również miejsca rzadziej odwiedzane i takie, o których często się nie mówi, czy nie wie, a szkoda, bo warto. 




Na każdej ze stron poświęconych danemu miastu mamy krótkie  formalne wprowadzenie, herb miasta, podstawowe fakty i liczby oraz całe mnóstwo ciekawostek zarówno dotyczących historii miejsca, jak ciekawych miejsc, czy regionalnych przysmaków. Do tego na czytelników każdorazowo czeka zadanie w postaci wyszukiwania charakterystycznych dla danego miejsca przedmiotów ukrytych na tych dwóch stronach. My już zaplanowaliśmy kilka wakacyjnych weekendów, a wy?

niedziela, 17 lutego 2019

Michelle Cuevas - Jak hodować i karmić domową czarną dziurę

To nie jest książka dla mnie...

Jako ojciec dwóch synów, nieustannie powraca do mnie myśl, jak sobie poradzą, kiedy mnie już nie będzie i z trwogą dopuszczam do siebie myśl, że może to się stać, zanim będą na to gotowi...
Historia opowiada o jedenastoletniej dziewczynce, która musi sobie z takim kryzysem poradzić. Utrata ojca dla niej jest ogromną stratą, i gdyby nie to, opowieść miałaby zupełnie inny charakter.
Niestety z powodów, o których napisałem na wstępie ciężko mi się ją czytało. Tym bardziej, że narracja prowadzona jest właśnie przez tę małą dziewczynkę i skierowana jest własnie do jej taty...

Niestety zamiast tytułowej czarnej dziury, wątkiem przewodnim, który niejako pozostaje w formie domyślnej, jest właśnie ten ból i strata jaką przeżywa. Jedną z nielicznych pamiątek jest nagranie śmiechu jej ojca, które chce dostarczyć do NASA, do Carla Sagana, żeby je umieścił na złotej płycie sondy Voyager. (Zobaczcie jak wielkie znaczenie ma dla niej to nagranie, że chce wysłać je w kosmos wszystkim cywilizacjom kosmosu...) Niestety nie udaje jej się to, a w drodze do domu z nieudanej misji jej uwagę przyciąga czarna dziura, która zjada wszystko w koło. W celu ochrony całego świata, postanawia udomowić ją, by nie połknęła całego globu. 

Właśnie dlatego, że ta opowieść ma tak duży nacisk na zmiany psychologiczne dziecka przeżywającego stratę, odczuwającego strach przed swoim własnym końcem świata, uważam, że to nie jest książka dla dzieci, przynajmniej nie tych młodszych, którym historyjka o Czarku - czarnej dziurze, Śmierdzącym chomiku Ciapku i Bezimiennym szczeniaku, mogłaby przypaść do gustu.

To może dla mam? Hmm... a czy mama zrozumiałaby porównanie życia tej dziewczynki do "podwodnego poziomu jakiejś gry komputerowej"* albo "TYLKO BEZ PANIKI"**

Zmieniłem zdanie - to jednak jest książka dla wrażliwych tatusiów, którzy z jednej strony są traktowani wywracającymi duszę metaforami, z drugiej humorem na osłodę (dla przykładu - nacieranie nowego chomika śmierdzącym kawałkiem starego sera zza lodówki po utracie oryginału)

Opieka nad czarną dziurą to bardzo złożona sprawa. Jedenastoletnia Stella Rodriguez przekonuje się o tym na własnej skórze, kiedy pewnego dnia ten mroczny twór postanawia pójść jej śladem z siedziby NASA aż do domu. Najwyraźniej chce być udomowiony.

Czarna dziura pochłania wszystko na swojej drodze. Jest to dosyć frustrujące, ale też całkiem przydatne, gdy Stella chce się pozbyć kilku rzeczy. Zwłaszcza pamiątek po niedawno zmarłym tacie, który zostawił po sobie kosmicznie wielką pustkę w jej sercu.

W końcu jednak czarna dziura niechcący połyka coś zbyt cennego dla Stelli. Dziewczynka musi to odnaleźć, więc wyrusza w pełną przygód międzygwiezdną podróż. Stawką jest przecież cały jej świat. Kto by przypuszczał, że oswojona czarna dziura oznacza tyle problemów?


* W większości gier komputerowych, zwłaszcza tych, w których pojawia się poziom pod wodą, tenże poziom jest najbardziej znienawidzony przez grających, i często najtrudniejszy, gracz odczuwa presję czasu związaną z brakiem powietrza, a w dodatku zmiana percepcji środowiska i poruszania postaci komplikuje w ogromnym stopniu samą grę. 
** patrz Douglas Adams "Autostopem przez galaktykę"