wtorek, 15 listopada 2016

Zosia Cudny - Razem w kuchni przepisy do wspólnego gotowania z dziećmi

Bloga Zosi Make cooking easier znam od dawna, wielokrotnie próbowałam jej przepisów. Bloga odwiedzam regularnie przede wszystkim - oczywiście oprócz przepisów - żeby sobie popatrzeć na piękne zdjęcia, klimatyczne stylizacje, urokliwe ujęcia.
Od czasu, kiedy Zosia została mamą na blogu zaczęło pojawiać się więcej przepisów dla dzieci, a że sama jestem mamą bardzo ucieszyła mnie zapowiedź jej najnowszej książki z przepisami do wspólnego gotowania z dziećmi.
To, co urzeka to przede wszystkim piękno tej książki, jeżeli znacie bloga Zosi, wiecie czego się spodziewać, bo książka jest dokładnie w takim samym klimacie, a zdjęcia doskonale oddają klimat całej książki -proste, a jednocześnie piękne, bez zbytniej stylizacji i przekombinowania. Warto do niej zajrzeć nie tylko ze względu na przepisy można chociażby po to, bo nacieszyć oczy.


Autorka podzieliła książkę na następujące rozdziały:

Wstęp i wprowadzenie -Razem w kuchni
Przepisy na dobry początek dnia, czyli Śniadanie
Pomysły na dania do plecaka, czyli Witaj szkoło
Ambitne wyzwanie, czyli Nie lubię warzyw
Zupa to podstawa
Rozdział poświęcony napojom, czyli Mamo pić
Pomysły na Podwieczorek
Autorka zachęca również, by znaleźć Czas na piknik
Oraz serwuje dania na specjalne okaze Moje urodzinki
No i bonus Czas dla mamy







To, co według mnie najważniejsze to fakt, ze przepisy są proste, rzeczywiście nadające się do przygotowania z dziećmi lub dla nich przeznaczone oraz z dostępnych powszechnie składników. Niemożność przygotowania konkretnego przepisu ze względu na udziwnione/niedostępne łatwo składniki zawsze wzbudza we mnie frustrację. Owszem można kombinowac, zastępować, ale nie jest już to samo. Tutaj tego problemu nie ma, większość składników mamy mają najczęściej w swojej kuchni. Mama Zosia dobrze zna dziecięce potrzeby bowiem proponuje również całkiem sporo prostych słodkości i łakoci, które moim zdaniem najlepiej sprawdzają się w przygotowywaniu jedzenia razem z dziećmi. Autorka wychodzi również naprzeciw problemom matek borykających się z chociażby z problemami z dziećmi, które nie chcą jeść warzyw.
Jeżeli nie macie pomysłu na prezent dla jakieś mamy to idealna propozycja :) Polecam




"Razem w kuchni" to kolejna autorska książka Zosi Cudny, założycielki popularnego bloga kulinarnego Makecookingeasier.pl. Tysiące osób zagląda codziennie na jej stronę, by znaleźć tam inspirację i poznać nowe, ciekawe dania.

Tym razem popularna i lubiana przez internautów blogerka, ale także szczęśliwa mama małej Hani, kieruje swoją książkę do wszystkich rodziców, którzy nie tylko chcą, by ich dzieci jadły zdrowe posiłki, ale także pragną czerpać radość ze wspólnego ich przygotowywania. W tej przepięknie ilustrowanej książce czytelnicy znajdą mnóstwo prostych, a mimo to niebanalnych przepisów, które wzbogacą rodzinny jadłospis, a jednocześnie pozwolą na co dzień doświadczać bliskości i ciepła, jakie daje wspólne gotowanie i chwile spędzone przy stole w gronie najbliższych.





poniedziałek, 14 listopada 2016

Marcin Brykczyński i Artur Nowicki - Opowiem ci mamo, co robią statki oraz Statki - blok rysunkowy

Wspaniała książka dla najmłodszych fanów statków!


Najnowsza pozycja w popularnej serii „Opowiem ci, mamo”, narysowana z humorem przez Artura Nowickiego, tym razem pozwoli wam się wybrać w morską podróż i poznać bogaty świat najróżniejszych łodzi. Najmłodszych czytelników czeka wiele atrakcji. Zapraszamy na paradę żaglowców, do stoczni i portu. Pomóżcie uratować orkę, a lodołamaczom przepłynąć labirynt z kry. Poznajcie wielkich odkrywców i bądźcie świadkiem bitwy piratów. Ahoj, przygodo!


 „Opowiem ci, mamo, co robią statki” to znakomity prezent dla dzieci w wieku od 2 do 6 lat. Książka ćwiczy spostrzegawczość, ilustracje wzbogacają rymowane zagadki Marcina Brykczyńskiego, a sztywne kartki przetrwają wielokrotne przeglądanie.


Kolejną nowością wydawniczą, która umila nam jesienne wieczory jest najnowsza propozycja Naszej Księgarni z cyklu Opowiem ci mamo... Tym razem mama i tata rozwija swoje twórcze możliwości opowieściami o statkach. Tak, jak poprzednio duet autorstwa Marcin Brykczyński i Artur Nowicki sprawdza się rewelacyjnie :)


Razem z autorami najmłodsi czytelnicy poznają historię statków - jak wyglądały one kiedyś - na przykładzie modeli zamkniętych w butelkach. Żeby historia była pełna poznajemy też, jak budowane są statki, gdyż autorzy zabierają nas do stoczni. To, co wzbudza u nas zainteresowanie, to niewątpliwie przekrój kontenerowca i wielka bitwa piratów, której zdecydowanie nie mogło tutaj zabraknąć.




Oprócz wycieczek w swoistą historię żeglugi (której, według mnie super ukoronowaniem jest wycieczka palcem po retro mapie żeglarskiej) młodym czytelnikom zaproponowano również rejsy do Arktyki oraz sztorm. Doskonałym uzupełnieniem jest też poświęcenie stron żegludze śródlądowej - nieco zapomnianej, ale jakże interesującej, pokazujące maluchom wielowarstwowość środowiska. Tam, gdzie to możliwe, autorzy dokładają interesujące i edukacyjne ciekawostki - mamy tutaj budowę statku, łodzi oraz listę morskich zwierząt. Ostatnia strona to wisienka na torcie, czyli zbiór różnych statków i łodzi na pikniku :) 

Super propozycja dla starszych i młodszych. 

Od jakiegoś czasu, wraz z nową pozycją Opowiem ci mamo, pojawia się również połączony z nią tematycznie blok rysunkowy. Tak też było i tym razem. 
Artur Nowicki stworzył blok, od którego dorosłym ciężko było sie oderwać żeby dla dziecka zostało coś do zrobienia... Mamy tutaj bowiem wielorakie zadania, które dorosłych przenoszą w świat dzieciństwa, a dzieciom mimochodem fundują super edukacyjne zadania.  I tak dla przykładu mamy tu polecenia typu - dorysuj, połącz kropki, znajdź różnice, narysuj po śladach. Czyli wszystko to, co dzieci lubią najbardziej.
Fajnym pomysłem również jest zaproponowanie maluchom wyścigu dookoła świata w formie mini gry - mapy podobnej do tej w książce, tym razem jednak z dodatkowymi zdaniami. 

Ciekawe jest również to, że zdania są różnorakie i nadają się dla tych ciut starszych i tych trochę młodszych, a rodzice mogą dozować dzieciom rozrywkę wyrywając poszczególne kartki z bloku. Na każdej kartce - po drugiej stronie autor zamieścił mnóstwo okołotematowych ciekawostek, oprócz nich zostawił trochę miejsca na twórczość własną :) 


Polecamy - nie będziecie zawiedzeni! A duet pana Marcina i pana Artura należy do naszych ulubionych w tej serii.

czwartek, 10 listopada 2016

Katarzyna Bajerowicz - Drzewo

"Drzewo" to niezwykła książka – można ją oglądać strona po stronie, a po wyrwaniu kartek stworzyć układankę w rozmiarze XXL. Wówczas przed naszymi oczami wyrośnie wspaniały dąb, a na nim i obok niego (a nawet pod nim!) zobaczymy niezliczone gatunki zwierząt: ptaków, owadów, ssaków… Na odwrocie plansz składających się na ten obraz znajdziemy zadania do wykonania, mnóstwo ciekawostek przyrodniczych oraz pomysły na twórcze spędzenie czasu!

W tej pięknej książce-układance Katarzyna Bajerowicz łączy humor ze sporą dawką wiedzy, którą przekazuje w sposób najciekawszy z możliwych – poprzez wspaniałą zabawę!


Musze przyznać, ze w tym miesiącu wydawnictwo Nasza Księgarnia sprawiło swoimi nowościami ogromną radość najmłodszym swoim czytelnikom. To tak, jakby Mikołaj w tym roku przyszedł ciut wcześniej ;)

Pozycja, która oczarowała mamę i syna to "Drzewo", a właściwie myślę, że właściwszą nazwą dla niej byłby las, bo Drzewo to punkt wyjścia, główny bohater, ale książka oferuje całe mnóstwo ciekawostek okołodrzewnych ;)

Mamy tutaj zwierzęta różne - od tych najmniejszych robaków, poprzez ptaki aż do wielkich żubrów, mamy różne rodzaje drzew wraz z informacjami jak wyglądają ich liście, nasiona, owoce lub szyszki. Autorka zaproponowała też dużo ciekawostek dotyczących małych żyjątek, pokazuje najmłodszym jak wygląda cykl ich życia Najwięcej uwagi poświęca ptakom, możemy ich tutaj zobaczyć całe mnóstwo - tych żyjących w dziuplach, jak i w gniazdach. 




Do tego na osobnych stronach proponuje szereg zadań, które z wykorzystaniem darów lasu - w większości akurat na czasie, bo jesiennych, które  zaktywizują młodych czytelników. 


Bonusem jest możliwość pojedynczego wyjmowania stron z całości - idealne rozwiązanie na podróż - oraz ich poźniejsze ułożenie w układankę/puzzle XXL.



Musze przyznać, że tego typu książki u nas spotykają się z pozytywnym odzewem, syn z dużym zainteresowaniem z nich korzysta w tradycyjny lub czasem alternatywny sposób. W dobie ogromu bodźców, reklam, gadżetów, okazuje się, że nie zawsze standardowe rozwiązania książkowe zainteresują każdego młodego czytelnika. Czasem potrzeba czegoś więcej. Ta książka to idealne rozwiązanie!



poniedziałek, 7 listopada 2016

Kasia Dyna - Gospodyna


Czasem bardzo się nie chce, ale trzeba. Niekiedy się zachce, ale nie wiadomo jak. Zarówno tym, co mają dwie lewe ręce, jak i tym z głową na karku, przyjdzie z pomocą zaradnik domowy, który prosto, wdzięcznie i pociesznie podpowie, jak utrzymać w ryzach swoje cztery ściany. Chociaż moda na perfekcyjność przeminęła, to paniom i panom domu przyda się garść porad babci, mam, ciotek, wujków i innych krewnych oraz znajomych. Na dokładkę dostaniemy ciekawostki z lamusa i kuriozalne przepisy sprzed lat, na przykład dowiemy się o zbawiennym wpływie kiszonej kapusty na czystość dywanu. Nie zabraknie też receptur oryginalnych domowych wyrobów wszelkiej maści i użyteczności, a wszystko to ujęte w wyśmienitą formę graficzną, okraszone dowcipnymi kolażami i ilustracjami.

Bez nadęcia i ze swadą „Gospodyna” namawia, aby czasem pobawić się w dom.



Muszę przyznać, że nie jestem szaloną fanką poradników. Moje nastawienie co do nich jest raczej sceptyczne. Wszelkie złote rady nowoczesnych, wystylizowanych i perfekcyjnych pań domu uważam za zbyt wydumane i nie zawsze skuteczne. Wiem sprawdziłam kilka rozwiązań Małgorzaty Rozenek... i raczej tego nie powtórzę, bo straty były większe niż korzyści. 
Byłam bardzo ciekawa propozycji, myślę, że jednak trochę nietypowego, poradnika wydanego przez Naszą Księgarnię.



To, co przede wszystkim nasuwa się jako pierwsze to retro forma, nietypowy format i brak świecących kartek, wystylizowanych zdjęć itp. książka przypomina raczej znane mi z dzieciństwa retro elementarze niż modne poradniki. O ile może nie do końca jest to moja stylistyka, to muszę przyznać, że taka forma odpowiada mi dużo bardziej niż lansujące bardziej autorki niż zawartość książki dostępne na rynku.
Ci najważniejsze książka zawiera mnóstwo porad z różnych dziedzin życia:

-niezbędne utensylia
-katastrofa
-ale plama
-do garów
-grosz do grosza
-domowe czyścidła
-powabne lico
-na zdrowie 

Brzmi życiowo, prawa? I takie jest w 100%! Autorka radzi jak w przystępny sposób i co najważniejsze z dostępnych powszechnie składników poradzić sobie z wieloma domowymi problemami. 
Wszystkie rady i zalecenia są przeplatane "kuriozami z dawnych lat", które nieodzownie wywołują uśmiech na twarzy czytających.




Z dużą przyjemnością przeczytałam ten poradnik, który urzekł mnie przede wszystkim dostępnością, dobrymi pomysłami i życiowością rad w nich zawartych. Polecam tym początkującym i zaawansowanym, tym eko i fanom retro :)

niedziela, 6 listopada 2016

Czytaj PL - akcja z bezpłatnym dostępem do e-booków


12 książek, 16 miast, miliony czytelników – promocja czytelnictwa, jakiej nie było

Czytaj PL – największa na świecie akcja promująca czytelnictwo już wystartowała. Swoją skalą przebija pilotażowy projekt z zeszłego roku. Dzięki darmowym wypożyczalniom e-booków i audiobooków umieszczonym na 600 nośnikach w 16 miastach oraz szerokiemu wejściu w świat wirtualny Czytaj PL dotrze do milionów Polaków. Do czytelników trafi za darmo 12 tytułów autorstwa m.in. Stephena Kinga, Davida Lagercrantza i Jacka Dukaja.

Na ulicach polskich miast od dziś można spotkać darmowe wypożyczalnie e-booków i audiobooków. To wykorzystywane zazwyczaj w celach reklamowych citylighty na przystankach oraz plakaty. Na każdym z nośników znajduje się kod umożliwiający bezpłatne wypożyczenie książek. Do pobrania zachęcają hasła, m.in.: „Co byś zrobił, aby otrzymać dostęp do 12 bestsellerów za darmo?” czy „Ten kod QR nie rozczarowuje”. Ale to nie wszystko. Użytkownicy będą mogli dzielić się kodami ze swoimi znajomymi za pomocą aplikacji, czynnie angażując się w promowanie czytelnictwa. – Ubiegłoroczny pilotaż w 6 miastach pokazał, że znaleźliśmy sposób na przekonanie do czytania. To niebanalna forma, duża skala i tytuły zarazem dobre, jak i popularne. W tym roku Czytaj PL to nie tylko akcja w pełni ogólnokrajowa, ale i zorganizowana na niespotykaną gdziekolwiek indziej na świecie skalę – mówi Izabela Helbin, Dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego organizującego kampanię.

Kampania Czytaj PL jest innowacyjna nie tylko ze względu na swój zasięg i wykorzystanie przestrzeni miasta, ale także dzięki doborowi książek, wśród których znalazły się bestsellery i kultowe tytuły. Na kolekcję Czytaj PL składają się zarówno pozycje zaliczane do klasyki swoich gatunków, jak „Inne pieśni” Jacka Dukaja czy „Lśnienie” Stephena Kinga, jak i nowe tytuły, jak „Trawers” napisany przez Remigiusza Mroza, określanego mianem najgorętszego nazwiska polskiego kryminału, „Co nas nie zabije” Davida Lagercrantza, następcy Stiega Larssona,czy „Czerwony kapitan” Dominika Dana, na podstawie którego nakręcono film z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Na półce wirtualnej wypożyczalni znalazła się także biografia największego wizjonera XXI wieku Elona Muska i książki dla poszukiwaczy ciekawostek naukowych – „W rzeczy samej” Marka Miodownika, oraz dla miłośników języka polskiego i Pauliny Mikuły. Pulę dwunastu tytułów zamykają „Złodziejska magia”, czyli pierwsza część popularnej trylogii fantasy „Prawo millenium” Trudi Canavan, kultowy „Kajko i Kokosz. Szkoła latania”, popularna na całym świecie opowieść dla młodzieży o magicznym krześle stworzona przez Andrzeja Maleszkę oraz „Ósme życie” gruzińskiej pisarki Nino Haratischwili. – Osiem tytułów będzie dostępnych w dwóch wersjach, jako e-book oraz audiobook. Są wśród nich dwie superprodukcje, zrealizowane z rozmachem i nagrane z udziałem czołowych polskich aktorów. Po raz pierwszy w akcji udostępniamy również komiks – mówi Paweł Polański z platformy Woblink.com, współorganizatora akcji.

Aplikacja, za pomocą której można pobierać książki, została całkowicie zmieniona, użytkownicy mogą korzystać z wielu nowych funkcji. Obecnie do wypożyczenia wszystkich książek wystarczy jeden kod. Wprowadzona została także możliwość zaproszenia do akcji 5 znajomych i podarowania im dostępu do całej kolekcji. Aby skorzystać z darmowych książek należy ze sklepu App Store lub Google Play pobrać aplikację Woblink i przejść do zakładki Czytaj PL. Następnie można już skanować kody QR dające darmowy dostęp do konkretnych książek. Czytaj PL trwa od 2 do 30 listopada. Lokalizator darmowych wypożyczalni e-booków można znaleźć na stronie www.czytajPL.pl

Organizatorzy: Krakowskie Biuro Festiwalowe jako operator programu Kraków Miasto Literatury UNESCO oraz platforma Woblink.com

Wydawcy: Audioteka, Filia, Galeria Książki, Karakter, Media Rodzina, Prószyński i S-ka, Sound Tropez, Świat Książki, Wydawnictwo Literackie, Wydawnictwo Otwarte, Znak, Czarna Owca

Miasta partnerskie: Częstochowa, Gdańsk, Katowice, Poznań, Toruń, Wrocław

Pozostałe miasta biorące udział w akcji: Warszawa, Łódź, Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Białystok, Lublin, Rzeszów, Sosnowiec, Szczecin

Partner: Instytut Książki


Patronat medialny: Lubimy Czytać

czwartek, 3 listopada 2016

David Baldacci - Pierwsza dama






Kiedy dwunastoletnia bratanica pierwszej damy Stanów Zjednoczonych, wraca z urodzinowego przyjęcia, w jej rodzinnym domu dochodzi do tragedii. Dziewczynka zostaje porwana, a jej matka ginie z rąk napastników.

Na osobistą prośbę małżonki prezydenta dyskretne śledztwo rozpoczynają byli agenci Secret Service, Sean King i jego partnerka, Michelle Maxwell. Brutalne porwanie odsłania ciąg ponurych zdarzeń sięgających w daleką przeszłość prezydenta i jego małżonki, a także głęboko skrywaną tajemnicę pierwszej damy.





To jak się dowiedziałam zaglądając na lubimy czytać dopiero czwarta z serii Michelle Maxwell i Sean King (nazwiska głównych bohaterów). I pierwszy mój zarzut co do tej powieści- rozpoczęcia akcji gdzieś w środku wątku, został obalony. Bo zdecydowanie początek to najsłabszy element całości. 
Po mało obiecującym początku nie spodziewałam się, że mnie ta powieść spektakularnie zaskoczy, ciężko było mi wdrożyć się w akcję, wciągnąć i zrozumieć wątki, które były kontynuacją poprzednich powieści. Jak już to mi się udało książka zaskoczyła mnie parokrotnie.

Musze przyznać, ze wraz z odkrywaniem kolejnych tajemnic przez parę detektywów w mojej głowie rozgrywały się coraz to nowe scenariusze z coraz to nowymi możliwymi zakończeniami. Tymczasem autor zaskakiwał po raz kolejny i okazywało się, że moje scenariusze są jednak inne niż jego...

To, co najbardziej rzuca się w oczy i składnia do gorzkich refleksji to świat brudnej amerykańskiej - chociaż myślę, ze nie tylko- polityki. Okazuje się, że postać Franka Underwooda - bezkompromisowego polityka, którego mogliśmy poznać w bardzo dobrym serialu House of Cards nie jest w żadnej mierze przesadzona, a świat, w którym rozgrywa się walka o przysłowiowe stołki jest brutalny, bezkompromisowy i niestety nie ma tam miejsca na prawdę i uczciwość. Liczy się tylko wygrana i otrzymanie się jak najdłużej na już zdobytej pozycji. Bez sentymentów.
Zastanawia tylko, czy takim człowiekiem trzeba się urodzić, czy życie skłania do tego, by nim zostać.

Cała powieść miała swoje lepsze i gorsze strony - momentami akcja zwalniała, kilkoro bohaterów niepotrzebnie moim zdaniem się pojawiło, to jednak muszę przyznać, że cała fabuła, para głównych bohaterów - byli agenci secret service - Michelle Maxwell i Sean King, włączenie do głównego wątku prywatnych wątków z ich życia spowodowało, że książkę czyta się bardzo dobre, chociaż chyba wolałabym zacząć od pierwszego tomu. Tym niemniej na pewno będę szukać kolejnych, z nadzieją, ze okażą się tak samo dobre lub lepsze niż ten tom. 




środa, 2 listopada 2016

Martin Suter - Montecristo


Martin Suter – jeden z najlepszych współczesnych pisarzy szwajcarskich
Aktualny, trzymający w napięciu thriller ze świata bankowców, maklerów giełdowych, dziennikarzy i polityków – oto tajemniczy scenariusz brzemiennego w skutki skandalu finansowego.

Jonas Brand, wideoreporter programu lifestylowego, jedzie pociągiem z Zurychu do Bazylei. Ktoś zwalnia hamulec bezpieczeństwa. Człowiek na torach! Dlaczego Paolo Contini, młody, mający szczęśliwą rodzinę, bystry makler, popełnił samobójstwo?

Niespełna trzy miesiące później w ręce Jonasa trafiają dwa banknoty stufrankowe z identycznym numerem seryjnym – oba prawdziwe. Czy to może mieć związek z samobójstwem Continiego? Jonas postanawia zostać dziennikarzem śledczym, nie spodziewając się, jak zdumiewające fakty odkryje i dokąd zaprowadzą go własne poszukiwania.

Wyobraź sobie, ze jesteś dziennikarzem, którego kariera nie rozwinęła się spektakularnie, a reportaże, które przygotowujesz są raczej sprawozdaniami z towarzyskich eventów niż przygotowanymi w napięciu materiałami o aferach i skandalach... Wyobraź sobie, ze znajdujesz dwa banknoty z jednakowym numerem serii, a autentyczność obu potwierdza bankowy ekspert. Zaczynasz śledztwo w poszukiwaniu prawdy.
Tymczasem okazuje się, że ktoś włamuje się do twojego mieszkania, a osoby, którym powiedziałeś o swoim odkryciu albo zostają zwolnione z pracy, albo co gorsza giną...czy dalej będziesz walczyć o materiał życia, czy w obawie o własne życie zdecydujesz się na kompromis?

Nie zdradzę, jakie rozwiązanie wybrał nasz główny bohater- Jonas Brand, napisze tylko, że to nie będzie jedyny dylemat, z którym przyjdzie mu się zmierzyć. 

Co najciekawsze w powieści to przedstawienie świata szwajcarskiej finansjery z bliska, wielki świat jeszcze większych pieniędzy okazuje się być, w tak "poprawnym" kraju jak Szwajcaria tak samo popsuty i zatruty, jak w każdym innym państwie na świecie. Kraj słynący z precyzji i dyskrecji po prostu lepiej/skuteczniej/brutalnej, choć w rękawiczkach stara się swoje błędy ukryć.
A pewne tajemnice są zbyt duże i zbyt niebezpieczne, żeby ujrzały światło dzienne. Tym samym średniej klasy dziennikarz w swoim zamiłowaniu do poszukiwania prawdy nie może stać się słabym ogniwem.

Sama powieść z gatunku thriller niestety w swoim wykonaniu jest już dużo gorsza, bo o ile owszem autorowi udało się mnie parokrotnie zaskoczyć, pojawiło się kilka dobrych pomysłów oraz ciekawych bohaterów, to niestety powieść nie trzymała w napięciu tak, jakby można byłoby się tego spodziewać po szumnych zapowiedziach. Momentami akcja toczyła się zbyt powoli, żeby nie powiedzieć trącała nudą. A szkoda, bo spodziewałam się po niej naprawdę dużo, a i sam pomysł był innowacyjny i autor wprowadzając trochę szybsze tempo miałby szansę stworzyć thriller unikalny. Tak w ostatecznym rozrachunku dla mnie wyszło dość przeciętnie. Niestety.