Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zagadka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zagadka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 kwietnia 2021

Przemysław Wilczyński - Dwadzieścia lat ciszy

 


Bogna od dwudziestu lat poszukuje córki, którą ostatni raz widziano wsiadającą do czarnej furgonetki. W ten sam sposób znika Igor. Jego przyjaciel Niko rusza tropem tajemniczego sprawcy. Pomagają mu Bogna i Hubert – bezdomny były wojskowy, mający własne porachunki z siłami ciemności. Złowieszcza aura otaczająca zagadkowy pojazd przyciąga inne zło: Blacha, psychopatyczny uciekinier ze szpitala psychiatrycznego, wreszcie może bezkarnie wcielać w życie swoje chore fantazje, ale nie wie, że jest tylko narzędziem w rękach kogoś, a może czegoś, znacznie gorszego…





Tajemnicza czarna furgonetka to motyw przewodni całej powieści - furgonetka, w której giną dzieci. Jedną z pierwszych jej ofiar jest córka Bogdny Anastazja, zaginiona dwadziecia lat temu, do tej pory nieodnaleziona. Kiedy tajemnicze auto po raz kolejny pojawia się w mieście zrozpaczona i rozczarowana bezsilnością policji matka sama postanawia rozpoacząć śledztwo.

Dość niespodziewanie pomaga jej w tym były żołnierz, teraz samotnik walczący z demonami przeszłości Hubert. Mężczyna, który po raz pierwszy od lat ma misję do wykonania, a który to nie cofnie się przed niczym, żeby ją wykonać.

Do tego suetu dołącza Niko - chłopiec. którego przyjaciel ginie w tej tajamniczej furgonetce. Chłopiec, który tylko z pozoru jest zwyczjnym chłopcem - niezuważany przez rodziców widzi i czuje więcej niż każdy z nas. 

To trio okaże się być skuteczniejsze niż mało aktywna policja. 

Teoretycznie pomysł na akcję dobry, ciekawy, sami bohaterowie połaczeni w intrygujące trio, to jednak zdecydowanie coś nie zagrało, zabrakło jakby głównego założenia i dobrego finału, przez co część powieści jest po prostu przez bohaterów "przebiegana" i "przegadana". Zabrakło napięcia i przykucia uwagi czaytelnika. Niestety. 

niedziela, 24 stycznia 2021

E.G Scott - Dlaczego właśnie ja

 

Trzydziestokilkuletnia Charlotte mieszka na Long Island i czuje się samotna, od kiedy załamała się jej obiecująca kariera neurochirurga. Na szczęście znajduje pocieszenie na czacie dla kobiet po przejściach, a także u przyjaciółki, która wspiera ją w najgorszych chwilach. Ma również Petera, nowego chłopaka, który nalega, aby ich związek pozostał całkowitą tajemnicą. 

Dlatego kiedy Peter znika bez słowa, Charlotte obawia się zgłosić jego zaginięcie. Kilka tygodni później policja kontaktuje się z nią w sprawie identyfikacji zwłok. Przekonana, że chodzi o ukochanego, Charlotte jedzie do kostnicy i z ulgą stwierdza, że leżące na stole ciało nie należy do Petera, lecz do nieznanej kobiety. Ulga szybko ustępuje konsternacji, a potem przerażeniu, gdy Charlotte uświadamia sobie, że policja interesuje się nią jako jedną z podejrzanych.

Dlaczego ofiara wskazała Charlotte jako kontakt w nagłych wypadkach? O co chodzi? Jakie miejsce w tym wszystkim zajmuje Peter? Charlotte rozpoczyna wyścig z czasem – musi poznać prawdę na temat zamordowanej kobiety i dowiedzieć się, co je łączyło. To, co                                           odkryje, przejdzie jej najśmielsze wyobrażenia.


Charlotte to kobieta z bolesną przeszłością, przeżywszy śmierć pacjenta na stole operacyjnym, zmuszona została do ułożenia sobie życia na nowo. Znakomity neurochirurg teraz zajmuje się akupunkturą ledwo wiążąc koniec z końcem. Jej gabinet nie cieszy się popularnością wśród klientów, a ona sama tylko rzekomo odbudowała swoje życie. Wspiera ją jedyna przyjaciółka masażystka Rachel i tajemniczy chłopak Peter, do którego to po raz pierwszy od lat coś poczuła. 

Niestety Pete to tylko tajemnicza postać z internetu, którego Rachel nie toleruje i zupełnie nie rozumie zauroczenia przyjaciółki. 

Chwiejna stabilizacja kobiety runie, kiedy okaże się, że zamordowana w parku młoda kobieta miała w ręku numer telefonu do niej. Charolotte jej nie zna, ale od momentu konieczności identyfikacji zwłok jej życie rozpada się na kawałki, dostaje tajemnicze przesyłki, bukiet, z Rachele nie potrafi się dogadać, a w dodatku zaczyna ją odwiedzać dziwnie zachowujący się chirurg, nieprzekonany do akupunktury. Do tego regularnie zaczynają ją odwiedzać śledczy prowadzący sprawę zamordowanej dziewczyny, w której to sprawie nasza bohaterka jest jedną z podejrzanych.

Dużo zwrotów akcji, ciekawa intryga, mnóstwo tajemnic skrywanych przez bohaterów tworzą dobre podstawy dla zaskakującego thrillera. Rozwiązanie zagadki okaże się byc zaskakujące nie tylko dla naszej bohaterki. Ciekawy kryminał z dobrym zakończeniem i lekko irytującą główną bohaterką to dobry pomysł na niedzielne popołudnie. 


niedziela, 3 stycznia 2021

Anna Potyra - Potwory

 W warszawskim lasku miejskim zostają odnalezione zwłoki kobiety. To wschodząca gwiazda polskiej sceny operowej. Piękna, młoda i utalentowana. I… poliamorystka. Uważała, że można kochać więcej niż jedną osobę, że pozostawanie w związkach otwartych może je wzbogacać. Nie miała wrogów, wszyscy mówią o niej dobrze.

A jednak została brutalnie zamordowana…


Obraz miejsca zbrodni nie pozostawia wątpliwości. Takiego czynu mogła dokonać jedynie osoba ogarnięta szałem nienawiści. Tylko do kogo była ona skierowana? Do zamordowanej kobiety? Dlatego że była wyznawczynią poliamorii, czy do kobiet w ogóle?

Czy odkrycie sekretów życia śpiewaczki pozwoli wyjaśnić tajemnicę jej śmierci? A może w Warszawie zaczęła grasować bestia, dla której zabicie drugiego człowieka nie znaczy nic w obliczu zaspokojeniu chorych popędów?

Śledczy ścigają się z czasem, pełni obaw, że ta zbrodnia jest początkiem krwawej serii.

Tylko, że nic w tej sprawie nie jest tym, na co wygląda.


Ten kryminał to historia, po której przecytaniu można sobie tylko zadawać pytanie "Czy to naprawdę miało szansę się wydarzyć...?". 

To przede wszsytkim historia o bardzo dobrym śledczym, który pozornie nie prowadząc śledztwa dotyczącego morderstwa chce tylko pomóc zagubinej Nataszy - utalentowanej śpiewaczce operowej, która jest znajomą zamordowanej, a wokół której wydaje się kręcić cała akcja. Zamordowana kobieta bowiem to rywalka zawodowa Nataszy, prywatnie kochanka jej męża we własnym domu uwikłana w dziwny poliamoryczny związek z mężem i drugą kobietą. 

Lorenz - wspomniany śledczy - aktualnie zawieszony w związku z pobiciem sąsiada - dość nieoczekiwanie zostaje wplątany w śledztwo, które doprowadzi go do zaskakującego finału. 

Odkrywanie kolejnych tajemnic z życia sławnej śpiewaczki, poznanie jej rodziny i ich tajemnic z przeszłości okaże się być śledztwem, którego on się zupełnie nie spodziewał, a zagnięcie Nataszy, jej podejrzenie o poełnienie zbrodni na zawodowej rywalce to tylko finał pozorny...

Bardzo dobry kryminał podejmujący dość trudne tematy molestowania dzieci oraz ich wpływu na dalsze losy całej rodziny. Na podstawie dwóch historii małych dziewczynek powiązanych osobą śledczego autorka zbudowała mroczny i brutalny obraz problemu, którego konsekwencje mogą doprowadzić do nieprzewidywanych konsekwencji. 

niedziela, 22 listopada 2020

Chihiro Maruyama - Detektyw Pierre w labiryncie. Dziwny przypadek Zamku na Niebie

 Pierre, labiryntowy detektyw, znowu ściga złoczyńców!


Pierre i Carmen przybywają do Miasta Kanałów, aby wziąć udział w święcie na cześć Jaja Zamętu. Szybko jednak odkrywają, że spiskowcy z tajemniczej (dez)organizacji znanej jako Ruch Wyzwolenia Labiryntów chcą wykraść bezcenne jajo. A jaki udział mają w tej intrydze Żelazne Maski? Pomóż detektywom, zanim całe miasto pogrąży się w chaosie! 




Pierre to jeden z naszych ulubionych detektywów! Odkąd syn sięgnął po pierwszą z książek
( recenzja tutaj )o przygodach detektywa rozwiązującego zagadki w labiryntach przepadł... Mimo, że wcześniej były one często zbyt trudne i wzbudzały często dużą frustrację, to sympatia trwa niezmiennie od kilku lat.

Tym razem młodzi czytelnicy szukają wraz z detektywem i jego przyjaciółką Carmen nie tylko złoczyńców, ale i samego jaja... a także całego mnóstwa innym bardziej lub mniej tajemniczych rzeczy, klucząc i ścigając się w coraz to nowych labiryntach. 

Trzeba przyznać, że to niewątpliwie propozycja dla wytrwałych poszukiwaczy i fanów - poszukiwaczy , która niezmiennie fascynuje całą mnogością detali i szczególików, o które po raz kolejny zadbał autor. Książka ta to nie tylko poszukiwania, ale niesamowicie ciekawa propozycja dla tych starszych dzieci, którzy dalej zafascynowani są książkami obrazkowymi - tutaj mają wersję dla starszaków, która nierzadko jest wyzwaniem i ucztą dla oczu również dla rodziców.




środa, 11 listopada 2020

Robert Małecki - Żałobnica

 Zmarli zawsze zabierają tajemnice do grobu. Tym razem zrobili wyjątek.

Gdyby to był idealny związek, Anna jeszcze długo nie wyszłaby z żałoby po wypadku męża i pasierbicy. Ale to nie było idealne życie. Ani idealne małżeństwo. Anna bowiem nie była idealną żoną i macochą. W pogoni za szczęściem mogła znieść wiele, jednak śmierć bliskich zniszczyła wszystko z siłą sztormu.

Żałobnica, piękna kobieta po trzydziestce, dziedziczy po śmierci męża świetnie prosperujące przedsiębiorstwo i spory majątek. Niestety skrywane głęboko tajemnice po latach wypływają na wierzch i Anna orientuje się, że ktoś zaczyna manipulować jej życiem. Kobietę zalewa fala strachu, ale zanim wpadnie w nieprzeniknioną toń, będzie musiała stawić czoła mrocznej przeszłości. I zrobi to. Tym bardziej, że ukrywa jeszcze jeden sekret…

Hipnotyzujący thriller o samotności, sile rażenia kłamstw i toksycznej przyjaźni, która karmi żądzę zemsty.



Robert Małecki to autor, po którego powieści zawsze sięgam z dużym zainteresowaniem, tak było i tym razem, zwłaszcza, że autor tym razem w centrum akcji umieścił kobietę.

Kobietę po przejściach, taką, której raczej się nie darzy sympatią od pierwszego spotkania. Owszem można jej współczuć, w końcu niedawno straciła męża i pasierbicę, jednak wraz z rozwojem akcji okazuje się, że pierwsze wrażenie jest tak mylne...

Anna zdradzała męża z jego przyjacielem, a pasierbica jej nienawidziła... sama Anna też nie darzyła jej sympatią, oskarżając o nastawianie męża przeciwko niej... Jednak Anna ma również swoje tajemnice - te z głębokiej przeszłości, skrywane przed mężem i całym światem, jak i całkiem aktualne, jak dziecko, którego ojcem jest kochanek. Otoczona życzącą jej jak najgorzej rodziną męża, śledzona i niepewna każdego kroku... kiedy dziennikarz odkrywa karty jej przeszłości wydaje się, że Anna znalazła się w rozpaczliwej sytuacji...

Równolegle poznajemy również historię przyjaźni naszej bohaterki z Wiolą... nastolatką zaginioną przed laty. Nastolatką, która niczym nasza bohaterka jest jedną wielką tajemnicą skrywaną nie tylko przed rodzicami, ale i przyjaciółką.

To trochę taka powieść, w której nic nie jest oczywiste i jasne, powieść, która często zaskakuje i obnaża całkiem inną prawdę, niż moglibyśmy się jej spodziewać. To ciężka emocjonalnie powieść nie dla każdego, myślę, e spore grono fanów autora może być rozczarowanych takim wydaniem autora. Przeczytałam, autorowi udało się mnie zaskoczyć, ale raczej nie sięgnę po nią ponownie. 



środa, 7 października 2020

Mariusz Czubaj - Cios kończący

 Pora na wielki finał. Czytelników, którzy przez ponad dekadę śledzili losy jednego z najpopularniejszych bohaterów gatunku, czeka mocne zakończenie. „Cios kończący” to przesycony mrokiem, duszny i lepki od krwi, mistrzowsko napisany kryminał.

O tej serii Marek Krajewski pisał „to już klasyka polskiej powieści kryminalnej”, wtórował mu Zdzisław Pietrasik z „Polityki”, zwracając uwagę, że Czubaj „imponuje potoczystością narracji, dbałością o szczegół, wreszcie poczuciem humoru”. Pierwsza z przygód Rudolfa Heinza otwierająca serię „Polski psychopata” z miejsca uhonorowana została Nagrodą Wielkiego Kalibru – najważniejszym wyróżnieniem, jakie przyznaje się twórcom kryminałów w Polsce. Wydane od tamtego czasu pięć kolejnych części cieszyło się niesłabnącą popularnością wśród czytelników i uznaniem krytyków gatunku. Niezaprzeczalny talent literacki, świetne przygotowanie merytoryczne (autor zanim wziął się na dobre do pisania kryminałów recenzował je m.in. na łamach „Polityki”), posada saksofonisty w zespołach Zgniłość i Kornet Olemana, tytuł profesora antropologii kultury i czarny pas karate czynią z Czubaja jednego z najciekawszych pisarzy gatunku. Nic dziwnego, że powołany przez niego do życia Rudolf Heinz urósł przez lata do miana postaci kultowej. 

Ponad dekada spędzona z najlepszym w kraju profilerem dobiega właśnie końca. „Cios kończący” zapowiada się na najmocniejszą, a na pewno najbardziej mroczną z całego cyklu. Przez lata Heinz był samotnym łowcą tropiącym seryjnych morderców. Niechętny innym ludziom, zdystansowany do świata, rozczarowany tym, jak potoczyło się jego życie, uciekał w pracę. Gdyby mógł, pewnie wiele rzeczy w przeszłości zrobiłby inaczej, ale teraz było na to już za późno. Wiek zmusił go do odejścia na emeryturę. Miał teraz dużo (za dużo) wolnego czasu, żeby oddać się ostatniej przyjemności, która mu została – grze na gitarze. Instynkt łowcy trudno jednak w sobie zdusić. Kiedy niespodziewanie zostaje poproszony o pomoc w sprawie brutalnego zabójstwa na Śląsku, były komisarz bez reszty angażuje się w nieoficjalne śledztwo. Okazuje się, że łączy się ono z serią tajemniczych zaginięć i zabójstw. Pewnego wieczoru znika także sam Heinz.



Zaryzykowałabym stwierdzenie, że to taki klasyk. Jak autor sam wspominał w poslowiu do książku w jego powieściach postac profilera poawiała się zanim ktokolwiek zdążył o tym pomyśleć, czyniąc tą profesję sławną. Rudolf Heinz jako bohater, dość mroczny, z zagmatwaną przeszłością i niejasną przyszłoscią to też taki standard kryminalny, do ktrego jestemy przyzwyczajeni, niejako kanon dobrego kryminau. Tak jest i tutaj, kryminał jest bardzo dobrym finałem wieńczącym całą serię.

Emerytowany profiler, który już nic nie musi zostaje poproszony o pomoc w rozwiązaniu tajemniczego morderstwa młodej kobiety. Trochę z nudów podejmuje wyzwanie,  z czasem odkrywając coraz to nowe wątki powiązane z zabójstwem.

Do tego pewnego dnia dzwoni do niego znajoma sprzed lat Gotycka Jolka prosząc o pilny kontakt... Heinz do niej nie oddzwania, kilka dni poźniej okazuje się, że Jolka nie żyje. W głowie profilera pojawia się pytanie, czy to nie było zabójstwo... 

A póżniej pojawia się wszystko to, co już znamy - dobrze poprowadzona akcja, napięcie i emerytowany profiler w dobrze nam znanym wydaniu - w zderzeniu z mordercą, z którym musi stoczyć nie tylko intelektualną rozgrywkę, jednocześnie szukając odpowiedzi, kto jest drugim zabójcą...

Oczywiście nie zabraknie znanego nam tajemniczego karateki Greka, który jak zawsze będzie miał do odebrania swoją rolę.

Polecam wszystkim tym, którzy Heinza już znają i tym, którzy powinni go poznać.

Dobry finał serii. 



czwartek, 1 października 2020

Greta Drawska - Rytuał

Wokół głowy przybitej do drzewa krążą muchy. W jednym oku tkwi włócznia, a wyryty pod spodem pogański symbol wskazuje na to, że na wzgórzu odbył się makabryczny rytuał. Prokurator Wanda Just dobrze wie, że pierwsze tropy najczęściej są fałszywe, a im mniejsze miasteczko, tym więcej do ukrycia.
Wanda każdego dnia coraz bardziej żałuje powrotu w rodzinne strony. Zatraca się w pracy i robi wszystko, żeby nikt nie pytał o jej przeszłość. Zwłaszcza podkomisarz Dereń, jej dawny kolega, który wydaje się zbyt poczciwy do tej roboty.
Śledztwo nabiera tempa w najmniej spodziewanym momencie. Zbrodniarz perfekcyjnie zaciera ślady i podejmuje zuchwałą grę z prokurator Just. W pozornie zwyczajnym miasteczku toczy się brutalna walka o wpływy, a przeszłość odkrywa swoją mroczną twarz. Tutaj dawnych grzechów nie zapomina się nigdy.






Z ogromną chęcią i zainteresowaniem zawsze sięgam po debiuty, po autorach znanych wiemy, czego się spodziewać, spotkanie z debiutantem to dla mnie zawsze duża doza niepewności, ale i spore oczekiwania. Zwłaszcza lubię debiutujących autorów kryminałów.

Tym razem Greta Drawska zaserowowała nam kryminał, który spełnim według mnie poładane w nim moje duże oczekiwania, jednoczesnie pozostawiając duży niedosyt i nadzieję na więcej w przyszłości. Nasi bohaterowie nie odkryli bowiem wszystkich swoich kart...

Wanda Just to kobieta po prześciach, zamykając rozdział pt. małżeństwo powraca w rodzinne strony, bo odpocząć. Początkowo prowadzi dość błahe sprawy, jak to w małym miasteczku, penego upelnego dnia dwójka nastolatków znajduje nad jeziorem zmasakrowane ciało, które wygląda, jakby dokonano na nim modu rytualnego.

W prowadzeniu śledztwa pani prokurato będzie pomagać znajony z dawnych lat komisarz Dereń. 

Piotra i Justynę łączą bolesne wsponienia z przeszłości, niechlune historie znajomości ich ojców...

Tym razem przyjdzie im się zmierzyć z przeciwnikiem, który nawiązujc do wirzeń sprzed lat, mitów i legend, co w połączeniu z masakrycznym zabójstwem ulubionego dentysty zaczynają wzubudza coraz większy strach w ieszkańcach Drawska Pomorskiego.

Oprócz dawnych wierzeń i nieznanego mordercy naszym bohaterom przyjdzie zmierzyć się ze swoją własną bolesną przeszłością, roliczyć nieudane małżeństwa i zamknąć pewne drzwi już na zawsze. Nie jest to łatwie, kiedy okazuje się, że jednym z podejrzanych moze być były mąż pani prokurator.

Jeżeli dodamy do tego całe mnóstwo tajemnic małego miasteczka, które powoli wychodzą na jaw w toku prowadzonego śledztwa to otrzymany bardzo dobry kryminał, który zapowiada świetną serję. Mam nadzieję, że autorce uda się utrzymać podobny poziom w kolejnych częściach, za co mocno trzymam kciuki.



czwartek, 11 czerwca 2020

Marta Guzowska - Detektywi z tajemniczej 5 Zagadka ducha Chopina

Piąty tom serii detektywistycznej o młodych śledczych z Tajemniczej 5!



Anka, Piotrek i Jaga (oczywiście razem ze szczurem Sherlockiem) są na wycieczce w Żelazowej Woli. Piotrek wcale się z tego nie cieszy – uważa, że nie ma nic ekscytującego w zwiedzaniu starego dworku pełnego zakurzonych pamiątek. Szybko jednak zmienia zdanie, gdy w tajemniczych okolicznościach ginie rękopis wielkiego kompozytora, a konserwatorka stwierdza, że list wykradł… duch Chopina.   



„Detektywi z Tajemniczej 5” zostali wymyśleni na wyraźne życzenie dzieci Marty Guzowskiej – dotąd autorki powieści kryminalnych dla dorosłych. Seria książek o śledztwach Anki i Piotrka łączy przygodową fabułę, elementy wiedzy o nauce i sztuce oraz interaktywną formę, gdyż każdy tom wymaga od czytelnika logicznego myślenia i rozwiązywania zagadek.



No u nas to jest hit! To idealna propozycja (tak jak poprzednie części z serii) dla młodych fanów zagadek i rozwiązywania tajemnic.

Tym razem z naszym detektywistycznym trio (plus szczur Sherlok) trafiamy do Żelazowej Woli, nasi bohaterowie mają w planach zwiedzanie dworku, które wydaje im się być wyjątkowo nudnym planem na niedzielne popołudnie. Kiedy w upale docierają na miejsce, okazuje się, że zwiedzania nie będzie, bowiem wartościowy manuskrypt poddawany akurat tego dnia konserwacji zaginął...

I tutaj wkraczają nasi bohaterowie, którzy nie wierzą, że tajemniczy duch mógł ukraść rękopis i postanawiają rozwikłać tą zagadkę. Piotrek, jak zawsze zaopatrzony w detektywistyczny notes zapisuje najważniejsze fakty, rozwikłując po drodze wraz z pomocą Anki i Jagi cale mnóstwo tajemnic, które skrywają pracownicy dworku.

Oczywiście niestrudzeni detektywi rozwiążą tajemnicę zniknięcia manuskryptu.
Autorka jak zawsze pomaga czytelnikom zadając pytania dotyczące kolejnego rozdziału, by razem z bohaterami powieści znaleźć rozwiązanie. Na koniec w krótkim podsumowaniu dotyczącym Żelazowej Woli i Fryderyka Szopena Marta Guzowska przemyca treści edukacyjne.


wtorek, 12 maja 2020

Małgorzata Oliwia Sobczak - Czerń

Prokurator Leopold Bilski po sprawie Skalpela zostaje zesłany z Sopotu do prokuratury w Kartuzach. Nie najlepiej znosi tę degradację. Tymczasem Ania Górska błyskotliwie zdaje egzaminy i rozpoczyna pracę jako asesor prokuratorski. Pierwszą poważną sprawą, którą musi się zająć, jest zaginięcie trzynastoletniej dziewczynki. Jeden z tropów prowadzi do Kartuz, gdzie… znika kolejne dziecko. Czy można zacząć od nowa? Jakie upiory kryją się w przeszłości I przede wszystkim: kim jest Potwór z Kartuz? Okazuje się, że malownicze kaszubskie miasteczko skrywa niejedną wstrząsającą tajemnicę.

To jest chyba najbardziej przeze mnie oczekiwana premiera tego półrocza. Zachwycona pierwszą częścią "Czerwienią" (recenzja tutaj) z niecierpliwością czekałam na jej kontynuację.
Muszę przyznać, ze i tym razem nie jestem zawiedziona, więcej uważam, ze to jeden z lepszych kryminałów, jakie ostatnio przeczytałam!
Ta powieść jest jak obcowanie z delikatną szydełkową pracą, którą chcesz spruć, na początku idzie mozolnie i powoli, potem nagle pociągasz w odpowiedni sposób i wszystko toczy się błyskawicznie. Tak jest i tutaj - początek wydawał być się ciut leniwy - nasi bohaterowie znani z poprzedniej części - zdegradowany prokurator, który musi się zmierzyć z życiem i praca na prowincji, w małej społeczności, gdzie wszyscy się znają oraz ciężko pracująca aplikantka, z którą się rozstał, a której to wcześniej uratował życie - starają się sobie radzić, w okolicznościach dalekich od ideału. W pracy on się nudzi zajmując się papierkową robotą, ona ma za dużo obowiązków, które narzuca jej przełożony wykorzystując swoją pozycję.
Dość niespodziewanie Ania dostaje kolejną sprawę - zaginięcia młodej dziewczyny, której babcia mieszka w Kartuzach...
Mamy też całkiem nową bohaterkę - znaną autorkę kryminałów - Julię Sarman, która po latach spędzonych w Ameryce po śmierci męża wraz z synkiem wraca w rodzinne strony. Podczas dożynkowych atrakcji dość Piotruś znika, a sprawa jego poszukiwań zostaje przydzielona prokuratorowi Bilskiemu.
Muszę przyznać, ze tym razem książka rozkręcała się dość powoli, tak jakby autorka chciała zgromadzić całe mnóstwo faktów na temat życia i tajemnic kartuskiej społeczności, by potem z przytupem wprowadzając coraz to więcej tajemnic, niejasności i zwrotów akcji obnażyć bolesną przeszłość wielu z nich...
Mocne, zaskakujące, autentyczne i trzymające w napięciu do ostatniej strony. Z niecierpliwością, o ile w ogóle to możliwe, czekam na kolejną część!




poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Joanna Opiat-Bojarska - Ucieczka

Ucieknij lub zgiń.

Escape room to sposób na zabawę ze znajomymi. Czworo młodych ludzi daje się zamknąć w pokoju pełnym zagadek. Mają dziewięćdziesiąt minut na rozwiązanie ich wszystkich oraz znalezienie wyjścia. Dobra zabawa dość szybko schodzi na dalszy plan. Zaczyna się nerwówka i walka z własnymi lękami.

Policyjny duet: Burzyński i Majewski w bagażniku wbitego w drzewo samochodu dokonuje makabrycznego odkrycia. Kierowca zbiegł, a ustalenie jego tożsamości nie jest takie łatwe, jak by się mogło wydawać. Kiedy przyjmują zawiadomienie o zaginięciu dziewczyny, dają się wciągnąć w niebezpieczną rozgrywkę, w której stawką jest życie.

Tymczasem pod Poznaniem na terenie nielegalnej hodowli zwierząt egzotycznych odnalezione zostają ludzkie kości. Ich identyfikacją zajmie się zabiegana antropolog sądowa Anita Broll.


Mimo, że dane mi było poznać już kilka powieści autorki, z przygodami duetu Burzyński - Majewski (to policyjny duet prowadzący śledztwo) nie miałam wcześniej do czynienia. A szkoda, bo okazało się, że było to spotkanie bardzo wciągające i ciekawe.

Z jednej strony poznajemy wątek z perspektywy czwórki znajomych, którzy znaleźli się w escape roomie i za wszelką cenę muszą w ciągu dziewięćdziesięciu minut wydostać się z niego. 

Z drugiej strony wraz z naszym policyjnym duetem uczestniczymy w poszukiwaniach winnego śmierci młodej dziewczyny, której zamrożone ciało znaleziono w rozbitym aucie na poboczu drogi...
Jak te dwa wątki się połącza?
Do tego wprawdzie długa droga, ale autorka zadała sobie niemało trudu, żeby to była droga frapująca i usłana wieloma ciekawostkami. Może na samym początku akcji trochę brakowało tempa, a nasi policjanci ku zdenerwowaniu czytelnika oraz prokuratora nadzorującego ich śledztwo dość powili posuwali się do przodu, kiedy jednak w końcu zaczęli odkrywać kolejne ślady okazało się, że cała zagdaka jest wyjątkowo zawikłana, a jej podłoże mroczne. Autorka w wątek ten wplątała dodatkowo zarówno cudzoziemca, jak i nielegalny handel dzikimi zwierzętami... Czy to aby nie za dużo? Przekonajcie się sami, moim zdaniem wypadło naprawdę dobrze.
Co do samej pani antropolog sądowej to miałam nadzieję, ze ta postać na kartach powieści pojawi się zdecydowanie częściej, nie tylko w charakterze poniekąd dodatku do wątków obyczajowych z życia obu policjantów. Owszem sam taki dodatek okazał się być wyjątkowo udanym, pozwalający poznać naszych bohaterów z perspektywy innej niż praca, jednak Anita Broll na tle całości wypadła wyjątkowo mizernie. A szkoda, bo to niewątpliwie postać z potencjałem. 

niedziela, 1 marca 2020

Hanna Greń - Cynamonowe dziewczyny




W Bielsku-Białej w dziwnych okolicznościach ginie policjant, który zajmował się sprawą
morderstwa młodej dziewczyny. Ktoś chciał zostawić obok niego tajemniczą wiadomość - różę bez kolców, która tym razem omyłkowo trafia w inne miejsce. Morderca jest bardzo pewny siebie i czuje się bezkarny – mimo że policja odnajduje kolejne ciała jego ofiar. Młode dziewczyny o podobnym wyglądzie są bezlitośnie kaleczone i wykorzystywane, a ich napastnik coraz częściej wyrusza na kolejne polowania. Dwóch młodych policjantów łączy siły by schwytać psychopatę, zanim ten skrzywdzi następną dziewczynę.






Są takie serie, które zdecydowanie lepiej czyta się z zachowaniem właściwej kolejności. To jest zdecydowanie jedna z takich. Ja rozpoczęłam moja przygodę z drugim tomem Trójkąta Beskidzkiego i początek lektury niestety był dla mnie ciut chaotyczny, a dużo wątków z pierwszego tomu pojawiało się w postaci odwołań w tej własnie części, bo zdecydowanie utrudniało lekturę.
Tym niemniej moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki było wyjątkowo udane i już czekam na kolejne. Cieszę się, że mamy coraz więcej uzdolnionych twórców kryminałów, mimo niepodzielnego panowania króla...
Tym razem mamy tutaj historię seryjnego zabójcy, który morduje młode dziewczyny. W powtarzającym się schemacie okalecza je, uprawia z nimi seks, a następnie zamęcza na śmierć. Procederowi temu poddawane są bardzo młode kobiety i nastolatki. A do makabrycznych odkryć kolejnych ofiar dochodzi już nie tylko w Bielsku Białej, ale również w Wiśle i okolicach. morderca czuje się zupełnie bezkarny od lat uprawiając swój niecny proceder. 
Kiedy dość niespodziewanie wraz z morderstwem jednego z policjantów do gry trochę wbrew swojej woli zostanie wciągnięty jeden z naszych bohaterów policjantów - Damian sprawa zabójstwa kolegi ukaże swoje całkiem nowe oblicze, pokazując powiązania, których nikt wcześnie by się nie spodziewał. 
Co ciekawe autorka nie ogranicza się tylko do opisu samego śledztwa, ale również pokazuje motywy, sposób działania i chorobę sprawcy, który w toku postępowania okazuje się być jednym z policjantów, z którymi Damian pracuje...
Dużą część powieści zajmują również wątki związane z życiem osobistym bohaterów, ich obawami, decyzjami i wzajemnymi relacjami, nierzadko trudnymi. 
Ciekawa kryminalna propozycja, z dobrze skonstruowanym wątkiem obyczajowym dotyczącym życia głównych bohaterów. Może nie charakteryzując się niesamowitym tempem akcji, ale zdecydowanie dobrze przemyślana całość, z wieloma elementami układanki. 

poniedziałek, 30 grudnia 2019

Małgorzata Rogala - Cenny motyw

Zdrada małżeńska, zbrodnia, cenny pierścionek spływający krwią.

Aleksandra otrzymuje od swojego kochanka drogocenny pierścionek. Wkrótce zostaje zamordowana. Czy zbrodnia ma coś wspólnego z wyjątkową biżuterią? Celina Stefańska – prywatna detektyw, która przypadkowo trafia na miejsce morderstwa postanawia wszcząć dochodzenie.

Śledcza stawia przed sobą jeszcze jedno trudne zadanie. Wobec nieudolności policji, postanawia odnaleźć morderców swoich rodziców i raz na zawsze zamknąć tę trudną sprawę. Czy Celinie uda się dotrzeć do bolesnej prawdy? Czy odkryje, kto stoi za traumą, z którą musi się borykać?

Nowa powieść mistrzyni kryminału psychologicznego!



To zdecydowanie najsłabsza powieść autorki, którą dane mi było przeczytać. To druga część przygód Celiny Stefańskiej - detektyw amator, z trudną przeszłością, która stara się znaleźć zabójców swoich rodziców. 

Tym razem jednak za zadanie postawi sobie również znalezienie zabójcy sąsiadki, a przy okazji udowodnienie niewinności innego z sąsiadów, który był kochankiem zamordowanej. Dość niespodziewanie jednak okazuje się, że wszystkie kobiety zamieszane w to zabójstwo albo ktoś śledzi, albo mają coś do ukrycia...
Jedyną ciekawą rzeczą w całej powieści okaże się powiązanie tych dwóch wątków - morderstwa rodziców Celiny oraz morderstwa Aleksandry.

Cała reszta niestety jest nudna, brak w niej napięcia i takiej ciekawości następnej strony, które towarzyszy lekturze kryminałów. Tutaj nawet podczas lektury szczególnie nas nie interesuje kto zabił...

Z niecierpliwością będę czekać na kolejną - lepszą - powieść tej autorki, może niekoniecznie z Celiną w roli głównej, bo tak, dość nieudolna pani detektyw nie przypadła mi do gustu zupełnie. 

niedziela, 22 grudnia 2019

Marcel Woźniak - Powtórka

W Toruniu zamordowana zostaje dziewczyna. Żeby śledztwo ruszyło, do służby musi wrócić Leon Brodzki – emerytowana gwiazda lokalnej policji. Nie zgodziłby się na to, gdyby nie ślady prowadzące trzy dekady wstecz do słynnego zabójstwa ‚dziewczyny w czerwonym płaszczu’. Szybko się bowiem okazuje, że ani ofiara, ani sposób, ani moment morderstwa nie są przypadkowe, a morderca, zwący się Heraklitem, wysyła jasną wiadomość: ‚Brodzki jest winny’.

Co, jeśli w sprawę zamieszany jest ojciec Leona, Franek? Czy detektyw jest gotowy na prawdę, którą odkryje? Czy przetrwa tytułową powtórkę swojego życia? Jedno jest pewne: Leon Brodzki musi się spieszyć, kolejne morderstwa w Toruniu są tyko kwestią czasu…

Zadzwoń pod numer 511 867 571. Rozpocznij morderczą grę. 



Odkładając książkę ciągle myślałam, dlaczego dopiero teraz dane mi było spotkać sie z autorem, którego powieść wciągnęła mnie od pierwszej strony?
Było to ostatnio jedno z lepszych kryminalnych spotkań, jakich dane mi było doświadczyć, niewątpliwie z dużą ciekawością i zainteresowaniem sięgnę po kolejny tom przygód komisarza.

Może - przynajmniej, jeżeli chodzi o postać głównego bohatera - zagubionego glinę z nałogami - powieść jest dość schematyczna, to już cała reszta sprawiła, że ciężko było mi oderwać się od tej historii.
Komisarz Brodzki, który już miał korzystać z przywilejów swojej emerytury, zostaje wezwany do zajęcia się śledztwem, które łączy się z prowadzoną przez niego przed laty sprawą, sprawą, która poniekąd uczyniła z niego gwiazdę. Sprawę dzięki której przestał być synem sławnego ojca, zapisując kolejne policyjne sukcesy na swój rachunek.
Tymczasem okrutny morderca w sposób przemyślany wciąga go w swoją grę, tak, że Brodzki musi powiązać ze sobą całe mnóstwo wątków, odkrywając prawdy, które nie zawsze będą łatwe. Kiedy wydawać by się mogło, że zdrajca został odnaleziony, zagadka rozwikłana tajemniczy sprawca pojawia isę po raz kolejny uprowadzając córkę komisarza... i w takim to miejscu autor nas niestety zostawia każąc czekać na kolejny tom.
Całość wypada wyjątkowo dobrze, dobre tempo akcji, duża ilość wątków, powiązanie wielu spraw, sprawców i zagadek buduje wielowątkową całość. Na dokładkę dostajemy komisarza - wyjściowo schematycznego, ale za to z grzechami i przewinieniami za sobą, które to w każdym momencie mogą ujrzeć światło dzienne. Burząc obraz tego, któremu tak wielu dużo zawdzięcza.
Do tego na marginesie zdarzeń autor umieszcza miasto, którego obraz, życie i topografia stanowi bardzo dobrze odmalowane tło wydarzeń, które w dużym tempie rozgrywając się podczas lektury. Miasta, które rzadko staje się bohaterem powieści, miasta, które tutaj ukazuje swoją inną, drugą twarz. 

poniedziałek, 2 grudnia 2019

Bernard Minier - Na krawędzi odchłani

Witajcie w Hongkongu! Witajcie w najbardziej tajemniczej firmie świata! Witajcie… na krawędzi otchłani!

Moïra, młoda Francuzka, ekspert w dziedzinie sztucznej inteligencji, podejmuje pracę w Hongkongu. Jej nowa firma to chiński wiodący producent nowych technologii. Praca nad prototypem wirtualnego opiekuna o wiele mówiącej nazwie Deus to dla niej życiowa szansa. Moïra dość szybko orientuje się, że firma kryje wiele sekretów, i to nie tylko związanych z ochroną nowych rozwiązań technologicznych .Wśród jej pracowników mnożą się morderstwa, samobójstwa i wypadki. Moïra czuje się śledzona i obserwowana. Wkrótce dziewczyna uświadamia sobie, że prawda, która czeka na nią u kresu nocy, jest bardziej przerażająca niż najgorszy z sennych koszmarów.

"Na krawędzi otchłani" to powieść niezwykle aktualna, która dotyczy każdego z nas, czy tego chcemy czy nie. To powieść o rodzącym się na naszych oczach świecie, w którym potęga technologii i sztucznej inteligencji skłania do snucia najczarniejszych scenariuszy.


Ależ to przerażająca książka... Wprawdzie wydaje się, że ta rzeczywistość to nie nasza rzeczywistość, bo w końcu akcja dzieje się w odległym Hongkongu, ale tak naprawdę im dalej czytelnik zagłębia się w akcję, tym bardziej przekonuje się, że ten Hongkong mógłby być Paryżem, czy Berlinem.... A korporacja Minga wydaje się do złudzenia przypominać takie, których logo znane nam jest na codzień... 

Moïra młody francuski naukowiec, specjalista od sztucznej inteligencji zaczyna pracę w hongkońskim ośrodku giganta internetowego, który pracuje nad sztuczną inteligencją. Deus - owa sztuczna inteligencja będzie towarzyszyć Moïrze w codziennym życiu, a sprzęt, który dostała od swojego pracodawcy stanie się już odtąd nieodłącznym towarzyszem życia.
Coś, co maiło być ułatwieniem, z czasem okaże się przekleństwem...

Im dłużej Moïra pracuje w Ośrodku Minga tym więcej tajemnic, nieszczęśliwych wypadków, a w końcu zabójstw wydarza się w jej najbliższym otoczeniu, do tego Deus zaczyna przejawiać dziwne skłonności oraz wypowiadać dość nietypowe i kontrowersyjne poglądy. Sam pracodawca pani naukowiec nie ma tyle odwagi, by spotkać się z nią osobiście. Jednocześnie z Moïrą kontaktuję się policjanci z Hongkongu prosząc ją o pomoc w odnalezieniu sprawcy morderstw młodych kobiet, które pracowały u Minga. Jak nietrudno się domyśleć o wszystkim dowiaduje się, kontrolujący życie naszej bohaterki pracodawca... W tym samym czasie ginie sąsiad Moïry...
Przerażająca w swojej wizji, boleśnie prawdziwa hisoria, która zanim dobiegnie końca odkryje przed czytelnikiem całe mnóstwo skrywanych tajemnic. Smutnie frapująca, pokazuje świat, który na nas czeka...


niedziela, 3 listopada 2019

Joanna Opiat - Bojarska - Gra o wszystko

Młoda kobieta zostaje odnaleziona martwa we własnym mieszkaniu. Obfite kształty ofiary i suto zastawiony stół rodzą wiele pytań, jednak policja uznaje jej śmierć za samobójstwo. Z dnia na dzień przybywa osób odbierających sobie życie w dziwnie zainscenizowanych okolicznościach. Na jaw wychodzą ich wstydliwe sekrety i perwersyjne upodobania...
W śledztwie pomaga Urszula Zimińska, profilerka z Łodzi. W kręgu osób bacznie obserwowanych przez poznańską policję główną podejrzaną jest… psycholog Aleksandra Wilk. Co łączy wszystkie ofiary i jaki to ma związek z Aleksandrą? Czy czyjeś fantazje mogą prowadzić do zbrodni?
TO GRA POZORÓW ZWANA UWODZENIEM. UWAŻAJ, CZEGO PRAGNIESZ, BO ZA GRZESZNE PRZYJEMNOŚCI TRZEBA BĘDZIE ZAPŁACIĆ WYSOKĄ CENĘ.



Jest to niewątpliwie jedna z lepszych powieści tej autorki, którą czytałam! I zdecydowanie najlepsza w całej serii.
Tym razem nasz duet profilerka Urszula Zimińska i jej koleżanka spotkają się przy rozwikłaniu zagadki w Poznaniu, gdzie ta pierwsza zostaje niejako karnie zesłana, żeby zająć się tworzeniem specjalnego wydziału, którego zadaniem będzie rozwiązywanie tajemnic archiwalnych i odnajdywanie przestępców, którzy wcześniej nie zostali złapani.
Jako pierwsze na tapecie znajdzie się morderstwo dziewczynki, którego sprawcy nigdy nie odnaleziono.
Oprócz spraw archiwalnych profilerka zostaje oddelegowana do pomocy przy, jak się okaże serii zabójstw, których ofiarami będą klienci jej znajomej, którzy regularnie odwiedzali panią psycholog, chcąc się uwolnić od trudnych problemów, z którymi przyszło im się zmierzyć.
 Są one, jak się okaże dość specyficzne i niecodzienne... a osoba, która wyznacza za nie niejako karę w postaci zabójstwa za przewinienia staje się niejako sędzią wymierzającym sprawiedliwość.

Jaka jest w tym wszystkim rola Aleksandry, której uwikłanie w te zbrodnie jest największą zagadką ... do tego pani psycholog postanawia sama dowiedzieć się prawdy, co zdecydowanie staje się dla niej zbyt niebezpieczne i rzuca dodatkowe podejrzenia na panią psycholog...
Jej zachowanie to zdecydowanie najbardziej męczący element całej powieści, która poza irytującą Aleksandrą Wilk trzyma przez cały czas wysoki poziom, trzymając w napięciu niemal do ostatniej strony. Śledztwa prowadzone wydawałoby się przez dość nijaką Urszulę Zimińską  okazują się być dużo bardziej skomplikowane, niż to się początkowo wydawało. A skuteczność profilerki dużo lepsza, niż można zakładać...

niedziela, 6 października 2019

Marta Guzowska - Detektywi z tajemniczej - Zagadka zbuntowanego robota

Anka, Piotrek i Jaga są na wycieczce w Centrum Nauki Kopernik. Nie mogą się
już doczekać przedstawienia słynnego teatru robotycznego - adaptacji bajki
Stanisława Lema. Ku zdumieniu publiczności podczas spektaklu ginie jednak
bez śladu mechaniczny aktor. Czy Anka i Piotrek rozwiążą tę dziwną sprawę i
odnajdą porywacza? A może rację ma Jaga, która uparcie twierdzi, że robot
się zbuntował... i uciekł?

"Detektywi z Tajemniczej 5" zostali wymyśleni na wyraźne życzenie dzieci
Marty Guzowskiej - dotąd autorki powieści kryminalnych dla dorosłych. Seria
książek o śledztwach Anki i Piotrka łączy przygodową fabułę, elementy wiedzy
o nauce i sztuce oraz interaktywną formę, gdyż każdy tom wymaga od
czytelnika logicznego myślenia i rozwiązywania zagadek.

To jedna z tych serii dla starszych dzieci, które czyta z przyjemnością również rodzic. Całe szczęście są jeszcze takie, bo niestety dość często rodzicowi przychodzi zmierzyć się z różnymi propozycjami, które często bardziej interesują młodszych niż starszych.

Tym razem wraz z naszymi bohaterami - detektywami - amatorami, którzy jednak okazują się niezwykle skuteczni - wybierzmy się do Centrum nauki Kopernik, by tam wraz zafascynowanym światem robotów Piotrkiem oraz jego przyjaciółką rozwikłać kolejną zagadkę. Piotr, Anka i Jaga mają w planach obejrzenie przedstawienia na podstawie twórczości Stanisława Lema, w którym to zagrają roboty. Dość nieoczekiwanie w środku przedstawienia gaśnie światło, a w czasie awarii ze sceny znika jeden z robotów. Takiej okazji nie będą mogli przepuścić nasi detektywi, tym bardziej, że zafascynowany robotami Piotrek za punkt honoru postawi sobie odnalezienie zguby. 

Oczywiście - podobnie jak w poprzednich tomach - mamy tutaj podobny układ - pod koniec każdego rozdziału następuje podsumowanie, które ma doprowadzić do rozwiązania zagadki. Podsumowanie kończą pytania, które mają to ułatwić. Co wartościowe - na końcu książki autorka dokonuje podsumowania najważniejszych informacji i faktów, które mogą dodatkowo zaciekawić młodych czytelników - tutaj mamy informacje o robotach i przedstawienie postaci Stanisława Lema. 
Powiem szczerze, że bardzo żałuję, że za moich czasów był tylko rozwiązujący zagadki Pan Samochodzik, teraz nasze dzieci całe szczęście mają więcej możliwości wyboru, my ze swojej strony wszystkim fanom zagadek i robotów polecamy oczywiście tą.

poniedziałek, 9 września 2019

Małgorzata Oliwia Sobczak - Czerwień

Zawsze z ogromną ciekawością sięgam po kryminały rodzimych autorów, przed wszystkim, żeby przekonać się - także i teraz po raz kolejny - że na rodzimym podwórku powstają propozycje, które poziomem nie odbiegają od zagranicznych top 10. Kiedy na instagramie przeczytałam, że Marcin Meller musiał się z tą książką chować przed żoną i dziećmi, tak go wciągnęła wiedziałam, że sięgam po pewniaka.

Pewniak ten sprawił, że i mnie ciężko było się oderwać i nie mogłam się doczekać końca. 
Morderstwo młodej kobiety, która znaleziona martwa w wodzie ma wycięte usta, makabryczna zbrodnia, do której przydzielony został prokurator ... Dość niepodziewanie dla niego natrafia na ślad podobnej zbrodni, która miała miejsce 17 lat temu, a ofiarą była córka gdańskiej sędziny. 
Zaintrygowany powiązaniem zaczyna śledzić wątki zarówno aktualnej sprawy, jak i tej sprzed alt. W toku prowadzonego śledztwa pomaga mu niezwykle skrupulatny patolog Tadeusz, którego kilkanaście lat temu łączył romans z sędzią Bogucką, więc tym bardziej zleżeć mu będzie na rozwiązaniu tej sprawy. 

Obie kobiety wplątały się w dziwne układy, o których nie wiedzieli najbliżsi ofiar. Monika Bogucka została wplątana w świat mafijnych układów, dilerów i przestępców, których chronił ówczesny układ. Samotna kobieta miała wtedy tylko jednego przyjaciela, ale nawet on nie wiedział, co sie z nią stało.
Sprawa drugiej z ofiar wydaje się prostsza - pierwszym podejrzanym okazuje się być niewierny narzeczony, który podczas pierwszego przesłuchania zataja wiele sekretów przed policją. 

Okazuje się jednak, że nie tylko on.
Dociekliwy prokurator odkrywa coraz to nowe karty, tak, że akcja trzyma w napięciu do ostatniej kartki, a prawda, którą odkryje okaże się zaskakująca dla większości bohaterów. 
Akcja prowadzona w teraźniejszości przeplata się z historią wydarzeń rozgrywających się przed kilkunastoma laty, akcja wcześniejsza, która mogłaby wiele wyjaśnić, powoduje, że nic tak naprawdę nie jest jasna, a prawda okaże się jeszcze bardziej nieoczywista. 
Zaintrygowany? Zaintrygowana? Uwierz mi będzie jeszcze ciekawiej niż zakładasz! Polecam gorąco! Jeden z lepszych kryminałów tego roku.

Jest kwiecień 1996 roku. Nad sopockim morzem kłębią się chmury, przez które tylko czasem przedziera się czerwone słońce. Spowite krwistym kolorem morze wyrzuca na brzeg ciało kobiety. Monika była córką lokalnej sędzi – Heleny Boguckiej. Miała w sobie coś takiego, że nie dało się oderwać od niej wzroku. Od tamtej zbrodni mija 17 lat. Miastem wstrząsa kolejne morderstwo. Okaleczenia na twarzy ofiary wskazują na tego samego sprawcę. Autorka perfekcyjnie oddaje atmosferę opuszczonego nadmorskiego kurortu. Plaże w martwym sezonie zdają się aż prosić o kolejną zbrodnię.

niedziela, 5 maja 2019

Marta Guzowska - Zagadka królowej myszy

Trzeci tom serii detektywistycznej o młodych śledczych z Tajemniczej 5!

 Anka, Piotrek i Jaga (oczywiście razem ze szczurem Sherlockiem) trafiają do domu Olgi Boznańskiej w Krakowie. Z początku nic nie zapowiada zagadki kryminalnej, wkrótce się jednak okazuje, że słynny obraz malarki – „Dziewczynka z chryzantemami” – został skradziony i zastąpiony przez złodzieja kopią. Anka i Piotrek szybko ustalają, że podejrzanych jest tylko czworo: to dyrektor muzeum, woźna, sekretarz i studentka Akademii Sztuk Pięknych. Czy detektywi z Tajemniczej 5 rozwiążą tę sprawę jeszcze przed przybyciem policji?


„Detektywi z Tajemniczej 5” zostali wymyśleni na wyraźne życzenie dzieci Marty Guzowskiej – dotąd autorki powieści kryminalnych dla dorosłych.  Seria książek o śledztwach Anki i Piotrka łączy przygodową fabułę, elementy wiedzy o historii sztuki oraz interaktywną formę, gdyż każdy tom wymaga od czytelnika logicznego myślenia i rozwiązywania zagadek.

Marta Guzowska to autorka, którą do tej pory znałam raczej z kryminałów dla dorosłych, tymczasem okazało się, że doskonale poradziła sobie z historią z tajemnicą w tle dla dużo młodszych czytelników. Nie wiedziałam tak naprawdę, czego mogę się spodziewać, bo nie były mi znane wcześniej przygody młodych śledczych z Tajemniczej 5. Musze przyznać, ze zarówno pomysł, jak i wykonanie okazało się wyjątkowo interesujące i idealnie dopasowane pod młodszych czytelników, nie tylko tych, których idolem jest Sherlock, ale również tych, którzy sami chętnie będą szukać rozwiązania spraw tajemniczych i nietypowych.
Tym razem rodzeństwo Piotr i Jaga, wraz z towarzyszącym im szczurkiem Sherlockiem trafiają do muzeum, w którym okazuje się podczas ich wizyty, ze sławny obraz "Dziewczynka z chryzantemami" autorstwa nieco ekscentrycznej, jak na czasy, w których przyszło jej żyć, Olgi Boznańskiej, został zastąpiony falsyfikatem.
Nasi poszukiwacze prawdy postanawiają wyręczyć policję w poszukiwaniu winnego i rozwiązać zagadkę tajemniczej zamiany. Wśród podejrzanych jest dyrektor muzeum pan Henryk, sekretarz, pani Jadwiga woźna oraz najbardziej podejrzana od pierwszego momentu Magda - studentka ASP, która okazała się być autorką falsyfikatu....
Nasi bohaterowie poszukując rozwiązania zadają pytania, zapisując je na kartce szukając na nie odpowiedzi przybliżają się do rozwiązania, które uda im się odkryć dużo szybciej niż policji. Trochę wbrew swojej mamie demaskują prawdziwego sprawcę.
Jako bonus Marta Guzowska przygotowała również zagadkę dla czytelników, która wcale nie jest tak łatwa... czy młodym Sherlockom uda im się ją rozwikłać?

Ciekawa historia, idealnie dopasowana pod młodego czytelnika, z niebanalnymi ilustracjami autorstwa Agaty Raczyńskiej do świetna propozycja dla młodych detektywów. Polecamy!



czwartek, 18 kwietnia 2019

Mariusz Koperski - Giełda milionerów

Zakopane. Komendant Derebas prosi komisarza Karpiela o pomoc w ostatniej sprawie, którą prowadzi przed odejściem na emeryturę. W biurze fundacji założonej przez małżeństwo
ekscentrycznych milionerów doszło do morderstwa. Właściciele uważają, że ktoś celowo chce ich skompromitować, bowiem fundacja, oprócz działalności kulturalnej, prowadzi współpracę ze Stowarzyszeniem Ochrony Zabytków w Zakopanem i skupuje zagrożone wyburzeniem stare budynki. Dzięki swoim poczynaniom fundacja zyskała rozgłos, pojawili się jednak również wrogowie...

Ofiarą zabójstwa jest Jan Lewcun, były kierownik różnych miejskich instytucji, który, jak się w toku śledztwa okazuje, ma niejedno na sumieniu… Co było zatem motywem zbrodni – walka o wpływy w mieście czy wyrównanie osobistych porachunków?

Niespodziewanie policjanci otrzymują wskazówkę od tajemniczej osoby o pseudonimie Sprzątacz. Czy to morderca podjął z nimi grę, czy rzeczywiście ktoś usiłuje im pomóc?

Ależ to jest historia - wydawałoby się, że dość banalna z pozoru. Są pieniądze, jest morderstwo. Motyw tak powszechny, że poświęcono mu wiele historii. Wydawałoby się, ze nic odkrywczego ani zaskakującego tutaj się nie wydarzy. A jednak autorowi udało się z pozoru dość leniwą i mało zaskakującą historię poprowadzić w sposób, który prowadzi do jeszcze bardziej zaskakującego finału.
To, co niewątpliwie jest pewne to wszechobecna tajemnica, która niejako spowija Zakopane, które uwikłane liczne sekrety i niedomówienia, skrywa więcej niż pozornie mogłoby się wydawać. 
Mamy tutaj trójkę policjantów, których łączy swoista i raczej nieoczywista przyjaźń, którzy to przez moment znajdując się niejako na marginesie policyjnych działań zdecydują się pod naciskiem jednego z nich zająć się poszukiwaniem sprawcy morderstwa, które to chwilę później dane im będzie zobaczyć na nagraniu z monitoringu.
Nagranie to dostarcza im wspomniany Sprzątacz - czy to sprawca? Czy ktoś, komu naprawdę zależy na rozwikłaniu zagadki.
Okazuje się, ze morderstwo to wierzchołek góry sekretów, które każdy z bohaterów ukrywa przed innymi - nie są to tylko sekrety związane ze śledztwem, ale całe mnóstwo takich osobistych, które zaskakująco zaczynają się wiązać z osobą zamordowanego, którego drugie oblicze, skrzętnie ukrywane przez lata okazuje się być silnym motywem zbrodni nie tylko dla tego, który dokonał morderstwa, ale również dla sporej rzeszy mieszkańców miasta.
Do tego ekscentryczny milioner, dawny hipis i jego umierająca na raka żona, którzy przypadkiem wygrali na loterii więcej, niż wszystkie kumulacje lotka w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Pieniądze, które jednak nie uratowały żony szefa fundacji. Wspiera go w tym trudnym czasie przyjaciółka żony, której rola w całości okaże się być zgoła inna niż ta zakładana na początku.
Wielka nieoczywistość, dużo zwrotów akcji i dobre zakończenie, wszystko to sprawiło, ze lektura okazała sie być zaskakująco ciekawa, zaskakująco inna. Polecam gorąco.



niedziela, 26 sierpnia 2018

Krzysztof Domaradzki - Detoks

Jakiż to mroczny kryminał.... W dodatku akcja rozgrywa się w moim mieście, a podtytuł powieści - Na tropie zabójcy kobiet w miejskim piekle - raczej nie skłania do  nocnych spacerów po Łodzi...
Ten tom to pierwsza z części cyklu, którego bohaterem jest komisarz Kawęcki. 
Sam bohater - moim zdaniem najsłabszy element powieści - głównie ze względu na swoiste powielanie modelu po Nesbo czy Mrozie to denerwujący i drażniący typ, który od pierwszej strony robi wszystko, żeby zniechęcić do siebie zarówno współpracowników, jak i czytelników ;) 
Powielanie schematu bohatera - zdolnego śledczego, który prawie się stacza, chętnie sięga po używki i w zasadzie nie wiadomo dlaczego ciągle pracuje w policji (fanom kryminałów schemat ten jest doskonale znany, prawda, ze brzmi znajomo?) niestety powoduje, że książka bardzo traci na odbiorze, bo ma się trochę wrażenie, że wszystko to już było, ze znów wracamy do paradoksu -zdolny policjant, alkoholik ratuje śledztwo...

Poza tym książka jest niezwykle ciekawa, autor bowiem zastosował niezwykle ciekawy zabieg - w śledztwie uczestniczy wielu policjantów, z których to każdy z nich w pewnym momencie ma swoje pięć minut, stając się głównym bohaterem akcji, a elementy z życia prywatnego policjantów zgrabnie wkomponowują się w całość. Sama intryga - umieszczenie zbrodni w świecie płatnego seksu, dziwnych biznesów i rozgrywek, o których zwykłym mieszkańcom miasta nawet się nie śniło - jest dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Chociaż pozornie nic się ze sobą nie łączy, wiadomo, że za moment chwilę zostanie ze sobą połączone w zaskakujący sposób, a głęboko skrywana prawda okaże się zadziwiająca. Mimo, że wraz z końcem pierwszego tomu nie poznajemy rozwiązania zagadki, a zbrodniarz nie zostaje złapany, to jednak lektura, mimo, że momentami ciężka i wymagająca zupełnie na traci na napięciu. Czekam na kolejny tom przygód niepokornego i irytującego komisarza.




W wynajętym mieszkaniu w łódzkiej kamienicy zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki studentki Martyny Bułeckiej. Brak śladów sugerujących tożsamość sprawcy. Brak motywów. Brak świadków.
Komisarz Tomek Kawęcki, jeszcze parę lat wcześniej utalentowany śledczy, dziś jest wypalonym samotnym alkoholikiem. Ale tylko on daje nadzieję na rozwikłanie sprawy zabójstwa 24-letniej kobiety, pod warunkiem że zdoła wziąć się w garść i zechce współpracować z kolegami. Tymczasem szczególnie młoda sierżant Magda Giętka budzi w nim nieuzasadnioną niechęć.

Szukając zabójcy Martyny Bułeckiej, policjanci zapuszczają się w najbardziej zdegenerowane rejony Łodzi. Poznają świat dewiantów, prostytutek i narkomanów, zblazowanych studentów i wykładowców, wykolejeńców balansujących na granicy prawa, skorumpowanych prawników i zdeprawowanych dziennikarzy. Przekonują się, że ludzie przeważnie nie są takimi osobami, za jakie się podają, a niektórych policjantów od przestępców różni jedynie mundur.

Wśród sfrustrowanych członków zespołu śledczego coraz częściej dochodzi do tarć. Sytuację dodatkowo komplikuje odkrycie związku pomiędzy zabójstwem Martyny Bułeckiej a sprawą sprzed czterech lat. Wówczas w małej wsi nieopodal Łodzi w podobny sposób została zamordowana nastoletnia dziewczyna. Tyle że sprawca tamtego zabójstwa został schwytany i 
osądzony. Tragiczna pomyłka? A może celowe działanie…