piątek, 6 lipca 2018

Nikola Kucharska - Jak to działa? Ciało człowieka

Zainteresowanie ciałem człowieka pojawia się u każdego malucha. Tak jest u naszej bohaterki - Klary. I naszego syna również ;)
Z pomocą Klarze zainteresowanej tym, jak działają nasze organizmy przychodzi jak zawsze dziadek Ignacy i postanawia pokazać Klarze co i jak:



Na profesjonalnych rysunkach przedstawia prosto, chociaż z humorem i przymrużeniem oka, które docenią raczej starsi czytelnicy, jak jesteśmy zbudowani, co dzieje się wewnątrz nas, do czego co służy i jakie procesy zachodzą w nas samych. Zobaczcie sami:






Nawet zawiłe pytania, bez jednoznacznych odpowiedzi i nieoczywiste fakty dziadek Ignacy przekazuje swojej wnuczce i innym maluchom w taki sposób, że nie będą mieć problemów ze zrozumieniem co i jak. Docenią jego starania również rodzice, którzy zyskają sprzymierzeńca w udzielaniu odpowiedzi na trudne pytania ;)


Klara fascynuje się światem wokół. Chciałaby zrozumieć, jak funkcjonuje człowiek, a w przyszłości zostać lekarzem albo pielęgniarką. Każdą wolną chwilę poświęca na zdobywanie wiadomości. Pomaga jej dziadek, który swymi zabawnymi rysunkami cierpliwie odpowiada na kolejne pytania wnuczki. Dlaczego jesteśmy podobni do naszych rodziców? Po co nam pępek? Czy to prawda, że na starość człowiek się kurczy? Skąd się biorą śpiochy w oczach i motyle w brzuchu? Dlaczego jedno jedzenie jest zdrowe, a inne nie? Dlaczego po karuzeli kręci się nam w głowie? Po co nam łzy i ślina? Dlaczego burczy nam w brzuchu, a kupa brzydko pachnie? Jak powstaje strupek? Co chroni nas przed chorobami?




Duży format, wypełnione szczegółami ilustracje, edukacja połączona z zabawą i humorem to tylko niektóre z zalet tej niezwykłej książki o tym, jak działa ciało człowieka.

czwartek, 5 lipca 2018

Krystian Nowak - Wszyscy ludzie których znam są chorzy psychicznie

Krystek jest prężnym copywriterem, który trzaska masę ambitnych prodżektów. Tak można by go opisać na Fejsie. Jednak tak naprawdę Krystian jest kulturoznawcą, który żyje z pisania ogłoszeń klepanych aut dla komisu samochodowego i marzy o wydaniu swojej powieści. Stara się trzymać fason, popijając latte, i nie odstawać od standardów lewackich znajomych. 

Kiedy udziela pierwszego wywiadu jako literat, jego życie nabiera tempa, a on sam wpada w wir niecodziennych zdarzeń. Szasta lajkami, płaci swoim fejmem. Toczy filozoficzne dyskusje z kotami. Wpada na znanych ludzi w metrze i ucina sobie z nimi surrealistyczne pogawędki, choć już od dawna są martwi.

Krystian to bohater na miarę naszych czasów, w których ważne są filtry na Instagramie, a miłości poszukuje się za pomocą geolokalizacji. 

Pełna czarnego humoru i sarkazmu powieść o millenialsach robiących kariery inne, niż im obiecywano. O rozczarowaniu i próbie radzenia sobie z rzeczywistością znacznie mniej nasyconą, niż ta na Insta. 


To alternatywna książka. Nawet bardzo, zresztą pod wieloma względami. Muszę przyznać, że również wymagająca i niejednoznaczna. W związku z powyższym ciężko mi napisać jej recenzję....

To, co przede wszystkim uderza najmocniej - przynajmniej w moim odbiorze - to głęboka satyra czasów, w których żyjemy. Świat oczami Krystka - naszego trochę antybohatera - to zmedializowana rzeczywistość, w której za kawę zapłacić można lajkami, a obowiązkowym elementem każdej pracy jest posiadanie karty multikulti... Brzmi znajomo? Takich elementów rzeczywistości znajdziecie w tej książce dużo więcej, przerysowane, specjalnie zaznaczone pokazują jak bardzo nasze życie została zdeterminowane przez media i zunifikowane przez to, co wszyscy nam oferują, a każdy grzecznie przyjmuje, bierze, bo przecież to bonus, do tego łatwo dostępny, więc czemu nie brać?

To nie jest powieść, w której możecie przez chwilę chociaż poczuć sympatię do głównego bohatera, który szyderczy, ironiczny i przekonany o własnej wartości na tle innych, jak w tytule- chorych psychicznie - wybija się ponad przeciętność. Nie wiadomo tylko dlaczego pracuje w firmie, która składa się z dwóch osób, a on pisze ogłoszenia, chociaż tak naprawdę jako Krystian zajmuje się pisaniem POWIEŚCI... Idzie mu ciężko, bo przecież mimo ułatwień codzienności, czasu ciągle brakuje.
Krystek jest specyficzny - prowadzi dysputy ze swoimi kotami, rozmawia ze zmarłymi pisarzami, którzy starają mu się pomóc w napisaniu TEJ powieści. 
Momentami trudna i gorzka, okraszona wulgaryzmami i antypatycznym bohaterem pokazuje cała prawdę o młodym pokoleniu. Może trochę przerysowaną, ale jednak...

środa, 4 lipca 2018

Paulina Wyrt - Opowiem ci, mamo, co robią psy


Poznaj Felera, trochę nieokrzesanego, ale uroczego psiaka, któremu dom i miłość ofiarowuje sympatyczna Lila. Wprawdzie musi nad nim jeszcze trochę popracować (na przykład nauczyć go, że kot to też przyjaciel), ale jest na dobrej drodze. A radość z posiadania tak wiernego druha wynagradza wszelkie trudy.

„Opowiem ci, mamo, co robią psy” to zabawna książka obrazkowa nie tylko o Felerze. Wraz z bohaterami odwiedzisz weterynarza, salon piękności, plac zabaw dla zwierząt i wiele innych ciekawych miejsc. Dowiesz się, jak odpowiedzialną pracę wykonują niektóre psy, poznasz ich rasy, zwyczaje i umiejętności. Nauczysz się także opiekować tymi zwierzętami, a przy okazji sprawdzisz swoją spostrzegawczość, wyszukując ukryte szczegóły i rozwiązując zagadki.




Opowiem ci, mamo... to jedna z naszych ulubionych serii. Musze przyznać, że mimo upływu czasu większość z nich jest w ciągłym użyciu, nawet znalezione po jakimś czasie, odkrywane niejako na nowo, wzbudzają ciągle emocje.
Tym razem emocji było dużo więcej, bo najnowsza książka z serii dotyczy ukochanego zwierzaka, poświęcona jest psom. Jej autorką jest Paulina Wyrt - postać nowa w serii, która od lat tworzy czołówki do programów telewizyjnych, teledyski, filmy edukacyjne, a także ilustracje do książek dla dzieci i nie tylko. W swoich pracach łączy tradycyjne techniki z nowoczesnymi technologiami. Od lat prowadzi warsztaty poświęcone filmowi animowanemu, a od 2016 roku, jako asystentka na UAP, zaraża swoją pasją i kształci kolejne pokolenie profesjonalnych animatorów. 

Muszę przyznać, ze nowy autor wnosi trochę świeżości do znanej serii. 
Autorka proponuje najmłodszym czytelnikom następujące zagadnienia dotyczące psiego życia:

- trochę historii
- poszukiwania właściciela (wraz z labiryntem :):)
- wizyta u weterynarza (wraz z poszukiwaniem ważnych i niezbędnych dla zdrowia psa rekwizytów)
- wizyta w pieskim salonie piękności
-d omowa rzeczywistość z nowym członkiem rodziny (najczęściej te trudne i nie zawsze przyjemne)
- spacery - i planszowa gra związana ze spacerami z psem
- rodzaje psów
- misje specjalne
- psia mowa ciała
- pieskie zabawy i zadanie odnalezienia swojego pana
- przez okrągły rok z psem, czyli kiedy uważać na psa
- wyjazd z psiakiem
- pieskie przekąski
- jak pies  z kotem, czyli dlaczego ci dwaj się nie lubią..

Jestem pod ogromnym wrażeniem ogromu wiadomości i informacji, jakie autorka przemyciła w jednej książce! Odtąd życie psa/ z psem nie będzie już zagadką dla maluchów, autorka bowiem przybliża wszystkie jego aspekty. Co ważne, o ile nie najważniejsze, przedstawia również to, co może nas zaskoczyć w posiadaniu psa- niekoniecznie pozytywnie. O czym często dzieci pragnące ukochanego pupila w ogóle nie myślą. Autorka również nie unika tematów trudnych - pojawia się temat schronisk i błąkających się psów. 
To tego niemal na każdej stronie maluchy mają przed sobą zadanie, czy zagadkę do rozwiązania. Czego chcieć więcej? Polecamy gorąco!






Liliana Fabisińska - Zielarnia nad Sekwaną

A gdyby tak na twoim biurku pojawił się nagle bilet do Paryża w klasie biznes i opłacona rezerwacja pokoju z widokiem na Sekwanę?

Nina i Natalia nie zamierzają nigdzie lecieć.

Nina ma na głowie firmę, rozrastającą się znacznie szybciej niż planowała, i rodzinną awanturę, która może na zawsze rozdzielić nierozłączne dotąd siostrzyczki Drop.
Natalia, zamiast cieszyć się emeryturą, musi zmierzyć się z niespodziewaną sławą i wybrać między dwoma mężczyznami, energicznie starającymi się o jej rękę.

Bilet do Paryża, dostarczony nieoczekiwanie w różowej kopercie bez nazwiska nadawcy, uruchamia lawinę zdarzeń. Nina trafia do paryskiego więzienia, a nagranie wideo wskazuje ją bez cienia wątpliwości jako bezwzględną morderczynię. Natalia rusza jej na pomoc... i trafia w sam środek historii, o której od pięćdziesięciu lat bardzo stara się zapomnieć.

Rozpoczyna się szalona podróż przez Hel, Warszawę, oba brzegi Sekwany, małą wyspę z wielką historią i pewne ciche (do czasu!) uzdrowisko. A wszystko to w towarzystwie najbardziej niedobranych przyjaciółek na świecie, wśród smaków i aromatów francuskich dań, o których istnieniu nie ma pojęcia większość Francuzów…


Jeżeli znacie tą niecodzienną parę Nina-Natalia  to wiecie czego się spodziewać!
Ja z wielką chęcią powróciłam do  przygód tych dwóch przyjaciółek, które mają niecodzienny dar do komplikowania sobie życia i pakowania się w kłopoty.
Tym razem problemy będzie miała Nina, która posądzona o zabójstwo trafia do paryskiego więzienia.

Oczywiście pomóc jej może Natalia i nieoceniony jak zawsze inspektor Szprot. Kiedy ginie dawny ukochany Niny tylko oni mogą pomóc jej wywinąć się z kłopotów. Okazuje się bowiem, ze ktoś zadał sobie wyjątkowo dużo trudu, żeby wmanewrować ją w tą zbrodnię. Kto to taki? Odpowiedź będzie interesująca - to mogę Wam obiecać.
 Historia ukazana w ostatnim tomie przygód duetu N to również historia miłości i romansów, które nie zawsze udane i nie zawsze szczęśliwe znacznie ubarwiają lekturę. Do tego okazuje się, że każda z naszych pań bohaterek ma dużo trudnych historii z przeszłości, które chciałaby ukryć i o których wolałaby zapomnieć. Tymczasem przeszłość upomina się o siebie, skrywane sekrety wychodzą na kaw w całkiem nieoczekiwanym momencie, komplikując im życie jeszcze bardziej...

Muszę przyznać, że ostatni tom przygód Niny i Natalii podobał mi się najmniej, sama intryga, mimo, ze z ciekawym finałem, to jednak mnie nie wciągnęła. Sprawiała do tego wrażenie, że toczyła się jakby obok, a na plan pierwszy wysuwały się zdarzenia z przeszłości bohaterek. Wszystko to dawało wrażenie pewnej sztuczności, czy odklejenia od siebie obu tych wątków. 




wtorek, 3 lipca 2018

Sergio Olivotti - Zwierzoobjaśniarka. Wynalazek, który zmienił świat

TO NAJLEPSZA KSIĄŻKA, JAKĄ CZYTAŁAM. NIE LICZĄC „MISTRZA I MIAUGORZATY”.

PLAMKA WLAZŁKOCIŃSKA-NAPŁOTKIEWICZ




Zapomnij o przykrych nieporozumieniach między tobą a twoim zwierzęciem! Dzięki zwierzoobjaśniarce dowiesz się w końcu, o czym myśli pies, co interesuje kota, czego pragnie kura. Tajemniczy świat owiec, złotych rybek i karaluchów wreszcie stanął przed nami otworem.

Dzięki temu niezwykłemu wynalazkowi Jurij Gagaryb poleciał w kosmos, Frank Sinatra zaśpiewał z Pandą Minelli, a prezydent Eisenhauhauer i pan Nowak, przedstawiciel związku zawodowego listonoszy, zawarli historyczny 
rozejm! 





Wyobraźcie sobie wynalazek, który zrewolucjonizował świat - maszynę, która potrafi objaśniać myśli, uczucia i zachowania zwierząt. Wszystkie te chociażby kocie zagrywki staną się dla nas ludzi zupełnie jasne. I nie będziesz już miał problemów z odczytaniem tego, co chce ci powiedzieć koci ogon. Zwierzoobjaśniarka bowiem, bo o niej tutaj mowa wyjaśni ci wszystko:


Zaskoczeni? Takich zaskoczeń i ciekawostek ma dla ciebie ta innowacyjna maszyna bowiem uprości twoją komunikacją z ulubionym pupilem, czy odwiedzającymi cię zwierzakom - zarówno tym znanym nam bliżej, jak i tym mniej przyjaznym, jak karaluchy, czy pająki.

Zwierzoobjaśniarka to wynalazek, dzięki któremu życie wygląda zupełnie inaczej, a pewne znane nazwiska należy już czytać zupełnie inaczej: Pablo Bykasso to jeden z przykładów.

Czy jednak w dobie tak rozwiniętej komunikacji potrzeba nam również tych skomplikowanych maszyn, żeby dogadać się z własnym pupilem?


Wojciech Chmielarz - Farma lalek

Krotowice – miasteczko zagubione gdzieś w Karkonoszach. Jedenastoletnia Marta nie wraca do domu na noc. Policja rozpoczyna poszukiwania i szybko odnajduje pedofila, który przyznaje się do gwałtu i zabójstwa. Ale to tylko początek. Stare uranowe sztolnie kryją bowiem wiele tajemnic.

Dla komisarza Jakuba Mortki staż w Krotowicach miał być odpoczynkiem i spokojną chwilą na przemyślenie własnego życia. Zamiast tego będzie zmuszony szukać sprawcy makabrycznej zbrodni, której okrucieństwo przerasta wszystko, z czym do tej pory się spotkał.








Wojciech Chmielarz to kolejne do tej pory mało znane mi nazwisko polskiego autora powieści kryminalnych. Jako, że kryminały uwielbiam i z przyjemnością sięgam po autorów nie znanych mi do tej pory byłam również bardzo ciekawa, co zaoferuje mi ten autor.

Małomiasteczkowa - niczym w najnowszym przeboju Dawida Podsiadło - rzeczywistość - trochę senna, znana i zdawałoby się nudna. W taką rzeczywistość zostaje zesłany Jakub Mortka - warszawski śledczy, który jest tu teoretycznie w ramach specjalnego programu wymiany, praktycznie za karę. 
Tymczasem okazuje się, że małe miasteczko niedaleko Jeleniej Góry skrywa o wiele więcej tajemnic, niż mógłoby się wydawać. Obok siebie mieszkają tu również dwie społeczności - polska i romska, przy czym druga z nich staje się podejrzana o wszystko, co tajemnicze i sprzeczne z prawem. Czy to rzeczywisty winowajca, czy winnego należałoby szukać gdzie indziej?

Zaginięcie dziewczynki, która zostaje odnaleziona wraz ze zwłokami kobiet w pobliskiej kopalni, stanowi punkt wyjścia do śledztwa, które z dnia na dzień staje się coraz bardziej skomplikowane, a zbrodni i zagadek przybywa w tempie, które uniemożliwia określenie co z sobą się łączy, kto pociąga za sznurki, a kto prowadzonym śledztwem manipuluje.

Muszę przyznać, ze początkowo miałam dość mieszane uczucia co do lektury. Niby było ciekawie, coś tam się działo, jakieś niewiadome, zakulisowe ruchy, animozje narodowościowe i śledczy z Warszawy w samym środku... to jednak jakby czegoś brakowało, może trochę tempa? Może nagromadzenia zagadek, które powoduje, że nie można się oderwać? 
Jednak wraz z rozwojem akcji okazało się, ze autor potrafi zaskoczyć, a wszystko, co wydawać by się mogło błahe i bez związku w finale - bardzo dobrym - wskoczy na swoje miejsce i odegra przypisaną sobie rolę. Nie ukrywam, ze udało się autorowi mnie zaskoczyć. 
Z ciekawością sięgnę po kolejne książki Wojciecha Chmielarza. 

poniedziałek, 2 lipca 2018

Ilona Gołębiewska - Miłość ma twoje imię

Dwudziestopięcioletnia Anna Janowska mimo młodego wieku ma już za sobą niejedno bolesne doświadczenie. Prowadzi bardzo intensywne życie – jest psychologiem, pracuje jako terapeutka w poradni, udziela się w fundacji „Zdrowy Jaś”, występuje w zespole rockowym „Abradon”. Wszystko po to, by nie myśleć o przeszłości, z którą wciąż nie może się rozliczyć. Nie potrafi wyrzucić z pamięci bolesnych wspomnień i podjąć odważnych decyzji odnośnie własnej przyszłości.


Rodzinna tragedia sprzed lat całkiem zniszczyła jej sielankowe życie na wsi, gdzie wychowywała się, gdy była nastolatką. Nagła śmierć matki, ucieczka brata, wyjazd ojca za granicę – te doświadczenia zdeterminowały jej życiowe wybory i sprawiły, że przeprowadziła się do Warszawy. Opuszczona przez bliskich Anna musi sama radzić sobie w wielkim mieście. Towarzyszący jej codziennie strach, brak zaufania do samej siebie i do innych ludzi, ciągłe postrzeganie przyszłości w najczarniejszych barwach powodują, że nie potrafi cieszyć się życiem. Od zawsze nazywa siebie kobietą poszukującą, ponieważ szuka miłości, własnego miejsca na ziemi, satysfakcji z życia i klucza do zrozumienia własnych myśli i uczuć.

Gdy na jej drodze staje Michał Gebert, mężczyzna po przejściach i z dawno wyczerpanym limitem życiowych błędów i upadków, Anna wie, że już nic nie będzie takie jak przedtem. Czasem wystarczy jedno niespodziewane spotkanie, by wszystko zmieniło się nie do poznania...


Nie miałam do tej pory do czynienia z twórczością autorki. Byłam bardzo ciekawa spotkania z jej książką - nowością, która trafiła do mnie niedawno.

To opowieść przede wszystkim o młodej dziewczynie, z ogromnym bagażem doświadczeń za sobą. Anna straciła w młodości mamę, ojciec nie potrafiąc zaopiekować się dziećmi uciekł do pracy za granicę. Ukochany brat Seweryn także nie podjął się opieki nad młodszą siostrą. Targany wyrzutami sumienia, posądzając siebie o śmierć matki uciekł nie wiadomo dokąd, a przez lata w ogóle nie kontaktował się z młodszą siostrą. Anna wychowywana przez ukochaną ciotkę postanowiła realizować się w pomocy innym i została psychologiem. Po zakończeniu studiów zaczęła prace jako terapeutka, dodatkowo udzielając się w fundacji pomagającej chorym dzieciom. Jej jedynym hobby jest gra w zespole rockowym. 
Całkiem niespodziewanie, z dnia na dzień zostaje bez dachu nad głową i trochę wbrew sobie godzą się zamieszkać ze znajomą z fundacji w domu bogatego małżeństwa architektów, którzy w zamian za opiekę nad domem podczas ich nieobecności zapewniają kobietom mieszkanie.
Okazuje się, że mają oni również syna Michała. Michał to typowy przykład dziecka bogatych rodziców, które gdzieś po drodze się zagubiło, szukając swojego miejsca pośród alkoholu, narkotyków i szemranego środowiska. Rodzice są bezradni, Michał nie zgadza się na pomoc mu oferowaną, nie chce poddać się terapii.
Jak nietrudno się domyśleć tych dwoje połączy uczucie, a terapeutka Ania będzie musiała się zając pacjentem, który w jej sercu zajmuje szczególne miejsce.  Finał czeka nas może nie zaskakujący, ale przyjemny.

Moje odczucia po lekturze? Niestety mimo tego, ze książkę czytało się przyjemnie i autorka zadała sobie sporo trudu w doborze wątków pobocznych, które znacznie ubarwiają historię miłosną - mamy tutaj historie podopiecznych fundacji, problem z przyjaciółmi i tragiczną przeszłość, czy nawet epizody z policja w tle - to jednak sama historia jest boleśnie przewidywana, trącąca nudą i niestety to raczej historia dla młodych dwudziestolatek niż kobiet, które wczesną młodość mają już za sobą ;) Dla nich raczej nie będzie to podróż sentymentalna, tylko banalna opowieść ze znanym wcześniej zakończeniem.