Warszawska Saska Kępa i piękne plenery Kazimierza Dolnego. Marta, młoda, ambitna kobieta, za nic nie chce powielać losów swoich rodziców i rodzeństwa. Wie, czego chce, i odważnie realizuje plany. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się Janusz – mężczyzna, który niebawem ma wziąć ślub… Czy miłość tych dwojga ma szansę na szczęście? I czy zakochana kobieta ma prawo oddzielić ojca od córki?
Nadwiślańskie serca to opowieść o tym, że czasem rzeczy najistotniejsze są tak blisko, że ich nie dostrzegamy. To książka o potędze miłości, również tej dojrzałej, o sile przyjaźni i niepotrzebnych stereotypach.
To moje drugie spotkanie z twórczością tej mało znanej i popularnej autorki. A szkoda, bo historie przez nią opowiadane uciekają od schematów, traktując o relacjach nie zawsze oczywistych, ale dużo bardziej realistycznych, niż u większości poczytnych autorek.
Tym razem autorka splata losy młodej studentki, która przed nijakością życia w rodzinnym Kazimierzu ucieka na studia do warszawy, nie chcą powielać nudnego schematu życia swoich rodziców i sióstr oraz bogatego biznesmena, któremu wydaje się, że jest szczęśliwy... Przed alty zakochany pięknej Dorocie całe życie podporządkował swojej miłości, decydując się na zastąpienie Julce córce kobiety ojca. Od pewnego czasu druga z tych ról stała się dla niego dominująca...
Ich przypadkowe spotkania zwiastują zmiany w życiu obojga, pewnego dnia bowiem okazuje się, że są sąsiadami..
Historia znajomości tych dwojga oczywiście zakończy się happy endem, jednak droga do niego będzie dość długa. Dokładając niepokorną dziewczynkę, która króluje w sercu Janusza autorka skomplikuje wzajemne ich relacje coraz bardziej...
Jednak, a może nawet całe szczęście to nie będzie jedyny wątek, któremu autorka poświęci dużo uwagi.
Znajdzie się tutaj również miejsce dla niewidomej przyjaciółki Marty - Agaty oraz jej zmaganiom i walce o pracę i miłość... Czy tej silnej kobiecie uda się udowodnić, że tak jak jej rówieśnicy ze studiów zasługuje na pracę marzeń, której nikt ze względu na jej ograniczenia nie chce jej dać?
Czy znajdzie mężczyznę, który pokocha ją wraz z jej ograniczeniem?
Ta powieść to również wątek miłości sprzed lat.. tak wielkiej, że przypadkowe spotkanie na kazimierskim rynku dawnej znajomej, spowoduje zmiany także w życiu ojca Janusza... Piękny motyw, pokazujący, że zawsze jest pora na szczęśliwe zakończenia.
To powieść o zmianach, ważnych decyzjach i ich konsekwencjach, to w końcu powieści o szczęśliwych happy endach, o które trzeba zawalczyć.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black Publishing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black Publishing. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 kwietnia 2020
niedziela, 12 stycznia 2020
Katarzyna Archimowicz - Dwie twarze Ioany
„Słuchał jej z zapartym tchem i pojąć mu było trudno, że tak się mogły pleść ludzkie losy. Toż to opowieść na scenariusz filmowy. I ucieczka z okupowanego kraju, i ratunek na obczyźnie, pożar i śmierć w płomieniach, narzeczeństwo i zdrada, śmierć kochanki, wyobcowanie, odrzucenie, brak tożsamości…”
Pewnego dnia życie Ioany znacząco zmienia swój bieg. Zdradzona, nieakceptowana, pogardliwie nazywana polską dziedziczką, opuszcza rodzinną wieś w Rumunii, by poszukać własnego miejsca na ziemi. Los prowadzi ją do Polski, kraju przodków, który nie przyjmuje jej jednak gościnnie. Bezdomna, bezrobotna i okradziona, wszelkimi siłami walczy o przetrwanie na emigracji. Czy uda jej się odbudować swoje życie? Ile uprzedzeń będzie musiała pokonać, by pośród obcych ludzi znaleźć przyjaźń, a może nawet miłość? I jak odpowie na najważniejsze życiowe pytanie – czy jej dusza jest rumuńska, czy polska?Wspaniała powieść o życiowych zakrętach i rodzącym się uczuciu. Mądra, wzruszająca, miejscami zabawna, a przede wszystkim porywająca historia bohaterki, którą pokocha każda czytelniczka.
To taka trochę magiczna historia...
Ona potomkini uciekającej w wojennej zawierusze polskiej szlachcianki... On potomek sąsiadów tej szlachcianki.. Oboje znajdujący się w zupełnie innym miejscu niż ich przodkowie - zarówno geograficznie, jak i materialnie - spotykają się przypadkiem...
Odkrycie prawdy o losach i przodków połączy ich już na zawsze. Prawda ta okaże się być zupełnie inna niż wszyscy sądzili.
Ioanna mieszka wraz z ukochaną babcią w Rumunii, gdzie żyje tak naprawdę z dnia na dzień. Sierota, która od zawsze poszukuje swojego miejsca na świecie, dziewczyna, której od dziecka wpajano wielką miłość do kraju przodków, mentalnie nie przynależy tak naprawdę nigdzie. Kiedy odkrywa zdradę narzeczonego, a wyjazd do pracy do Wielkiej Brytanii okazuje się nieaktualny, postanawia wyjechać do Polski, poznać rodzinne strony prababki, zarobić i skonfrontować marzenia i tęsknotę babć z rzeczywistością.
On ma za sobą rozwód i wielki sukces zawodowy, który pozwala wieść mu dość luksusowe, ale jednak puste życie. Los splecie losy tych dwojga zderzając ze sobą dwa jakże odmienne światy. Ona walczy o każda złotówkę, żeby przeżyć, on dopóki jej nie spotkał wydawało się, że ma wszystko...
Sama historia miłosna trąci momentami banałem - bogaty książę i uboga księżniczka, ale jak się do tego dołoży dość zagmatwaną przeszłość obydwu rodzin, tajemnice z przeszłości, inne życie obojga, muzykę, taniec i miejsca akcji otrzymuje się z tego całkiem zgrabną całość, którą czyta się przyjemnie, a w lekturze nie przeszkadza nawet ogromna naiwność głównej bohaterki ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
